Wśród nich dostrzegł kilka znajomych twarzy, ale nikogo na tyle bliskiego aby podchodzić. Część z nich lekko już nadgryzionych zębem czasu i wtedy zobaczył ją.
Twarze nadgryzione zębem czasu? Niezbyt zręczne to sformułowanie. Naznaczone upływem czasu, może twarze, po których widać było upływ czasu...
Ale to nie samo piękno przyciągało wzrok, lecz coś głębszego: niewytłumaczalne napięcie, aura, którą wokół siebie roztaczała.
"Ale" na początku zdania to błąd w tekście literackim. Możesz go używać w dialogach jako forma stylizacji językowej, lecz nie w narracji. Po drugie: to dosyć krótkie zdanie, które zaczynasz spójnikiem przeciwstawnym, po czym rozdzielasz spójnikiem przeciwstawnym.
Jestem wielką fanką długich opisów, lecz przyznam, że z Twoimi mam pewien... problem. Nie mówię, iż wszystkie są złe, aczkolwiek podczas lektury miałam silne wrażenie, iż próbujesz opisać bogato bohaterkę (super, uwielbiam), jednocześnie nie mając do końca pomysłu na to, jak to opisać.
Pozwolę to sobie wyjaśnić na przykładzie poniżej:
Była ubrana w prostą, lecz niezwykle elegancką czarną sukienkę, która idealnie podkreślała jej zgrabną sylwetkę. Materiał układał się na niej miękko, jakby stworzono go dokładnie z myślą o jej proporcjach. Sukienka była dopasowana, sięgająca tuż przed kolano, z lekko asymetrycznym dekoltem, który dodawał jej wyrafinowania i trudnej do nazwania subtelnej drapieżności. Czarne, lekko połyskujące rajstopy nadawały całości gładką linię, elegancką, ale nie przesadzoną.
Na stopach miała klasyczne czarne szpilki z czerwonymi podeszwami — i Łukasz od razu, bez zastanowienia, rozpoznał charakterystyczną linię Louboutina.
Czym jest prosta i niezwykle elegancka sukienka? Co składa się na tę eleganckość? Potem piszesz, że "idealnie podkreślała jej zgrabną sylwetkę", po czym w sumie nieco powtarzasz informację w tym samym akapicie, pisząc, iż materiał układał się na niej miękko, a sukienka była dopasowana.
Nie rozumiem też, czemu wpierw piszesz, że podkreśla sylwetkę, potem przechodzisz do tego, że sięga przed kolano, a potem, że asymetryczny dekolt dodaje jej wyrafinowania, po czym znowu wracasz w dół. Trochę to niekonsekwentne.
Przy okazji: bardzo nadużywasz słowa "jej" oraz skąpisz przecinków. Nie tylko w tym fragmencie. Stawiasz "się" na końcu zdania, co zazwyczaj uznawane jest za błąd. Nadużywasz również pauzy, zwłaszcza przy dialogach. A przy okazji odnoszę wrażenie, acz mogę się mylić, iż źle używasz spójników przeciwstawnych. Przykładowo:
Ruch był leniwy, ale rytmiczny — niemal hipnotyczny.
Używasz spójnika przeciwstawnego, tylko w sumie... po co? Czy ruch leniwy jest przeciwstawny względem rytmicznego? Moim zdaniem jest wręcz na odwrót.
Tyle z technikaliów. Odnosząc się do samej historii:
1. Postać Pauliny jest ciekawie poprowadzona. Pomijając aspekty techniczne, podoba mi się ta nutka tajemnicy, jaka dookoła niej została wykreowana. Niby od początku wiadomo, do czego będzie to zmierzało, ale dalej mi się to podoba. Przyjemne, umiejętne wykorzystanie archetypu.
2. Z jednej strony rozumiem oszczędzenie dialogów z innymi postaciami, z drugiej: spłyca to wykreowany świat. Kiedy dialogi ograniczają się tylko do dwójki protagonistów, to oczywiście historia jest bardziej skupiona na nich, ale jednocześnie świat to tylko tło. Co jest o tyle problematyczne, że do tej historii mi to zwyczajnie nie pasuje.
3. Budowanie napięcia jest bardzo przyjemne. Nie wiem, czy ten ostatni dialog nie rozwija się nazbyt szybko, lecz poza tym dobrze się bawiłam w miarę tego, jak Paulina bawiła się Łukaszem. Co z kolei przenosi mnie do ostatniego punktu...
4. Postać Łukasza jest dla mnie absolutnie nijaka. Pomijając aspekty techniczne (chodził od liceum, miał nauczyciela XYZ, koleżankę ABC), nie potrafię o nim nic powiedzieć. Czy to był celowy zabieg, mający na celu uwydatnienie postaci Pauliny?
Cóż, tyle ode mnie! Ogółem lekturę oceniam pozytywnie, bawiłam się dobrze mimo mankamentów, a na przyszłość życzę połamania wirtualnego pióra!
@rampamparam
"Czy autor pochodzi z Sądecczyzny?" -powiedzmy, że spędził tam długie lata i z sentymentem w tamte strony, średnio dwa razy w roku tam bywa. Owa linia numer 1 niezmiennie kursuje na tej samej trasie i miałem przyjemność jako szczeniak ową przyczepą się przemieszczać ( wraz z ciotką, pamiętam jak wracaliśmy trzy przystanki wstecz, bo był popsuty przycisk w niej).
Czy to się mogło wydarzyć? Zdania będą podzielone, jedni powiedzą tak, drudzy inaczej, aczkolwiek pamiętam fakt z tamtych lat, jak grupa rozwydrzonych , podchmielonych nastolatków w podobny sposób zachowała się w stosunku do konduktorki osobowego składu. Ta zgłosiła to jednak do SOK, a tamci na milicję, a czy sprawców haniebnego czynu złapano? Nie śledziłem wtedy losów tego występku.
Pozdrawiam i dziękuję za komentarz.
Czy autor pochodzi z Sądecczyzny?
Zastanawia mnie czy taka historia mogłaby się wydarzyć w tamtych czasach. Czy młodzież mogła być tak wyzudana żeby wystartować w czymś takim do starszej kobiety.
Myślę, że kontynuowanie tej serii nie ma najmniejszego sensu.
Zero zainteresowania, jeden komentujący i proszący o 11 część na innym portalu.
Słowem ma powodzenie niczym tramwaj w Boże Narodzenie.
Zastanawiam się czy nie skasować tego odcinka, pozostanie taką sierotą
Planuje nie tyle kontynuować serię, co losy tych postaci. Mam pewne pomysły na opowiadania z ich udziałem ( zwłaszcza jesli chodzi o poznane w niej nauczycielki).
Kolejna historia za mną… masz jak najbardziej pomysły ciekawe - choć akcja jest nie do końca rozbudowana…
Może i warto było tak zastawić - zastanawiam się teraz i chyba jednak brakuje takiej małej kropki nad i
Dzięki i pozdrawiam
Cała historia jest dość ciekawa… czy oryginalna? Może tylko trochę…
Happy End trochę spodziewany, a trochę nie do końca.
Trochę zgubiłam się w tym zamieszaniu czasem, ale ok jeśli taka była Twoja wizja @valkan
Hmmm umiesz ciekawie opisywać koleje ludzkiego losu co mnie osobiście cieszy, bo nie trafiłam na wielu, którym by się tak udawało.
Tak - postanowiłam przeczytać Twoje opowiadania nie wiem jeszcze czy ponownie czy pierwszy raz, ale ciągnie mnie do tego😉
Każdy w życiu patrzy swoimi oczami na to co przed nim, za nim i w głowie…
Świat jest zlepkiem i niby każdy stara się próbować go opisywać, ale jak zwykle oczy jednego widzą zawsze inaczej
Trzy punkty widzenia na tą samą historie a jednak tak różne…
Czekam na więcej, bo chciałabym zobaczyć jak pokażesz to dalej.
Widzę jak wnosisz w każdej z odsłon swoje przemyślenia na testy i tematy życia.
@W_ja Być może kiedyś opublikuję pełną wersję "Drogi" choć wciąż uważam, że mimo pewnych niedociągnięć i niezbyt udanych cięć, wersja opublikowana jest lepsza.
@Hart61 „życie to nie teatr” - Tejot niezmiernie często odnosi wrażenie, że znaczna część homo sapiens o tym zapomina, ubiera maski, gra, udaje, a przez to... nigdy tak naprawdę nie żyje i nigdy nie dowie się, kim jest.
@W_ja po prostu dziękuję za ciepłe słowa i mam nadzieję, że udało się wynagrodzić niedosyt po „Kostce lodu”.
@Agnessa może cię zaskoczę, ale od początku Tejot wychodził z założenia, że Jagoda nie ma być postacią „do lubienia” ani tym bardziej pozbawioną wad, lecz kimś, w miarę możliwości prawdziwym, ze wszystkimi tego konsekwencjami.
Wiele przemyśleń przychodzi i wiele przemyśleń zostaje…
Szkoda, że jak mówisz musiałeś skracać… podejrzewam, że w wersji dłuższej jeszcze więcej czaru i uroku w tym by było…
Dzięki - nie wiem czemu uważacie to za długi tekst… połknęłam go w chwile i na możliwość oceny znów muszę czekać 😉
Lubię cykl Jagody - poważnie mówiąc każda część daje możliwość wejścia w jej odczucia i życie… bo tak jak Tinder daje zobaczyć jej zachowawczość tak tutaj szukając siebie otwiera ją najbardziej niż człowiek by się mógł spodziewać. @Tejot jak zawsze dałeś coś o czym będę myśleć przez długi czas
Przeczytane za jednym posiedzeniem (znaczy poleżeniem 😉 ), choć nie bez zawahania w paru momentach. Nie wiem, czy to celowe działanie, @Tejocie, ale jak dla mnie Jagoda w kilku momentach przekracza tutaj cienką granicę, dzielącą silną, niezależną, samoświadomą kobietę (ale taką prawdziwą, a nie tę z hasełek partii politycznych, która w prawdziwym życiu potrafi sama najwyżej kota nakarmić - hejty leco za 3...2...1...) od złośliwie pretensjonalnej bździągwy. Niemniej urok całego opowiadania sprawił, że nawet w chwilach bycia najbardziej antypatyczną kredką w piórniku Jagoda mimo wszystko daje się... może nie lubić, ale zrozumieć już tak. Czy natomiast zrozumie ją Dawid (a zwłaszcza ona sama 😛 ), to inna sprawa i czekam, by się o tym przekonać.
Własnie tak z kuzynką spędzaliśmy wakacje ... Ona miała chłopaka a i tak uprawialiśmy regularny seks .. Trwało to bardzo długo... około 10 lat ... Zaczęliśmy jako nastolatki a zakończyliśmy nasz układ gdy ona miała męża i dziecko ..
@Tejot dziękuję za Twoje niezmienne wsparcie. Jest właśnie tak jak napisałeś. Takie odcinki jeszcze będą - z punktu widzenia fabuły istotne, pozwalające lepiej poznać bohaterkę, ale bez "momentów". Z drugiej strony to przewrotne, bo dość porządnie go sprała a on potem musiał ją jeszcze przytulać i uspokajać.
Tejot już nie będzie się rozpisywał o zaskakiwaniu bo w twoim @AlexFenriss przypadku, to stan permanentny (i tak mi dobrze, tak mi rób), powiem za to coś innego:
Cykle mają to do siebie, że zdarzają się części, które napisane być muszą, nawet niejako wbrew autorowi. Po lekturze mam wrażenie, że taka dokładnie jest część XVI - absolutnie niezbędna dla całości, ale nie do końca łapiąca się w twoje naturalne rejestry twórcze.
Lubię tę serię. Fajny pomysł i daje duże możliwości w doborze partnerek i partnerów. Czekam z niecierpliwością na kolejny odcinek. W tym opowiadaniu zabrało mi opisu penetracji cipki Janiny penisem jednego z bohaterów, dlatego ocena tylko dobra.
Lubię wracać do tego tekstu co jakiś czas..
Nadal boskie 😉 zwłaszcza, że czytam obie ciągiem….
Szkoda, że każe mi czekać 20-25 min z oceną… wychodzi, że za szybka jestem 😉
A tak serio to naprawdę lubię ten cykl i dzięki wielkie za niego 😉
@Agnessa_Novvak
Mówimy chyba o odcinku "Bez pardonu", a tam jasno we wstępie określam co i jak. Sam, jako to ja ostrzegam i w tej bajce do nie mam sobie nic,,,
BDSM jeżeli jest akceptowlne przez obie strony. Nie ma mnie. Znikam. Nie mój klimat, nie moje małpy.
Dlatego też jestem zdania, dawać do moderacji teksty z zaznaczeniem że to jest ostre.
Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich. Decydując
się na wejście na strony serwisu Pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.
Pliki cookies i polityka prywatności
Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO).
Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich
danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze mnie ze stron internetowej lub serwisów oraz innych
parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych i w celach analitycznych.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w regulaminie serwisu.
Nadalia · 28 kwietnia 2026 · "Wilczyca (I-II)"
Twarze nadgryzione zębem czasu? Niezbyt zręczne to sformułowanie. Naznaczone upływem czasu, może twarze, po których widać było upływ czasu...
"Ale" na początku zdania to błąd w tekście literackim. Możesz go używać w dialogach jako forma stylizacji językowej, lecz nie w narracji. Po drugie: to dosyć krótkie zdanie, które zaczynasz spójnikiem przeciwstawnym, po czym rozdzielasz spójnikiem przeciwstawnym.
Jestem wielką fanką długich opisów, lecz przyznam, że z Twoimi mam pewien... problem. Nie mówię, iż wszystkie są złe, aczkolwiek podczas lektury miałam silne wrażenie, iż próbujesz opisać bogato bohaterkę (super, uwielbiam), jednocześnie nie mając do końca pomysłu na to, jak to opisać.
Pozwolę to sobie wyjaśnić na przykładzie poniżej:
Czym jest prosta i niezwykle elegancka sukienka? Co składa się na tę eleganckość? Potem piszesz, że "idealnie podkreślała jej zgrabną sylwetkę", po czym w sumie nieco powtarzasz informację w tym samym akapicie, pisząc, iż materiał układał się na niej miękko, a sukienka była dopasowana.
Nie rozumiem też, czemu wpierw piszesz, że podkreśla sylwetkę, potem przechodzisz do tego, że sięga przed kolano, a potem, że asymetryczny dekolt dodaje jej wyrafinowania, po czym znowu wracasz w dół. Trochę to niekonsekwentne.
Przy okazji: bardzo nadużywasz słowa "jej" oraz skąpisz przecinków. Nie tylko w tym fragmencie. Stawiasz "się" na końcu zdania, co zazwyczaj uznawane jest za błąd. Nadużywasz również pauzy, zwłaszcza przy dialogach. A przy okazji odnoszę wrażenie, acz mogę się mylić, iż źle używasz spójników przeciwstawnych. Przykładowo:
Używasz spójnika przeciwstawnego, tylko w sumie... po co? Czy ruch leniwy jest przeciwstawny względem rytmicznego? Moim zdaniem jest wręcz na odwrót.
Tyle z technikaliów. Odnosząc się do samej historii:
1. Postać Pauliny jest ciekawie poprowadzona. Pomijając aspekty techniczne, podoba mi się ta nutka tajemnicy, jaka dookoła niej została wykreowana. Niby od początku wiadomo, do czego będzie to zmierzało, ale dalej mi się to podoba. Przyjemne, umiejętne wykorzystanie archetypu.
2. Z jednej strony rozumiem oszczędzenie dialogów z innymi postaciami, z drugiej: spłyca to wykreowany świat. Kiedy dialogi ograniczają się tylko do dwójki protagonistów, to oczywiście historia jest bardziej skupiona na nich, ale jednocześnie świat to tylko tło. Co jest o tyle problematyczne, że do tej historii mi to zwyczajnie nie pasuje.
3. Budowanie napięcia jest bardzo przyjemne. Nie wiem, czy ten ostatni dialog nie rozwija się nazbyt szybko, lecz poza tym dobrze się bawiłam w miarę tego, jak Paulina bawiła się Łukaszem. Co z kolei przenosi mnie do ostatniego punktu...
4. Postać Łukasza jest dla mnie absolutnie nijaka. Pomijając aspekty techniczne (chodził od liceum, miał nauczyciela XYZ, koleżankę ABC), nie potrafię o nim nic powiedzieć. Czy to był celowy zabieg, mający na celu uwydatnienie postaci Pauliny?
Cóż, tyle ode mnie! Ogółem lekturę oceniam pozytywnie, bawiłam się dobrze mimo mankamentów, a na przyszłość życzę połamania wirtualnego pióra!
Nadalia · 28 kwietnia 2026 · "Służka Krwi i Księżyca (I) – Echo Tańca"
@Tejot Oesu, przepraszam, że tak późno odczytuję, ale ten system komentarzy jest tutaj jakiś nieintuicyjny dla mnie.
Dziękuję za miłe słowa raz jeszcze i łączę się w barokowym bólu! Mam nadzieję, że kolejne części będą dla Ciebie równie miłą (albo i milszą?) lekturą!
Odnosząc się do Ione: to ta autorka cyklu Demonica? Wolę dopytać, żeby się nie okazało, że znalazłam zupełnie inną Ione!
jamer106 · 28 kwietnia 2026 · "Starszych pań seksualne przygody (SPSP) "Janina - przyczepa""
@rampamparam
"Czy autor pochodzi z Sądecczyzny?" -powiedzmy, że spędził tam długie lata i z sentymentem w tamte strony, średnio dwa razy w roku tam bywa. Owa linia numer 1 niezmiennie kursuje na tej samej trasie i miałem przyjemność jako szczeniak ową przyczepą się przemieszczać ( wraz z ciotką, pamiętam jak wracaliśmy trzy przystanki wstecz, bo był popsuty przycisk w niej).
Czy to się mogło wydarzyć? Zdania będą podzielone, jedni powiedzą tak, drudzy inaczej, aczkolwiek pamiętam fakt z tamtych lat, jak grupa rozwydrzonych , podchmielonych nastolatków w podobny sposób zachowała się w stosunku do konduktorki osobowego składu. Ta zgłosiła to jednak do SOK, a tamci na milicję, a czy sprawców haniebnego czynu złapano? Nie śledziłem wtedy losów tego występku.
Pozdrawiam i dziękuję za komentarz.
rampamparam · 28 kwietnia 2026 · "Starszych pań seksualne przygody (SPSP) "Janina - przyczepa""
Czy autor pochodzi z Sądecczyzny?
Zastanawia mnie czy taka historia mogłaby się wydarzyć w tamtych czasach. Czy młodzież mogła być tak wyzudana żeby wystartować w czymś takim do starszej kobiety.
rampamparam · 28 kwietnia 2026 · "Starszych pań seksualne przygody (SPSP) "Janina - przyczepa""
@Joystick Właśnie fajnie że tego nie było bo dzięki temu nie jest takie jak wszystkie.
jamer106 · 28 kwietnia 2026 · "Dwa serca, dwa smutki (I) "Pięć dni wojny""
Myślę, że kontynuowanie tej serii nie ma najmniejszego sensu.
Zero zainteresowania, jeden komentujący i proszący o 11 część na innym portalu.
Słowem ma powodzenie niczym tramwaj w Boże Narodzenie.
Zastanawiam się czy nie skasować tego odcinka, pozostanie taką sierotą
Hakdak · 27 kwietnia 2026 · "Iza i Tomek (XIX)"
Tak mi teraz przyszło do głowy… skoro to plan Izy, to czy wymyśliła też coś dla siebie przy okazji, czy będzie tylko obserwować…
Slaanesh · 26 kwietnia 2026 · "Ostatni rok (XIV). Zakończenie roku, wieczór"
Planuje nie tyle kontynuować serię, co losy tych postaci. Mam pewne pomysły na opowiadania z ich udziałem ( zwłaszcza jesli chodzi o poznane w niej nauczycielki).
W_ja · 26 kwietnia 2026 · "Jagoda (VII). Odwilż" ·
@Tejot nie przejmuj się już tak tą Kostką… Całość pisze się naprawdę w piękną historię - i tego się trzymajmy 😉
Jak zauważyłeś to wróciłam też do początku 😉
W_ja · 26 kwietnia 2026 · "Walka z wiatrakami (III)"
Kolejna historia za mną… masz jak najbardziej pomysły ciekawe - choć akcja jest nie do końca rozbudowana…
Może i warto było tak zastawić - zastanawiam się teraz i chyba jednak brakuje takiej małej kropki nad i
Dzięki i pozdrawiam
W_ja · 26 kwietnia 2026 · "Konsternacje (III)"
Cała historia jest dość ciekawa… czy oryginalna? Może tylko trochę…
Happy End trochę spodziewany, a trochę nie do końca.
Trochę zgubiłam się w tym zamieszaniu czasem, ale ok jeśli taka była Twoja wizja @valkan
Orbin · 26 kwietnia 2026 · "Biurowe tajemnice czyli jak nie dać się kryzysowi? (I)"
@MarekDopra kiedy będzie
W_ja · 26 kwietnia 2026 · "Życiowa historia"
Hmmm umiesz ciekawie opisywać koleje ludzkiego losu co mnie osobiście cieszy, bo nie trafiłam na wielu, którym by się tak udawało.
Tak - postanowiłam przeczytać Twoje opowiadania nie wiem jeszcze czy ponownie czy pierwszy raz, ale ciągnie mnie do tego😉
Każdy w życiu patrzy swoimi oczami na to co przed nim, za nim i w głowie…
Świat jest zlepkiem i niby każdy stara się próbować go opisywać, ale jak zwykle oczy jednego widzą zawsze inaczej
W_ja · 26 kwietnia 2026 · "Wybór (III)" ·
Trzy punkty widzenia na tą samą historie a jednak tak różne…
Czekam na więcej, bo chciałabym zobaczyć jak pokażesz to dalej.
Widzę jak wnosisz w każdej z odsłon swoje przemyślenia na testy i tematy życia.
Dzięki i czekam 🙂
W_ja · 26 kwietnia 2026 · "Wybór (II)"
Tak jak pisałam poprzednio idę dalej 🙂
Dzięki za kolejny krok w tej historii
W_ja · 26 kwietnia 2026 · "Wybór (I)"
Hmmm… pójdę dalej dowiedzieć się więcej..
Mam przemyślenia po tej części, ale zobaczymy czy się zmienia czy nie.
Dzięki i idę dalej
Tejot · 26 kwietnia 2026 · "Jagoda (I). Droga do... siebie"
@W_ja Być może kiedyś opublikuję pełną wersję "Drogi" choć wciąż uważam, że mimo pewnych niedociągnięć i niezbyt udanych cięć, wersja opublikowana jest lepsza.
Tejot · 26 kwietnia 2026 · "Jagoda (VII). Odwilż"
@Hart61 „życie to nie teatr” - Tejot niezmiernie często odnosi wrażenie, że znaczna część homo sapiens o tym zapomina, ubiera maski, gra, udaje, a przez to... nigdy tak naprawdę nie żyje i nigdy nie dowie się, kim jest.
@W_ja po prostu dziękuję za ciepłe słowa i mam nadzieję, że udało się wynagrodzić niedosyt po „Kostce lodu”.
@Agnessa może cię zaskoczę, ale od początku Tejot wychodził z założenia, że Jagoda nie ma być postacią „do lubienia” ani tym bardziej pozbawioną wad, lecz kimś, w miarę możliwości prawdziwym, ze wszystkimi tego konsekwencjami.
W_ja · 26 kwietnia 2026 · "Jagoda (I). Droga do... siebie"
Wiele przemyśleń przychodzi i wiele przemyśleń zostaje…
Szkoda, że jak mówisz musiałeś skracać… podejrzewam, że w wersji dłuższej jeszcze więcej czaru i uroku w tym by było…
Dzięki - nie wiem czemu uważacie to za długi tekst… połknęłam go w chwile i na możliwość oceny znów muszę czekać 😉
Lubię cykl Jagody - poważnie mówiąc każda część daje możliwość wejścia w jej odczucia i życie… bo tak jak Tinder daje zobaczyć jej zachowawczość tak tutaj szukając siebie otwiera ją najbardziej niż człowiek by się mógł spodziewać.
@Tejot jak zawsze dałeś coś o czym będę myśleć przez długi czas
Agnessa Novvak · 26 kwietnia 2026 · "Jagoda (VII). Odwilż"
Przeczytane za jednym posiedzeniem (znaczy poleżeniem 😉 ), choć nie bez zawahania w paru momentach. Nie wiem, czy to celowe działanie, @Tejocie, ale jak dla mnie Jagoda w kilku momentach przekracza tutaj cienką granicę, dzielącą silną, niezależną, samoświadomą kobietę (ale taką prawdziwą, a nie tę z hasełek partii politycznych, która w prawdziwym życiu potrafi sama najwyżej kota nakarmić - hejty leco za 3...2...1...) od złośliwie pretensjonalnej bździągwy. Niemniej urok całego opowiadania sprawił, że nawet w chwilach bycia najbardziej antypatyczną kredką w piórniku Jagoda mimo wszystko daje się... może nie lubić, ale zrozumieć już tak. Czy natomiast zrozumie ją Dawid (a zwłaszcza ona sama 😛 ), to inna sprawa i czekam, by się o tym przekonać.
Dziobak · 26 kwietnia 2026 · "Lato na wsi"
Własnie tak z kuzynką spędzaliśmy wakacje ... Ona miała chłopaka a i tak uprawialiśmy regularny seks .. Trwało to bardzo długo... około 10 lat ... Zaczęliśmy jako nastolatki a zakończyliśmy nasz układ gdy ona miała męża i dziecko ..
W_ja · 25 kwietnia 2026 · "Jagoda (VII). Odwilż"
Wow… to było wiele naraz i zaskoczyłeś 🙂
Jagoda w pełni sił i życia… pięknie
Dzięki
W_ja · 25 kwietnia 2026 · "Ostatni rok (XIV). Zakończenie roku, wieczór"
Po tylu intrygach cisza…
Dzięki za ten cykl 🙂
ann · 25 kwietnia 2026 · "Włochy"
cycuszki, pupcia, baloniki i armatka oraz fiutek. Ten tekst jest o 12 nastolatkach w okresie dojrzewania, czy właśnie do nich jest kierowany?
AlexFenriss · 24 kwietnia 2026 · "Wilczyca (XVI)"
@Tejot dziękuję za Twoje niezmienne wsparcie. Jest właśnie tak jak napisałeś. Takie odcinki jeszcze będą - z punktu widzenia fabuły istotne, pozwalające lepiej poznać bohaterkę, ale bez "momentów". Z drugiej strony to przewrotne, bo dość porządnie go sprała a on potem musiał ją jeszcze przytulać i uspokajać.
jamer106 · 24 kwietnia 2026 · "Starszych pań seksualne przygody (SPSP) "Janina - przyczepa""
@Joystick
Serdecznie dziękuję za komentarz. Ta seria to niepołączone ze sobą opowiadania o przygodach owych pań starszych.
Pozdrawiam.
Tejot · 24 kwietnia 2026 · "Wilczyca (XVI)" ·
Tejot już nie będzie się rozpisywał o zaskakiwaniu bo w twoim @AlexFenriss przypadku, to stan permanentny (i tak mi dobrze, tak mi rób), powiem za to coś innego:
Cykle mają to do siebie, że zdarzają się części, które napisane być muszą, nawet niejako wbrew autorowi. Po lekturze mam wrażenie, że taka dokładnie jest część XVI - absolutnie niezbędna dla całości, ale nie do końca łapiąca się w twoje naturalne rejestry twórcze.
Joystick · 23 kwietnia 2026 · "Starszych pań seksualne przygody (SPSP) "Janina - przyczepa""
Lubię tę serię. Fajny pomysł i daje duże możliwości w doborze partnerek i partnerów. Czekam z niecierpliwością na kolejny odcinek. W tym opowiadaniu zabrało mi opisu penetracji cipki Janiny penisem jednego z bohaterów, dlatego ocena tylko dobra.
W_ja · 23 kwietnia 2026 · "Czy mnie słychać? (I)"
Lubię wracać do tego tekstu co jakiś czas..
Nadal boskie 😉 zwłaszcza, że czytam obie ciągiem….
Szkoda, że każe mi czekać 20-25 min z oceną… wychodzi, że za szybka jestem 😉
A tak serio to naprawdę lubię ten cykl i dzięki wielkie za niego 😉
jamer106 · 23 kwietnia 2026 · "Starszych pań seksualne przygody (SPSP) "Janina - przyczepa""
@Agnessa_Novvak
Mówimy chyba o odcinku "Bez pardonu", a tam jasno we wstępie określam co i jak. Sam, jako to ja ostrzegam i w tej bajce do nie mam sobie nic,,,
BDSM jeżeli jest akceptowlne przez obie strony. Nie ma mnie. Znikam. Nie mój klimat, nie moje małpy.
Dlatego też jestem zdania, dawać do moderacji teksty z zaznaczeniem że to jest ostre.
Post mortem
Służka Krwi i Księżyca (III) –…
Wilczyca (XVIII)
Przebudzona (X-XII)
Baltica Express
Droga na skróty
Wilczyca (XVII)
Służka Krwi i Księżyca (II) –…
Służka Krwi i Księżyca (I) –…
Wilczyca (XVI)