@Staruch_ mam nadzieję że oboje tak to widzą … ale to …. Hmm chyba raczej nadzieja . Bo wiemy jak zawsze co myśli Tomek ale co Iza to już tylko domysły teraz trochę zwróciła na pewne akcenty Merigold . Ale nie wiemy co tłumaczyła Iza tak dokońca ona tylko tłumaczyła jak doszło do akcji z chłopakami w tym co mowilaxw poprzednim odcinku raczej nie było samokrytyki . W tym coś chciała tłumaczyć tylko co ? To kwestia otwarta . I to co mówi Merigold a my się domyślaliśmy też że Iza się odnalazła w tym układzie . Czy ona ma poczucie ze trzeba unieść pokrywkę wypuścić parę zamieszać sprawdzić jak smakuje i doprawić ? Koko mistrzowsko coś nam odkrył dał tropy i zostawił czas byśmy się domyślali
@koko Pozdrawiam szanownego autora. Ja jeszcze nie czytałem,bo czasu nie miałem,ale na pewno przeczytam i skomentuję. A na chwilę obecną napiszę podobnie jak kiedyś- pisz mistrzu pióra,pisz , bo wszyscy czekamy i wypieki na twarzy mamy. Ja osobiście czekam już na odcinek - uwaga- pięćdziesiąty!!
@Jorg - „Nowe otwarcie” - tego określenia mi brakowało. Bo to chyba nie jest tak, że bohaterowie boją się nadchodzącej katastrofy. Raczej potrzebują podnieść pokrywkę kociołka i wypuścić nieco pary, odzyskać poczucie bezpieczeństwa i właściwego kierunku. Usłyszeć pozornie banalne: „Skarbie, wszystko będzie OK, przecież jestem przy tobie”. Może ich układ wymaga jedynie aktualizacji softu?
@Staruch_ masz rację może coś czują że coś się kończy a coś się zaczyna potrzeba rozmowy jest wyraźna i bardzo wyraźnie widać to co zauważyła Merigold . To może być nowe otwarcie a może nie bo jak w życiu przestaną się rozumieć. Może uwolniona z ram Iza nie będzie chciała zamknąć się w nowe
@Marigold - Ależ się cieszę, że wreszcie jest jakiś odzew ze strony mądrzejszej połowy ludzkości. Szkoda, że nie widzisz jak szaleńczo merdam ogonem!
I oczywiście trochę denerwuje mnie 😉, że od razu doszłaś do pewnych rzeczy, gdy nam zajęło to miesiące ględzenia. Jedynie nie mam pewności, czy już wiemy dosyć, aby przesądzić, że Iza uciekła pod skrzydła Tomka dla ochrony przed uwięzionym w niej demonem. Raczej skłaniam się, póki co, ku temu, że jego istnienie uświadomiła jej dopiero przygoda z Ulą i obcymi facetami. Odtąd walczyła z przeciwstawnymi pragnieniami - by go zdusić lub uwolnić. A Tomek niechcący pomógł w decyzji. Tyle, że on też ma swojego...
Tak czy inaczej, doszli do momentu, gdy nie mogą już ignorować kosztu, który wiąże się z takim życiem. I być może oboje rozpaczliwie potrzebują teraz dostarczyć sobie dowodu, że nie zepsuli przy okazji czegoś bezcennego. Chyba, że jest już za późno.
Witam autora i szanownych Czytelników!
Nie wiem, czy coś wniosę do dyskusji, bo panowie radzą sobie doskonale sami, bez pierwiastka żeńskiego 😉 Ale mam kilka spostrzeżeń, którymi chciałabym się podzielić.
Choć nie znam całej historii, wiem, jaka jest myśl przewodnia tej opowieści. Zapewne wiele rzeczy mi umknęło, dlatego zastrzegam, że moje przemyślenia odnoszą się tylko do tego rozdziału.
Uważam, że w Izie kryje się o wiele więcej niż w Tomku. Możliwe, że od zawsze miała w sobie nieuświadomione pragnienia, a może inaczej – pragnienia, których nie dopuszczała do głosu, bo dla niej stanowiły tabu. A one spokojnie czekały, by w sprzyjających okolicznościach się ujawnić.
Wydaje mi się, że Iza obawiała się tego, co w niej siedzi. Wypierała jakąś część siebie, ukrywała ją przed samą sobą, a ślub z Tomkiem miał jej być może w tym pomóc. Małżeństwo oraz związane z nim zasady (przynajmniej w jej ocenie) miały utrzymać w ryzach wewnętrzną potrzebę, którą starała się w sobie zdusić albo ujarzmić.
Ale trafiła na człowieka, który – o ironio – zamiast zapewnić jej stabilność emocjonalną i w jakiś sposób ją powstrzymać, spuścił ją ze smyczy, której, tak mi się przynajmniej wydaje, jednak wolała się trzymać. Stworzył jej warunki, by odkryła ciemniejszą (?) stronę swojej natury. A ona temu uległa.
Oboje pragną zatrzymać drugą osobę tylko dla siebie, a jednocześnie fantazje seksualne pchają ich w cudze ramiona. Ten dualizm jest tutaj bardzo dobrze przedstawiony.
Zastanawiam się, jak długo potrafią tak żyć. Wciąż nowi ludzie, nowe przygody, nowe fantazje, a gdzie w tym wszystkim wspólne życie? Czy w ogóle potrafią jeszcze żyć inaczej?
Z jednej strony rozumiem czytelników, którzy nie chcą, by ta historia się skończyła. Z drugiej sama chętnie dowiedziałabym się, co zrobią, gdy przekroczą ostatnią granicę.
To takie moje trzy grosze do dyskusji. Pozdrawiam!
@Maro1 Naprawdę nie miałem na celu przyprawić cię o zawał. Ale jeśli zarywacie noce przez moje teksty, to nie ma dla mnie większej satysfakcji i słów uznania! Naprawdę.
A co do treści, to mam te same odczucia. Retrospekcja Tomka jest spokojniejsza. Iza też miała taka być, ale zakończenie to chyba już wersja 3.0 😂 Miało być delikatnie, ale sam się nakręciłem i wyszło, jak wyszło.
@Jorg - coś mi mówi, że Iza też nie jest taka spokojna i wyluzowana jak nam się wydawało. I w niej buzują emocje i wątpliwości. Chyba nieprzypadkowo ciągle się ostatnio tłumaczy. Jak widać, koszt ponoszą oboje.
@Staruch_ dokładnie … Tomek poczuł że doszli do ściany przynajmniej on doszedł do niej . Więc czeka ich rozmowa i albo w niej wyplynie wszystko albo tylko ustala coś na przyszłość na podstawie co oficjalnie wiedzą i czują . Oboje czują że ona jest potrzebna . Ciekawe czy z tych samych powodów jej potrzebują to jest najciekawsze .
@Maro1 - nieskromnie przypomnę, że ostrzegałem. Spokojniej to może znaczyć: „mniej perwersyjnie”, ale niekoniecznie mniej emocjonalnie. Tak mówił mój bebech. A teraz mi mówi, że powinieneś nastawić się na więcej, bo ostatni epizod chyba pełni funkcję interludium mającego przygotować nas na coś ważnego.
Nieprzypadkowo Iza próbowała coś jeszcze wyjaśniać zasypiającemu Tomkowi, wspominała o konieczności rozmowy, jak już wypoczną i opadną emocje. Tomek gubi się w wątpliwościach i wygląda, że na razie doszedł do ściany. Coś muszą z tym zrobić. Zatrzymać się choć na chwilę i zrobić remanent. Rozliczyć się z obawami i niepewnością. Zrozumieć, co jest teraz między nimi, po tym wszystkim. Co zyskali i czy coś stracili. Czy nadal chcą siebie takich. Odnowić przymierze, bądź pozbyć się złudzeń. Zdecydować, co dalej. I na jakich zasadach. Zebrało się już trochę gratów w plecaku, trzeba zrobić przegląd i może czegoś się pozbyć, by móc iść dalej.
@Maro1 nie obiecywał spokoju tylko że będzie spokojniej tak mi się wydaje 😁😁😁ale też przez długi czas zastanawiałem się czy czasem Iza nie ma jednej więcej tajemnicy. Fajny pomysł z retrospekcjami zwłaszcza w formie w której tak jak tu oboje coś wnoszą … może w przyszłości poznamy punkt widzenia obojga na jakieś jedno wydarzenie z ich życia … wtedy jeszcze lepiej poznamy jak podchodzą do spraw i co ich motywuje i determinuje.
@koko co Ty najlepszego zrobiłeś? Nie mogłem po prostu usiąść i przeczytać tego za pierwszym podejściem. O ile retrospekcja ze strony Tomka była miła, fajna i zabawna, o tyle wspomnień Izy nie mogłem już czytać spokojnie, bez wrażenia, że zaraz wyskoczy mi serce. Przecież my znamy Izę już trochę i wiemy z początkowych rozdziałów, że Tomek jest pierwszym facetem Izy. A Ty napisałeś to tak, że musiałem przeczytać to nie jeden i nie dwa razy.
Czytałem to powoli, zdanie po zdaniu, i chyba pół paczki szlugów spaliłem. Byłem przekonany, że ta spokojnie i miło zaczynająca się opowieść przyniesie coś więcej niż armagedon. Naprawdę wierzyłem, że Iza ma coś jeszcze za uszami. Szczerze, parę razy wracałem do wstępu i sam się upewniałem, czy naprawdę napisałeś o spokoju i chwili oddechu, ale jak widziałem fragment o zwrocie akcji, jakiego się nie spodziewaliśmy, to krew zamarzała mi w żyłach. Po pierwszej lekturze byłem tak samo skołowany i niepewny tego, co się stało, jak Iza, która obudziła się rano i nie miała stuprocentowej pewności.
Myślę, że przy następnych rozdziałach powinniśmy dostać konkretne powiadomienie, że rozdział nadchodzi. Mógłbym spokojnie wziąć sobie dzień wolnego. A tak, mimo że poszedłem spać późno, to od 4:30 nie śpię. Czas na kawę, może nawet dwie, i szykowanie się do pracy.
Dzięki @koko za podniesienie tętna „spokojną” historią.
@jamer106 - w tym momencie nie ocenię samego opowiadania jako takiego (w tym sensie, że dam mu konkretną liczbę gwiazdek w konkretnej kategorii), natomiast odniosę się do tego, co napisałeś ostatnio m.in. na czacie.
Masz rację - to nie jest specjalnie budujące, gdy poświęcasz czas i wysiłek, by napisać nowe opowiadanie, a publiczność stwierdza, że ma je w poważaniu. I pół biedy, gdyby posucha dotyczyła wszystkich, ale nie: tekst przed Twoim ma 10000 odsłon i 15 komentarzy, tekst za 15000 odsłon i 20 komentarzy, a Twój 2500 i 2. Albo i 0. Bo tak.
Natomiast zauważ, że nie ułatwiasz życia ani okazjonalnym czytelnikom, ani nawet Twoim oddanym fan(k)om. I ja wiem, że posługiwanie się własnym przykładem nigdy nie jest specjalnie obiektywne, ale naprawdę staram się, jak tylko mogę, by śledzić na bieżąco Twoją twórczość nie tylko z obowiązku moderatorskiego, lecz także zwyczajnej chęci. I mam z tym coraz większy problem, bo najzwyczajniej gubię się w mnogości bohaterów oraz wątków fabularnych, a jak już wreszcie się w nich odnajdę, to docieram do sceny... wiesz jakiej. I mów sobie, co chcesz, na czele z "to moja historia i napiszę sobie to, na co mam ochotę", ale doskonale wiemy (i ja, i przede wszystkim Ty), że niektóre motywy w Twoich opowiadaniach nie służą niczemu poza samym epatowaniem przemocą / naturalizmem / obrzydliwością / do wyboru. I czytelnik też już dawno zrozumiał, że ma do czynienia ze światem brudnym, niejednoznacznym moralnie, pełnym postaci, których nigdy nie chcielibyśmy spotkać w prawdziwym życiu, a i tak co jakiś czas musisz mu jebnąć łopatą po łbie i krzyknąć: patrz, zawsze może być gorzej! I powtarzam: to Twoje prawo jako autora, tylko później nie miej do nikogo pretensji o brak zainteresowania. Poza sobą oczywiście.
Dzięki za pierwsze pozytywne recenzje i cieszę się, że spodobał Wam się ten pomysł. @Jakub, do finału jeszcze daleka droga i sporo się po drodze wydarzy. 😉 A żeby nie trzymać Was cały czas w napięciu, od czasu do czasu wrzucę też takie krótkie retrospekcje. Będzie można na chwilę zwolnić, złapać oddech i poznać ich z innej strony. Mam nadzieję, że i one przypadną Wam do gustu!
@koko ja wiem kto jest moderatorem …. Wybaczam 😉😘. Bardzo kusiło by przeczytać zerkałem na wstęp …. Ta część to jak by na zamówienie jednego znas , zgadnijcie kogo mam na myśli .
Według mnie …. Jedno z najlepszych w serii . Fajnie poznać ich bardziej tak jak napisał Staruch są bardziej ludzcy ,mamy więcej Uli wiedz znów się otwiera nowy kierunek nowe możliwości . Poznaliśmy początki i niektóre motywacje ale przyszłość jest jeszcze bardziej tajemnicza . Mamy to co chcieliśmy emocje i zapowiedź rozmowy … poważnej bo Tomek chyba doszedł do końca drogi swych erotycznych pragnień . Ciekawe co zrobi Iza …. Przekona go że jeszcze nie koniec tej drogi czy zawróci z zanim . Oj Koko miało być spokojniej , jeśli spokojem jest usiąść na wulkanie na chwilę przed wybuchem ….
@Staruch_ Przykro mi, że rozwalam ci dzień😜. Ale to już nie zależy ode mnie, kiedy pojawia się opowiadanie, tylko od moderatora. Mam nadzieję, że pokusa była silniejsza od obowiązków. Praca nie zając ...
@koko - po pierwsze - nie masz serca publikując w środku dnia i to w poniedziałek! Jak tu sensownie wystartować z robotą, gdy telefon kusi😠
Tak na gorąco - sam pomysł z retrospekcją, przyznam, dla mnie zaskakujący, ale wyborny. Migawki dawnych wydarzeń, same w sobie potężnie rozwinęły kontekst, a dodatkowo wydłużyły oś czasu wstecz o kilka lat, dzięki czemu cała przemiana naszych bohaterów nabrała głębi, wiarygodności i stała się bardziej ludzka dzięki przypomnieniu czasów, kiedy byli jeszcze niemal niewinni. Oto nie mamy do czynienia z nagłym i niewyjaśnionym przestawieniem wajchy w stylu deus ex machina. Ziarno zostało posiane przed laty, nieco przypadkowo i stopniowo kiełkowało, aż związek dojrzał do tego, by drobny impuls pozwolił odważyć się na wzajemne wyznanie czego skrycie oboje pragną.
Przy okazji po raz pierwszy pozwoliłeś nam bezpośrednio zajrzeć do głowy Izy. To już nie jest subiektywna, bezpośrednia relacja Tomka, albo narratora, który wiedział tyle ile prawdopodobnie opowiedziała po fakcie Iza. Co zrozumiałem? Iza wcale nie jest, lub może raczej początkowo nie była tak śmiała jak to się wydawało. To tylko maska mająca ukryć zmieszanie, niepewność i strach przed tym, co w niej się czai, przed utratą kontroli i sprowadzeniem niebezpieczeństwa na to co święte. I ujawnieniem słabości. Ciekawe czy jeszcze coś zostało z tamtej Izy?
Pozdrawiam
PS. Uważam, że bardzo brakuje w naszej samozwańczej loży komentatorskiej jakiejś kobiety, która pozwoliłaby nam spojrzeć na historię z nieco innej perspektywy i wyprostowała nasze samcze, kręte ścieżki rozumowania😉
Wcale bym się nie zdziwił gdyby tak było bo Iza też ma sporo do przemyślenia no i ostatnia ich rozmowa po spotkaniu z chłopakami też daje powód do kontynuacji . Ale trafić co wymyślił Koko to jak trafić Lotto.
@Maro1 - też myślę, że nadchodzący odcinek (lub któryś z kolejnych) może obyć się bez dodatkowych postaci i okazać się bardziej romantyczny niż poprzednie. A powód właśnie podałeś.
Pozdrawiam
@koko czyżby to coś nowego miało nam przynieść więcej przemyśleń z perspektywy Izy? Całkiem nowe by to nie było, co prawda, bo podczas historii z Jakubem całkiem sporo tego było. Ja trochę myślałem nad tym, co by się mogło wydarzyć odnośnie oczekiwanego spokoju. Może @koko zamknie Izę i Tomka samych w tej historii i sprawdzi, czy jeszcze są zdolni do tego, by cieszyć się sami sobą bez paliwa, jakie dają im inni?
A co do całej reszty tego, o czym wspominasz, @koko, to prawda – nie byłoby tej dyskusji, gdybyśmy znali wszystko z obu stron. Może dlatego tak dużo analiz przychodzi mi do głowy na temat Tomka, bo on dużo bardziej się wywnętrza, a sporo mniej pewnych rzeczy mam do powiedzenia na temat Izy, która faktycznie dużo mniej daje po sobie poznać. Z jednej strony chciałoby się wiedzieć trochę więcej, ale faktycznie nie wiem, jak dużo można, żeby nie zabić tajemnicy całej tej intrygi.
Trudne zadanie Ci się wylosowało, @koko, żeby to prowadzić dalej, próbując coś wyjaśnić, a jednocześnie utrzymać tę nitkę napięcia rozciągniętą do granic wytrzymałości.
@koko wiedziałem nie będzie żadnej taryfy ulgowej za ten comingout czy jak to się mówi 😜🤣😜🤣a tak serio to jest ważne że nie wiemy co druga osoba myśli bo było by nudno .A dla Ciebie wielkie brawa za to że nas tu zebrałeś . Dobrze tu być . I zgadywać co wymyślisz .
Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich. Decydując
się na wejście na strony serwisu Pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.
Pliki cookies i polityka prywatności
Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO).
Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich
danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze mnie ze stron internetowej lub serwisów oraz innych
parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych i w celach analitycznych.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w regulaminie serwisu.
JorgdeJoong · 1 tydzień temu · "Iza i Tomek (XXIV)"
@Staruch_ mam nadzieję że oboje tak to widzą … ale to …. Hmm chyba raczej nadzieja . Bo wiemy jak zawsze co myśli Tomek ale co Iza to już tylko domysły teraz trochę zwróciła na pewne akcenty Merigold . Ale nie wiemy co tłumaczyła Iza tak dokońca ona tylko tłumaczyła jak doszło do akcji z chłopakami w tym co mowilaxw poprzednim odcinku raczej nie było samokrytyki . W tym coś chciała tłumaczyć tylko co ? To kwestia otwarta . I to co mówi Merigold a my się domyślaliśmy też że Iza się odnalazła w tym układzie . Czy ona ma poczucie ze trzeba unieść pokrywkę wypuścić parę zamieszać sprawdzić jak smakuje i doprawić ? Koko mistrzowsko coś nam odkrył dał tropy i zostawił czas byśmy się domyślali
pepesza_41 · 1 tydzień temu · "Iza i Tomek (XXIV)"
@koko Pozdrawiam szanownego autora. Ja jeszcze nie czytałem,bo czasu nie miałem,ale na pewno przeczytam i skomentuję. A na chwilę obecną napiszę podobnie jak kiedyś- pisz mistrzu pióra,pisz , bo wszyscy czekamy i wypieki na twarzy mamy. Ja osobiście czekam już na odcinek - uwaga- pięćdziesiąty!!
Staruch_ · 1 tydzień temu · "Iza i Tomek (XXIV)"
@Jorg - „Nowe otwarcie” - tego określenia mi brakowało. Bo to chyba nie jest tak, że bohaterowie boją się nadchodzącej katastrofy. Raczej potrzebują podnieść pokrywkę kociołka i wypuścić nieco pary, odzyskać poczucie bezpieczeństwa i właściwego kierunku. Usłyszeć pozornie banalne: „Skarbie, wszystko będzie OK, przecież jestem przy tobie”. Może ich układ wymaga jedynie aktualizacji softu?
JorgdeJoong · 1 tydzień temu · "Iza i Tomek (XXIV)" ·
@Staruch_ masz rację może coś czują że coś się kończy a coś się zaczyna potrzeba rozmowy jest wyraźna i bardzo wyraźnie widać to co zauważyła Merigold . To może być nowe otwarcie a może nie bo jak w życiu przestaną się rozumieć. Może uwolniona z ram Iza nie będzie chciała zamknąć się w nowe
JorgdeJoong · 1 tydzień temu · "Iza i Tomek (XXIV)"
Wiele ciekawych spostrzeżeń Merigold
Dobrze że tu trafiłaś
Max · 1 tydzień temu · "Między stacjami"
Będzie część druga?
Staruch_ · 2 tygodnie temu · "Iza i Tomek (XXIV)"
@Marigold - Ależ się cieszę, że wreszcie jest jakiś odzew ze strony mądrzejszej połowy ludzkości. Szkoda, że nie widzisz jak szaleńczo merdam ogonem!
I oczywiście trochę denerwuje mnie 😉, że od razu doszłaś do pewnych rzeczy, gdy nam zajęło to miesiące ględzenia. Jedynie nie mam pewności, czy już wiemy dosyć, aby przesądzić, że Iza uciekła pod skrzydła Tomka dla ochrony przed uwięzionym w niej demonem. Raczej skłaniam się, póki co, ku temu, że jego istnienie uświadomiła jej dopiero przygoda z Ulą i obcymi facetami. Odtąd walczyła z przeciwstawnymi pragnieniami - by go zdusić lub uwolnić. A Tomek niechcący pomógł w decyzji. Tyle, że on też ma swojego...
Tak czy inaczej, doszli do momentu, gdy nie mogą już ignorować kosztu, który wiąże się z takim życiem. I być może oboje rozpaczliwie potrzebują teraz dostarczyć sobie dowodu, że nie zepsuli przy okazji czegoś bezcennego. Chyba, że jest już za późno.
Pozdrawiam
JorgdeJoong · 2 tygodnie temu · "Iza i Tomek (XXIV)"
@Staruch_ też to czuję tylko coś czuję że ona ma z innego powodu potrzebę rozmowy niż on .
Marigold · 2 tygodnie temu · "Iza i Tomek (XXIV)"
Witam autora i szanownych Czytelników!
Nie wiem, czy coś wniosę do dyskusji, bo panowie radzą sobie doskonale sami, bez pierwiastka żeńskiego 😉 Ale mam kilka spostrzeżeń, którymi chciałabym się podzielić.
Choć nie znam całej historii, wiem, jaka jest myśl przewodnia tej opowieści. Zapewne wiele rzeczy mi umknęło, dlatego zastrzegam, że moje przemyślenia odnoszą się tylko do tego rozdziału.
Uważam, że w Izie kryje się o wiele więcej niż w Tomku. Możliwe, że od zawsze miała w sobie nieuświadomione pragnienia, a może inaczej – pragnienia, których nie dopuszczała do głosu, bo dla niej stanowiły tabu. A one spokojnie czekały, by w sprzyjających okolicznościach się ujawnić.
Wydaje mi się, że Iza obawiała się tego, co w niej siedzi. Wypierała jakąś część siebie, ukrywała ją przed samą sobą, a ślub z Tomkiem miał jej być może w tym pomóc. Małżeństwo oraz związane z nim zasady (przynajmniej w jej ocenie) miały utrzymać w ryzach wewnętrzną potrzebę, którą starała się w sobie zdusić albo ujarzmić.
Ale trafiła na człowieka, który – o ironio – zamiast zapewnić jej stabilność emocjonalną i w jakiś sposób ją powstrzymać, spuścił ją ze smyczy, której, tak mi się przynajmniej wydaje, jednak wolała się trzymać. Stworzył jej warunki, by odkryła ciemniejszą (?) stronę swojej natury. A ona temu uległa.
Oboje pragną zatrzymać drugą osobę tylko dla siebie, a jednocześnie fantazje seksualne pchają ich w cudze ramiona. Ten dualizm jest tutaj bardzo dobrze przedstawiony.
Zastanawiam się, jak długo potrafią tak żyć. Wciąż nowi ludzie, nowe przygody, nowe fantazje, a gdzie w tym wszystkim wspólne życie? Czy w ogóle potrafią jeszcze żyć inaczej?
Z jednej strony rozumiem czytelników, którzy nie chcą, by ta historia się skończyła. Z drugiej sama chętnie dowiedziałabym się, co zrobią, gdy przekroczą ostatnią granicę.
To takie moje trzy grosze do dyskusji. Pozdrawiam!
koko · 2 tygodnie temu · "Iza i Tomek (XXIV)" ·
@Maro1 Naprawdę nie miałem na celu przyprawić cię o zawał. Ale jeśli zarywacie noce przez moje teksty, to nie ma dla mnie większej satysfakcji i słów uznania! Naprawdę.
A co do treści, to mam te same odczucia. Retrospekcja Tomka jest spokojniejsza. Iza też miała taka być, ale zakończenie to chyba już wersja 3.0 😂 Miało być delikatnie, ale sam się nakręciłem i wyszło, jak wyszło.
Staruch_ · 2 tygodnie temu · "Iza i Tomek (XXIV)"
@Jorg - coś mi mówi, że Iza też nie jest taka spokojna i wyluzowana jak nam się wydawało. I w niej buzują emocje i wątpliwości. Chyba nieprzypadkowo ciągle się ostatnio tłumaczy. Jak widać, koszt ponoszą oboje.
JorgdeJoong · 2 tygodnie temu · "Iza i Tomek (XXIV)"
@Staruch_ dokładnie … Tomek poczuł że doszli do ściany przynajmniej on doszedł do niej . Więc czeka ich rozmowa i albo w niej wyplynie wszystko albo tylko ustala coś na przyszłość na podstawie co oficjalnie wiedzą i czują . Oboje czują że ona jest potrzebna . Ciekawe czy z tych samych powodów jej potrzebują to jest najciekawsze .
Staruch_ · 2 tygodnie temu · "Iza i Tomek (XXIV)"
@Maro1 - nieskromnie przypomnę, że ostrzegałem. Spokojniej to może znaczyć: „mniej perwersyjnie”, ale niekoniecznie mniej emocjonalnie. Tak mówił mój bebech. A teraz mi mówi, że powinieneś nastawić się na więcej, bo ostatni epizod chyba pełni funkcję interludium mającego przygotować nas na coś ważnego.
Nieprzypadkowo Iza próbowała coś jeszcze wyjaśniać zasypiającemu Tomkowi, wspominała o konieczności rozmowy, jak już wypoczną i opadną emocje. Tomek gubi się w wątpliwościach i wygląda, że na razie doszedł do ściany. Coś muszą z tym zrobić. Zatrzymać się choć na chwilę i zrobić remanent. Rozliczyć się z obawami i niepewnością. Zrozumieć, co jest teraz między nimi, po tym wszystkim. Co zyskali i czy coś stracili. Czy nadal chcą siebie takich. Odnowić przymierze, bądź pozbyć się złudzeń. Zdecydować, co dalej. I na jakich zasadach. Zebrało się już trochę gratów w plecaku, trzeba zrobić przegląd i może czegoś się pozbyć, by móc iść dalej.
JorgdeJoong · 2 tygodnie temu · "Iza i Tomek (XXIV)"
@Maro1 nie obiecywał spokoju tylko że będzie spokojniej tak mi się wydaje 😁😁😁ale też przez długi czas zastanawiałem się czy czasem Iza nie ma jednej więcej tajemnicy. Fajny pomysł z retrospekcjami zwłaszcza w formie w której tak jak tu oboje coś wnoszą … może w przyszłości poznamy punkt widzenia obojga na jakieś jedno wydarzenie z ich życia … wtedy jeszcze lepiej poznamy jak podchodzą do spraw i co ich motywuje i determinuje.
Maro1 · 2 tygodnie temu · "Iza i Tomek (XXIV)"
@koko co Ty najlepszego zrobiłeś? Nie mogłem po prostu usiąść i przeczytać tego za pierwszym podejściem. O ile retrospekcja ze strony Tomka była miła, fajna i zabawna, o tyle wspomnień Izy nie mogłem już czytać spokojnie, bez wrażenia, że zaraz wyskoczy mi serce. Przecież my znamy Izę już trochę i wiemy z początkowych rozdziałów, że Tomek jest pierwszym facetem Izy. A Ty napisałeś to tak, że musiałem przeczytać to nie jeden i nie dwa razy.
Czytałem to powoli, zdanie po zdaniu, i chyba pół paczki szlugów spaliłem. Byłem przekonany, że ta spokojnie i miło zaczynająca się opowieść przyniesie coś więcej niż armagedon. Naprawdę wierzyłem, że Iza ma coś jeszcze za uszami. Szczerze, parę razy wracałem do wstępu i sam się upewniałem, czy naprawdę napisałeś o spokoju i chwili oddechu, ale jak widziałem fragment o zwrocie akcji, jakiego się nie spodziewaliśmy, to krew zamarzała mi w żyłach. Po pierwszej lekturze byłem tak samo skołowany i niepewny tego, co się stało, jak Iza, która obudziła się rano i nie miała stuprocentowej pewności.
Myślę, że przy następnych rozdziałach powinniśmy dostać konkretne powiadomienie, że rozdział nadchodzi. Mógłbym spokojnie wziąć sobie dzień wolnego. A tak, mimo że poszedłem spać późno, to od 4:30 nie śpię. Czas na kawę, może nawet dwie, i szykowanie się do pracy.
Dzięki @koko za podniesienie tętna „spokojną” historią.
Agnessa Novvak · 2 tygodnie temu · "Dwa serca, dwa smutki (IV) "Hunter-Killer""
@jamer106 - w tym momencie nie ocenię samego opowiadania jako takiego (w tym sensie, że dam mu konkretną liczbę gwiazdek w konkretnej kategorii), natomiast odniosę się do tego, co napisałeś ostatnio m.in. na czacie.
Masz rację - to nie jest specjalnie budujące, gdy poświęcasz czas i wysiłek, by napisać nowe opowiadanie, a publiczność stwierdza, że ma je w poważaniu. I pół biedy, gdyby posucha dotyczyła wszystkich, ale nie: tekst przed Twoim ma 10000 odsłon i 15 komentarzy, tekst za 15000 odsłon i 20 komentarzy, a Twój 2500 i 2. Albo i 0. Bo tak.
Natomiast zauważ, że nie ułatwiasz życia ani okazjonalnym czytelnikom, ani nawet Twoim oddanym fan(k)om. I ja wiem, że posługiwanie się własnym przykładem nigdy nie jest specjalnie obiektywne, ale naprawdę staram się, jak tylko mogę, by śledzić na bieżąco Twoją twórczość nie tylko z obowiązku moderatorskiego, lecz także zwyczajnej chęci. I mam z tym coraz większy problem, bo najzwyczajniej gubię się w mnogości bohaterów oraz wątków fabularnych, a jak już wreszcie się w nich odnajdę, to docieram do sceny... wiesz jakiej. I mów sobie, co chcesz, na czele z "to moja historia i napiszę sobie to, na co mam ochotę", ale doskonale wiemy (i ja, i przede wszystkim Ty), że niektóre motywy w Twoich opowiadaniach nie służą niczemu poza samym epatowaniem przemocą / naturalizmem / obrzydliwością / do wyboru. I czytelnik też już dawno zrozumiał, że ma do czynienia ze światem brudnym, niejednoznacznym moralnie, pełnym postaci, których nigdy nie chcielibyśmy spotkać w prawdziwym życiu, a i tak co jakiś czas musisz mu jebnąć łopatą po łbie i krzyknąć: patrz, zawsze może być gorzej! I powtarzam: to Twoje prawo jako autora, tylko później nie miej do nikogo pretensji o brak zainteresowania. Poza sobą oczywiście.
JorgdeJoong · 2 tygodnie temu · "Iza i Tomek (XXIV)" ·
Panowie mam niespodziankę
Jutro odwiedzi nas wyjątkowy gość 😉
Staruch chciałeś i dostaniesz 😉 jutro pojawi się kobieta 😉
JorgdeJoong · 2 tygodnie temu · "Iza i Tomek (XXIV)"
@koko mi to nawet bardziej niż bardzo pasuje
koko · 2 tygodnie temu · "Iza i Tomek (XXIV)"
Dzięki za pierwsze pozytywne recenzje i cieszę się, że spodobał Wam się ten pomysł. @Jakub, do finału jeszcze daleka droga i sporo się po drodze wydarzy. 😉 A żeby nie trzymać Was cały czas w napięciu, od czasu do czasu wrzucę też takie krótkie retrospekcje. Będzie można na chwilę zwolnić, złapać oddech i poznać ich z innej strony. Mam nadzieję, że i one przypadną Wam do gustu!
JorgdeJoong · 2 tygodnie temu · "Iza i Tomek (XXIV)"
@Jakub i bardzo dobrze ze nie wygląda ….
Jakub · 2 tygodnie temu · "Iza i Tomek (XXIV)"
kolejne świetne opowiadanie, doskonały pomysł jak zauważył @Staruch_. Tylko to nadal nie wygląda na finał 🙂
JorgdeJoong · 2 tygodnie temu · "Iza i Tomek (XXIV)"
@koko ja wiem kto jest moderatorem …. Wybaczam 😉😘. Bardzo kusiło by przeczytać zerkałem na wstęp …. Ta część to jak by na zamówienie jednego znas , zgadnijcie kogo mam na myśli .
JorgdeJoong · 2 tygodnie temu · "Iza i Tomek (XXIV)"
Według mnie …. Jedno z najlepszych w serii . Fajnie poznać ich bardziej tak jak napisał Staruch są bardziej ludzcy ,mamy więcej Uli wiedz znów się otwiera nowy kierunek nowe możliwości . Poznaliśmy początki i niektóre motywacje ale przyszłość jest jeszcze bardziej tajemnicza . Mamy to co chcieliśmy emocje i zapowiedź rozmowy … poważnej bo Tomek chyba doszedł do końca drogi swych erotycznych pragnień . Ciekawe co zrobi Iza …. Przekona go że jeszcze nie koniec tej drogi czy zawróci z zanim . Oj Koko miało być spokojniej , jeśli spokojem jest usiąść na wulkanie na chwilę przed wybuchem ….
koko · 2 tygodnie temu · "Iza i Tomek (XXIV)" ·
@Staruch_ Przykro mi, że rozwalam ci dzień😜. Ale to już nie zależy ode mnie, kiedy pojawia się opowiadanie, tylko od moderatora. Mam nadzieję, że pokusa była silniejsza od obowiązków. Praca nie zając ...
JorgdeJoong · 2 tygodnie temu · "Iza i Tomek (XXIV)" ·
Ja jeszcze nie czytałem . Czas publikacji to zemsta za moje sugestie …znam jedną wyjątkową ale nie wiem czy znajdzie czas ….
Staruch_ · 2 tygodnie temu · "Iza i Tomek (XXIV)"
@koko - po pierwsze - nie masz serca publikując w środku dnia i to w poniedziałek! Jak tu sensownie wystartować z robotą, gdy telefon kusi😠
Tak na gorąco - sam pomysł z retrospekcją, przyznam, dla mnie zaskakujący, ale wyborny. Migawki dawnych wydarzeń, same w sobie potężnie rozwinęły kontekst, a dodatkowo wydłużyły oś czasu wstecz o kilka lat, dzięki czemu cała przemiana naszych bohaterów nabrała głębi, wiarygodności i stała się bardziej ludzka dzięki przypomnieniu czasów, kiedy byli jeszcze niemal niewinni. Oto nie mamy do czynienia z nagłym i niewyjaśnionym przestawieniem wajchy w stylu deus ex machina. Ziarno zostało posiane przed laty, nieco przypadkowo i stopniowo kiełkowało, aż związek dojrzał do tego, by drobny impuls pozwolił odważyć się na wzajemne wyznanie czego skrycie oboje pragną.
Przy okazji po raz pierwszy pozwoliłeś nam bezpośrednio zajrzeć do głowy Izy. To już nie jest subiektywna, bezpośrednia relacja Tomka, albo narratora, który wiedział tyle ile prawdopodobnie opowiedziała po fakcie Iza. Co zrozumiałem? Iza wcale nie jest, lub może raczej początkowo nie była tak śmiała jak to się wydawało. To tylko maska mająca ukryć zmieszanie, niepewność i strach przed tym, co w niej się czai, przed utratą kontroli i sprowadzeniem niebezpieczeństwa na to co święte. I ujawnieniem słabości. Ciekawe czy jeszcze coś zostało z tamtej Izy?
Pozdrawiam
PS. Uważam, że bardzo brakuje w naszej samozwańczej loży komentatorskiej jakiejś kobiety, która pozwoliłaby nam spojrzeć na historię z nieco innej perspektywy i wyprostowała nasze samcze, kręte ścieżki rozumowania😉
JorgdeJoong · 2 tygodnie temu · "Iza i Tomek (XXIII)"
Wcale bym się nie zdziwił gdyby tak było bo Iza też ma sporo do przemyślenia no i ostatnia ich rozmowa po spotkaniu z chłopakami też daje powód do kontynuacji . Ale trafić co wymyślił Koko to jak trafić Lotto.
Staruch_ · 2 tygodnie temu · "Iza i Tomek (XXIII)"
@Maro1 - też myślę, że nadchodzący odcinek (lub któryś z kolejnych) może obyć się bez dodatkowych postaci i okazać się bardziej romantyczny niż poprzednie. A powód właśnie podałeś.
Pozdrawiam
Maro1 · 2 tygodnie temu · "Iza i Tomek (XXIII)"
@koko czyżby to coś nowego miało nam przynieść więcej przemyśleń z perspektywy Izy? Całkiem nowe by to nie było, co prawda, bo podczas historii z Jakubem całkiem sporo tego było. Ja trochę myślałem nad tym, co by się mogło wydarzyć odnośnie oczekiwanego spokoju. Może @koko zamknie Izę i Tomka samych w tej historii i sprawdzi, czy jeszcze są zdolni do tego, by cieszyć się sami sobą bez paliwa, jakie dają im inni?
A co do całej reszty tego, o czym wspominasz, @koko, to prawda – nie byłoby tej dyskusji, gdybyśmy znali wszystko z obu stron. Może dlatego tak dużo analiz przychodzi mi do głowy na temat Tomka, bo on dużo bardziej się wywnętrza, a sporo mniej pewnych rzeczy mam do powiedzenia na temat Izy, która faktycznie dużo mniej daje po sobie poznać. Z jednej strony chciałoby się wiedzieć trochę więcej, ale faktycznie nie wiem, jak dużo można, żeby nie zabić tajemnicy całej tej intrygi.
Trudne zadanie Ci się wylosowało, @koko, żeby to prowadzić dalej, próbując coś wyjaśnić, a jednocześnie utrzymać tę nitkę napięcia rozciągniętą do granic wytrzymałości.
Pozdrawiam serdecznie
JorgdeJoong · 2 tygodnie temu · "Iza i Tomek (XXIII)"
@koko wiedziałem nie będzie żadnej taryfy ulgowej za ten comingout czy jak to się mówi 😜🤣😜🤣a tak serio to jest ważne że nie wiemy co druga osoba myśli bo było by nudno .A dla Ciebie wielkie brawa za to że nas tu zebrałeś . Dobrze tu być . I zgadywać co wymyślisz .
Ku światłu
Dwa namioty
Przymknięte oczy
Swalloween
Przebudzona (XVI, XII, XIII) - część…
Dwa serca, dwa smutki (IV) "Hunter-Killer"
Iza i Tomek (XXIV)
Początek drogi (I)
Między stacjami
Pokój gościnny