@Staruch_ dokładnie … Tomek poczuł że doszli do ściany przynajmniej on doszedł do niej . Więc czeka ich rozmowa i albo w niej wyplynie wszystko albo tylko ustala coś na przyszłość na podstawie co oficjalnie wiedzą i czują . Oboje czują że ona jest potrzebna . Ciekawe czy z tych samych powodów jej potrzebują to jest najciekawsze .
@Maro1 - nieskromnie przypomnę, że ostrzegałem. Spokojniej to może znaczyć: „mniej perwersyjnie”, ale niekoniecznie mniej emocjonalnie. Tak mówił mój bebech. A teraz mi mówi, że powinieneś nastawić się na więcej, bo ostatni epizod chyba pełni funkcję interludium mającego przygotować nas na coś ważnego.
Nieprzypadkowo Iza próbowała coś jeszcze wyjaśniać zasypiającemu Tomkowi, wspominała o konieczności rozmowy, jak już wypoczną i opadną emocje. Tomek gubi się w wątpliwościach i wygląda, że na razie doszedł do ściany. Coś muszą z tym zrobić. Zatrzymać się choć na chwilę i zrobić remanent. Rozliczyć się z obawami i niepewnością. Zrozumieć, co jest teraz między nimi, po tym wszystkim. Co zyskali i czy coś stracili. Czy nadal chcą siebie takich. Odnowić przymierze, bądź pozbyć się złudzeń. Zdecydować, co dalej. I na jakich zasadach. Zebrało się już trochę gratów w plecaku, trzeba zrobić przegląd i może czegoś się pozbyć, by móc iść dalej.
@Maro1 nie obiecywał spokoju tylko że będzie spokojniej tak mi się wydaje 😁😁😁ale też przez długi czas zastanawiałem się czy czasem Iza nie ma jednej więcej tajemnicy. Fajny pomysł z retrospekcjami zwłaszcza w formie w której tak jak tu oboje coś wnoszą … może w przyszłości poznamy punkt widzenia obojga na jakieś jedno wydarzenie z ich życia … wtedy jeszcze lepiej poznamy jak podchodzą do spraw i co ich motywuje i determinuje.
@koko co Ty najlepszego zrobiłeś? Nie mogłem po prostu usiąść i przeczytać tego za pierwszym podejściem. O ile retrospekcja ze strony Tomka była miła, fajna i zabawna, o tyle wspomnień Izy nie mogłem już czytać spokojnie, bez wrażenia, że zaraz wyskoczy mi serce. Przecież my znamy Izę już trochę i wiemy z początkowych rozdziałów, że Tomek jest pierwszym facetem Izy. A Ty napisałeś to tak, że musiałem przeczytać to nie jeden i nie dwa razy.
Czytałem to powoli, zdanie po zdaniu, i chyba pół paczki szlugów spaliłem. Byłem przekonany, że ta spokojnie i miło zaczynająca się opowieść przyniesie coś więcej niż armagedon. Naprawdę wierzyłem, że Iza ma coś jeszcze za uszami. Szczerze, parę razy wracałem do wstępu i sam się upewniałem, czy naprawdę napisałeś o spokoju i chwili oddechu, ale jak widziałem fragment o zwrocie akcji, jakiego się nie spodziewaliśmy, to krew zamarzała mi w żyłach. Po pierwszej lekturze byłem tak samo skołowany i niepewny tego, co się stało, jak Iza, która obudziła się rano i nie miała stuprocentowej pewności.
Myślę, że przy następnych rozdziałach powinniśmy dostać konkretne powiadomienie, że rozdział nadchodzi. Mógłbym spokojnie wziąć sobie dzień wolnego. A tak, mimo że poszedłem spać późno, to od 4:30 nie śpię. Czas na kawę, może nawet dwie, i szykowanie się do pracy.
Dzięki @koko za podniesienie tętna „spokojną” historią.
@jamer106 - w tym momencie nie ocenię samego opowiadania jako takiego (w tym sensie, że dam mu konkretną liczbę gwiazdek w konkretnej kategorii), natomiast odniosę się do tego, co napisałeś ostatnio m.in. na czacie.
Masz rację - to nie jest specjalnie budujące, gdy poświęcasz czas i wysiłek, by napisać nowe opowiadanie, a publiczność stwierdza, że ma je w poważaniu. I pół biedy, gdyby posucha dotyczyła wszystkich, ale nie: tekst przed Twoim ma 10000 odsłon i 15 komentarzy, tekst za 15000 odsłon i 20 komentarzy, a Twój 2500 i 2. Albo i 0. Bo tak.
Natomiast zauważ, że nie ułatwiasz życia ani okazjonalnym czytelnikom, ani nawet Twoim oddanym fan(k)om. I ja wiem, że posługiwanie się własnym przykładem nigdy nie jest specjalnie obiektywne, ale naprawdę staram się, jak tylko mogę, by śledzić na bieżąco Twoją twórczość nie tylko z obowiązku moderatorskiego, lecz także zwyczajnej chęci. I mam z tym coraz większy problem, bo najzwyczajniej gubię się w mnogości bohaterów oraz wątków fabularnych, a jak już wreszcie się w nich odnajdę, to docieram do sceny... wiesz jakiej. I mów sobie, co chcesz, na czele z "to moja historia i napiszę sobie to, na co mam ochotę", ale doskonale wiemy (i ja, i przede wszystkim Ty), że niektóre motywy w Twoich opowiadaniach nie służą niczemu poza samym epatowaniem przemocą / naturalizmem / obrzydliwością / do wyboru. I czytelnik też już dawno zrozumiał, że ma do czynienia ze światem brudnym, niejednoznacznym moralnie, pełnym postaci, których nigdy nie chcielibyśmy spotkać w prawdziwym życiu, a i tak co jakiś czas musisz mu jebnąć łopatą po łbie i krzyknąć: patrz, zawsze może być gorzej! I powtarzam: to Twoje prawo jako autora, tylko później nie miej do nikogo pretensji o brak zainteresowania. Poza sobą oczywiście.
Dzięki za pierwsze pozytywne recenzje i cieszę się, że spodobał Wam się ten pomysł. @Jakub, do finału jeszcze daleka droga i sporo się po drodze wydarzy. 😉 A żeby nie trzymać Was cały czas w napięciu, od czasu do czasu wrzucę też takie krótkie retrospekcje. Będzie można na chwilę zwolnić, złapać oddech i poznać ich z innej strony. Mam nadzieję, że i one przypadną Wam do gustu!
@koko ja wiem kto jest moderatorem …. Wybaczam 😉😘. Bardzo kusiło by przeczytać zerkałem na wstęp …. Ta część to jak by na zamówienie jednego znas , zgadnijcie kogo mam na myśli .
Według mnie …. Jedno z najlepszych w serii . Fajnie poznać ich bardziej tak jak napisał Staruch są bardziej ludzcy ,mamy więcej Uli wiedz znów się otwiera nowy kierunek nowe możliwości . Poznaliśmy początki i niektóre motywacje ale przyszłość jest jeszcze bardziej tajemnicza . Mamy to co chcieliśmy emocje i zapowiedź rozmowy … poważnej bo Tomek chyba doszedł do końca drogi swych erotycznych pragnień . Ciekawe co zrobi Iza …. Przekona go że jeszcze nie koniec tej drogi czy zawróci z zanim . Oj Koko miało być spokojniej , jeśli spokojem jest usiąść na wulkanie na chwilę przed wybuchem ….
@Staruch_ Przykro mi, że rozwalam ci dzień😜. Ale to już nie zależy ode mnie, kiedy pojawia się opowiadanie, tylko od moderatora. Mam nadzieję, że pokusa była silniejsza od obowiązków. Praca nie zając ...
@koko - po pierwsze - nie masz serca publikując w środku dnia i to w poniedziałek! Jak tu sensownie wystartować z robotą, gdy telefon kusi😠
Tak na gorąco - sam pomysł z retrospekcją, przyznam, dla mnie zaskakujący, ale wyborny. Migawki dawnych wydarzeń, same w sobie potężnie rozwinęły kontekst, a dodatkowo wydłużyły oś czasu wstecz o kilka lat, dzięki czemu cała przemiana naszych bohaterów nabrała głębi, wiarygodności i stała się bardziej ludzka dzięki przypomnieniu czasów, kiedy byli jeszcze niemal niewinni. Oto nie mamy do czynienia z nagłym i niewyjaśnionym przestawieniem wajchy w stylu deus ex machina. Ziarno zostało posiane przed laty, nieco przypadkowo i stopniowo kiełkowało, aż związek dojrzał do tego, by drobny impuls pozwolił odważyć się na wzajemne wyznanie czego skrycie oboje pragną.
Przy okazji po raz pierwszy pozwoliłeś nam bezpośrednio zajrzeć do głowy Izy. To już nie jest subiektywna, bezpośrednia relacja Tomka, albo narratora, który wiedział tyle ile prawdopodobnie opowiedziała po fakcie Iza. Co zrozumiałem? Iza wcale nie jest, lub może raczej początkowo nie była tak śmiała jak to się wydawało. To tylko maska mająca ukryć zmieszanie, niepewność i strach przed tym, co w niej się czai, przed utratą kontroli i sprowadzeniem niebezpieczeństwa na to co święte. I ujawnieniem słabości. Ciekawe czy jeszcze coś zostało z tamtej Izy?
Pozdrawiam
PS. Uważam, że bardzo brakuje w naszej samozwańczej loży komentatorskiej jakiejś kobiety, która pozwoliłaby nam spojrzeć na historię z nieco innej perspektywy i wyprostowała nasze samcze, kręte ścieżki rozumowania😉
Wcale bym się nie zdziwił gdyby tak było bo Iza też ma sporo do przemyślenia no i ostatnia ich rozmowa po spotkaniu z chłopakami też daje powód do kontynuacji . Ale trafić co wymyślił Koko to jak trafić Lotto.
@Maro1 - też myślę, że nadchodzący odcinek (lub któryś z kolejnych) może obyć się bez dodatkowych postaci i okazać się bardziej romantyczny niż poprzednie. A powód właśnie podałeś.
Pozdrawiam
@koko czyżby to coś nowego miało nam przynieść więcej przemyśleń z perspektywy Izy? Całkiem nowe by to nie było, co prawda, bo podczas historii z Jakubem całkiem sporo tego było. Ja trochę myślałem nad tym, co by się mogło wydarzyć odnośnie oczekiwanego spokoju. Może @koko zamknie Izę i Tomka samych w tej historii i sprawdzi, czy jeszcze są zdolni do tego, by cieszyć się sami sobą bez paliwa, jakie dają im inni?
A co do całej reszty tego, o czym wspominasz, @koko, to prawda – nie byłoby tej dyskusji, gdybyśmy znali wszystko z obu stron. Może dlatego tak dużo analiz przychodzi mi do głowy na temat Tomka, bo on dużo bardziej się wywnętrza, a sporo mniej pewnych rzeczy mam do powiedzenia na temat Izy, która faktycznie dużo mniej daje po sobie poznać. Z jednej strony chciałoby się wiedzieć trochę więcej, ale faktycznie nie wiem, jak dużo można, żeby nie zabić tajemnicy całej tej intrygi.
Trudne zadanie Ci się wylosowało, @koko, żeby to prowadzić dalej, próbując coś wyjaśnić, a jednocześnie utrzymać tę nitkę napięcia rozciągniętą do granic wytrzymałości.
@koko wiedziałem nie będzie żadnej taryfy ulgowej za ten comingout czy jak to się mówi 😜🤣😜🤣a tak serio to jest ważne że nie wiemy co druga osoba myśli bo było by nudno .A dla Ciebie wielkie brawa za to że nas tu zebrałeś . Dobrze tu być . I zgadywać co wymyślisz .
Dziękuję za tak ożywioną, a przede wszystkim kulturalną dyskusję! Dziękuję Wam, którzy aktywnie w niej uczestniczycie, ale też pewnie całkiem sporej grupie, która po prostu czyta. Czasami aż trudno mi uwierzyć, co się tu dzieje równolegle z fabułą opowiadań. Fajne to jest!
Nie jestem w stanie odnieść się do wszystkich komentarzy, ale na razie chciałbym poruszyć pewien „zarzut”, który pojawia się dość często. Chodzi o to, że Iza nie mówi mężowi wszystkiego, że ma przed nim tajemnice.
Tomek przeżywa wszystko bardziej na bieżąco, znamy jego myśli i wiemy, co się w nim dzieje. Przyznam, że częściowo wyszło mi to przypadkiem, ale zwróćcie uwagę, że piszę w pierwszej osobie – z perspektywy Tomka (@Jorg, tak, naprawdę jestem facetem 😉). Dzięki temu macie dostęp do jego myśli, emocji i przemyśleń.
Z Izą jest inaczej. Nie wchodzę aż tak głęboko w jej głowę i nie pokazuję wszystkiego, co jej tam siedzi. I akurat to robię już celowo. Jak zauważył, chyba @Staruch, nigdy tak do końca nie wiemy, co myśli osoba, która jest obok nas. Nawet jeśli jesteśmy ze sobą bardzo blisko, zawsze zostaje jakiś kawałek człowieka, do którego nie mamy dostępu. I to jest przecież zupełnie normalne. A w literaturze daje dodatkowo pole do interpretacji, domysłów i własnych ocen. Dzięki temu nie wszystko jest czarno-białe, a bohaterowie mogą być dla Was różni, czasem nawet sprzeczni w odbiorze.
I chyba właśnie to jest w tym wszystkim najciekawsze. 😊
@Jorg oboje są winni. Jednak to ona jest tu dojrzałą kobietą którą nie powinien kierować tylko popęd seksualny. I nie zdejmuje tu w żadnym stopniu odpowiedzialności z kolegi syna bo w końcu to on był tutaj tym który wykonał decydujący krok.
Autorze wybacz że sam komentarz ale wreszcie udało mi się dokończyć . Bardzo ciekawy początek …. Świetnie się czyta i mam nadzieję na szybki ciąg dalszy tej coraz Ardziej intrygującej historii
@Jakub nie patrze na to tylko na rozmowę na wyjatkowe towarzystwo które tu spotykam 😁 fajnie że częściej zaglądasz. Ale masz rację sprawdziłem dwa najczęściej komentowane to dwa ostatnie części Izy i Tomka
@Krak nie nie rozumiem bo dlamnie to obłuda co w tym złego czym to się różni od spotykaniem z ojcem najlepszego kolegi … dlaczego to ona ma być winna a nie ten kolega
@Staruch_ mam to samo zaglądam najpierw czy ktoś coś tu napisał . Ja nie potępiam Izy nie oczekuję samobiczowania …. Jesteśmy ludźmi to co się stało to skutek uboczny ich gry …. Może koko tak to poprowadził specjalnie by wyszło jak wyszło do pokazania jak Iza się zmienia . Dlamnie jest ciekawsza niż Tomek który jest czysty jak kryształ a przez to nudny i przewidywalny niestety . Dlatego to Iza nakręca serię . A to co mówisz to prawda dla mnie ta seria to już nie jest płytka historyjka o bzykajacym się małżeństwie , dostała drugie a może i trzecie dno i to dzięki wam . Komentującym tu .
@Jakub , @Jorg, @Maro1 - nie wiecie nawet jak wielką satysfakcję sprawia mi dyskusja z wami. To dlatego od dawna już zaglądam na Pokątne częściej dla komentarzy niż opowiadań. I wbrew pozorom, moje stanowisko w niniejszej wcale nie różni się tak bardzo waszego. Może tylko nieco inaczej kładę akcenty. Po prostu lubię zabawić się w "adwokata diabła". Jakoś tak mam, że trudno mi opowiedzieć się jednoznacznie po czyjejś stronie, nachalnie pchają mi się do głowy przeciwstawne argumenty, staram się rozgryźć motywację, okoliczności i postawić sobie pytanie - "a co ja bym zrobił w takiej sytuacji"? I wtedy najczęściej przychodzi refleksja, że ludzie są tylko ludźmi. Robią błędy, bywaj egoistyczni, okrutni, nieszczerzy, nielojalni. Niedoskonali. Ale też wielkoduszni, łagodni, prawdomówni i wierni. Wspaniali. Nie: czerń - biel. Nawet nie odcienie szarości. Pełne spektrum. Łatwo być pryncypialnym wobec innych, trudniej to stosować na sobie.
- Czy lojalność jest podstawą ich związku - tak (nawiasem mówiąc, zupełnie jak w moim "prywatnym" systemie wartości).
- Czy Iza zdradziła - tak, bez wątpliwości (ja bym się uznał za zdradzonego).
- Czy powinna była być szczera i wyznać winę, niezależnie od konsekwencji - oczywiście (ja bym sobie tego życzył, gdyby chodziło o mnie. Czy bym wybaczył? - nie wiem..., Zaakceptował? -chyba tak).
- Czy potrafię ją potępić za to, że tego nie robi - nie. Bo staram się rozumieć jak do tego doszło, jej rozterki, wahanie i w końcu strach. Całą ambiwalencję uczuć. Bo nie wiem, czy sam bym się odważył, mimo głębokiego przekonania, że tak trzeba.
I znowu zgoda z wami - to jest siła tej serii opowiadań, że z gustownego "pornola" rozwija się w dojrzałą, wiarygodną i frapującą opowieść o związku. Iza i Tomek już nie są sztucznymi bohaterami opowieści, lalkami odgrywającymi fabułę, a żyjącymi swoim własnym życiem prawdziwymi, chociaż wirtualnymi ludźmi, a my ich analizujemy, jakby nie byli konstruktem autora, tylko wolnymi świadomymi istotami.
I ostatnia zgoda - tak, ten rozdział jeszcze nie jest. NIE MOŻE być zamknięty.
Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich. Decydując
się na wejście na strony serwisu Pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.
Pliki cookies i polityka prywatności
Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO).
Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich
danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze mnie ze stron internetowej lub serwisów oraz innych
parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych i w celach analitycznych.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w regulaminie serwisu.
JorgdeJoong · 1 tydzień temu · "Iza i Tomek (XXIV)"
@Staruch_ dokładnie … Tomek poczuł że doszli do ściany przynajmniej on doszedł do niej . Więc czeka ich rozmowa i albo w niej wyplynie wszystko albo tylko ustala coś na przyszłość na podstawie co oficjalnie wiedzą i czują . Oboje czują że ona jest potrzebna . Ciekawe czy z tych samych powodów jej potrzebują to jest najciekawsze .
Staruch_ · 1 tydzień temu · "Iza i Tomek (XXIV)"
@Maro1 - nieskromnie przypomnę, że ostrzegałem. Spokojniej to może znaczyć: „mniej perwersyjnie”, ale niekoniecznie mniej emocjonalnie. Tak mówił mój bebech. A teraz mi mówi, że powinieneś nastawić się na więcej, bo ostatni epizod chyba pełni funkcję interludium mającego przygotować nas na coś ważnego.
Nieprzypadkowo Iza próbowała coś jeszcze wyjaśniać zasypiającemu Tomkowi, wspominała o konieczności rozmowy, jak już wypoczną i opadną emocje. Tomek gubi się w wątpliwościach i wygląda, że na razie doszedł do ściany. Coś muszą z tym zrobić. Zatrzymać się choć na chwilę i zrobić remanent. Rozliczyć się z obawami i niepewnością. Zrozumieć, co jest teraz między nimi, po tym wszystkim. Co zyskali i czy coś stracili. Czy nadal chcą siebie takich. Odnowić przymierze, bądź pozbyć się złudzeń. Zdecydować, co dalej. I na jakich zasadach. Zebrało się już trochę gratów w plecaku, trzeba zrobić przegląd i może czegoś się pozbyć, by móc iść dalej.
JorgdeJoong · 1 tydzień temu · "Iza i Tomek (XXIV)"
@Maro1 nie obiecywał spokoju tylko że będzie spokojniej tak mi się wydaje 😁😁😁ale też przez długi czas zastanawiałem się czy czasem Iza nie ma jednej więcej tajemnicy. Fajny pomysł z retrospekcjami zwłaszcza w formie w której tak jak tu oboje coś wnoszą … może w przyszłości poznamy punkt widzenia obojga na jakieś jedno wydarzenie z ich życia … wtedy jeszcze lepiej poznamy jak podchodzą do spraw i co ich motywuje i determinuje.
Maro1 · 1 tydzień temu · "Iza i Tomek (XXIV)"
@koko co Ty najlepszego zrobiłeś? Nie mogłem po prostu usiąść i przeczytać tego za pierwszym podejściem. O ile retrospekcja ze strony Tomka była miła, fajna i zabawna, o tyle wspomnień Izy nie mogłem już czytać spokojnie, bez wrażenia, że zaraz wyskoczy mi serce. Przecież my znamy Izę już trochę i wiemy z początkowych rozdziałów, że Tomek jest pierwszym facetem Izy. A Ty napisałeś to tak, że musiałem przeczytać to nie jeden i nie dwa razy.
Czytałem to powoli, zdanie po zdaniu, i chyba pół paczki szlugów spaliłem. Byłem przekonany, że ta spokojnie i miło zaczynająca się opowieść przyniesie coś więcej niż armagedon. Naprawdę wierzyłem, że Iza ma coś jeszcze za uszami. Szczerze, parę razy wracałem do wstępu i sam się upewniałem, czy naprawdę napisałeś o spokoju i chwili oddechu, ale jak widziałem fragment o zwrocie akcji, jakiego się nie spodziewaliśmy, to krew zamarzała mi w żyłach. Po pierwszej lekturze byłem tak samo skołowany i niepewny tego, co się stało, jak Iza, która obudziła się rano i nie miała stuprocentowej pewności.
Myślę, że przy następnych rozdziałach powinniśmy dostać konkretne powiadomienie, że rozdział nadchodzi. Mógłbym spokojnie wziąć sobie dzień wolnego. A tak, mimo że poszedłem spać późno, to od 4:30 nie śpię. Czas na kawę, może nawet dwie, i szykowanie się do pracy.
Dzięki @koko za podniesienie tętna „spokojną” historią.
Agnessa Novvak · 1 tydzień temu · "Dwa serca, dwa smutki (IV) "Hunter-Killer""
@jamer106 - w tym momencie nie ocenię samego opowiadania jako takiego (w tym sensie, że dam mu konkretną liczbę gwiazdek w konkretnej kategorii), natomiast odniosę się do tego, co napisałeś ostatnio m.in. na czacie.
Masz rację - to nie jest specjalnie budujące, gdy poświęcasz czas i wysiłek, by napisać nowe opowiadanie, a publiczność stwierdza, że ma je w poważaniu. I pół biedy, gdyby posucha dotyczyła wszystkich, ale nie: tekst przed Twoim ma 10000 odsłon i 15 komentarzy, tekst za 15000 odsłon i 20 komentarzy, a Twój 2500 i 2. Albo i 0. Bo tak.
Natomiast zauważ, że nie ułatwiasz życia ani okazjonalnym czytelnikom, ani nawet Twoim oddanym fan(k)om. I ja wiem, że posługiwanie się własnym przykładem nigdy nie jest specjalnie obiektywne, ale naprawdę staram się, jak tylko mogę, by śledzić na bieżąco Twoją twórczość nie tylko z obowiązku moderatorskiego, lecz także zwyczajnej chęci. I mam z tym coraz większy problem, bo najzwyczajniej gubię się w mnogości bohaterów oraz wątków fabularnych, a jak już wreszcie się w nich odnajdę, to docieram do sceny... wiesz jakiej. I mów sobie, co chcesz, na czele z "to moja historia i napiszę sobie to, na co mam ochotę", ale doskonale wiemy (i ja, i przede wszystkim Ty), że niektóre motywy w Twoich opowiadaniach nie służą niczemu poza samym epatowaniem przemocą / naturalizmem / obrzydliwością / do wyboru. I czytelnik też już dawno zrozumiał, że ma do czynienia ze światem brudnym, niejednoznacznym moralnie, pełnym postaci, których nigdy nie chcielibyśmy spotkać w prawdziwym życiu, a i tak co jakiś czas musisz mu jebnąć łopatą po łbie i krzyknąć: patrz, zawsze może być gorzej! I powtarzam: to Twoje prawo jako autora, tylko później nie miej do nikogo pretensji o brak zainteresowania. Poza sobą oczywiście.
JorgdeJoong · 1 tydzień temu · "Iza i Tomek (XXIV)" ·
Panowie mam niespodziankę
Jutro odwiedzi nas wyjątkowy gość 😉
Staruch chciałeś i dostaniesz 😉 jutro pojawi się kobieta 😉
JorgdeJoong · 1 tydzień temu · "Iza i Tomek (XXIV)"
@koko mi to nawet bardziej niż bardzo pasuje
koko · 1 tydzień temu · "Iza i Tomek (XXIV)"
Dzięki za pierwsze pozytywne recenzje i cieszę się, że spodobał Wam się ten pomysł. @Jakub, do finału jeszcze daleka droga i sporo się po drodze wydarzy. 😉 A żeby nie trzymać Was cały czas w napięciu, od czasu do czasu wrzucę też takie krótkie retrospekcje. Będzie można na chwilę zwolnić, złapać oddech i poznać ich z innej strony. Mam nadzieję, że i one przypadną Wam do gustu!
JorgdeJoong · 1 tydzień temu · "Iza i Tomek (XXIV)"
@Jakub i bardzo dobrze ze nie wygląda ….
Jakub · 1 tydzień temu · "Iza i Tomek (XXIV)"
kolejne świetne opowiadanie, doskonały pomysł jak zauważył @Staruch_. Tylko to nadal nie wygląda na finał 🙂
JorgdeJoong · 1 tydzień temu · "Iza i Tomek (XXIV)"
@koko ja wiem kto jest moderatorem …. Wybaczam 😉😘. Bardzo kusiło by przeczytać zerkałem na wstęp …. Ta część to jak by na zamówienie jednego znas , zgadnijcie kogo mam na myśli .
JorgdeJoong · 1 tydzień temu · "Iza i Tomek (XXIV)"
Według mnie …. Jedno z najlepszych w serii . Fajnie poznać ich bardziej tak jak napisał Staruch są bardziej ludzcy ,mamy więcej Uli wiedz znów się otwiera nowy kierunek nowe możliwości . Poznaliśmy początki i niektóre motywacje ale przyszłość jest jeszcze bardziej tajemnicza . Mamy to co chcieliśmy emocje i zapowiedź rozmowy … poważnej bo Tomek chyba doszedł do końca drogi swych erotycznych pragnień . Ciekawe co zrobi Iza …. Przekona go że jeszcze nie koniec tej drogi czy zawróci z zanim . Oj Koko miało być spokojniej , jeśli spokojem jest usiąść na wulkanie na chwilę przed wybuchem ….
koko · 1 tydzień temu · "Iza i Tomek (XXIV)" ·
@Staruch_ Przykro mi, że rozwalam ci dzień😜. Ale to już nie zależy ode mnie, kiedy pojawia się opowiadanie, tylko od moderatora. Mam nadzieję, że pokusa była silniejsza od obowiązków. Praca nie zając ...
JorgdeJoong · 1 tydzień temu · "Iza i Tomek (XXIV)" ·
Ja jeszcze nie czytałem . Czas publikacji to zemsta za moje sugestie …znam jedną wyjątkową ale nie wiem czy znajdzie czas ….
Staruch_ · 1 tydzień temu · "Iza i Tomek (XXIV)"
@koko - po pierwsze - nie masz serca publikując w środku dnia i to w poniedziałek! Jak tu sensownie wystartować z robotą, gdy telefon kusi😠
Tak na gorąco - sam pomysł z retrospekcją, przyznam, dla mnie zaskakujący, ale wyborny. Migawki dawnych wydarzeń, same w sobie potężnie rozwinęły kontekst, a dodatkowo wydłużyły oś czasu wstecz o kilka lat, dzięki czemu cała przemiana naszych bohaterów nabrała głębi, wiarygodności i stała się bardziej ludzka dzięki przypomnieniu czasów, kiedy byli jeszcze niemal niewinni. Oto nie mamy do czynienia z nagłym i niewyjaśnionym przestawieniem wajchy w stylu deus ex machina. Ziarno zostało posiane przed laty, nieco przypadkowo i stopniowo kiełkowało, aż związek dojrzał do tego, by drobny impuls pozwolił odważyć się na wzajemne wyznanie czego skrycie oboje pragną.
Przy okazji po raz pierwszy pozwoliłeś nam bezpośrednio zajrzeć do głowy Izy. To już nie jest subiektywna, bezpośrednia relacja Tomka, albo narratora, który wiedział tyle ile prawdopodobnie opowiedziała po fakcie Iza. Co zrozumiałem? Iza wcale nie jest, lub może raczej początkowo nie była tak śmiała jak to się wydawało. To tylko maska mająca ukryć zmieszanie, niepewność i strach przed tym, co w niej się czai, przed utratą kontroli i sprowadzeniem niebezpieczeństwa na to co święte. I ujawnieniem słabości. Ciekawe czy jeszcze coś zostało z tamtej Izy?
Pozdrawiam
PS. Uważam, że bardzo brakuje w naszej samozwańczej loży komentatorskiej jakiejś kobiety, która pozwoliłaby nam spojrzeć na historię z nieco innej perspektywy i wyprostowała nasze samcze, kręte ścieżki rozumowania😉
JorgdeJoong · 2 tygodnie temu · "Iza i Tomek (XXIII)"
Wcale bym się nie zdziwił gdyby tak było bo Iza też ma sporo do przemyślenia no i ostatnia ich rozmowa po spotkaniu z chłopakami też daje powód do kontynuacji . Ale trafić co wymyślił Koko to jak trafić Lotto.
Staruch_ · 2 tygodnie temu · "Iza i Tomek (XXIII)"
@Maro1 - też myślę, że nadchodzący odcinek (lub któryś z kolejnych) może obyć się bez dodatkowych postaci i okazać się bardziej romantyczny niż poprzednie. A powód właśnie podałeś.
Pozdrawiam
Maro1 · 2 tygodnie temu · "Iza i Tomek (XXIII)"
@koko czyżby to coś nowego miało nam przynieść więcej przemyśleń z perspektywy Izy? Całkiem nowe by to nie było, co prawda, bo podczas historii z Jakubem całkiem sporo tego było. Ja trochę myślałem nad tym, co by się mogło wydarzyć odnośnie oczekiwanego spokoju. Może @koko zamknie Izę i Tomka samych w tej historii i sprawdzi, czy jeszcze są zdolni do tego, by cieszyć się sami sobą bez paliwa, jakie dają im inni?
A co do całej reszty tego, o czym wspominasz, @koko, to prawda – nie byłoby tej dyskusji, gdybyśmy znali wszystko z obu stron. Może dlatego tak dużo analiz przychodzi mi do głowy na temat Tomka, bo on dużo bardziej się wywnętrza, a sporo mniej pewnych rzeczy mam do powiedzenia na temat Izy, która faktycznie dużo mniej daje po sobie poznać. Z jednej strony chciałoby się wiedzieć trochę więcej, ale faktycznie nie wiem, jak dużo można, żeby nie zabić tajemnicy całej tej intrygi.
Trudne zadanie Ci się wylosowało, @koko, żeby to prowadzić dalej, próbując coś wyjaśnić, a jednocześnie utrzymać tę nitkę napięcia rozciągniętą do granic wytrzymałości.
Pozdrawiam serdecznie
JorgdeJoong · 2 tygodnie temu · "Iza i Tomek (XXIII)"
@koko wiedziałem nie będzie żadnej taryfy ulgowej za ten comingout czy jak to się mówi 😜🤣😜🤣a tak serio to jest ważne że nie wiemy co druga osoba myśli bo było by nudno .A dla Ciebie wielkie brawa za to że nas tu zebrałeś . Dobrze tu być . I zgadywać co wymyślisz .
koko · 2 tygodnie temu · "Iza i Tomek (XXIII)"
Dziękuję za tak ożywioną, a przede wszystkim kulturalną dyskusję! Dziękuję Wam, którzy aktywnie w niej uczestniczycie, ale też pewnie całkiem sporej grupie, która po prostu czyta. Czasami aż trudno mi uwierzyć, co się tu dzieje równolegle z fabułą opowiadań. Fajne to jest!
Nie jestem w stanie odnieść się do wszystkich komentarzy, ale na razie chciałbym poruszyć pewien „zarzut”, który pojawia się dość często. Chodzi o to, że Iza nie mówi mężowi wszystkiego, że ma przed nim tajemnice.
Tomek przeżywa wszystko bardziej na bieżąco, znamy jego myśli i wiemy, co się w nim dzieje. Przyznam, że częściowo wyszło mi to przypadkiem, ale zwróćcie uwagę, że piszę w pierwszej osobie – z perspektywy Tomka (@Jorg, tak, naprawdę jestem facetem 😉). Dzięki temu macie dostęp do jego myśli, emocji i przemyśleń.
Z Izą jest inaczej. Nie wchodzę aż tak głęboko w jej głowę i nie pokazuję wszystkiego, co jej tam siedzi. I akurat to robię już celowo. Jak zauważył, chyba @Staruch, nigdy tak do końca nie wiemy, co myśli osoba, która jest obok nas. Nawet jeśli jesteśmy ze sobą bardzo blisko, zawsze zostaje jakiś kawałek człowieka, do którego nie mamy dostępu. I to jest przecież zupełnie normalne. A w literaturze daje dodatkowo pole do interpretacji, domysłów i własnych ocen. Dzięki temu nie wszystko jest czarno-białe, a bohaterowie mogą być dla Was różni, czasem nawet sprzeczni w odbiorze.
I chyba właśnie to jest w tym wszystkim najciekawsze. 😊
JorgdeJoong · 2 tygodnie temu · "Początek drogi (I)"
@Jakub tak zapomniałem o nim on daje tyle możliwości w przyszłości ….
Jakub · 2 tygodnie temu · "Początek drogi (I)"
zapowiada się świetna historia, wiele wątków, które można rozwinąć i ten magiczny posążek..
Krak · 2 tygodnie temu · "Pokój gościnny"
@Jorg oboje są winni. Jednak to ona jest tu dojrzałą kobietą którą nie powinien kierować tylko popęd seksualny. I nie zdejmuje tu w żadnym stopniu odpowiedzialności z kolegi syna bo w końcu to on był tutaj tym który wykonał decydujący krok.
JorgdeJoong · 2 tygodnie temu · "Początek drogi (I)"
Autorze wybacz że sam komentarz ale wreszcie udało mi się dokończyć . Bardzo ciekawy początek …. Świetnie się czyta i mam nadzieję na szybki ciąg dalszy tej coraz Ardziej intrygującej historii
JorgdeJoong · 2 tygodnie temu · "Iza i Tomek (XXIII)" ·
@Jakub nie patrze na to tylko na rozmowę na wyjatkowe towarzystwo które tu spotykam 😁 fajnie że częściej zaglądasz. Ale masz rację sprawdziłem dwa najczęściej komentowane to dwa ostatnie części Izy i Tomka
Jakub · 2 tygodnie temu · "Iza i Tomek (XXIII)"
czy to rekordowa ilosć komentarzy? czy gdzieś jest więcej...?
JorgdeJoong · 2 tygodnie temu · "Pokój gościnny"
@Krak nie nie rozumiem bo dlamnie to obłuda co w tym złego czym to się różni od spotykaniem z ojcem najlepszego kolegi … dlaczego to ona ma być winna a nie ten kolega
JorgdeJoong · 2 tygodnie temu · "Iza i Tomek (XXIII)"
@Staruch_ mam to samo zaglądam najpierw czy ktoś coś tu napisał . Ja nie potępiam Izy nie oczekuję samobiczowania …. Jesteśmy ludźmi to co się stało to skutek uboczny ich gry …. Może koko tak to poprowadził specjalnie by wyszło jak wyszło do pokazania jak Iza się zmienia . Dlamnie jest ciekawsza niż Tomek który jest czysty jak kryształ a przez to nudny i przewidywalny niestety . Dlatego to Iza nakręca serię . A to co mówisz to prawda dla mnie ta seria to już nie jest płytka historyjka o bzykajacym się małżeństwie , dostała drugie a może i trzecie dno i to dzięki wam . Komentującym tu .
Staruch_ · 2 tygodnie temu · "Iza i Tomek (XXIII)"
@Jakub , @Jorg, @Maro1 - nie wiecie nawet jak wielką satysfakcję sprawia mi dyskusja z wami. To dlatego od dawna już zaglądam na Pokątne częściej dla komentarzy niż opowiadań. I wbrew pozorom, moje stanowisko w niniejszej wcale nie różni się tak bardzo waszego. Może tylko nieco inaczej kładę akcenty. Po prostu lubię zabawić się w "adwokata diabła". Jakoś tak mam, że trudno mi opowiedzieć się jednoznacznie po czyjejś stronie, nachalnie pchają mi się do głowy przeciwstawne argumenty, staram się rozgryźć motywację, okoliczności i postawić sobie pytanie - "a co ja bym zrobił w takiej sytuacji"? I wtedy najczęściej przychodzi refleksja, że ludzie są tylko ludźmi. Robią błędy, bywaj egoistyczni, okrutni, nieszczerzy, nielojalni. Niedoskonali. Ale też wielkoduszni, łagodni, prawdomówni i wierni. Wspaniali. Nie: czerń - biel. Nawet nie odcienie szarości. Pełne spektrum. Łatwo być pryncypialnym wobec innych, trudniej to stosować na sobie.
- Czy lojalność jest podstawą ich związku - tak (nawiasem mówiąc, zupełnie jak w moim "prywatnym" systemie wartości).
- Czy Iza zdradziła - tak, bez wątpliwości (ja bym się uznał za zdradzonego).
- Czy powinna była być szczera i wyznać winę, niezależnie od konsekwencji - oczywiście (ja bym sobie tego życzył, gdyby chodziło o mnie. Czy bym wybaczył? - nie wiem..., Zaakceptował? -chyba tak).
- Czy potrafię ją potępić za to, że tego nie robi - nie. Bo staram się rozumieć jak do tego doszło, jej rozterki, wahanie i w końcu strach. Całą ambiwalencję uczuć. Bo nie wiem, czy sam bym się odważył, mimo głębokiego przekonania, że tak trzeba.
I znowu zgoda z wami - to jest siła tej serii opowiadań, że z gustownego "pornola" rozwija się w dojrzałą, wiarygodną i frapującą opowieść o związku. Iza i Tomek już nie są sztucznymi bohaterami opowieści, lalkami odgrywającymi fabułę, a żyjącymi swoim własnym życiem prawdziwymi, chociaż wirtualnymi ludźmi, a my ich analizujemy, jakby nie byli konstruktem autora, tylko wolnymi świadomymi istotami.
I ostatnia zgoda - tak, ten rozdział jeszcze nie jest. NIE MOŻE być zamknięty.
Pozdrawiam.
JorgdeJoong · 2 tygodnie temu · "Iza i Tomek (XXIII)"
Koko to był głupi żart i prowokacja by poznać Twoje zdanie 😉😁
Ku światłu
Dwa namioty
Przymknięte oczy
Swalloween
Przebudzona (XVI, XII, XIII) - część…
Dwa serca, dwa smutki (IV) "Hunter-Killer"
Iza i Tomek (XXIV)
Początek drogi (I)
Między stacjami
Pokój gościnny