Informer · 6 dni temu · "Tym razem na miejscu"  

0
0

Jak dla mnie BOMBA... Przyjemne opowiadanie i naturalna, a może zwyczajna historia, wokół której coś się rodzi i rozwija między bohaterami. Z niecierpliwością czekam na kontynuację. Autorze nie zostaw tej historii.

Sheldon · 6 dni temu · "Zakazana gra (II)"  

+1
-1

Jeszcze nie przeczytałem, ale jestem zachwycony Slaanesh , że wróciłeś. Dawno ciebie tu nie było.
Pozdrawiam serdecznie 😃

Jorg · 6 dni temu · "Zakazana gra (II)"  

+3
0

Jak dobrze że temat powrócił …

Jorg · 6 dni temu · "Po drugiej stronie lustra"  

+1
0

@pepesza_41 😂😂😂pozdrawiam
nigdy się nie zmienisz co ? Ale fajnie że jesteś . Masz rację nigdy nie ma co siwić nigdy może kiedyś powróci temat a jak nie autor udowadnia że umie wymyślać nowe historie .

pepesza_41 · 6 dni temu · "Mazurska gorączka (II)"  

0
0

@Diabełwgłowie Pozdrawiam autora. W kontekście scenariusza tej części przyszło mi do głowy,że uczestnictwo męża Marty mogło być dużo większe niż tylko obserwacja z tłumu- mógł też założyć maskę, mógł podprowadzić żonę z najwyższą atencją do czterech kochanków, mógł gdzieś z boku usiąść w zasięgu kamery zamaskowany dobrym strojem dla niepoznaki.... Ale może jeszcze na to przyjdzie czas o okazja w kolejnych odcinkach. Pozdrawiam.

pepesza_41 · 6 dni temu · "Po drugiej stronie lustra"  

0
0

@darkosik Pozdrawiam autora jeszcze raz. Opowiadanie nigdy nie jest zamknięte na fest, bo zawsze można je ponownie otworzyć, zwłaszcza to komentowane z zajebistym potencjałem na soczysty, wieloodcinkowy serial. A zatem wnioskuję otwarcie tego, co zamknięte.

pepesza_41 · 6 dni temu · "Po drugiej stronie lustra"  

0
-2

@darkosik Pozdrawiam Szanownego autora, z tego miejsca pozdrawiam też pozostałych komentujących -Jorg, Jakub. Opowiadanie zajebiste i rewelacyjne,czekam na kolejne odcinki przygód i dokonań bohaterów. Ale że moja natura i pomysłowość jest na forum powszechnie znana, to liczę na autora,że ponieważ Jakub i Magda są już w temacie romansu Sary z Markiem autor nasz wspaniały stworzy co najmniej kilka kolejnych części w wariancie swing i seks grupowy- Sara z Markiem dostaną propozycję nie do odrzucenia- małżeństwo trwa, ale spotykamy się we czwórkę na jednym łóżku na wzajemne barabara i riki tiki tak- panowie z paniami na zmianę, panie z panami i ze sobą we wszystkich możliwych i niemożliwych konfiguracjach - w domu i poza domem na wspólnych wyjazdach... A może jeszcze jakiś pan, lub panowie dołączą, znajomi,lub nieznajomi zwłaszcza na wyjazdach wypoczynkowych i urlopowych ?? Z niecierpliwością czekam na kontynuację- na więcej, dużo więcej. Pozdrawiam wszystkich jeszcze raz.

Jakub · 6 dni temu · "Noblesse oblige (II) – big beautiful walentynka"  

0
0

@Agnessa_Novvak nie wiem czy mam na to ochotę..😉 ale jeśli Ci na tym zależy doedukuję się.. może zaproponujesz kanon lektur..?

Agnessa Novvak · 6 dni temu · "Noblesse oblige (II) – big beautiful walentynka"   ·

0
0

@Jakub - to zrób sobie kiedyś dzień samoupodlenia rozumu i godności człowieka: poszukaj choćby na fejsie autorek powieści posuwisto-zwrotnych i zacznij sprawdzać, o czym i w jaki sposób piszą (zazwyczaj udostępniają darmowe zajawki na swoich profilach, wattpadzie czy stronirewydawnictwa). Oczywiście nie każda będzie reprezentowała ten sam poziom, ale jeśli oczekujesz jakichś podniosłych doznań literackich, to możesz się mocno zdziwić. I to niespecjalnie pozytywnie.

Jan · 1 tydzień temu · "Tym razem na miejscu"  

0
0

Super opowiadanie
Marzy m sie by autor opisal jakis trojkat

Jorg · 1 tydzień temu · "Tym razem na miejscu"   ·

0
0

@Jakub tak zwłaszcza jak czytasz na raty to jest problem z wystawieniem oceny ale za to podoba mi się nowa forma oceny rozbita na trzy elementy super pomysł.ale ocenę można później wstawić 😁

Jakub · 1 tydzień temu · "Noblesse oblige (II) – big beautiful walentynka"  

0
0

@Agnessa_Novvak Czyli granica przebiega mniej więcej tam, gdzie redakcja przestaje usuwać niedoskonałości, a zaczyna produkować nowe. To akurat brzmi jak bardzo zdrowa definicja końca pracy.

A przykład z Anią jest okrutny, bo teraz już zawsze będę podejrzewał, że gdzieś istnieje autor, który właśnie poprawia „wyszła z domu na przystanek” na „opuściła mieszkanie i skierowała się ku przystankowi”, po czym z satysfakcją uznaje tekst za literaturę. 😉

Jakub · 1 tydzień temu · "Tym razem na miejscu"  

+1
0

na początku oczywiście nie daje oceny bo dla algorytmu za szybko czytam albo nie powinienem na dwa razy podchodzić do tekstu.. ale opowiadanie jest świetne. Pozostawia niedosyt - podświadomie oczekiwałem dramatycznych zwrotów ale bez nich spokojna miłość..

pepesza_41 · 1 tydzień temu · "Mazurska gorączka (II)"  

0
0

@Diabełwgłowie Pozdrawiam autora i w pas się kłaniam w podziwie. Opowiadanie po prostu zajebiste... ale zgodnie z moją naturą na forum znaną zapytam Szanownego autora o kontynuację- czy jest możliwość kontynuacji znajomości małżeństwa bohaterów z Mariuszem w kontekście być może kontynuowania kariery aktorskiej Marty ,z Magdą,z Rafałem w kontekście kontynuacji ich znajomości seksualnej i wspólnych uciech cielesnych, niezależnie od tego,czy znowu na Mazurach ,czy też w innym regionie kraju.

Jorg · 1 tydzień temu · "Tym razem na miejscu"  

+1
-1

O jakie to dobre …. Poproszę dokładkę jeśli można

pepesza_41 · 1 tydzień temu · "Mazurska gorączka (II)"  

0
0

@Intel Pozdrawiam i w pełni zgadzam się z wnioskiem o kontynuację.

pepesza_41 · 1 tydzień temu · "Mazurska gorączka (I)"  

0
0

Pozdrawiam autora. Opowiadanie zajebiste,tak po prostu zajebiste.

Agnessa Novvak · 1 tydzień temu · "Noblesse oblige (II) – big beautiful walentynka"   ·

0
0

@Jakub - jak czuję, że mam już dość, to wtedy odpuszczam 😉 A jeżeli usuwając jedne błędy, jednocześnie produkuję drugie (co się zdarza zwłaszcza przy łączeniu krótkich zdań w dłuższe i odwrotnie, a także przy dopisywaniu nowych, kiedy łatwo można zgubić przecinek lub dołożyć powtórzenie), to wtedy koniecznie trzeba przestać i to od razu. A wciąż mówię bardziej o błędach czysto technicznych, a nie wygładzaniu stylu jako takiego, bo tutaj zawsze można zrobić coś jeszcze: tu lepszy epitet, a tam jakąś mniej oczywistą metaforę, a jeszcze gdzie indziej ciekawszy szyk zdania i tak dalej. Dlatego zazwyczaj wyglądam momentu, w którym wiem, że niby wciąż może być lepiej, ale zaczynam poprawiać poprawki i robić sztukę dla sztuki.

Przy czym zaznaczam: to dotyczy mojego stylu. Ktoś, kto pisze w sposób "Ania ma 20 lat i długie włosy. Właśnie wypiła kawę i założyła spodnie. Wyszła z domu na przystanek. Po drodze myślała o swoim chłopaku Marcinie i jego nadchodzących 22 urodzinach" raczej będzie miał inne priorytety w zakresie redakcji/korekty/samego procesu tworzenia niż ja.

Jakub · 1 tydzień temu · "Noblesse oblige (II) – big beautiful walentynka"  

0
0

@Agnessa_Novvak Czyli „wersja finalna” to u Ciebie raczej aktualny stan rozejmu między Autorką a tekstem. 😉

I chyba najciekawsze jest właśnie to, że nie bronisz sceny tylko dlatego, że już została napisana. To trudniejsza dyscyplina niż samo pisanie.

Pozostaje tylko pytanie: po czym poznajesz, że tym razem trzeba już naprawdę przestać poprawiać?

Agnessa Novvak · 1 tydzień temu · "Noblesse oblige (II) – big beautiful walentynka"  

0
0

@Jakub - tyle że ta sama scena na etapie planowania niekoniecznie musi być identyczna z tą, która została napisana, poprawiona raz, drugi i dziesiąty, przeniesiona (także nieraz więcej niż raz 😉 ) na inne miejsce i jeszcze przemielona przez redakcję na końcu. Zresztą z tą redakcją też różnie bywa, bo teoretycznie powinien być to bardziej ostateczny szlif, a praktycznie czasami polega na zaoraniu całych fragmentów do gołej kartki i napisaniu ich od nowa. Albo i nie, jeżeli okazały się zbędne z dowolnego powodu. Więc uznajmy, że jeśli na przykład powyższa część została opublikowana 22.09.2026, to jest ona finalną wersją na ten dzień. Niekoniecznie tydzień wcześniej i niekoniecznie miesiąc później. A grzebać w tekście można tak naprawdę w nieskończoność.

Krzysztof · 1 tydzień temu · "Po drugiej stronie lustra"  

+3
0

Niesamowicie dobrze się czytało rewelacja czekam na kontynuację

Jakub · 1 tydzień temu · "Noblesse oblige (II) – big beautiful walentynka"  

0
0

@Agnessa_Novvak Przyjąłem sygnał. „Pomidor” byłby jednak trochę zbyt bolesną recenzją moich zdolności do trzymania się tematu. 😉

Wracam więc grzecznie do tekstu, zanim rzeczywiście zacznę zasługiwać na warzywną odpowiedź.

Ale jedną rzecz Ci zostawię: bardzo podoba mi się, że potrafisz w paru zdaniach opowiedzieć o warsztacie tyle, że człowiek zaczyna czytać kolejne fragmenty trochę inaczej niż wcześniej. Teraz już będę się zastanawiał, które sceny miałaś zaplanowane od początku, a które wygrały z planem po drodze.

Jakub · 1 tydzień temu · "Noblesse oblige (IV) – to nie jest rozmowa na telefon…"  

0
0

@Agnessa_Novvak Zauważyłem, że bardzo sprawnie odpowiedziałaś na wszystko poza jednym fragmentem pytania. 😉

Biurko, laptop, za mało czasu i kapryśna wena przyjmuję do wiadomości. Ale część dotyczącą tego, jak właściwie wygląda Autorka przy tym biurku, ominęłaś z precyzją godną kogoś, kto doskonale wie, co robi.

I teraz mam problem, bo moja ciekawość zamiast zniknąć, właśnie dostała dodatkowe paliwo.

Może rzeczywiście żadnego kominka, Chopina ani wróżek literatuszek. Tylko coś mi mówi, że nawet najbardziej prozaiczny obrazek potrafiłabyś przedstawić tak, żebym i tak zobaczył go zdecydowanie mniej prozaicznie, niż zamierzałaś. 😉

Jakub · 1 tydzień temu · "Noblesse oblige (V) – nie wpada się dwa razy do tego samego basenu"   ·

+1
0

@Agnessa_Novvak brzmi wspaniale.

Jorg · 1 tydzień temu · "Urodziny w Prima Aprilis"  

0
0

Chyba mnie czeka maraton z darkosik….

Agnessa Novvak · 1 tydzień temu · "Noblesse oblige (V) – nie wpada się dwa razy do tego samego basenu"   ·

+1
0

@Jakub - teoretycznie można kontynuować opowiadanie zakończone nawet najbardziej ostatecznie, czyli zgonem bohaterów. Wszystkich. I nie mówię o sequelu, ale właściwej kontynuacji. Żeby trzymać się własnego przykładu, to choćby druga część "Fin de siecle" mógłaby być na przykład stylowym kryminałem, w którym śmierć trojga głównych postaci jest punktem wyjścia dla śledztwa. Czy prowadzonego przez kogoś zupełnie nowego, czyli np. carskiego inspektora, czy kogoś, kto choć co prawda na chwilę, ale jednak się pojawił, w osobach matki/ojca świętej pamięci bohaterki, to już byłoby do ustalenia na bieżąco. Grunt, że się da - tylko ponawiam pytanie: po co? Już lepiej zacząć taką historię od czystej kartki.

W przypadku "Noblesse" sytuacja jest już nieco inna i przyznam, że rozważania o dalszym losie tego co nieco krzywego czworokąta 😉 są całkiem interesujące. Natomiast czym innym jest zastanawianie się "co by było, gdyby" lub nawet ułożenie całkiem sensownej historii w głowie, a czym innym przeniesienie jej na papier. Znaczy ekran 🙂 Bo wtedy dochodzi to, o czym pisalismy wcześniej, czyli zadbanie o spójność narracji dla każdej postaci, logikę fabuły z jakimś głównym motywem przewodnim (bo przecież nie może to być luźny zbiór scen), wreszcie o odpowiednie stężenie erotyki w erotyce. O takich oczywistościach jak ewentualne wprowadzenie nowego charakteru nawet nie mówię, a przecież gdybyśmy weszli bliżej w prywatność Riley lub przeszłość Doro, to na pewno ktoś taki musiałby się pojawić. Dlatego dyskutujmy sobie do woli, ale bez absolutnie żadnych obiecanek.

Agnessa Novvak · 1 tydzień temu · "Noblesse oblige (II) – big beautiful walentynka"  

0
0

Tak. I nie pytaj, bo i tak dyskusja skręciła nie tam, dokąd powinna, już parę komentarzy temu. A na serio nie chcę wzorem @AlexFenriss zacząć odpowiadać "pomidor".

Jorg · 1 tydzień temu · "Po drugiej stronie lustra"  

+1
0

@darkosik więc może będą równie ciekawe bohaterki 😜

darkosik · 1 tydzień temu · "Po drugiej stronie lustra"  

0
0

@Jorg lubię skakać po różnych tematach i bohaterach 🙂

Jakub · 1 tydzień temu · "Noblesse oblige (II) – big beautiful walentynka"  

0
0

@Agnessa_Novvak „Tajemnica autorska” brzmi podejrzanie jak elegancki sposób powiedzenia: „nie wszystko dostaniesz od razu”. I chyba słusznie. 😉

Najbardziej ciekawi mnie to, że raz potrzebujesz konstrukcji niemal od linijki, a innym razem pozwalasz historii trochę Cię prowadzić. Podejrzewam, że po samym tekście dałoby się nawet rozpoznać, kiedy miałaś wszystko pod kontrolą, a kiedy coś albo ktoś zaczął Ci się wymykać.

I chyba właśnie te drugie przypadki interesują mnie najbardziej.

Swoją drogą coraz mniej jestem ciekawy wyłącznie tego, co dzieje się w Twojej głowie podczas pisania. Zaczynam się zastanawiać również nad bardziej przyziemnymi szczegółami całego procesu — gdzie piszesz, o jakiej porze, z czym pod ręką… i jak wyglądasz, kiedy naprawdę wpadasz w ten swój autorski trans.

Ale rozumiem, że to już pewnie kolejna „tajemnica autorska”. 😉

pokątne opowiadania erotyczne
Witamy na Pokatne.pl

Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich.
Decydując się na wejście na strony serwisu Pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.

Pliki cookies i polityka prywatności

Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze mnie ze stron internetowej lub serwisów oraz innych parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych i w celach analitycznych.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w regulaminie serwisu.