@Staruch_ Jak wspominałem wcześniej, miało być niewinnie i przyzwoicie, ale kiedy przeczytałem, co napisałem o tej spódniczce, zadziałało podobnie. Na szczęście powstrzymałem się, bo byłoby naprawdę ostro.
W uzupełnieniu do mojego poprzedniego posta - nie chciałbym, aby kiedyś „Iza i Tomek” stała się serią o pornowyczynowcach. Niech zostanie opowieścią o dwojgu fajnych ludzi, którzy podjęli ryzykowną, lecz ekscytującą grę. Najwięcej dzieje się w głowie. Scena, gdy Iza pozwala niechciano-chcianemu adoratorowi przekroczyć czubkami palców granicę krawędzi spódniczki działa na mnie bardziej niż poczwórna penetracja na podłodze autobusu w godzinach szczytu😉
Małe wyjaśnienie. Najpierw napisałem a potem sprawdziłem. Jak widać zdarzają się zaćmienia umysłu nawet osobom, które uważają się za inteligentne. No cóż - errare humanum est. Przykład złych opowiadań, nie dotyczy opowiadań Jamer106 ale tych innych, kiepskich.
Ja postawię inną diagnozę. Autor publikuje opowiadanie wcześniej na Lol24. Powoduje to, że wielu czytelników przeczytało to wcześniej. Wyraziło zachwyt także wcześniej.
Druga rzecz. Kiepskie opowiadania powodują dyskusję o tym czy owe, kiepskie opowiadania powinny się znaleźć w poczekalni czy nie. W tym przypadku owe dyskusje nie mają najmniejszego zastosowania.
@Staruch_ dla mnie to też idealny kierunek bo to ciekawsze niż tartak ile razy można jakiś przekładaniec dla przekladanca przekładać. Ale jak już dojdą emocje to co innego . Marigold łatwiej przekładać myśli na pismo bo sama pisze więc jest i z emocjami i z wyrażaniem myśli sprytniejsza .😜Ale dla pepeszy 41 od czasu do czasu w retrospekcjach jakiś mocny przekładaniec poprosimy😜😁🙈
@koko - twoja zapowiedź sprawiła, że już drugi raz dzisiaj zamachałem ogonem! Pójście w jeszcze większą perwersję niż ostatnio i tak raz za razem, mogłoby nam „zepsuć” postacie. A to nimi i ich relacją stoi seria i niechciałbym aby to zeszło na dalszy plan.
Pozdrawiam
@Staruch_ właśnie może być tak że ona weszła w to dla Tomka i chciała być w tym z nim i dla niego . A teraz coś. Żuje że może tak być że może chcieć być nawet bez Tomka że jeśli on powie dość to ona będzie na nie , ale mam nadzieję że jak tak to się potoczyć by mogło to że z czasem jednak wrócą do siebie .
@Jorg - tak, Iza znakomicie odnalazła się w tym układzie, ale jak już kiedyś pisałem, chce w nim być z Tomkiem, albo w ogóle. I może zacząć się obawiać, że kiedyś przyjdzie jej wybierać. Albo gorzej, Tomka przestanie to obchodzić i będą w tym jednocześnie, ale nie razem.
@Marigold Cieszę się, Marigold, że dołączyłaś do naszej małej społeczności. Mam nadzieję, że zostaniesz z nami na dłużej. 😊
Odniosę się krótko do tego, co napisałaś o ukrytych pragnieniach Izy. W pierwszych częściach chciałem pokazać, jak te pragnienia zaczynają się w niej budzić. Nie zakładałem jednak, że ktoś zauważy, że być może drzemały w niej od dawna i potrzebowały jedynie impulsu, żeby się uwolnić.
W ostatnim opowiadaniu chciałem pokazać Izę jako osobę słabą, nieświadomą i trochę naiwną, choć sam nie jestem pewien, czy te określenia do końca do niej pasują. Widzimy przecież, że nie miała zamiaru posuwać się tak daleko. A już na pewno nie planowała niczego, co miałoby się wydarzyć za plecami męża. W kolejnej retrospekcji pokażę ją jeszcze bardziej niewinną, naprawdę. Gdy spojrzymy na to wszystko z perspektywy pozostałych opowiadań, będzie można dostrzec, jak stopniowo się zmieniała.
A czy te pragnienia były w niej uśpione od początku, czy dopiero się narodziły pod wpływem kolejnych wydarzeń? Myślę, że ostatecznie nie ma to aż takiego znaczenia. Ciekawsze jest chyba to, jak Iza stopniowo odkrywa samą siebie i dokąd ją to prowadzi.
Jeśli zaś chodzi o przekraczanie kolejnych granic, to mam na razie nieco inny pomysł. Nie chcę na razie wprowadzać bohaterów w kolejne perwersyjne układy. Wolałbym mocniej zagłębić się w ich psychikę, emocje i wzajemne relacje. To nie znaczy oczywiście, że zabraknie erotyki. Chciałbym po prostu, żeby za tym, co dzieje się między nimi, kryło się coś więcej.
@Marigold temat rzeka i mam nadzieję na kilka przynajmniej opowiadań …kilka retrospekcji i ogrom komentarzy . Tomkiem. Hyba ostatnie wydarzenia wstrząsnęły dostatecznie tylko co jest wstanie wstrząsnąć Iza może świadomość że może stracić miłość życia . Tylko. Zy będzie jeszcze potrafiła zawrócić . Ciekawe co o tym myślisz .
@Staruch_ mam nadzieję że oboje tak to widzą … ale to …. Hmm chyba raczej nadzieja . Bo wiemy jak zawsze co myśli Tomek ale co Iza to już tylko domysły teraz trochę zwróciła na pewne akcenty Merigold . Ale nie wiemy co tłumaczyła Iza tak dokońca ona tylko tłumaczyła jak doszło do akcji z chłopakami w tym co mowilaxw poprzednim odcinku raczej nie było samokrytyki . W tym coś chciała tłumaczyć tylko co ? To kwestia otwarta . I to co mówi Merigold a my się domyślaliśmy też że Iza się odnalazła w tym układzie . Czy ona ma poczucie ze trzeba unieść pokrywkę wypuścić parę zamieszać sprawdzić jak smakuje i doprawić ? Koko mistrzowsko coś nam odkrył dał tropy i zostawił czas byśmy się domyślali
@koko Pozdrawiam szanownego autora. Ja jeszcze nie czytałem,bo czasu nie miałem,ale na pewno przeczytam i skomentuję. A na chwilę obecną napiszę podobnie jak kiedyś- pisz mistrzu pióra,pisz , bo wszyscy czekamy i wypieki na twarzy mamy. Ja osobiście czekam już na odcinek - uwaga- pięćdziesiąty!!
@Jorg - „Nowe otwarcie” - tego określenia mi brakowało. Bo to chyba nie jest tak, że bohaterowie boją się nadchodzącej katastrofy. Raczej potrzebują podnieść pokrywkę kociołka i wypuścić nieco pary, odzyskać poczucie bezpieczeństwa i właściwego kierunku. Usłyszeć pozornie banalne: „Skarbie, wszystko będzie OK, przecież jestem przy tobie”. Może ich układ wymaga jedynie aktualizacji softu?
@Staruch_ masz rację może coś czują że coś się kończy a coś się zaczyna potrzeba rozmowy jest wyraźna i bardzo wyraźnie widać to co zauważyła Merigold . To może być nowe otwarcie a może nie bo jak w życiu przestaną się rozumieć. Może uwolniona z ram Iza nie będzie chciała zamknąć się w nowe
@Marigold - Ależ się cieszę, że wreszcie jest jakiś odzew ze strony mądrzejszej połowy ludzkości. Szkoda, że nie widzisz jak szaleńczo merdam ogonem!
I oczywiście trochę denerwuje mnie 😉, że od razu doszłaś do pewnych rzeczy, gdy nam zajęło to miesiące ględzenia. Jedynie nie mam pewności, czy już wiemy dosyć, aby przesądzić, że Iza uciekła pod skrzydła Tomka dla ochrony przed uwięzionym w niej demonem. Raczej skłaniam się, póki co, ku temu, że jego istnienie uświadomiła jej dopiero przygoda z Ulą i obcymi facetami. Odtąd walczyła z przeciwstawnymi pragnieniami - by go zdusić lub uwolnić. A Tomek niechcący pomógł w decyzji. Tyle, że on też ma swojego...
Tak czy inaczej, doszli do momentu, gdy nie mogą już ignorować kosztu, który wiąże się z takim życiem. I być może oboje rozpaczliwie potrzebują teraz dostarczyć sobie dowodu, że nie zepsuli przy okazji czegoś bezcennego. Chyba, że jest już za późno.
Witam autora i szanownych Czytelników!
Nie wiem, czy coś wniosę do dyskusji, bo panowie radzą sobie doskonale sami, bez pierwiastka żeńskiego 😉 Ale mam kilka spostrzeżeń, którymi chciałabym się podzielić.
Choć nie znam całej historii, wiem, jaka jest myśl przewodnia tej opowieści. Zapewne wiele rzeczy mi umknęło, dlatego zastrzegam, że moje przemyślenia odnoszą się tylko do tego rozdziału.
Uważam, że w Izie kryje się o wiele więcej niż w Tomku. Możliwe, że od zawsze miała w sobie nieuświadomione pragnienia, a może inaczej – pragnienia, których nie dopuszczała do głosu, bo dla niej stanowiły tabu. A one spokojnie czekały, by w sprzyjających okolicznościach się ujawnić.
Wydaje mi się, że Iza obawiała się tego, co w niej siedzi. Wypierała jakąś część siebie, ukrywała ją przed samą sobą, a ślub z Tomkiem miał jej być może w tym pomóc. Małżeństwo oraz związane z nim zasady (przynajmniej w jej ocenie) miały utrzymać w ryzach wewnętrzną potrzebę, którą starała się w sobie zdusić albo ujarzmić.
Ale trafiła na człowieka, który – o ironio – zamiast zapewnić jej stabilność emocjonalną i w jakiś sposób ją powstrzymać, spuścił ją ze smyczy, której, tak mi się przynajmniej wydaje, jednak wolała się trzymać. Stworzył jej warunki, by odkryła ciemniejszą (?) stronę swojej natury. A ona temu uległa.
Oboje pragną zatrzymać drugą osobę tylko dla siebie, a jednocześnie fantazje seksualne pchają ich w cudze ramiona. Ten dualizm jest tutaj bardzo dobrze przedstawiony.
Zastanawiam się, jak długo potrafią tak żyć. Wciąż nowi ludzie, nowe przygody, nowe fantazje, a gdzie w tym wszystkim wspólne życie? Czy w ogóle potrafią jeszcze żyć inaczej?
Z jednej strony rozumiem czytelników, którzy nie chcą, by ta historia się skończyła. Z drugiej sama chętnie dowiedziałabym się, co zrobią, gdy przekroczą ostatnią granicę.
To takie moje trzy grosze do dyskusji. Pozdrawiam!
@Maro1 Naprawdę nie miałem na celu przyprawić cię o zawał. Ale jeśli zarywacie noce przez moje teksty, to nie ma dla mnie większej satysfakcji i słów uznania! Naprawdę.
A co do treści, to mam te same odczucia. Retrospekcja Tomka jest spokojniejsza. Iza też miała taka być, ale zakończenie to chyba już wersja 3.0 😂 Miało być delikatnie, ale sam się nakręciłem i wyszło, jak wyszło.
@Jorg - coś mi mówi, że Iza też nie jest taka spokojna i wyluzowana jak nam się wydawało. I w niej buzują emocje i wątpliwości. Chyba nieprzypadkowo ciągle się ostatnio tłumaczy. Jak widać, koszt ponoszą oboje.
@Staruch_ dokładnie … Tomek poczuł że doszli do ściany przynajmniej on doszedł do niej . Więc czeka ich rozmowa i albo w niej wyplynie wszystko albo tylko ustala coś na przyszłość na podstawie co oficjalnie wiedzą i czują . Oboje czują że ona jest potrzebna . Ciekawe czy z tych samych powodów jej potrzebują to jest najciekawsze .
@Maro1 - nieskromnie przypomnę, że ostrzegałem. Spokojniej to może znaczyć: „mniej perwersyjnie”, ale niekoniecznie mniej emocjonalnie. Tak mówił mój bebech. A teraz mi mówi, że powinieneś nastawić się na więcej, bo ostatni epizod chyba pełni funkcję interludium mającego przygotować nas na coś ważnego.
Nieprzypadkowo Iza próbowała coś jeszcze wyjaśniać zasypiającemu Tomkowi, wspominała o konieczności rozmowy, jak już wypoczną i opadną emocje. Tomek gubi się w wątpliwościach i wygląda, że na razie doszedł do ściany. Coś muszą z tym zrobić. Zatrzymać się choć na chwilę i zrobić remanent. Rozliczyć się z obawami i niepewnością. Zrozumieć, co jest teraz między nimi, po tym wszystkim. Co zyskali i czy coś stracili. Czy nadal chcą siebie takich. Odnowić przymierze, bądź pozbyć się złudzeń. Zdecydować, co dalej. I na jakich zasadach. Zebrało się już trochę gratów w plecaku, trzeba zrobić przegląd i może czegoś się pozbyć, by móc iść dalej.
@Maro1 nie obiecywał spokoju tylko że będzie spokojniej tak mi się wydaje 😁😁😁ale też przez długi czas zastanawiałem się czy czasem Iza nie ma jednej więcej tajemnicy. Fajny pomysł z retrospekcjami zwłaszcza w formie w której tak jak tu oboje coś wnoszą … może w przyszłości poznamy punkt widzenia obojga na jakieś jedno wydarzenie z ich życia … wtedy jeszcze lepiej poznamy jak podchodzą do spraw i co ich motywuje i determinuje.
@koko co Ty najlepszego zrobiłeś? Nie mogłem po prostu usiąść i przeczytać tego za pierwszym podejściem. O ile retrospekcja ze strony Tomka była miła, fajna i zabawna, o tyle wspomnień Izy nie mogłem już czytać spokojnie, bez wrażenia, że zaraz wyskoczy mi serce. Przecież my znamy Izę już trochę i wiemy z początkowych rozdziałów, że Tomek jest pierwszym facetem Izy. A Ty napisałeś to tak, że musiałem przeczytać to nie jeden i nie dwa razy.
Czytałem to powoli, zdanie po zdaniu, i chyba pół paczki szlugów spaliłem. Byłem przekonany, że ta spokojnie i miło zaczynająca się opowieść przyniesie coś więcej niż armagedon. Naprawdę wierzyłem, że Iza ma coś jeszcze za uszami. Szczerze, parę razy wracałem do wstępu i sam się upewniałem, czy naprawdę napisałeś o spokoju i chwili oddechu, ale jak widziałem fragment o zwrocie akcji, jakiego się nie spodziewaliśmy, to krew zamarzała mi w żyłach. Po pierwszej lekturze byłem tak samo skołowany i niepewny tego, co się stało, jak Iza, która obudziła się rano i nie miała stuprocentowej pewności.
Myślę, że przy następnych rozdziałach powinniśmy dostać konkretne powiadomienie, że rozdział nadchodzi. Mógłbym spokojnie wziąć sobie dzień wolnego. A tak, mimo że poszedłem spać późno, to od 4:30 nie śpię. Czas na kawę, może nawet dwie, i szykowanie się do pracy.
Dzięki @koko za podniesienie tętna „spokojną” historią.
Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich. Decydując
się na wejście na strony serwisu Pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.
Pliki cookies i polityka prywatności
Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO).
Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich
danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze mnie ze stron internetowej lub serwisów oraz innych
parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych i w celach analitycznych.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w regulaminie serwisu.
Staruch_ · 1 tydzień temu · "Iza i Tomek (XXIV)"
@Jorg - To chyba nie ty otarłeś się dzisiaj o zawał serca, prawda?
JorgdeJoong · 1 tydzień temu · "Iza i Tomek (XXIV)"
@Staruch_ znaczy mnie ?😁😈😉
JorgdeJoong · 1 tydzień temu · "Iza i Tomek (XXIV)"
Trochę erotyki powinno zostać 😀😀😀😀ale największą erotyką to to co się między bohaterami dzieje w ich głowach ….
Staruch_ · 1 tydzień temu · "Iza i Tomek (XXIV)"
@koko - no i teraz pewnie musielibyśmy skreślić z ewidencji jednego z aktywnych komentatorów😂
koko · 1 tydzień temu · "Iza i Tomek (XXIV)"
@Staruch_ Jak wspominałem wcześniej, miało być niewinnie i przyzwoicie, ale kiedy przeczytałem, co napisałem o tej spódniczce, zadziałało podobnie. Na szczęście powstrzymałem się, bo byłoby naprawdę ostro.
Staruch_ · 1 tydzień temu · "Iza i Tomek (XXIV)"
W uzupełnieniu do mojego poprzedniego posta - nie chciałbym, aby kiedyś „Iza i Tomek” stała się serią o pornowyczynowcach. Niech zostanie opowieścią o dwojgu fajnych ludzi, którzy podjęli ryzykowną, lecz ekscytującą grę. Najwięcej dzieje się w głowie. Scena, gdy Iza pozwala niechciano-chcianemu adoratorowi przekroczyć czubkami palców granicę krawędzi spódniczki działa na mnie bardziej niż poczwórna penetracja na podłodze autobusu w godzinach szczytu😉
Randomowy Czytelnik · 1 tydzień temu · "Dwa serca, dwa smutki (IV) "Hunter-Killer""
Małe wyjaśnienie. Najpierw napisałem a potem sprawdziłem. Jak widać zdarzają się zaćmienia umysłu nawet osobom, które uważają się za inteligentne. No cóż - errare humanum est. Przykład złych opowiadań, nie dotyczy opowiadań Jamer106 ale tych innych, kiepskich.
Randomowy czytelnik · 1 tydzień temu · "Dwa serca, dwa smutki (IV) "Hunter-Killer""
Ja postawię inną diagnozę. Autor publikuje opowiadanie wcześniej na Lol24. Powoduje to, że wielu czytelników przeczytało to wcześniej. Wyraziło zachwyt także wcześniej.
Druga rzecz. Kiepskie opowiadania powodują dyskusję o tym czy owe, kiepskie opowiadania powinny się znaleźć w poczekalni czy nie. W tym przypadku owe dyskusje nie mają najmniejszego zastosowania.
JorgdeJoong · 1 tydzień temu · "Iza i Tomek (XXIV)" ·
@Staruch_ dla mnie to też idealny kierunek bo to ciekawsze niż tartak ile razy można jakiś przekładaniec dla przekladanca przekładać. Ale jak już dojdą emocje to co innego . Marigold łatwiej przekładać myśli na pismo bo sama pisze więc jest i z emocjami i z wyrażaniem myśli sprytniejsza .😜Ale dla pepeszy 41 od czasu do czasu w retrospekcjach jakiś mocny przekładaniec poprosimy😜😁🙈
Staruch_ · 1 tydzień temu · "Iza i Tomek (XXIV)"
@koko - twoja zapowiedź sprawiła, że już drugi raz dzisiaj zamachałem ogonem! Pójście w jeszcze większą perwersję niż ostatnio i tak raz za razem, mogłoby nam „zepsuć” postacie. A to nimi i ich relacją stoi seria i niechciałbym aby to zeszło na dalszy plan.
Pozdrawiam
JorgdeJoong · 1 tydzień temu · "Iza i Tomek (XXIV)"
@Staruch_ właśnie może być tak że ona weszła w to dla Tomka i chciała być w tym z nim i dla niego . A teraz coś. Żuje że może tak być że może chcieć być nawet bez Tomka że jeśli on powie dość to ona będzie na nie , ale mam nadzieję że jak tak to się potoczyć by mogło to że z czasem jednak wrócą do siebie .
Staruch_ · 1 tydzień temu · "Iza i Tomek (XXIV)"
@Jorg - tak, Iza znakomicie odnalazła się w tym układzie, ale jak już kiedyś pisałem, chce w nim być z Tomkiem, albo w ogóle. I może zacząć się obawiać, że kiedyś przyjdzie jej wybierać. Albo gorzej, Tomka przestanie to obchodzić i będą w tym jednocześnie, ale nie razem.
koko · 1 tydzień temu · "Iza i Tomek (XXIV)"
@Marigold Cieszę się, Marigold, że dołączyłaś do naszej małej społeczności. Mam nadzieję, że zostaniesz z nami na dłużej. 😊
Odniosę się krótko do tego, co napisałaś o ukrytych pragnieniach Izy. W pierwszych częściach chciałem pokazać, jak te pragnienia zaczynają się w niej budzić. Nie zakładałem jednak, że ktoś zauważy, że być może drzemały w niej od dawna i potrzebowały jedynie impulsu, żeby się uwolnić.
W ostatnim opowiadaniu chciałem pokazać Izę jako osobę słabą, nieświadomą i trochę naiwną, choć sam nie jestem pewien, czy te określenia do końca do niej pasują. Widzimy przecież, że nie miała zamiaru posuwać się tak daleko. A już na pewno nie planowała niczego, co miałoby się wydarzyć za plecami męża. W kolejnej retrospekcji pokażę ją jeszcze bardziej niewinną, naprawdę. Gdy spojrzymy na to wszystko z perspektywy pozostałych opowiadań, będzie można dostrzec, jak stopniowo się zmieniała.
A czy te pragnienia były w niej uśpione od początku, czy dopiero się narodziły pod wpływem kolejnych wydarzeń? Myślę, że ostatecznie nie ma to aż takiego znaczenia. Ciekawsze jest chyba to, jak Iza stopniowo odkrywa samą siebie i dokąd ją to prowadzi.
Jeśli zaś chodzi o przekraczanie kolejnych granic, to mam na razie nieco inny pomysł. Nie chcę na razie wprowadzać bohaterów w kolejne perwersyjne układy. Wolałbym mocniej zagłębić się w ich psychikę, emocje i wzajemne relacje. To nie znaczy oczywiście, że zabraknie erotyki. Chciałbym po prostu, żeby za tym, co dzieje się między nimi, kryło się coś więcej.
JorgdeJoong · 1 tydzień temu · "Iza i Tomek (XXIV)"
@Marigold temat rzeka i mam nadzieję na kilka przynajmniej opowiadań …kilka retrospekcji i ogrom komentarzy . Tomkiem. Hyba ostatnie wydarzenia wstrząsnęły dostatecznie tylko co jest wstanie wstrząsnąć Iza może świadomość że może stracić miłość życia . Tylko. Zy będzie jeszcze potrafiła zawrócić . Ciekawe co o tym myślisz .
Marigold · 1 tydzień temu · "Iza i Tomek (XXIV)"
@Staruch, @Jorg dziękuję za miłe słowa.
Moje uwagi to takie luźne spostrzeżenia. Wy znacie parę głównych bohaterów lepiej niż ja, ale czasami spojrzenie z dystansu się przydaje 😉
Zastanawiam się, co musi się wydarzyć, żeby wstrząsnęło nimi obojgiem? W ogóle jest to możliwe w ich przypadku? To chyba temat rzeka...
JorgdeJoong · 1 tydzień temu · "Iza i Tomek (XXIV)"
@Staruch_ mam nadzieję że oboje tak to widzą … ale to …. Hmm chyba raczej nadzieja . Bo wiemy jak zawsze co myśli Tomek ale co Iza to już tylko domysły teraz trochę zwróciła na pewne akcenty Merigold . Ale nie wiemy co tłumaczyła Iza tak dokońca ona tylko tłumaczyła jak doszło do akcji z chłopakami w tym co mowilaxw poprzednim odcinku raczej nie było samokrytyki . W tym coś chciała tłumaczyć tylko co ? To kwestia otwarta . I to co mówi Merigold a my się domyślaliśmy też że Iza się odnalazła w tym układzie . Czy ona ma poczucie ze trzeba unieść pokrywkę wypuścić parę zamieszać sprawdzić jak smakuje i doprawić ? Koko mistrzowsko coś nam odkrył dał tropy i zostawił czas byśmy się domyślali
pepesza_41 · 1 tydzień temu · "Iza i Tomek (XXIV)"
@koko Pozdrawiam szanownego autora. Ja jeszcze nie czytałem,bo czasu nie miałem,ale na pewno przeczytam i skomentuję. A na chwilę obecną napiszę podobnie jak kiedyś- pisz mistrzu pióra,pisz , bo wszyscy czekamy i wypieki na twarzy mamy. Ja osobiście czekam już na odcinek - uwaga- pięćdziesiąty!!
Staruch_ · 1 tydzień temu · "Iza i Tomek (XXIV)"
@Jorg - „Nowe otwarcie” - tego określenia mi brakowało. Bo to chyba nie jest tak, że bohaterowie boją się nadchodzącej katastrofy. Raczej potrzebują podnieść pokrywkę kociołka i wypuścić nieco pary, odzyskać poczucie bezpieczeństwa i właściwego kierunku. Usłyszeć pozornie banalne: „Skarbie, wszystko będzie OK, przecież jestem przy tobie”. Może ich układ wymaga jedynie aktualizacji softu?
JorgdeJoong · 1 tydzień temu · "Iza i Tomek (XXIV)" ·
@Staruch_ masz rację może coś czują że coś się kończy a coś się zaczyna potrzeba rozmowy jest wyraźna i bardzo wyraźnie widać to co zauważyła Merigold . To może być nowe otwarcie a może nie bo jak w życiu przestaną się rozumieć. Może uwolniona z ram Iza nie będzie chciała zamknąć się w nowe
JorgdeJoong · 1 tydzień temu · "Iza i Tomek (XXIV)"
Wiele ciekawych spostrzeżeń Merigold
Dobrze że tu trafiłaś
Max · 1 tydzień temu · "Między stacjami"
Będzie część druga?
Staruch_ · 1 tydzień temu · "Iza i Tomek (XXIV)"
@Marigold - Ależ się cieszę, że wreszcie jest jakiś odzew ze strony mądrzejszej połowy ludzkości. Szkoda, że nie widzisz jak szaleńczo merdam ogonem!
I oczywiście trochę denerwuje mnie 😉, że od razu doszłaś do pewnych rzeczy, gdy nam zajęło to miesiące ględzenia. Jedynie nie mam pewności, czy już wiemy dosyć, aby przesądzić, że Iza uciekła pod skrzydła Tomka dla ochrony przed uwięzionym w niej demonem. Raczej skłaniam się, póki co, ku temu, że jego istnienie uświadomiła jej dopiero przygoda z Ulą i obcymi facetami. Odtąd walczyła z przeciwstawnymi pragnieniami - by go zdusić lub uwolnić. A Tomek niechcący pomógł w decyzji. Tyle, że on też ma swojego...
Tak czy inaczej, doszli do momentu, gdy nie mogą już ignorować kosztu, który wiąże się z takim życiem. I być może oboje rozpaczliwie potrzebują teraz dostarczyć sobie dowodu, że nie zepsuli przy okazji czegoś bezcennego. Chyba, że jest już za późno.
Pozdrawiam
JorgdeJoong · 1 tydzień temu · "Iza i Tomek (XXIV)"
@Staruch_ też to czuję tylko coś czuję że ona ma z innego powodu potrzebę rozmowy niż on .
Marigold · 1 tydzień temu · "Iza i Tomek (XXIV)"
Witam autora i szanownych Czytelników!
Nie wiem, czy coś wniosę do dyskusji, bo panowie radzą sobie doskonale sami, bez pierwiastka żeńskiego 😉 Ale mam kilka spostrzeżeń, którymi chciałabym się podzielić.
Choć nie znam całej historii, wiem, jaka jest myśl przewodnia tej opowieści. Zapewne wiele rzeczy mi umknęło, dlatego zastrzegam, że moje przemyślenia odnoszą się tylko do tego rozdziału.
Uważam, że w Izie kryje się o wiele więcej niż w Tomku. Możliwe, że od zawsze miała w sobie nieuświadomione pragnienia, a może inaczej – pragnienia, których nie dopuszczała do głosu, bo dla niej stanowiły tabu. A one spokojnie czekały, by w sprzyjających okolicznościach się ujawnić.
Wydaje mi się, że Iza obawiała się tego, co w niej siedzi. Wypierała jakąś część siebie, ukrywała ją przed samą sobą, a ślub z Tomkiem miał jej być może w tym pomóc. Małżeństwo oraz związane z nim zasady (przynajmniej w jej ocenie) miały utrzymać w ryzach wewnętrzną potrzebę, którą starała się w sobie zdusić albo ujarzmić.
Ale trafiła na człowieka, który – o ironio – zamiast zapewnić jej stabilność emocjonalną i w jakiś sposób ją powstrzymać, spuścił ją ze smyczy, której, tak mi się przynajmniej wydaje, jednak wolała się trzymać. Stworzył jej warunki, by odkryła ciemniejszą (?) stronę swojej natury. A ona temu uległa.
Oboje pragną zatrzymać drugą osobę tylko dla siebie, a jednocześnie fantazje seksualne pchają ich w cudze ramiona. Ten dualizm jest tutaj bardzo dobrze przedstawiony.
Zastanawiam się, jak długo potrafią tak żyć. Wciąż nowi ludzie, nowe przygody, nowe fantazje, a gdzie w tym wszystkim wspólne życie? Czy w ogóle potrafią jeszcze żyć inaczej?
Z jednej strony rozumiem czytelników, którzy nie chcą, by ta historia się skończyła. Z drugiej sama chętnie dowiedziałabym się, co zrobią, gdy przekroczą ostatnią granicę.
To takie moje trzy grosze do dyskusji. Pozdrawiam!
koko · 1 tydzień temu · "Iza i Tomek (XXIV)" ·
@Maro1 Naprawdę nie miałem na celu przyprawić cię o zawał. Ale jeśli zarywacie noce przez moje teksty, to nie ma dla mnie większej satysfakcji i słów uznania! Naprawdę.
A co do treści, to mam te same odczucia. Retrospekcja Tomka jest spokojniejsza. Iza też miała taka być, ale zakończenie to chyba już wersja 3.0 😂 Miało być delikatnie, ale sam się nakręciłem i wyszło, jak wyszło.
Staruch_ · 1 tydzień temu · "Iza i Tomek (XXIV)"
@Jorg - coś mi mówi, że Iza też nie jest taka spokojna i wyluzowana jak nam się wydawało. I w niej buzują emocje i wątpliwości. Chyba nieprzypadkowo ciągle się ostatnio tłumaczy. Jak widać, koszt ponoszą oboje.
JorgdeJoong · 1 tydzień temu · "Iza i Tomek (XXIV)"
@Staruch_ dokładnie … Tomek poczuł że doszli do ściany przynajmniej on doszedł do niej . Więc czeka ich rozmowa i albo w niej wyplynie wszystko albo tylko ustala coś na przyszłość na podstawie co oficjalnie wiedzą i czują . Oboje czują że ona jest potrzebna . Ciekawe czy z tych samych powodów jej potrzebują to jest najciekawsze .
Staruch_ · 1 tydzień temu · "Iza i Tomek (XXIV)"
@Maro1 - nieskromnie przypomnę, że ostrzegałem. Spokojniej to może znaczyć: „mniej perwersyjnie”, ale niekoniecznie mniej emocjonalnie. Tak mówił mój bebech. A teraz mi mówi, że powinieneś nastawić się na więcej, bo ostatni epizod chyba pełni funkcję interludium mającego przygotować nas na coś ważnego.
Nieprzypadkowo Iza próbowała coś jeszcze wyjaśniać zasypiającemu Tomkowi, wspominała o konieczności rozmowy, jak już wypoczną i opadną emocje. Tomek gubi się w wątpliwościach i wygląda, że na razie doszedł do ściany. Coś muszą z tym zrobić. Zatrzymać się choć na chwilę i zrobić remanent. Rozliczyć się z obawami i niepewnością. Zrozumieć, co jest teraz między nimi, po tym wszystkim. Co zyskali i czy coś stracili. Czy nadal chcą siebie takich. Odnowić przymierze, bądź pozbyć się złudzeń. Zdecydować, co dalej. I na jakich zasadach. Zebrało się już trochę gratów w plecaku, trzeba zrobić przegląd i może czegoś się pozbyć, by móc iść dalej.
JorgdeJoong · 1 tydzień temu · "Iza i Tomek (XXIV)"
@Maro1 nie obiecywał spokoju tylko że będzie spokojniej tak mi się wydaje 😁😁😁ale też przez długi czas zastanawiałem się czy czasem Iza nie ma jednej więcej tajemnicy. Fajny pomysł z retrospekcjami zwłaszcza w formie w której tak jak tu oboje coś wnoszą … może w przyszłości poznamy punkt widzenia obojga na jakieś jedno wydarzenie z ich życia … wtedy jeszcze lepiej poznamy jak podchodzą do spraw i co ich motywuje i determinuje.
Maro1 · 1 tydzień temu · "Iza i Tomek (XXIV)"
@koko co Ty najlepszego zrobiłeś? Nie mogłem po prostu usiąść i przeczytać tego za pierwszym podejściem. O ile retrospekcja ze strony Tomka była miła, fajna i zabawna, o tyle wspomnień Izy nie mogłem już czytać spokojnie, bez wrażenia, że zaraz wyskoczy mi serce. Przecież my znamy Izę już trochę i wiemy z początkowych rozdziałów, że Tomek jest pierwszym facetem Izy. A Ty napisałeś to tak, że musiałem przeczytać to nie jeden i nie dwa razy.
Czytałem to powoli, zdanie po zdaniu, i chyba pół paczki szlugów spaliłem. Byłem przekonany, że ta spokojnie i miło zaczynająca się opowieść przyniesie coś więcej niż armagedon. Naprawdę wierzyłem, że Iza ma coś jeszcze za uszami. Szczerze, parę razy wracałem do wstępu i sam się upewniałem, czy naprawdę napisałeś o spokoju i chwili oddechu, ale jak widziałem fragment o zwrocie akcji, jakiego się nie spodziewaliśmy, to krew zamarzała mi w żyłach. Po pierwszej lekturze byłem tak samo skołowany i niepewny tego, co się stało, jak Iza, która obudziła się rano i nie miała stuprocentowej pewności.
Myślę, że przy następnych rozdziałach powinniśmy dostać konkretne powiadomienie, że rozdział nadchodzi. Mógłbym spokojnie wziąć sobie dzień wolnego. A tak, mimo że poszedłem spać późno, to od 4:30 nie śpię. Czas na kawę, może nawet dwie, i szykowanie się do pracy.
Dzięki @koko za podniesienie tętna „spokojną” historią.
Dwa namioty
Przymknięte oczy
Swalloween
Przebudzona (XVI, XII, XIII) - część…
Dwa serca, dwa smutki (IV) "Hunter-Killer"
Iza i Tomek (XXIV)
Początek drogi (I)
Między stacjami
Pokój gościnny
Bliźniaczy urok