Super napisane. Zgadzam się z Renatą, że mąż ciapa...i trochę mi go nawet szkoda, ale pewnie jeszcze sporo będzie musiał znieść. Może żona powinna go umieścić w klatce czystości na jakiś czas i podeprzeć to jakimiś dobrymi, pocieszającymi argumentami dla męża? Ale nie wiem co na to autorka. Pozdrawiam i czekamy na ciąg dalszy.... ; )
Zgadzam się z Renatą. Bardzo dobrze się to czyta i pewnie jeszcze nie raz żona będzie musiała pocieszyć męża przed tym co go czeka i po tym co się stanie. Może dla męża klatka na ptaszka na jakiś czas?
Naprawdę dobrze się to czyta, chce więcej! Mąż jest trochę taką ciapą, za to żona wie czego chce... Widać taka jego rola... Ciekawi mnie rozwój tej fabuły, chciałabym zobaczyć spojrzenie od strony żony...
Zastanawiam się co pchnęło do takiego zachowania Adama, by w sumie tak bezczelnie odpowiedzieć z tym Nietzchem. Alkohol może, ale tak jakby to przez tą Bachę.. ahh Basię. To chyba wszystko przez te zdrobnienia.. 😀@AlexFenriss - ciekawie się to czyta, bohaterowie są bardzo przekonywujący, skąd czerpała Pani inspiracje, dużo jest z własnych przeżyć?
Tu nie o to chodzi, że jesteś amatorką, bo na całych Pokątnych nawet farbowanych zawodowców ze świecą szukać. Po prostu popełniłaś błędy, których naprawdę można było łatwo uniknąć - tu poprawić parę najbardziej rażących błędów, tam wygładzić kilka zdań, a na koniec podzielić tę część na dwie albo po scenie tatuowania, albo nawet na początku przyjęcia, zaraz przed prezentacją Agnieszki szerszej publiczności. Przy czym do ostatniego wciąż namawiam, bo to chwila roboty (wytnij, stwórz nowy tekst, wklej), a w razie czego pomogę w ogarnięciu.
Bardzo dziękuje za konstruktywna krytykę. Robie co mogę ale nie jestem zawodową pisarką. Z zawodu zajmuje sie zupełnie czymś innym wieć trudno odemnie wymagać super profesjonalizmu. Wezme wszystki uwagi do siebie i postaram się je wdrożyć w następnym opowiadaniu. Dziękuje 🙂
Dziękuję 🙂 Akcja moze zwalnia, ale kabel od gitary ją ożywia 😉
To nie do końca tak, że ktoś mi pomagał w pisaniu. Poprosiłam tylko o sprawdzenie błędów. Mam niestety (stety) ten problem, że kiedyś nauczyłam się szybkiego czytania i gdy zaczynam sprawdzać tekst dosć szybko przyspieszam i potrafię ominąć coś.
Widać, droga @AlexFenriss, że wzięłaś do serca nasze wcześniejsze sugestie i przysiadłaś nad warsztatem. I nawet jeśli w ostatecznych poprawkach pomagał Ci ktoś zaufany, mający jeszcze większą wiedzę i umiejętności, to niczego Ci to nie ujmuje jako autorce.
Sama historia natomiast nieco zwalnia, ale to może i dobrze po kumulacji emocji z poprzedniego rozdziału. Dowiadujemy się także coraz więcej o przeszłości Pauliny i o tym, dlaczego stała się tym, kim jest. I nawet jeśli wciąż zdarzają się momenty nieco przegadane, to najwidoczniej taki jest urok tej serii i jeśli ktoś oczekuje piętrowych seksów dla seksów... cóż, to jego problem. Ja tę konwencję kupuję i obiecuję już się za bardzo nie czepiać 😉 No i głosuję, podobnie jak poprzednio, za wyjściem z poczekalni.
@Zamiatacz - akurat edytor na Pokątnych wygląda i działa jak word z czasów Windozy 95, obrany ze wszystkich funkcji poza najbardziej podstawowymi. I robisz tak:
- w czasie pisania nie używasz żadnych tabulatorów, żadnych spacji, żadnych twardych spacji,
- bierzesz gotowy już tekst ze swojego worda (może być microsoft, libre, open, inne pewnie też, choć te trzy znam z autopsji) i robisz mu całkowity format, najlepiej używając pierwszego podstawowego stylu,
- wklejasz go do edytora na Pokątnych, powinna być wtedy widoczna równa ściana tekstu, wyrównanego do lewej, z nieco większymi przerwami pomiędzy akapitami,
- justujesz (wyrównujesz obustronnie),
- klikasz drugi przycisk od prawej w dolnym rzędzie, ten obok czterech strzałek,
- gotowe,
- jeśli wcięć nadal nie ma, to na 99% coś zostało źle sformatowane przed skopiowaniem na Pokątne i formaty się gryzą,
Opowiadania owszem, owszem, tylko, realia obowiązujące na plaży naturystycznej, trochę się rozjechały.
Obiekty go pro, lornetka, podglądanie z boku. Tam obowiązują inne kanony ( dla naturystów z prawdziwego znaczenia, podglądacze są przeganiani, a erekcja niezbyt mile widziana, a już kopulacja...
Pojechał Autor trochę za bardzo, za dużo tej fantastyki.
Ktoś powie - jamer, ale Twoja Naturystyczna przygoda to co? No właśnie tam akcja dzieje się bez obecności innych, tylko podglądacze i zaskoczony nastolatek.
Mam hopla na punkcie realizmu, ów sobie bardzo cenię. Nie twierdzę że tak nie mogło być, ale prawdopodobieństwo określam jako niskie.
Jednakże dostrzegam potencjał u Autora, bo rzeczywiście akcja jest poprowadzona dobrze, mamy pokazane odczucia bohaterów.
Gdyby realia były mi bliższe to dałbym na zachętę 9, pomimo błędów wskazanych przez @Agnesse, tak, oczko w dół.
Pozdrawiam.
Jestem jedynie zdziwiony tymi odstępami z spacją... myślałem, że akapit poprzez tabulator załatwia sprawę. Rozumiem, że mogę wyłącznie tworzyć odstępy poprzez ten "stronowy" edytor? Nie chciałem Ci dorabiać problemu, zwyczajnie dalej trochę nie kumam opcji tej strony 😅
Na początek witam serdecznie nowego autora! Przyznam też, że choć powyższe opowiadanie nie jest ani specjalnie odkrywcze, ani tym bardziej wybitnie napisane (o czym później), to czyta się go całkiem przyjemnie. Ot, taka wakacyjna historyjka w sam raz na choćby chwilowe oderwanie się od mrozu za oknem.
Wracając natomiast do strony technicznej, to gdyby chodziło tylko przecinki żyjące własnym życiem, niepoprawne zapisy w rodzaju "40-latki" i inne podobne błędy typowe dla początkujących, nie byłoby źle. Ostatecznie wszyscy kiedyś zaczynaliśmy i nie wymagajmy cudów od debiutanta - choć moim zdaniem nie jest to pierwsza Twoja fabuła, @PanieSypialniany, bo historia jako taka jest całkiem zgrabnie poprowadzona. Podstawowym problemem było (bo udało mi się to jako tako ogarnąć, choć nie bez problemów) zlanie się narracji, akapitów i myśli bohaterów w jedną całość, co praktycznie uniemożliwiało normalne czytanie. Nie wiem, czy był to jakiś błąd w kopiowaniu z notatnika, czy po prostu sam napisałeś to źle, i po prawdzie nie chcę wiedzieć. Ostrzegam natomiast, że drugi raz nie zatwierdzę takiego tekstu, póki nie zostanie poprawnie sformatowany.
Jednocześnie zaznaczam, że mój wybór zapisu myśli w cudzysłowie możesz zmienić na inny, np. kursywą (bez konieczności stawiania myślnika przed wypowiedzią), by odróżnić go np. od korespondencji sms. Niemniej zostawiam decyzję Tobie.
Opowiadanie napisane jakoś tak inaczej, niż te, które czytałem do tej pory. Może odrobinę za słodko, jak dla mnie. Opis sceny seksu wciągający. Ciekawie opisane emocje. Mam nadzieję, że jeśli pojawi się jakaś kontynuacja, to zrobi się trochę bardziej niegrzecznie. Nie widzę powodu, aby trzymać ten teks w poczekalni. Powodzenia 🙂
Dość często miewam problemy z jednoznaczną oceną tekstów, zwłaszcza w przypadku początkujących autorów, u których umiejętności ewidentnie nie nadążają za chęciami, natomiast tutaj to już jest cały kalejdoskop pytań bez odpowiedzi.
Z jednej strony jest to po prostu dobre opowiadanie. Bardzo dobre. Chwilami być może nawet rewelacyjne, bo naprawdę rzadko trafiam na takie spojrzenie na dominację i uległość - zmysłowe, momentami niemalże delikatne, z niespiesznie budowanym napięciem, za to bez zbędnej wulgarności i pójścia po jakże typowej linii najmniejszego oporu pt. "na kolana suko". Owszem, mamy i sukę, i kolana, jednak nikt mi nie powie, że to to samo.
Z drugiej natomiast jest to tekst bardzo nierówny. Obok autentycznie podniecających (i, co było szczerze zaskakujące, także wzruszających) scen mamy wtórne wodolejstwo i powtarzanie się. Obok solidnie napisanych fragmentów, w których widzę prawdziwy progres stylu i warsztatu, nagle pojawia się akapit, który byłby słaby nawet jak na pierwszy draft, a co dopiero wersję ostateczną - np. raz był MarKus, a raz MarCus, jakbyś tego nawet nie przeczytała na koniec, autorko. Mamy też narrację prowadzoną przy pomocy długich, wielokrotnie złożonych zdań, co doceniam, lecz w wielu przypadkach są one równie schematyczne (zwłaszcza boli nadużywanie porównań z "jak"), co zupełnie niepotrzebnie tak rozwleczone i aż prosi się o ich podzielenie. Dialogi też były napisane momentami niespecjalnie zgodnie z zasadami. No i wciąż widzę kalki z angielskiego - np. w scenie, w której Agnieszka widzi Ewę, były użyte zaraz obok siebie "skórzany kostium / druga skóra", które u nas opisywane są tym samym słowem, podczas gdy w angielskim byłoby to "leather suit / second skin". Natomiast nie będę w to wnikać, bo nie mam na to ani chęci, ani ochoty.
No i na koniec pytanie: dlaczego ta część jest prawie dwa razy dłuższa od pierwszej? Przecież mniej więcej w środku mamy idealny moment na podzielenie historii na motyw związany z piercingiem i tatuażem, a później ze spotkaniem. Może nie jest to idealna połowa, lecz wciąż lepsze byłoby takie rozwiązanie niż półtoragodzinna kolubryna.
W sumie: masz potencjał, @julito, masz pomysł na siebie, lecz mam wrażenie (graniczące z pewnością), że chcesz zbyt wiele i zbyt szybko, gdy ewidentnie brakuje Ci biegłości pisarskiej. Nie spiesz się. Serio. A w razie czego pisz prywatnie, bo naprawdę ta opowieść ma szansę na dumne zaprezentowanie się na stronie głównej, tylko trzeba nad nią odpowiednio popracować. Mniej więcej tak samo jak nad Agnieszką, choć przy użyciu innych metod 😉
Z jednej strony opowiadanie czyta się całkiem przyjemnie - już po nazwisku bohatera widać, że jest to pastisz i w tej roli sprawdza się nieźle, choć sceny seksu są opisane mocno zdawkowo w porównaniu do reszty wydarzeń.
Z drugiej natomiast... rozgrzebujesz, autorze, trzecią juz serię (tekst nie ma numeru, ale w przedmowie zapowiedziałeś, że nie będzie to pojedyncza opowieść), zamiast napisać kontynuację poprzednich. Do tego robisz wciąż dokładnie te same błędy, które nawet u debiutantów potrafią zirytować (zapis dialogów i myśli był miejscami chaotyczny i prawie na pewno nie wszystko udało mi się poprawić, powtórzeń jest zbyt dużo, a co gorsza akapity zrobiłeś spacją, co w ogóle jest poza wszelka krytyką), a Ty nim nie jesteś. Przyznam, że "trochę" mnie to irytuje, bo ewidentnie mógłbyś - i powinieneś - ogarnać to wszystko sam, a tego nie zrobiłeś, ponieważ... no właśnie nie bardzo wiem dlaczego. Nie idź tą drogą.
Następne części są już wstawione tak więc będę się stosował w przyszłych dziełach.
Pamiętaj, że możesz (a w razie wskazania konkretnych poprawek wręcz powinieneś) edytować teksty już po publikacji. I jak najbardziej to zalecam, bo o ile awans "Bibliotekarki" dostałes nieco na wyrost, to promocja już się skończyła. I tak, @PióroAteny ma rację - powyższy cykl ma swój klimat, dobrze się go czyta i widać, że jesteś bardziej świadomym twórcą niż na początku i miewasz naprawdę dobre momenty, ale nad warsztatem przysiąść Ci się ewidentnie nie chce. No to lepiej, żeby się zachciało. Już teraz, a nie kiedyś tam w przyszłości. Bo zaczyna mi to wyglądać na klasyczny przykład "uczeń zdolny, ale leniwy". A leniwizmu (leninizmu tym bardziej 😛 ) tu nie promujemy.
Po drugie: pomysł na opowiadanie niby nie jest specjalnie oryginalny (powiem więcej: za czasów licealno-studenckich słyszało się podobne historie "z pierwszej ręki", w przeciwieństwie do np. fantazji typu "przeleciałem nauczycielkę", które zdecydowanie częściej żyją w wyobraźni autorów niż w realnym świecie), a jednak nie przypominam sobie, by ktoś go wcześniej zrealizował. Czyli jak zwykle - najciemniej pod latarnią i czasami wystarczy się schylić, by znaleźć ciekawy temat.
Po trzecie natomiast... no cóż, wykonanie jest już typowo debiutanckie: za krótkie, wypełnione powtórzeniami (naprawdę nie ma w słowniku synonimów męskiego organu?), bez dialogów (choć to może i lepiej) i ogólnie raczej koślawo - zresztą @XXXLord już się rozpisał obszerniej. Niemniej liczę na kolejne teksty i mam nadzieję miło się zaskoczyć 🙂
Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich. Decydując
się na wejście na strony serwisu Pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.
Pliki cookies i polityka prywatności
Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO).
Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich
danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze mnie ze stron internetowej lub serwisów oraz innych
parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych i w celach analitycznych.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w regulaminie serwisu.
Igor · 2 tygodnie temu · "Aktorska gra Patrycji (I)"
Bardzo szybki przeskok z prozaicznej historii do rżnięcia, a zachowania bohaterki oczywiste i do przewidzenia.
Marek · 2 tygodnie temu · "Aktorska gra Patrycji (II)"
Czekam na ciag dalszy...
Sheldon · 2 tygodnie temu · "Aktorska gra Patrycji (I)"
Bardzo mi się podoba 🤓💪.
Nie przestawaj
Pawel32 · 2 tygodnie temu · "Zakazane pragnienia (II)"
Super napisane. Zgadzam się z Renatą, że mąż ciapa...i trochę mi go nawet szkoda, ale pewnie jeszcze sporo będzie musiał znieść. Może żona powinna go umieścić w klatce czystości na jakiś czas i podeprzeć to jakimiś dobrymi, pocieszającymi argumentami dla męża? Ale nie wiem co na to autorka. Pozdrawiam i czekamy na ciąg dalszy.... ; )
Paweł · 2 tygodnie temu · "Zakazane pragnienia (II)"
Zgadzam się z Renatą. Bardzo dobrze się to czyta i pewnie jeszcze nie raz żona będzie musiała pocieszyć męża przed tym co go czeka i po tym co się stanie. Może dla męża klatka na ptaszka na jakiś czas?
Art44 · 2 tygodnie temu · "Wilczyca (XI-XII)"
@AlexFenriss hah, rozumiem, dziękuję 🙂
AlexFenriss · 3 tygodnie temu · "Wilczyca (XI-XII)"
@Art44 - na Twoje pytanie mogę odpowiedzieć jedynie: POMIDOR i dodać, że nie zabieram już glosu w dyskusjach filozoficznych 😉😉
Renata · 3 tygodnie temu · "Zakazane pragnienia (II)"
Naprawdę dobrze się to czyta, chce więcej! Mąż jest trochę taką ciapą, za to żona wie czego chce... Widać taka jego rola... Ciekawi mnie rozwój tej fabuły, chciałabym zobaczyć spojrzenie od strony żony...
Art44 · 3 tygodnie temu · "Wilczyca (XI-XII)"
Zastanawiam się co pchnęło do takiego zachowania Adama, by w sumie tak bezczelnie odpowiedzieć z tym Nietzchem. Alkohol może, ale tak jakby to przez tą Bachę.. ahh Basię. To chyba wszystko przez te zdrobnienia.. 😀 @AlexFenriss - ciekawie się to czyta, bohaterowie są bardzo przekonywujący, skąd czerpała Pani inspiracje, dużo jest z własnych przeżyć?
Agnessa Novvak · 3 tygodnie temu · "Przypadkowa nieznajoma (II)" ·
Tu nie o to chodzi, że jesteś amatorką, bo na całych Pokątnych nawet farbowanych zawodowców ze świecą szukać. Po prostu popełniłaś błędy, których naprawdę można było łatwo uniknąć - tu poprawić parę najbardziej rażących błędów, tam wygładzić kilka zdań, a na koniec podzielić tę część na dwie albo po scenie tatuowania, albo nawet na początku przyjęcia, zaraz przed prezentacją Agnieszki szerszej publiczności. Przy czym do ostatniego wciąż namawiam, bo to chwila roboty (wytnij, stwórz nowy tekst, wklej), a w razie czego pomogę w ogarnięciu.
PS Sprawdź proszę prywatne wiadomości.
julita38 · 3 tygodnie temu · "Przypadkowa nieznajoma (II)"
Bardzo dziękuje za konstruktywna krytykę. Robie co mogę ale nie jestem zawodową pisarką. Z zawodu zajmuje sie zupełnie czymś innym wieć trudno odemnie wymagać super profesjonalizmu. Wezme wszystki uwagi do siebie i postaram się je wdrożyć w następnym opowiadaniu. Dziękuje 🙂
NIceguy9206 · 3 tygodnie temu · "Lockdown (V)"
@X_perfect myślę nad takim rozwiązaniem. Równocześnie opracowuję inną serię.
Pozdrawiam,
Niceguy
AlexFenriss · 3 tygodnie temu · "Wilczyca (XI-XII)"
Dziękuję 🙂 Akcja moze zwalnia, ale kabel od gitary ją ożywia 😉
To nie do końca tak, że ktoś mi pomagał w pisaniu. Poprosiłam tylko o sprawdzenie błędów. Mam niestety (stety) ten problem, że kiedyś nauczyłam się szybkiego czytania i gdy zaczynam sprawdzać tekst dosć szybko przyspieszam i potrafię ominąć coś.
Agnessa Novvak · 3 tygodnie temu · "Wilczyca (XI-XII)"
Widać, droga @AlexFenriss, że wzięłaś do serca nasze wcześniejsze sugestie i przysiadłaś nad warsztatem. I nawet jeśli w ostatecznych poprawkach pomagał Ci ktoś zaufany, mający jeszcze większą wiedzę i umiejętności, to niczego Ci to nie ujmuje jako autorce.
Sama historia natomiast nieco zwalnia, ale to może i dobrze po kumulacji emocji z poprzedniego rozdziału. Dowiadujemy się także coraz więcej o przeszłości Pauliny i o tym, dlaczego stała się tym, kim jest. I nawet jeśli wciąż zdarzają się momenty nieco przegadane, to najwidoczniej taki jest urok tej serii i jeśli ktoś oczekuje piętrowych seksów dla seksów... cóż, to jego problem. Ja tę konwencję kupuję i obiecuję już się za bardzo nie czepiać 😉 No i głosuję, podobnie jak poprzednio, za wyjściem z poczekalni.
Marcin sztorc · 3 tygodnie temu · "Na plaży bez stanika i męża"
podobało mi się proszę ciąg dalszy mężatki z dwoma kolegami
bez męża
Agnessa Novvak · 3 tygodnie temu · "Powiatowe Życia: Jan Dziąsło"
@XXXLord - można i czasami nawet warto, bo jest to hard reset, ale zjada wtedy np. kursywę czy pogrubienia, co czasami jest istotne dla autorów.
XXX_Lord · 3 tygodnie temu · "Powiatowe Życia: Jan Dziąsło"
Uzupełniając instrukcje od Agnessy, formatowanie "na czysto" można też wykonać przeklejając treść do notatnika z Windows.
Agnessa Novvak · 3 tygodnie temu · "Powiatowe Życia: Jan Dziąsło"
@Zamiatacz - akurat edytor na Pokątnych wygląda i działa jak word z czasów Windozy 95, obrany ze wszystkich funkcji poza najbardziej podstawowymi. I robisz tak:
- w czasie pisania nie używasz żadnych tabulatorów, żadnych spacji, żadnych twardych spacji,
- bierzesz gotowy już tekst ze swojego worda (może być microsoft, libre, open, inne pewnie też, choć te trzy znam z autopsji) i robisz mu całkowity format, najlepiej używając pierwszego podstawowego stylu,
- wklejasz go do edytora na Pokątnych, powinna być wtedy widoczna równa ściana tekstu, wyrównanego do lewej, z nieco większymi przerwami pomiędzy akapitami,
- justujesz (wyrównujesz obustronnie),
- klikasz drugi przycisk od prawej w dolnym rzędzie, ten obok czterech strzałek,
- gotowe,
- jeśli wcięć nadal nie ma, to na 99% coś zostało źle sformatowane przed skopiowaniem na Pokątne i formaty się gryzą,
jamer106 · 3 tygodnie temu · "Na plaży bez stanika i męża" ·
Opowiadania owszem, owszem, tylko, realia obowiązujące na plaży naturystycznej, trochę się rozjechały.
Obiekty go pro, lornetka, podglądanie z boku. Tam obowiązują inne kanony ( dla naturystów z prawdziwego znaczenia, podglądacze są przeganiani, a erekcja niezbyt mile widziana, a już kopulacja...
Pojechał Autor trochę za bardzo, za dużo tej fantastyki.
Ktoś powie - jamer, ale Twoja Naturystyczna przygoda to co? No właśnie tam akcja dzieje się bez obecności innych, tylko podglądacze i zaskoczony nastolatek.
Mam hopla na punkcie realizmu, ów sobie bardzo cenię. Nie twierdzę że tak nie mogło być, ale prawdopodobieństwo określam jako niskie.
Jednakże dostrzegam potencjał u Autora, bo rzeczywiście akcja jest poprowadzona dobrze, mamy pokazane odczucia bohaterów.
Gdyby realia były mi bliższe to dałbym na zachętę 9, pomimo błędów wskazanych przez @Agnesse, tak, oczko w dół.
Pozdrawiam.
Zamiatacz · 3 tygodnie temu · "Powiatowe Życia: Jan Dziąsło"
@Agnessa_Novvak z pokorą przyjmuję uwagi!
Jestem jedynie zdziwiony tymi odstępami z spacją... myślałem, że akapit poprzez tabulator załatwia sprawę. Rozumiem, że mogę wyłącznie tworzyć odstępy poprzez ten "stronowy" edytor? Nie chciałem Ci dorabiać problemu, zwyczajnie dalej trochę nie kumam opcji tej strony 😅
Agnessa Novvak · 3 tygodnie temu · "Na plaży bez stanika i męża"
Na początek witam serdecznie nowego autora! Przyznam też, że choć powyższe opowiadanie nie jest ani specjalnie odkrywcze, ani tym bardziej wybitnie napisane (o czym później), to czyta się go całkiem przyjemnie. Ot, taka wakacyjna historyjka w sam raz na choćby chwilowe oderwanie się od mrozu za oknem.
Wracając natomiast do strony technicznej, to gdyby chodziło tylko przecinki żyjące własnym życiem, niepoprawne zapisy w rodzaju "40-latki" i inne podobne błędy typowe dla początkujących, nie byłoby źle. Ostatecznie wszyscy kiedyś zaczynaliśmy i nie wymagajmy cudów od debiutanta - choć moim zdaniem nie jest to pierwsza Twoja fabuła, @PanieSypialniany, bo historia jako taka jest całkiem zgrabnie poprowadzona. Podstawowym problemem było (bo udało mi się to jako tako ogarnąć, choć nie bez problemów) zlanie się narracji, akapitów i myśli bohaterów w jedną całość, co praktycznie uniemożliwiało normalne czytanie. Nie wiem, czy był to jakiś błąd w kopiowaniu z notatnika, czy po prostu sam napisałeś to źle, i po prawdzie nie chcę wiedzieć. Ostrzegam natomiast, że drugi raz nie zatwierdzę takiego tekstu, póki nie zostanie poprawnie sformatowany.
Jednocześnie zaznaczam, że mój wybór zapisu myśli w cudzysłowie możesz zmienić na inny, np. kursywą (bez konieczności stawiania myślnika przed wypowiedzią), by odróżnić go np. od korespondencji sms. Niemniej zostawiam decyzję Tobie.
Diabełwgłowie · 3 tygodnie temu · "Kaja i Marek (I)"
Oczywiście, miałem "tekst" na myśli. Zauważyłem zjedzoną literę za późno, żeby edytować.
Diabełwgłowie · 3 tygodnie temu · "Kaja i Marek (I)"
Opowiadanie napisane jakoś tak inaczej, niż te, które czytałem do tej pory. Może odrobinę za słodko, jak dla mnie. Opis sceny seksu wciągający. Ciekawie opisane emocje. Mam nadzieję, że jeśli pojawi się jakaś kontynuacja, to zrobi się trochę bardziej niegrzecznie. Nie widzę powodu, aby trzymać ten teks w poczekalni. Powodzenia 🙂
Agnessa Novvak · 3 tygodnie temu · "Przypadkowa nieznajoma (II)" ·
Dość często miewam problemy z jednoznaczną oceną tekstów, zwłaszcza w przypadku początkujących autorów, u których umiejętności ewidentnie nie nadążają za chęciami, natomiast tutaj to już jest cały kalejdoskop pytań bez odpowiedzi.
Z jednej strony jest to po prostu dobre opowiadanie. Bardzo dobre. Chwilami być może nawet rewelacyjne, bo naprawdę rzadko trafiam na takie spojrzenie na dominację i uległość - zmysłowe, momentami niemalże delikatne, z niespiesznie budowanym napięciem, za to bez zbędnej wulgarności i pójścia po jakże typowej linii najmniejszego oporu pt. "na kolana suko". Owszem, mamy i sukę, i kolana, jednak nikt mi nie powie, że to to samo.
Z drugiej natomiast jest to tekst bardzo nierówny. Obok autentycznie podniecających (i, co było szczerze zaskakujące, także wzruszających) scen mamy wtórne wodolejstwo i powtarzanie się. Obok solidnie napisanych fragmentów, w których widzę prawdziwy progres stylu i warsztatu, nagle pojawia się akapit, który byłby słaby nawet jak na pierwszy draft, a co dopiero wersję ostateczną - np. raz był MarKus, a raz MarCus, jakbyś tego nawet nie przeczytała na koniec, autorko. Mamy też narrację prowadzoną przy pomocy długich, wielokrotnie złożonych zdań, co doceniam, lecz w wielu przypadkach są one równie schematyczne (zwłaszcza boli nadużywanie porównań z "jak"), co zupełnie niepotrzebnie tak rozwleczone i aż prosi się o ich podzielenie. Dialogi też były napisane momentami niespecjalnie zgodnie z zasadami. No i wciąż widzę kalki z angielskiego - np. w scenie, w której Agnieszka widzi Ewę, były użyte zaraz obok siebie "skórzany kostium / druga skóra", które u nas opisywane są tym samym słowem, podczas gdy w angielskim byłoby to "leather suit / second skin". Natomiast nie będę w to wnikać, bo nie mam na to ani chęci, ani ochoty.
No i na koniec pytanie: dlaczego ta część jest prawie dwa razy dłuższa od pierwszej? Przecież mniej więcej w środku mamy idealny moment na podzielenie historii na motyw związany z piercingiem i tatuażem, a później ze spotkaniem. Może nie jest to idealna połowa, lecz wciąż lepsze byłoby takie rozwiązanie niż półtoragodzinna kolubryna.
W sumie: masz potencjał, @julito, masz pomysł na siebie, lecz mam wrażenie (graniczące z pewnością), że chcesz zbyt wiele i zbyt szybko, gdy ewidentnie brakuje Ci biegłości pisarskiej. Nie spiesz się. Serio. A w razie czego pisz prywatnie, bo naprawdę ta opowieść ma szansę na dumne zaprezentowanie się na stronie głównej, tylko trzeba nad nią odpowiednio popracować. Mniej więcej tak samo jak nad Agnieszką, choć przy użyciu innych metod 😉
Jakub · 3 tygodnie temu · "Kaja i Marek (I)"
Opowiadanie bardzo wciągające, super się czytało. Mam nadzieję, że na drugą część nie trzeba będzie czekać 2 miesięce. Pisz i nie przestawaj!
Agnessa Novvak · 3 tygodnie temu · "Powiatowe Życia: Jan Dziąsło" ·
Szczerze? Ależ proszę.
Z jednej strony opowiadanie czyta się całkiem przyjemnie - już po nazwisku bohatera widać, że jest to pastisz i w tej roli sprawdza się nieźle, choć sceny seksu są opisane mocno zdawkowo w porównaniu do reszty wydarzeń.
Z drugiej natomiast... rozgrzebujesz, autorze, trzecią juz serię (tekst nie ma numeru, ale w przedmowie zapowiedziałeś, że nie będzie to pojedyncza opowieść), zamiast napisać kontynuację poprzednich. Do tego robisz wciąż dokładnie te same błędy, które nawet u debiutantów potrafią zirytować (zapis dialogów i myśli był miejscami chaotyczny i prawie na pewno nie wszystko udało mi się poprawić, powtórzeń jest zbyt dużo, a co gorsza akapity zrobiłeś spacją, co w ogóle jest poza wszelka krytyką), a Ty nim nie jesteś. Przyznam, że "trochę" mnie to irytuje, bo ewidentnie mógłbyś - i powinieneś - ogarnać to wszystko sam, a tego nie zrobiłeś, ponieważ... no właśnie nie bardzo wiem dlaczego. Nie idź tą drogą.
X_perfect · 3 tygodnie temu · "Lockdown (V)"
Może spróbuj pominąć wydarzenia z części 5 i zrobić alternatywną wersję. Myślę że pomogło by to ruszyć serię do przodu.
Marek · 3 tygodnie temu · "Aktorska gra Patrycji (I)"
Perwersyjnie i podniecajaco... czekam na ciag dalszy!
Agnessa Novvak · 4 tygodnie temu · "Wirtualny świat (I)"
Pamiętaj, że możesz (a w razie wskazania konkretnych poprawek wręcz powinieneś) edytować teksty już po publikacji. I jak najbardziej to zalecam, bo o ile awans "Bibliotekarki" dostałes nieco na wyrost, to promocja już się skończyła. I tak, @PióroAteny ma rację - powyższy cykl ma swój klimat, dobrze się go czyta i widać, że jesteś bardziej świadomym twórcą niż na początku i miewasz naprawdę dobre momenty, ale nad warsztatem przysiąść Ci się ewidentnie nie chce. No to lepiej, żeby się zachciało. Już teraz, a nie kiedyś tam w przyszłości. Bo zaczyna mi to wyglądać na klasyczny przykład "uczeń zdolny, ale leniwy". A leniwizmu (leninizmu tym bardziej 😛 ) tu nie promujemy.
Agnessa Novvak · 4 tygodnie temu · "Podwójna gra w ciemności" ·
Po pierwsze: witamy serdecznie nowego autora!
Po drugie: pomysł na opowiadanie niby nie jest specjalnie oryginalny (powiem więcej: za czasów licealno-studenckich słyszało się podobne historie "z pierwszej ręki", w przeciwieństwie do np. fantazji typu "przeleciałem nauczycielkę", które zdecydowanie częściej żyją w wyobraźni autorów niż w realnym świecie), a jednak nie przypominam sobie, by ktoś go wcześniej zrealizował. Czyli jak zwykle - najciemniej pod latarnią i czasami wystarczy się schylić, by znaleźć ciekawy temat.
Po trzecie natomiast... no cóż, wykonanie jest już typowo debiutanckie: za krótkie, wypełnione powtórzeniami (naprawdę nie ma w słowniku synonimów męskiego organu?), bez dialogów (choć to może i lepiej) i ogólnie raczej koślawo - zresztą @XXXLord już się rozpisał obszerniej. Niemniej liczę na kolejne teksty i mam nadzieję miło się zaskoczyć 🙂
Występ
Wilczyca (XIX)
Wilczyca (XVIII)
Aktorska gra Patrycji (III)
Wilczyca (XVII)
Wilczyca (XVI)
Wilczyca (XIV - XV)
Umówione spotkanie z nieznajomym
Wilczyca (XIII)
Aktorska gra Patrycji (II)