@XXX_Lord
"Idę o zakład, że Twoje opowiadanie numer 3 będzie gotowe na wyjście z Poczekalni. Podejmujesz wyzwanie, żeby potwierdzić tę hipotezę?" i @jamer stawia ruble przeciwko dolarom, ze bez korektora tak się nie stanie. Ile stawiasz @Lordzie?
"Ja Wam rzemyków u sandała, nigodziem całować"
Tak, zgadzam się z Agnessą. Progres jest, bo tekst jest bardziej rozbudowany i mamy nieco fabuły, obok dominującego seksu. Całości omawiać jednak od strony technicznej nie będę, poniżej zauważony jeden z błędów.
Pogubiłem się kto tu kogo całował.
"Kolejne okrążenie. Butelka wskazała na Tomka.
— Pocałuj mnie w usta.
Anna zamarła. Spojrzała na Kamila. W jego oczach widziała zazdrość, połączoną z ciekawością. Nie powiedział „nie”. Tylko patrzył na nią gorącym spojrzeniem. Anna poczuła, jak żołądek zaciska się jej w supeł. Wstyd i podniecenie stanowiły mieszankę wybuchową. Adam podszedł do niej, a gdy tylko wstała ich usta spotkały się."
I za chwilę.
"Kamil patrzył na nią tak, jakby widział ją po raz pierwszy. W pokoju zapanowała cisza, którą przerwał odgłos ponownie kręcącej się butelki. Tym razem wskazała Adama.
Adam nie czekał."
Pierwszy całował jak rozumiem Tomek, a nie Adam?
W tekście mamy sporo zbędnych imion i zaimków osobowych. Kobieta w opowiadaniu jest jedna, więc nie ma potrzeby w każdym zdaniu wymieniać imię "Anna", ponadto kombinacja CTRL+F, wpisanie "jej" i przefiltrowanie tekstu pod tym kątem na pewno mu pomoże.
Poniżej przykładowy akapit, uwzględniający propozycje moich poprawek, w nawiasach kwadratowych słowa do usunięcia.
"Tym razem wskazała Adama, który
[Adam] nie czekał. Podszedł bliżej, jego dłoń dotknęła jej pasa, tuż nad pupą. Delikatnie, ale zdecydowanie pocałował [jej] usta. Język musnął [jej] wargę – raz, drugi. Anna poczuła, [jak kolana jej miękną] mięknące kolana. To już nie była niewinna gra. To było coś więcej. Coś, czego się nie spodziewała. Kiedy Adam się odsunął, w chatce zrobiło się bardzo cicho. Kamil patrzył na Annę. Nie przypuszczał że tego wieczoru zobaczy, jak żona całuje się z innymi mężczyznami. Anna poczuła, jak serce wali jej w piersi. Wstyd palił ją żywym ogniem, ale między udami było już mokro. Spojrzała na męża i wyszeptała mu do ucha cicho, prawie bezgłośnie: (...)".
Błędów technicznych jest sporo, tekst musi być przepuszczony przez korektor online.
Odnośnie fabuły, pobawiłbym się jeszcze trochę z Czytelnikiem i zamiast wmontować całą czwórkę niemal od razu w seks, "nakazałbym" ucieczkę Annie przed nimi do łóżka, wstydliwą rozmowę z Kamilem, konsekwencje tego mogłyby być różne - od przepraszania, przez nocny seks pary po rozmowie, który slyszeliby obaj koledzy i dołączyli do nich lub cokolwiek innego, co doprowadziłoby do seksu w nocy, nas ranem lub już w ciągu dnia, przed wyjazdem kolegów Kamila - ogranicza Cię jedynie wyobraźnia i zdrowy rozsądek. To rada na przyszłość, bo nie zawsze od razu trzeba przechodzić do konkretów, tak w opowiadaniu, jak i łóżku, prawda? 🙂
Idę o zakład, że Twoje opowiadanie numer 3 będzie gotowe na wyjście z Poczekalni. Podejmujesz wyzwanie, żeby potwierdzić tę hipotezę?
tym samym uprzejmym uśmiechem, który zawsze zakładała,
- zakładać uśmiech? Dla mnie trochę za bardzo...
ale Anna od razu poczuła się…nieswojo.
-po raz drugi zastanawiam się po co te (...), ale niech Ci będzie.
Kamil podszedł do niej od tyłu i objął w pasie.
— Wszystko dobrze? — zapytał cicho, muskając ustami jej skroń.
Anna kiwnęła głową, ale nie spojrzała mu w oczy.
- troche to trudne do realizacji. On od tyłu, całuje skroń, a ona ma mu spojrzeć prosto w oczy. Wykonalne, ale karkołomne.
w jej brzuchu zaczęło się zmieniać.
- to stwierdzenie jest trochę niefortunne bo mi osobiście sugeruje gazy , albo to cos gdy w te pędy biegnę do ubikacji.
Różowy, subtelny lakier na paznokciach
-było wcześniej o kolorze, nie pomalowała ich w tym czasie na niebiesko.
Wstyd mieszał się z dziwną, niepokojącą ciekawością, której absolutnie nie chciała przyznać.
- o co w tym zdaniu chodzi, to nie wiem.
Kilka następnych kolejek zadawali sobie pytania, które stawały się coraz bardziej bezpośrednie i pikantne.
-przez kilka.
Nie przypuszczał że tego wieczoru zobaczy, jak żona całuje się z innymi mężczyznami.
-to zdanie stoi w opozycji do jego poprzednich działań. Zgodził sie na grę, a ona plotła prze dobre kilka minut o całowaniu.
— Kamil… co my robimy? On tylko przełknął ślinę, a jego dłoń ponownie spoczęła na jej udzie i zaczęła ją delikatnie pieścić:
-zły zapis dialogu i jeżeli pieścił udo to je, a nie ją.
Gra dopiero się zaczynała.
- nieprawda, gra trwa juz bardzoooo długo.
Wino, które wcześniej tylko przyjemnie szumiało, nagle uderzyło mocniej.
- znam wina wytrwane/półwtrawne/słodkie/półsłodkie, o kolorystyce nie wspomnę, ale szumiące? Skrót myślowy. Szumiało jej w głowie.
Jego dłoń wciąż spoczywała na jej udzie
- enty raz o tym wspominasz, gdyby zdjął dłoń i położył ponownie to ten zapis byłby na miejscu.
Jego usta były pewne
????
Tomek nie ograniczył się do pocałunku. Jedną ręką objął ją w talii, drugą delikatnie, ale zdecydowanie wsunął pod rąbek jej bluzki. Palce musnęły nagą skórę brzucha, potem powędrowały wyżej, aż zatrzymały się tuż pod piersiami, po czym jego kciuk przejechał po dolnej krawędzi stanika. Pocałunek był głęboki i pewny. Tomek smakował ją powoli, dokładnie, jakby chciał zapamiętać każdy szczegół. Jego dłoń na jej brzuchu przesunęła się jeszcze wyżej, dotykając stanika.
- dojechał dłońmi do piersi, a potem znów te dłonie są na brzuchu i idą do góry WTF.
Palce musnęły wewnętrzną stronę uda, bardzo blisko jej cipki.
Pocałował ją w szyję, potem w ucho.
— Jesteś taka gorąca… — wyszeptał. — Czuję, jak drżysz.
Jego palce przesunęły się jeszcze trochę wyżej, zahaczając o brzeg spodenek.
-kurczę, co to za spodenki, to chyba stringi Były blisko cipki, przesunęły się wyżej...
Chyba wystarczy, bo to 2/3 tekstu i co się stanie dalej to przewiduję - w żopu, w piczu i w paszczu .
Wskazałem błędy merytoryczne i trochę warsztatowych bo o zaimkozie, powtórzeniach i warsztatowych błędach wypowiedziała się @Agnessa. @Agnessa widzi progres, ja równiez, ale tylko i wyłącznie w warstwie fabularnej. Jest pomysł, akcja się toczy, tylko warsztat zabija cały postęp fabularny.
Zastanawia mnie zawsze, dlaczego niektórzy Autorzy, dając jedno opowiadanie, za wszelką cenę chcą w nim ująć wszelakiego rodzaju aktywności seksualne. Dla mnie, gdyby to spotkanie zakończyło się striptizem zony, miałoby w sobie więcej erotyki, niż kopulowanie trójki z dziewczyną, bo primo, ani to zbyt realne, a sekundo, żeby napisać dobre pornograficzne opowiadanie, to naprawdę trzeba się przyłozyć.
Po Twoim pierwszym opowiadaniu proponowałem kontakt na priv, i nie po to by Cię zbałamucic, tylko by omówić pewne rzeczy, dać podpowiedzi (choć @Agnessa i @XXXL_Lord pomogliby więcej), a nawet zredagować kolejne opowiadanie. Nie skorzystałaś/eś ( bo dalej twierdze że jesteś facetem), pewnie twierdząc, co tam te stare zgredy się znają. Twój wybór.
Oferta nadal aktualna, a zrobisz co uważasz.
Pozdrawiam.
Opowiadanie jest widocznie lepsze niż "Pierwszy trójkąt" zarówno pod względem fabularnym, jak i technicznym. Przy czym do ideału wciąż sporo brakuje, bo jest to bardziej długi tartak niż ambitniejsza historia, a i krzywy przecinek (mała porada: jeśli nie masz wprawy z tworzeniu długich zdań złożonych, lepiej dziel je na kilka krótszych), nadmiar zaimków )wiemy, że to jego penis, jej cipka itp.) czy te nieszczęsne zaimki pisane duża literą potrafią boleśnie zakłuć w oczy. Część już została przeze mnie ogarnięta przy okazji formatowania, ale pole do dalszych poprawek zdecydowanie wciąż masz, @Anno.
Niemniej, jeśli taki progres się utrzyma, to może za tekst-dwa dostaniemy coś, co będzie wymagało jedynie lekkiego przypudrowania przed awansem na stronę główną i po prawdzie na to liczę. Co nijak nie znaczy, że obiecuję, bo różnie już bywało.
@patrycjao02 - w takim razie daj kolejną część do publikacji (jak skończysz oczywiście), a jeśli Ci się nie spieszy, a masz w planach kolejne, to nawet i do następnej możesz poczekać. Wtedy przygotuję je razem, włącznie z tą powyżej.
@Agnessa_Novvak Dziękuje, za konstruktywną ocenę. Tak, będzie kontynuacja - w zasadzie już jest gotowa, tyle ze redakcja tekstu zajmuje mi dużo czasu. 😁
Jeżeli autorka zadeklaruje się (po czym przekuje słowa w czyny 😉 ), że będzie kontynuowała opowieść, to z technikaliami pomogę, a nawet i oddania głosu nie wykluczam. Przy czym poza marchewką mam też dzidę laserową i o tym także warto pamiętać.
Przyznam się, że podoba mi się ta miniatura. Lubię klimaty fetyszu, a nylonu w szczególności.
Warsztat dobry, nawet bardzo. Drobne literówki, połączone wyrazy, to normalka. Dziwi mnie zapis mowy myśli, według mnie niewłaściwy, podobnie zapis godziny, ale to drobny szczegół.
Fabuła ciekawie poprowadzona, w dobrym tempie. Widzę potencjał w opowiadaniu.
Popraw błędy, a masz mój głos.
W razie pytań służę pomocą na priv.
Brawo.
Pozdrawiam.
Pozdrawiam autora ( lub autorkę ). Z każdą częścią opowiadanie jest coraz lepsze, nabiera formy i treści. Podobnie jak osoby wcześniej piszące pytam o ciąg dalszy, bo scenariusz ma moc i możliwości. Marek i Magda, Mariusz i Monika, Asia i Michał - z tych trzech par można stworzyć kilka trójkątów, czworokątów łóżkowych, a nawet sześciokąt. Pozdrawiam i czekam na następne opowiadania o relacjach małżeńsko-towarzyskich tych par w łóżku... może być baaardzo ciekawie.
Wkleję treść, bo najwyraźniej nie do końca zrozumiałeś.
Napisałem "nie wiem, kto postawił minusa przy komentarzu (Autor czy ktoś inny) i szczerze mówiąc, mam to gdzieś 😉 jeśli to Autor, to zamiast minusować jak dzieci na Fejsie, wypadałoby odnieść się do uwag, ale cóż..."
Gdzie tu jest oskarżenie? To przypuszczenie, na które Autor nie raczył zareagować.
Szkoda mi czasu na dziecinne przepychanki, a do tego widzę dyskusja zaczyna zmierzać.
I nie, zazwyczaj nie zwracam uwagi na plusy i minusy, ale akurat teraz zwróciłem - zabronisz?
Co robili Darjjm z Tompem w przeszłości - ich sprawa.
Wszyscy zrobili się strasznie wrażliwi na swoim punkcie, biedaczki.
@XXX_Lord
Naprawdę Ciebie te plusy i minusy przy komentarzach tak rajcują? Ja to zlewam ciepłym moczem. Nawet nie patrzę. Podejrzenia na Autora? Nie wyciągałbym tak daleko idących oskarżeń. Toż to ja, kiedyś, nieopatrznie, chcąc dać plusik dałem minus jakiemuś komentarzowi, myszka się przesunęła i ... Pojechałeś po Autorze, bez dowodów, na zasadzie bo pewnie on. Nieładnie, oj nieładnie. Tak się @Lordzie nie godzi, no chyba że masz niezbite dowody, to odszczekam.
Kiedyś tu była drama ( Tomp kontra Darjim). Jeden drugiemu zarzucał że ten mu 1 wystawił i szczerze Ci powiem za Tompem stanąłem bo miał chłopina rację. Podejrzenia. proces po0szlakowy, marne szanse.
Pozdrawiam.
Praktycznie wszystko napisali przedmówcy. Masz dobry warsztat, co nie jest w Poczekalni tak częstym przypadkiem, był pomysł i uwierz mi że z tematu gry w butelkę można zrobić opowiadanie cycuć-glanuś , tylko Ty wolałeś pojechać po bandzie. Mamy tu zero, psychologicznych odczuć bohaterów i przez to fabuła jest rodem z pornola klasy C, a szkoda, bo obudować nieco i byłby kandydat na Główną.
Ponad rok temu opublikowałem tutaj opowiadanie "Gra w rozbieranego", w którym nastolatki grają w karty. Fakt , czytania 53 minuty, ale to karty, nie pokręcenie butelką. Gracze tracą swoje części garderoby, opisuje ich odczucia, obawy, jak podniecenie rośnie i dopiero finalnie mamy to...
Ty walisz z grubej rury, wypadło - liz vaginę, wypadło znów- wal konia. Dlaczego tak robią, znali się wcześniej, sypaili z sobą? Raczej nie bo dziewczyny wiedziałyby że mają malutkie ptaszki. Gdybyś obudował tekst emocjami, to myślę że czas 15-20 minut czytania byłby wystarczający.
Podziwiam w tekście na 4 minuty stworzyć trzy podrozdziały, przedstawić czytelnikowi mix wszystkiego w pigułce, bo mamy tu femdom, upokorzenie, facesitting, oral, palcówkę. Do szczęścia brakuje by odbyli homoseksualny stosunek z sobą, a one na sam koniec walną na nich piss i scat.
Takimi opowiadaniami nie zawojujesz, czytelnik sięgnie po lepszego pornola , tego na ekranie. Obraz po części przedstawia emocje, nie pokazuje warstwy psychicznej, przemysleń, tego co dzieje się w głowie bohatera i dając taką dobudowę, jesteś w stanie wygrać z filmikami.
Masz warsztat, naprawdę dobry jak na start. Zastosuj się do naszych wskazówek i podpowiedzi, a widzę sporą szansę że wyjdziesz na Główną.
Pozdrawiam.
Przeczytałem Twoje opowiadanie i mam mieszane uczucia. Dlaczego mieszane?
Na początek plusy - potrafisz operować słowem i jeśli to debiut - masz talent. Może nie jest to jakość na poziomie tuzów prozy (tak jak każdego z nas tutaj, w końcu jesteśmy amatorami), jednak podczas czytania nie bolą oczy i nie mam ochoty wykonać rzutu smartfonem przez okno, jak choćby w przypadku czytanego przeze mnie ostatnio tutaj opowiadania zatytułowanego "Marcin". Zaskakująco mało jest również błędów technicznych (pobieżny rzut oka na interpunkcję nie wykazał baboli), wystąpiły dwa, które wskażę poniżej. Tekst czyta się przyjemnie, a dla osób szukających podniety w erotyce, może zadziałać właściwie.
Natomiast in minus zdecydowanie wskazuję dwie kwestie.
Pierwsza to długość - nieco ponad 5k znaków to jazda po bandzie i, co by nie mówić, zwykle lenistwo. Twój tekst wygląda na wyciętą z dłuższej historii scenę, a jeśli tak nie jest - uważam, że popełniłeś błąd, marnując tę historię, która ma dużo większy potencjał. Wystarczyło dobudować tło i nakręcić Czytelnika - tutaj w drugim (!) akapicie mamy już rżnięcie. Rozumiem, że to strona z szeroko rozumianymi opowiadaniami erotycznymi i nie każdy ma ambicję oraz umiejętności na zbudowanie scenariusza na kilka godzin czytania, ale to jest przesada, przynajmniej dla mnie.
Kwestia numer dwa. Jeśli celem publikacji tak krótkiej historii jest pokazanie umiejętności techniki pisania - egzamin zdałeś częściowo, bo nie zastosowałeś się do zaleceń, które widzi każdy Autor publikujący tutaj. Brakuje wcięć akapitowych (wystarczy w edytorze na stronie zaznaczyć cały tekst i jednym przyciskiem wstawić wcięcia), ponadto liczebniki piszemy słownie (wiek bohaterek), a nie cyframi.
Podsumowanie:
Strona techniczna do lekkiej poprawy, fabularna - do przemyślenia i zastanowienia się, czy chcesz pisać mało ambitne, mikre porno opowiastki na kilka minut czytania, czy mając możliwości i umiejętności, sklecić coś dłuższego, co obuduje scenę seksu wprowadzeniem, emocjami i czymś więcej, niż tylko bezrefleksyjne, pozbawione podstaw rżnięcie.
Oceny nie wystawiam, nie klikam za wyjściem z Poczekalni. Przeczytam jednak Twoją kolejną historię, jeśli opublikujesz ją tutaj, mam nadzieję że dłuższą i pozbawioną wymienionych wyżej wad.
Pozdrawiam.
Edit: nie wiem, kto postawił minusa przy komentarzu (Autor czy ktoś inny) i szczerze mówiąc, mam to gdzieś 😉 jeśli to Autor, to zamiast minusować jak dzieci na Fejsie, wypadałoby odnieść się do uwag, ale cóż...
W uzupełnieniu dodam, że tagi są fatalnie dobrane, bo gry zmysłów w opowiadaniu mamy jak na lekarstwo, a właściwym tagiem na pierwszym miejscu powinno być po prostu porno i tyle.
Chciałby Tejot napisać, że jest pod wrażeniem, ale niestety nie jest. Wybacz drogi Autorze ale to nie jest zgrabna i krótka miniaturka, lecz po prostu ordynarny pornol, w dodatku dość słaby tak fabularnie (nawet jak na minimalne wymagania pornola, w tym zakresie), jak i technicznie.
Pozdrawiam. Dobre,nawet bardzo, więc bardzo liczę na kolejne polowania bohaterki,na zdobycze pojedyncze, lub kilku jednocześnie,na konsumowanie zapoznanych mężczyzn w obecności męża,na jego oczach,przy jego współuczestnictwie, z nagrywaniem tych spotkań .
Pozdrawiam autorkę. Opowiadanie fajne, krótko mówiąc i niewiele pisząc czekam na kolejne odcinki w których seks we troje,lub też większym gronie będzie płynął często i gęsto we wszystkich możliwych układach i pozycjach.
Na początek witam serdecznie nowego autora! I żeby nie marnować czasu, od razu przejdę do konstruktywnej krytyki 😉
Mianowicie jesteś debiutantem, dlatego nie mam zamiaru się zbytnio czepiać, niemniej polecam, @Ciemnooki, żebyś spojrzał sobie na oryginalną wersję opowiadania, później na tą powyżej, porównał je i wyciągnął wnioski. Bo tak:
- powtórzenie powtórzeniem pogania. Iwona, Iwonie, Adam, Adama, jej, jego, jego, jej... Mamy scenę z dwiema osobami, na dodatek płci przeciwnej, więc nie ma potrzeby używania "jej cipka", "jego penis", "Adam to", "Iwona tamto", bo wynika to kontekstu lub formy czasowników (on robił, ona robiła). Jakby tego było mało, ewidentnie nie lubisz się ze słownikiem synonimów, więc jak już coś sobie upatrzysz, to lecisz hurtowo: bielizna, błądził, kazała, poczuł, trochę tego jest,
- interpunkcja? Jaka interpunkcja? Musisz mieć na komputerze jakiegoś wybitnie żarłocznego chochlika, bo tyle zjedzonych przecinków w tak krótkim tekście to wyczyn sam w sobie,
- pomieszałeś też w paru momentach zapis dialogów z myślami. I o ile mowa zależna ma swoje zastosowanie, o tyle jeżeli nie masz wprawy w jej używaniu (a nie masz), ogranicz się do typowych dialogów, zapisywanych od myślników, a cudzysłowy (też swoją drogą wymagające poprawy) zostaw dla zapisu myśli.
Większość z wyżej wymienionych błędów została już jako-tako ogarnięta w ramach pokątnego pakietu powitalnego, jednak zdecydowanie nie wszystko. Przede wszystkim dlatego, że wymagałoby to głębszej redakcji, polegającej na przepisywaniu całych zdań, a to zdecydowanie nie jest moja rola.
Na temat fabuły w ogóle się nie wypowiadam, bo jest ona tak uroczo naiwna, aż słodka. Iwona, choć jest samotną, pełną seksapilu kobietą, ani nie spotyka się z zainteresowanymi jej wdziękami facetami w podobnym sobie wieku, ani nawet się nie masturbuje, ale przy pierwszej lepszej okazji rozkłada nogi przed połowę młodszym kolegą córki, robiąc mu oczywiście loda, bo bez obciągania na dzień dobry się nie liczy. Natomiast on, chociaż widział wcześniej cipkę tylko na ekranie, nagle zmienia się w dyplomowanego mistrza patelni 😛
Choć zapewne nieintencjonalnie, rozbawiłeś mnie tym, @Ciemnooki. Poważnie. I właśnie dlatego dostałeś ode mnie wspomniane prezenty. Nie zmarnuj ich, bo ten sam dowcip może mnie za drugim razem już tak nie rozbawić. Ale jeśli popracujesz nad sobą, za jakiś czas możesz stać się niezłym specjalistą od małych form, a to wcale nie jest takie łatwe, jak się wydaje.
Sądząc po nieobecności autora od prawie (brakuje dosłownie kilkunastu dni) dwóch lat, zapewne nigdy.
Swoją drogą dyskusja pod tym opowiadaniem - a właściwie to, co z niej pozostało - jest idealnym przykładem na brak elementarnej przyzwoitości, rozumu oraz godności człowieka u tych komentatorów*, którzy w pewnym momencie postanowili nie tylko odejść z Pokątnych, ale także skasować wszystko, co napisali. Co do pojedynczego słowa, także tego w komentarzach czy na forum. Czy macie do tego prawo? Macie, bo to wasza własność intelektualna, czy jak to się tam zgodnie z prawem nazywa. Czy natomiast powinniście, pozostawiając po sobie taki chlew jak powyżej, to już jest zupełnie inna para kondomów. I nie mnie robicie na złość, ale wszystkim waszym fanom, pokazując im bezczelnie środkowy palec. I przy okazji wasz prawdziwy poziom moralno-intelektualny.
*prawie zawsze są to jednocześnie autorzy / autorki, ale tutaj skupiam się tylko nad ich aktywnością w komentarzach.
Na początek - super, że odważyłaś się (po ksywie zakładam, że jesteś kobietą) na publikację. Pierwszy krok jest zawsze najtrudniejszy, choćby z obawy o krytykę, mniej lub bardziej uzasadnioną. Zanim podejdziesz emocjonalnie do naszych komentarzy (a zakładam, że to nastąpi, bo nie wiem, jak Ty, ale ja traktuję opowiadania które piszę trochę jak swoje dzieci, a rodzic zazwyczaj nie lubi, kiedy osoby trzecie źle mówią o jego dzieciach 😜), weź proszę pod uwagę fakt, że jesteśmy ludźmi i nasze komentarze są subiektywne, mimo, że staramy się być neutralni i podchodzić identycznie do wszystkich piszących tutaj.
A teraz do meritum. Historia niestety nie jest dobra. Stronę techniczną przeorał @jamer106, więc powtarzanie się nie ma większego sensu. W uzupełnieniu uwag kolegi powyżej zaproponuję magiczną kombinację CTRL + F, wpisanie w polu wyszukiwania "jej", w kolejnym kroku "jego" i przeoranie tekstu pod kątem zaimków osobowych, których jakieś 80-90% jest zbędne. Skoro w historii występuje jedna kobieta, to nie musisz każdorazowo pisać, że to jej uda, jej cipka, jej dłonie, itd.
Analogicznie do powyższego, mężczyzn jest dwóch, więc może być nieco (niewiele) trudniej, jednak najczęściej z poprzednich zdań Czytelnik dowiaduje się, o kim jest w konkretnej sentencji mowa, więc również sporo "jego" da się usunąć bez szkody dla tekstu.
Co do strony fabularnej - również zgodzę się z @jamerem. Opowiadanie to pornos (to nie zarzut, bo dobry pornos też jest spoko, nie zawsze opowiadanie musi być epopeją na kilkaset tysięcy znaków, z historią jak w "Przeminęło z Wiatrem"), jednak nawet w pornosach przydałoby się tło fabularne, żeby nakręcić Czytelnika i pokazać trochę emocji bohaterów przed zbliżeniem, powiedzieć mu, dlaczego doszło do trójkąta (w końcu współżycie w modelu 2+1 to nie jest standardowy model związku płciowego w Polszy 😉), a Ty niestety tego nie zrobiłaś. Czuć, że to debiut (i po raz kolejny to nie jest zarzut, a fakt, bo każdy kiedyś debiutuje), nie zrażaj się krytyką, bo na plus na pewno mogę zapisać dość szeroki zasób słownictwa. Pomijając wspomnianą wyżej zaimkozę, tekst jest napisany w miarę sprawnie i nie męczy w trakcie czytania.
Proponuję napisanie czegoś ciut dłuższego (ale nie historii na 1.5 h czytania, a max. 30 minut), z tłem, budowaniem napięcia. W trakcie miej proszę otwarty słownik synonimów (wierz mi, pomaga), błędów absolutnie nie poprawiaj podczas pisania - łap myśli i przelewaj na papier, a korektę wykonaj po tym, jak będziesz zadowolona z treści, po finalizacji całości.
Tę historię zostaw jako odnośnik do następnych w przyszłości - wydaje mi się, że nie ma sensu męczyć się z jej korektą, jest słaba fabularnie i nawet jeśli ją poprawisz od strony technicznej, marny scenariusz nie wypchnie opowiadania z Poczekalni. Napisz coś nowego, ale z uwzględnieniem naszych uwag i zobaczymy, co się stanie. Potencjał masz, trzeba nad nim popracować.
- jeżeli dobrze rozumuje . to są trzy osoby, kobitka i dwóch facetów. Dobrze byłoby rozbić, który , kto co mówi, bo tak mamy lekki chaos.
jej głowie i zaburzały porządek jej życia
- zwróc uwagę na jej i inne zaimki, bo jest tego sporo. Znajdź zamienniki ( dziewczyna, kobieta, panna ect).
, lekko ściskając, pocałował ją w usta.
-co mąż scisnął, możemy sobie dopowiedzieć, tu trzeba doprecyzować.
Mąż stanął tuż za nią,
Spojrzała na niego. Siedział przy stole, a w jego oczach wciąż rysowało się głębokie pożądanie.
- skrót, nie wiemy kto siedział, bo mąż stał, a on jest w tekście ostatnim domyślnym podmiotem. Precyzja. Jak są trzy osoby i więcej trzeba wskazać kto i gdzie.
a majtki robią się coraz bardziej wilgotne.
- @Agnesso wyjaśnij mi jedno, bo nie ogarniam, albo moja żona jest jakaś perwersyjna kobietą. Czy dziewczyny w obecnych czasach nie noszą wkładek higienicznych, moja nosi, może jest jakaś zboczona, albo nienormalna. zawsze majtki są wilgotne , tak że faceci widzą. No rozumiem lata 80/90 ubiegłego stulecia, sprawy losowe, ale tu nagminnie to się pojawia. Jakiś rytuał kobiet, które chcą kopulować, czy ki czort.
Dłoń zmierzała w kierunku biodra. Teraz czuła, jak sukienka podnosi się coraz wyżej,
- oczywista oczywistośc, nie mogła opadać w dół.
Kocham Cię, skarbie
- cię z małych liter.
zmieniając akt zdrady w akt miłości i zaufania
-naprawdę? Zdrada, miłość i zaufanie do jednego wora, dodaj jeszcze wierność. Miks stwierdzeń gwarantujący reakcję łańcuchową.
Sukienka zaczepiła się na jej biodrach i nie było już powrotu – nie wróciła już do poprzedniego stanu.
- ??? , o co się zaczepiła, o koślawe biodro? i do czego nie było powrotu?
materiał stringów
-raz wystarczy, wiemy już, że nie była w reformach.
w szaleńczym pośpiechu
- zaiwaniali kłusem, czy galopem? Sprintem czy jak Korzeniowski?
jego oczy zaszły mgłą, a on wystrzelił prosto na nią – gorąca, obfita fala spermy uderzyła w jej twarz i spłynęła na piersi.
-cos nie tak w tym zdaniu, może czasy?
Była tak wyczerpana, że pozwoliła sobie opaść na miękkie poduszki.
-nie to zdanie mnie rozwaliło. Pozwolić sobie, to wybrać jedną z opcji, a ona wyczerpana, to mogła paść, tam gdzie jest najbliżej.
@Anno Kam, chłopie bo tak powiem, bo niejeden już tu za Annę , Asię, Roksanę się podawał. Toż to pornol i tak opisany, że łeb opada. Zamysł był, tylko wykonanie nie takie. Nie wskazywałem wszystkich błędów, bo komentarz przkroczyłby czas 11 minut. Kolosalna ilość zaimków, zero podejścia w kontekście psychiki, who is who na początku, fabuła zerżnięta żywcem z pornola, czyli trójca. Warsztatowo, niektóre błędy pomijałem, ale miałem ubaw, z co niektórych zdań oraz ich konnstrukcji.
Chleba z tego nie będzie, ale podziwiam odwagę, a do odważnych świat należy. Masz do mnie kontakt przez priv. Napisz, podpowiem, doradzę, korektę zrobię. Bo ostatnio to mną tu straszą, a z podobnego poziomu startowałem, i tez mi tu ktoś pomógł.
Głowa do góry, przez krew pot i łzy Główna kiedyś osiągniesz.
Pozdrawiam.
Popatrzyła na mnie z dzikim spojrzeniem i odepchnęła noga pod sama ścianę za moimi plecami.
- bez "z" i samą
Hmmm... A "noga"? 🙂
Mnie, osobistycznie, zbyt bardzo drażni jeszcze to:
"Zbyt bardzo lubiłem się z nią drażnić"
Także... do roboty! 🙂
To ma być taki trochę wiersz, taki kranwał powtórzeń, ale bardziej przypomina oniryczny sen, ciężki i trudny do wytłumaczenia. Jak na erotyk, który miałby mieć zacięcie poetyckie, jest zdecydowanie za ciężki, choćby samą długością. Jak na opowiadanie erotyczne za to, za bardzo stara się grać ulotnością i niedopowiedzeniami. Mamy wgląd tylko we fragment myśli bohatera, który nie pozwala swobodnie wczuć się w sytuację, choć sytuacja mężczyzny, który zdaje się tracić zdolność logicznego myślenia w obliczu pewnych możliwości, zdaje się dobrze odwzorować męska naturę... Czy to chciałeś nam. przekazać, Autorze? 🙂
Gdyby ten tekst nie był napisany na poważnie (a ewidentnie jest), za to porządnie technicznie (a niestety nie jest), byłby całkiem niezłym pastiszem, celowo nadużywającym tych wszystkich soczków, puknięć z cipeczki i innych podobnych określeń. Tym bardziej że tak skonstruowana główna bohaterka aż prosi się o nie do końca poważnie opowiedzianą historię. No ale jest, jak jest, więc spuśćmy na to zasłonę milczenia. Spuszczać co innego też oczywiście można 😉
(Tak, wiem, to staroć, autor i tak nic nie poprawi ani nie dopisze dalszego ciągu, ale skoro mnie Pokątne potrafią podsyłać takie literackie cuda, to innym zapewne też. Bo zanim się wczytamy, wygląda to obiecująco: i wysoka ocena, i sporo wyświetleń, więc można się nabrać 😛 )
Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich. Decydując
się na wejście na strony serwisu Pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.
Pliki cookies i polityka prywatności
Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO).
Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich
danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze mnie ze stron internetowej lub serwisów oraz innych
parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych i w celach analitycznych.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w regulaminie serwisu.
pepesza_41 · 5 dni temu · "Dom w górach"
Pozdrawiam autorkę, opowiadanie ekstra, czekam na więcej ...w podobnym scenariuszu grupowym.
jamer106 · 5 dni temu · "Dom w górach"
@XXX_Lord
"Idę o zakład, że Twoje opowiadanie numer 3 będzie gotowe na wyjście z Poczekalni. Podejmujesz wyzwanie, żeby potwierdzić tę hipotezę?" i @jamer stawia ruble przeciwko dolarom, ze bez korektora tak się nie stanie. Ile stawiasz @Lordzie?
"Ja Wam rzemyków u sandała, nigodziem całować"
XXX_Lord · 6 dni temu · "Dom w górach"
Tak, zgadzam się z Agnessą. Progres jest, bo tekst jest bardziej rozbudowany i mamy nieco fabuły, obok dominującego seksu. Całości omawiać jednak od strony technicznej nie będę, poniżej zauważony jeden z błędów.
Pogubiłem się kto tu kogo całował.
"Kolejne okrążenie. Butelka wskazała na Tomka.
— Pocałuj mnie w usta.
Anna zamarła. Spojrzała na Kamila. W jego oczach widziała zazdrość, połączoną z ciekawością. Nie powiedział „nie”. Tylko patrzył na nią gorącym spojrzeniem. Anna poczuła, jak żołądek zaciska się jej w supeł. Wstyd i podniecenie stanowiły mieszankę wybuchową. Adam podszedł do niej, a gdy tylko wstała ich usta spotkały się."
I za chwilę.
"Kamil patrzył na nią tak, jakby widział ją po raz pierwszy. W pokoju zapanowała cisza, którą przerwał odgłos ponownie kręcącej się butelki. Tym razem wskazała Adama.
Adam nie czekał."
Pierwszy całował jak rozumiem Tomek, a nie Adam?
W tekście mamy sporo zbędnych imion i zaimków osobowych. Kobieta w opowiadaniu jest jedna, więc nie ma potrzeby w każdym zdaniu wymieniać imię "Anna", ponadto kombinacja CTRL+F, wpisanie "jej" i przefiltrowanie tekstu pod tym kątem na pewno mu pomoże.
Poniżej przykładowy akapit, uwzględniający propozycje moich poprawek, w nawiasach kwadratowych słowa do usunięcia.
"Tym razem wskazała Adama, który
[Adam] nie czekał. Podszedł bliżej, jego dłoń dotknęła jej pasa, tuż nad pupą. Delikatnie, ale zdecydowanie pocałował [jej] usta. Język musnął [jej] wargę – raz, drugi. Anna poczuła, [jak kolana jej miękną] mięknące kolana. To już nie była niewinna gra. To było coś więcej. Coś, czego się nie spodziewała. Kiedy Adam się odsunął, w chatce zrobiło się bardzo cicho. Kamil patrzył na Annę. Nie przypuszczał że tego wieczoru zobaczy, jak żona całuje się z innymi mężczyznami. Anna poczuła, jak serce wali jej w piersi. Wstyd palił ją żywym ogniem, ale między udami było już mokro. Spojrzała na męża i wyszeptała mu do ucha cicho, prawie bezgłośnie: (...)".
Błędów technicznych jest sporo, tekst musi być przepuszczony przez korektor online.
Odnośnie fabuły, pobawiłbym się jeszcze trochę z Czytelnikiem i zamiast wmontować całą czwórkę niemal od razu w seks, "nakazałbym" ucieczkę Annie przed nimi do łóżka, wstydliwą rozmowę z Kamilem, konsekwencje tego mogłyby być różne - od przepraszania, przez nocny seks pary po rozmowie, który slyszeliby obaj koledzy i dołączyli do nich lub cokolwiek innego, co doprowadziłoby do seksu w nocy, nas ranem lub już w ciągu dnia, przed wyjazdem kolegów Kamila - ogranicza Cię jedynie wyobraźnia i zdrowy rozsądek. To rada na przyszłość, bo nie zawsze od razu trzeba przechodzić do konkretów, tak w opowiadaniu, jak i łóżku, prawda? 🙂
Idę o zakład, że Twoje opowiadanie numer 3 będzie gotowe na wyjście z Poczekalni. Podejmujesz wyzwanie, żeby potwierdzić tę hipotezę?
jamer106 · 6 dni temu · "Dom w górach"
-tylko ich dwoje.- zakładać uśmiech? Dla mnie trochę za bardzo...
-po raz drugi zastanawiam się po co te (...), ale niech Ci będzie.
- troche to trudne do realizacji. On od tyłu, całuje skroń, a ona ma mu spojrzeć prosto w oczy. Wykonalne, ale karkołomne.
- to stwierdzenie jest trochę niefortunne bo mi osobiście sugeruje gazy , albo to cos gdy w te pędy biegnę do ubikacji.
-było wcześniej o kolorze, nie pomalowała ich w tym czasie na niebiesko.
- o co w tym zdaniu chodzi, to nie wiem.
-przez kilka.
-to zdanie stoi w opozycji do jego poprzednich działań. Zgodził sie na grę, a ona plotła prze dobre kilka minut o całowaniu.
-zły zapis dialogu i jeżeli pieścił udo to je, a nie ją.
- nieprawda, gra trwa juz bardzoooo długo.
- znam wina wytrwane/półwtrawne/słodkie/półsłodkie, o kolorystyce nie wspomnę, ale szumiące? Skrót myślowy. Szumiało jej w głowie.
- enty raz o tym wspominasz, gdyby zdjął dłoń i położył ponownie to ten zapis byłby na miejscu.
????
- dojechał dłońmi do piersi, a potem znów te dłonie są na brzuchu i idą do góry WTF.
-kurczę, co to za spodenki, to chyba stringi Były blisko cipki, przesunęły się wyżej...
Chyba wystarczy, bo to 2/3 tekstu i co się stanie dalej to przewiduję - w żopu, w piczu i w paszczu .
Wskazałem błędy merytoryczne i trochę warsztatowych bo o zaimkozie, powtórzeniach i warsztatowych błędach wypowiedziała się @Agnessa.
@Agnessa widzi progres, ja równiez, ale tylko i wyłącznie w warstwie fabularnej. Jest pomysł, akcja się toczy, tylko warsztat zabija cały postęp fabularny.
Zastanawia mnie zawsze, dlaczego niektórzy Autorzy, dając jedno opowiadanie, za wszelką cenę chcą w nim ująć wszelakiego rodzaju aktywności seksualne. Dla mnie, gdyby to spotkanie zakończyło się striptizem zony, miałoby w sobie więcej erotyki, niż kopulowanie trójki z dziewczyną, bo primo, ani to zbyt realne, a sekundo, żeby napisać dobre pornograficzne opowiadanie, to naprawdę trzeba się przyłozyć.
Po Twoim pierwszym opowiadaniu proponowałem kontakt na priv, i nie po to by Cię zbałamucic, tylko by omówić pewne rzeczy, dać podpowiedzi (choć @Agnessa i @XXXL_Lord pomogliby więcej), a nawet zredagować kolejne opowiadanie. Nie skorzystałaś/eś ( bo dalej twierdze że jesteś facetem), pewnie twierdząc, co tam te stare zgredy się znają. Twój wybór.
Oferta nadal aktualna, a zrobisz co uważasz.
Pozdrawiam.
Agnessa Novvak · 6 dni temu · "Dom w górach"
Opowiadanie jest widocznie lepsze niż "Pierwszy trójkąt" zarówno pod względem fabularnym, jak i technicznym. Przy czym do ideału wciąż sporo brakuje, bo jest to bardziej długi tartak niż ambitniejsza historia, a i krzywy przecinek (mała porada: jeśli nie masz wprawy z tworzeniu długich zdań złożonych, lepiej dziel je na kilka krótszych), nadmiar zaimków )wiemy, że to jego penis, jej cipka itp.) czy te nieszczęsne zaimki pisane duża literą potrafią boleśnie zakłuć w oczy. Część już została przeze mnie ogarnięta przy okazji formatowania, ale pole do dalszych poprawek zdecydowanie wciąż masz, @Anno.
Niemniej, jeśli taki progres się utrzyma, to może za tekst-dwa dostaniemy coś, co będzie wymagało jedynie lekkiego przypudrowania przed awansem na stronę główną i po prawdzie na to liczę. Co nijak nie znaczy, że obiecuję, bo różnie już bywało.
Agnessa Novvak · 1 tydzień temu · "Kłopoty Patrycji (I)"
@patrycjao02 - w takim razie daj kolejną część do publikacji (jak skończysz oczywiście), a jeśli Ci się nie spieszy, a masz w planach kolejne, to nawet i do następnej możesz poczekać. Wtedy przygotuję je razem, włącznie z tą powyżej.
patrycjao02 · 1 tydzień temu · "Kłopoty Patrycji (I)"
@Agnessa_Novvak Dziękuje, za konstruktywną ocenę. Tak, będzie kontynuacja - w zasadzie już jest gotowa, tyle ze redakcja tekstu zajmuje mi dużo czasu. 😁
Agnessa Novvak · 1 tydzień temu · "Kłopoty Patrycji (I)"
Jeżeli autorka zadeklaruje się (po czym przekuje słowa w czyny 😉 ), że będzie kontynuowała opowieść, to z technikaliami pomogę, a nawet i oddania głosu nie wykluczam. Przy czym poza marchewką mam też dzidę laserową i o tym także warto pamiętać.
Hakdak · 1 tydzień temu · "Kłopoty Patrycji (I)"
Tak jest , fajnie się czyta jest klimat zapowiada się fajna historia
jamer106 · 1 tydzień temu · "Kłopoty Patrycji (I)"
Przyznam się, że podoba mi się ta miniatura. Lubię klimaty fetyszu, a nylonu w szczególności.
Warsztat dobry, nawet bardzo. Drobne literówki, połączone wyrazy, to normalka. Dziwi mnie zapis mowy myśli, według mnie niewłaściwy, podobnie zapis godziny, ale to drobny szczegół.
Fabuła ciekawie poprowadzona, w dobrym tempie. Widzę potencjał w opowiadaniu.
Popraw błędy, a masz mój głos.
W razie pytań służę pomocą na priv.
Brawo.
Pozdrawiam.
pepesza_41 · 1 tydzień temu · "Powrót do domu"
Pozdrawiam autora ( lub autorkę ). Z każdą częścią opowiadanie jest coraz lepsze, nabiera formy i treści. Podobnie jak osoby wcześniej piszące pytam o ciąg dalszy, bo scenariusz ma moc i możliwości. Marek i Magda, Mariusz i Monika, Asia i Michał - z tych trzech par można stworzyć kilka trójkątów, czworokątów łóżkowych, a nawet sześciokąt. Pozdrawiam i czekam na następne opowiadania o relacjach małżeńsko-towarzyskich tych par w łóżku... może być baaardzo ciekawie.
W_ja · 1 tydzień temu · "Historia A (I)"
Popraw w tej historii imiona i kto kiedy bo jest ciężko
XXX_Lord · 1 tydzień temu · "Butelka"
@jamer106
Czytanie ze zrozumieniem się kłania? 😉
Wkleję treść, bo najwyraźniej nie do końca zrozumiałeś.
Napisałem "nie wiem, kto postawił minusa przy komentarzu (Autor czy ktoś inny) i szczerze mówiąc, mam to gdzieś 😉 jeśli to Autor, to zamiast minusować jak dzieci na Fejsie, wypadałoby odnieść się do uwag, ale cóż..."
Gdzie tu jest oskarżenie? To przypuszczenie, na które Autor nie raczył zareagować.
Szkoda mi czasu na dziecinne przepychanki, a do tego widzę dyskusja zaczyna zmierzać.
I nie, zazwyczaj nie zwracam uwagi na plusy i minusy, ale akurat teraz zwróciłem - zabronisz?
Co robili Darjjm z Tompem w przeszłości - ich sprawa.
Wszyscy zrobili się strasznie wrażliwi na swoim punkcie, biedaczki.
Pozdrawiam.
jamer106 · 1 tydzień temu · "Butelka"
@XXX_Lord
Naprawdę Ciebie te plusy i minusy przy komentarzach tak rajcują? Ja to zlewam ciepłym moczem. Nawet nie patrzę. Podejrzenia na Autora? Nie wyciągałbym tak daleko idących oskarżeń. Toż to ja, kiedyś, nieopatrznie, chcąc dać plusik dałem minus jakiemuś komentarzowi, myszka się przesunęła i ... Pojechałeś po Autorze, bez dowodów, na zasadzie bo pewnie on. Nieładnie, oj nieładnie. Tak się @Lordzie nie godzi, no chyba że masz niezbite dowody, to odszczekam.
Kiedyś tu była drama ( Tomp kontra Darjim). Jeden drugiemu zarzucał że ten mu 1 wystawił i szczerze Ci powiem za Tompem stanąłem bo miał chłopina rację. Podejrzenia. proces po0szlakowy, marne szanse.
Pozdrawiam.
jamer106 · 1 tydzień temu · "Butelka"
Praktycznie wszystko napisali przedmówcy. Masz dobry warsztat, co nie jest w Poczekalni tak częstym przypadkiem, był pomysł i uwierz mi że z tematu gry w butelkę można zrobić opowiadanie cycuć-glanuś , tylko Ty wolałeś pojechać po bandzie. Mamy tu zero, psychologicznych odczuć bohaterów i przez to fabuła jest rodem z pornola klasy C, a szkoda, bo obudować nieco i byłby kandydat na Główną.
Ponad rok temu opublikowałem tutaj opowiadanie "Gra w rozbieranego", w którym nastolatki grają w karty. Fakt , czytania 53 minuty, ale to karty, nie pokręcenie butelką. Gracze tracą swoje części garderoby, opisuje ich odczucia, obawy, jak podniecenie rośnie i dopiero finalnie mamy to...
Ty walisz z grubej rury, wypadło - liz vaginę, wypadło znów- wal konia. Dlaczego tak robią, znali się wcześniej, sypaili z sobą? Raczej nie bo dziewczyny wiedziałyby że mają malutkie ptaszki. Gdybyś obudował tekst emocjami, to myślę że czas 15-20 minut czytania byłby wystarczający.
Podziwiam w tekście na 4 minuty stworzyć trzy podrozdziały, przedstawić czytelnikowi mix wszystkiego w pigułce, bo mamy tu femdom, upokorzenie, facesitting, oral, palcówkę. Do szczęścia brakuje by odbyli homoseksualny stosunek z sobą, a one na sam koniec walną na nich piss i scat.
Takimi opowiadaniami nie zawojujesz, czytelnik sięgnie po lepszego pornola , tego na ekranie. Obraz po części przedstawia emocje, nie pokazuje warstwy psychicznej, przemysleń, tego co dzieje się w głowie bohatera i dając taką dobudowę, jesteś w stanie wygrać z filmikami.
Masz warsztat, naprawdę dobry jak na start. Zastosuj się do naszych wskazówek i podpowiedzi, a widzę sporą szansę że wyjdziesz na Główną.
Pozdrawiam.
Amadeusz · 1 tydzień temu · "Nieposkromione marzenia (IX) - Mihi servies"
Jak tam prace nad kolejną częścią?
XXX_Lord · 1 tydzień temu · "Butelka" ·
Cześć, Autorze.
Przeczytałem Twoje opowiadanie i mam mieszane uczucia. Dlaczego mieszane?
Na początek plusy - potrafisz operować słowem i jeśli to debiut - masz talent. Może nie jest to jakość na poziomie tuzów prozy (tak jak każdego z nas tutaj, w końcu jesteśmy amatorami), jednak podczas czytania nie bolą oczy i nie mam ochoty wykonać rzutu smartfonem przez okno, jak choćby w przypadku czytanego przeze mnie ostatnio tutaj opowiadania zatytułowanego "Marcin". Zaskakująco mało jest również błędów technicznych (pobieżny rzut oka na interpunkcję nie wykazał baboli), wystąpiły dwa, które wskażę poniżej. Tekst czyta się przyjemnie, a dla osób szukających podniety w erotyce, może zadziałać właściwie.
Natomiast in minus zdecydowanie wskazuję dwie kwestie.
Pierwsza to długość - nieco ponad 5k znaków to jazda po bandzie i, co by nie mówić, zwykle lenistwo. Twój tekst wygląda na wyciętą z dłuższej historii scenę, a jeśli tak nie jest - uważam, że popełniłeś błąd, marnując tę historię, która ma dużo większy potencjał. Wystarczyło dobudować tło i nakręcić Czytelnika - tutaj w drugim (!) akapicie mamy już rżnięcie. Rozumiem, że to strona z szeroko rozumianymi opowiadaniami erotycznymi i nie każdy ma ambicję oraz umiejętności na zbudowanie scenariusza na kilka godzin czytania, ale to jest przesada, przynajmniej dla mnie.
Kwestia numer dwa. Jeśli celem publikacji tak krótkiej historii jest pokazanie umiejętności techniki pisania - egzamin zdałeś częściowo, bo nie zastosowałeś się do zaleceń, które widzi każdy Autor publikujący tutaj. Brakuje wcięć akapitowych (wystarczy w edytorze na stronie zaznaczyć cały tekst i jednym przyciskiem wstawić wcięcia), ponadto liczebniki piszemy słownie (wiek bohaterek), a nie cyframi.
Podsumowanie:
Strona techniczna do lekkiej poprawy, fabularna - do przemyślenia i zastanowienia się, czy chcesz pisać mało ambitne, mikre porno opowiastki na kilka minut czytania, czy mając możliwości i umiejętności, sklecić coś dłuższego, co obuduje scenę seksu wprowadzeniem, emocjami i czymś więcej, niż tylko bezrefleksyjne, pozbawione podstaw rżnięcie.
Oceny nie wystawiam, nie klikam za wyjściem z Poczekalni. Przeczytam jednak Twoją kolejną historię, jeśli opublikujesz ją tutaj, mam nadzieję że dłuższą i pozbawioną wymienionych wyżej wad.
Pozdrawiam.
Edit: nie wiem, kto postawił minusa przy komentarzu (Autor czy ktoś inny) i szczerze mówiąc, mam to gdzieś 😉 jeśli to Autor, to zamiast minusować jak dzieci na Fejsie, wypadałoby odnieść się do uwag, ale cóż...
W uzupełnieniu dodam, że tagi są fatalnie dobrane, bo gry zmysłów w opowiadaniu mamy jak na lekarstwo, a właściwym tagiem na pierwszym miejscu powinno być po prostu porno i tyle.
Tejot · 1 tydzień temu · "Butelka"
Chciałby Tejot napisać, że jest pod wrażeniem, ale niestety nie jest. Wybacz drogi Autorze ale to nie jest zgrabna i krótka miniaturka, lecz po prostu ordynarny pornol, w dodatku dość słaby tak fabularnie (nawet jak na minimalne wymagania pornola, w tym zakresie), jak i technicznie.
Ebenezer · 2 tygodnie temu · "Umówione spotkanie z nieznajomym"
@XXX_Lord Dziekuje za poświęcony czas i konstruktywną krytykę. Bardzo to doceniam i zastosuje Twoje wskazówki. Pozdrawiam 🙂
L · 2 tygodnie temu · "Aktorska gra Patrycji (III)"
Czekam na kontynuację…
pepesza_41 · 2 tygodnie temu · "Hotelowy bar"
Pozdrawiam. Dobre,nawet bardzo, więc bardzo liczę na kolejne polowania bohaterki,na zdobycze pojedyncze, lub kilku jednocześnie,na konsumowanie zapoznanych mężczyzn w obecności męża,na jego oczach,przy jego współuczestnictwie, z nagrywaniem tych spotkań .
pepesza_41 · 2 tygodnie temu · "Pierwszy trójkąt"
Pozdrawiam autorkę. Opowiadanie fajne, krótko mówiąc i niewiele pisząc czekam na kolejne odcinki w których seks we troje,lub też większym gronie będzie płynął często i gęsto we wszystkich możliwych układach i pozycjach.
Agnessa Novvak · 2 tygodnie temu · "Dojrzała i młodszy" ·
Na początek witam serdecznie nowego autora! I żeby nie marnować czasu, od razu przejdę do konstruktywnej krytyki 😉
Mianowicie jesteś debiutantem, dlatego nie mam zamiaru się zbytnio czepiać, niemniej polecam, @Ciemnooki, żebyś spojrzał sobie na oryginalną wersję opowiadania, później na tą powyżej, porównał je i wyciągnął wnioski. Bo tak:
- powtórzenie powtórzeniem pogania. Iwona, Iwonie, Adam, Adama, jej, jego, jego, jej... Mamy scenę z dwiema osobami, na dodatek płci przeciwnej, więc nie ma potrzeby używania "jej cipka", "jego penis", "Adam to", "Iwona tamto", bo wynika to kontekstu lub formy czasowników (on robił, ona robiła). Jakby tego było mało, ewidentnie nie lubisz się ze słownikiem synonimów, więc jak już coś sobie upatrzysz, to lecisz hurtowo: bielizna, błądził, kazała, poczuł, trochę tego jest,
- interpunkcja? Jaka interpunkcja? Musisz mieć na komputerze jakiegoś wybitnie żarłocznego chochlika, bo tyle zjedzonych przecinków w tak krótkim tekście to wyczyn sam w sobie,
- pomieszałeś też w paru momentach zapis dialogów z myślami. I o ile mowa zależna ma swoje zastosowanie, o tyle jeżeli nie masz wprawy w jej używaniu (a nie masz), ogranicz się do typowych dialogów, zapisywanych od myślników, a cudzysłowy (też swoją drogą wymagające poprawy) zostaw dla zapisu myśli.
Większość z wyżej wymienionych błędów została już jako-tako ogarnięta w ramach pokątnego pakietu powitalnego, jednak zdecydowanie nie wszystko. Przede wszystkim dlatego, że wymagałoby to głębszej redakcji, polegającej na przepisywaniu całych zdań, a to zdecydowanie nie jest moja rola.
Na temat fabuły w ogóle się nie wypowiadam, bo jest ona tak uroczo naiwna, aż słodka. Iwona, choć jest samotną, pełną seksapilu kobietą, ani nie spotyka się z zainteresowanymi jej wdziękami facetami w podobnym sobie wieku, ani nawet się nie masturbuje, ale przy pierwszej lepszej okazji rozkłada nogi przed połowę młodszym kolegą córki, robiąc mu oczywiście loda, bo bez obciągania na dzień dobry się nie liczy. Natomiast on, chociaż widział wcześniej cipkę tylko na ekranie, nagle zmienia się w dyplomowanego mistrza patelni 😛
Choć zapewne nieintencjonalnie, rozbawiłeś mnie tym, @Ciemnooki. Poważnie. I właśnie dlatego dostałeś ode mnie wspomniane prezenty. Nie zmarnuj ich, bo ten sam dowcip może mnie za drugim razem już tak nie rozbawić. Ale jeśli popracujesz nad sobą, za jakiś czas możesz stać się niezłym specjalistą od małych form, a to wcale nie jest takie łatwe, jak się wydaje.
Agnessa Novvak · 2 tygodnie temu · "Korepetytorka (I)"
Sądząc po nieobecności autora od prawie (brakuje dosłownie kilkunastu dni) dwóch lat, zapewne nigdy.
Swoją drogą dyskusja pod tym opowiadaniem - a właściwie to, co z niej pozostało - jest idealnym przykładem na brak elementarnej przyzwoitości, rozumu oraz godności człowieka u tych komentatorów*, którzy w pewnym momencie postanowili nie tylko odejść z Pokątnych, ale także skasować wszystko, co napisali. Co do pojedynczego słowa, także tego w komentarzach czy na forum. Czy macie do tego prawo? Macie, bo to wasza własność intelektualna, czy jak to się tam zgodnie z prawem nazywa. Czy natomiast powinniście, pozostawiając po sobie taki chlew jak powyżej, to już jest zupełnie inna para kondomów. I nie mnie robicie na złość, ale wszystkim waszym fanom, pokazując im bezczelnie środkowy palec. I przy okazji wasz prawdziwy poziom moralno-intelektualny.
*prawie zawsze są to jednocześnie autorzy / autorki, ale tutaj skupiam się tylko nad ich aktywnością w komentarzach.
Kacper · 2 tygodnie temu · "Korepetytorka (I)"
Kiedy będzie kolejna część?
Maciek · 2 tygodnie temu · "Pierwszy trójkąt"
@jamer106 Jesteś niesamowity.
XXX_Lord · 2 tygodnie temu · "Pierwszy trójkąt" ·
Cześć, Autorko.
Na początek - super, że odważyłaś się (po ksywie zakładam, że jesteś kobietą) na publikację. Pierwszy krok jest zawsze najtrudniejszy, choćby z obawy o krytykę, mniej lub bardziej uzasadnioną. Zanim podejdziesz emocjonalnie do naszych komentarzy (a zakładam, że to nastąpi, bo nie wiem, jak Ty, ale ja traktuję opowiadania które piszę trochę jak swoje dzieci, a rodzic zazwyczaj nie lubi, kiedy osoby trzecie źle mówią o jego dzieciach 😜), weź proszę pod uwagę fakt, że jesteśmy ludźmi i nasze komentarze są subiektywne, mimo, że staramy się być neutralni i podchodzić identycznie do wszystkich piszących tutaj.
A teraz do meritum. Historia niestety nie jest dobra. Stronę techniczną przeorał @jamer106, więc powtarzanie się nie ma większego sensu. W uzupełnieniu uwag kolegi powyżej zaproponuję magiczną kombinację CTRL + F, wpisanie w polu wyszukiwania "jej", w kolejnym kroku "jego" i przeoranie tekstu pod kątem zaimków osobowych, których jakieś 80-90% jest zbędne. Skoro w historii występuje jedna kobieta, to nie musisz każdorazowo pisać, że to jej uda, jej cipka, jej dłonie, itd.
Analogicznie do powyższego, mężczyzn jest dwóch, więc może być nieco (niewiele) trudniej, jednak najczęściej z poprzednich zdań Czytelnik dowiaduje się, o kim jest w konkretnej sentencji mowa, więc również sporo "jego" da się usunąć bez szkody dla tekstu.
Co do strony fabularnej - również zgodzę się z @jamerem. Opowiadanie to pornos (to nie zarzut, bo dobry pornos też jest spoko, nie zawsze opowiadanie musi być epopeją na kilkaset tysięcy znaków, z historią jak w "Przeminęło z Wiatrem"), jednak nawet w pornosach przydałoby się tło fabularne, żeby nakręcić Czytelnika i pokazać trochę emocji bohaterów przed zbliżeniem, powiedzieć mu, dlaczego doszło do trójkąta (w końcu współżycie w modelu 2+1 to nie jest standardowy model związku płciowego w Polszy 😉), a Ty niestety tego nie zrobiłaś. Czuć, że to debiut (i po raz kolejny to nie jest zarzut, a fakt, bo każdy kiedyś debiutuje), nie zrażaj się krytyką, bo na plus na pewno mogę zapisać dość szeroki zasób słownictwa. Pomijając wspomnianą wyżej zaimkozę, tekst jest napisany w miarę sprawnie i nie męczy w trakcie czytania.
Proponuję napisanie czegoś ciut dłuższego (ale nie historii na 1.5 h czytania, a max. 30 minut), z tłem, budowaniem napięcia. W trakcie miej proszę otwarty słownik synonimów (wierz mi, pomaga), błędów absolutnie nie poprawiaj podczas pisania - łap myśli i przelewaj na papier, a korektę wykonaj po tym, jak będziesz zadowolona z treści, po finalizacji całości.
Tę historię zostaw jako odnośnik do następnych w przyszłości - wydaje mi się, że nie ma sensu męczyć się z jej korektą, jest słaba fabularnie i nawet jeśli ją poprawisz od strony technicznej, marny scenariusz nie wypchnie opowiadania z Poczekalni. Napisz coś nowego, ale z uwzględnieniem naszych uwag i zobaczymy, co się stanie. Potencjał masz, trzeba nad nim popracować.
Podejmujesz wyzwanie?
jamer106 · 2 tygodnie temu · "Pierwszy trójkąt"
- chyba u niej.-twoja z małej litery.
-jw
- czując jednocześnie, wyjdzie zgrabniej.
- jeżeli dobrze rozumuje . to są trzy osoby, kobitka i dwóch facetów. Dobrze byłoby rozbić, który , kto co mówi, bo tak mamy lekki chaos.
- zwróc uwagę na jej i inne zaimki, bo jest tego sporo. Znajdź zamienniki ( dziewczyna, kobieta, panna ect).
-co mąż scisnął, możemy sobie dopowiedzieć, tu trzeba doprecyzować.
- skrót, nie wiemy kto siedział, bo mąż stał, a on jest w tekście ostatnim domyślnym podmiotem. Precyzja. Jak są trzy osoby i więcej trzeba wskazać kto i gdzie.
- @Agnesso wyjaśnij mi jedno, bo nie ogarniam, albo moja żona jest jakaś perwersyjna kobietą. Czy dziewczyny w obecnych czasach nie noszą wkładek higienicznych, moja nosi, może jest jakaś zboczona, albo nienormalna. zawsze majtki są wilgotne , tak że faceci widzą. No rozumiem lata 80/90 ubiegłego stulecia, sprawy losowe, ale tu nagminnie to się pojawia. Jakiś rytuał kobiet, które chcą kopulować, czy ki czort.
- oczywista oczywistośc, nie mogła opadać w dół.
- cię z małych liter.
-naprawdę? Zdrada, miłość i zaufanie do jednego wora, dodaj jeszcze wierność. Miks stwierdzeń gwarantujący reakcję łańcuchową.
- ??? , o co się zaczepiła, o koślawe biodro? i do czego nie było powrotu?
-raz wystarczy, wiemy już, że nie była w reformach.
- zaiwaniali kłusem, czy galopem? Sprintem czy jak Korzeniowski?
-cos nie tak w tym zdaniu, może czasy?
-nie to zdanie mnie rozwaliło. Pozwolić sobie, to wybrać jedną z opcji, a ona wyczerpana, to mogła paść, tam gdzie jest najbliżej.
@Anno Kam, chłopie bo tak powiem, bo niejeden już tu za Annę , Asię, Roksanę się podawał. Toż to pornol i tak opisany, że łeb opada. Zamysł był, tylko wykonanie nie takie. Nie wskazywałem wszystkich błędów, bo komentarz przkroczyłby czas 11 minut. Kolosalna ilość zaimków, zero podejścia w kontekście psychiki, who is who na początku, fabuła zerżnięta żywcem z pornola, czyli trójca. Warsztatowo, niektóre błędy pomijałem, ale miałem ubaw, z co niektórych zdań oraz ich konnstrukcji.
Chleba z tego nie będzie, ale podziwiam odwagę, a do odważnych świat należy. Masz do mnie kontakt przez priv. Napisz, podpowiem, doradzę, korektę zrobię. Bo ostatnio to mną tu straszą, a z podobnego poziomu startowałem, i tez mi tu ktoś pomógł.
Głowa do góry, przez krew pot i łzy Główna kiedyś osiągniesz.
Pozdrawiam.
Pokątnie uściski · 3 tygodnie temu · "Wyprawa konna"
Popatrzyła na mnie z dzikim spojrzeniem i odepchnęła noga pod sama ścianę za moimi plecami.
- bez "z" i samą
Hmmm... A "noga"? 🙂
Mnie, osobistycznie, zbyt bardzo drażni jeszcze to:
"Zbyt bardzo lubiłem się z nią drażnić"
Także... do roboty! 🙂
To ma być taki trochę wiersz, taki kranwał powtórzeń, ale bardziej przypomina oniryczny sen, ciężki i trudny do wytłumaczenia. Jak na erotyk, który miałby mieć zacięcie poetyckie, jest zdecydowanie za ciężki, choćby samą długością. Jak na opowiadanie erotyczne za to, za bardzo stara się grać ulotnością i niedopowiedzeniami. Mamy wgląd tylko we fragment myśli bohatera, który nie pozwala swobodnie wczuć się w sytuację, choć sytuacja mężczyzny, który zdaje się tracić zdolność logicznego myślenia w obliczu pewnych możliwości, zdaje się dobrze odwzorować męska naturę... Czy to chciałeś nam. przekazać, Autorze? 🙂
Agnessa Novvak · 3 tygodnie temu · "Puszysta małżonka" ·
Gdyby ten tekst nie był napisany na poważnie (a ewidentnie jest), za to porządnie technicznie (a niestety nie jest), byłby całkiem niezłym pastiszem, celowo nadużywającym tych wszystkich soczków, puknięć z cipeczki i innych podobnych określeń. Tym bardziej że tak skonstruowana główna bohaterka aż prosi się o nie do końca poważnie opowiedzianą historię. No ale jest, jak jest, więc spuśćmy na to zasłonę milczenia. Spuszczać co innego też oczywiście można 😉
(Tak, wiem, to staroć, autor i tak nic nie poprawi ani nie dopisze dalszego ciągu, ale skoro mnie Pokątne potrafią podsyłać takie literackie cuda, to innym zapewne też. Bo zanim się wczytamy, wygląda to obiecująco: i wysoka ocena, i sporo wyświetleń, więc można się nabrać 😛 )
Kłopoty Patrycji (II)
Dom w górach
Kłopoty Patrycji (I)
Butelka
Dojrzała i młodszy
Pierwszy trójkąt
Nieposkromione marzenia (IX) - Mihi servies
Nieposkromione marzenia (VIII) - Miłe złego…
Nieposkromione marzenia (VII) - Jeszcze tego…
Nieposkromione marzenia (VI) - Efekt motyla