Midnight_Candy_Stories · 3 tygodnie temu · "You Are My Driver: Przystawka"  

0
0

@Henio dziękuję za feedback 💋🍬
Mialo być potargane, tak jak główny BihaterX.

Co do mojego Substacka to wersja "po angielsku" czyli GLOBAL jest dla anglojęzycznych CzytelnikX. Strona główna (czyli ta zaraz po wejściu) jest dla CzytelnikX polskojęzycznych.

Henio · 3 tygodnie temu · "Nieposkromione marzenia (XII) - Torsade de pointes"  

0
0

Również czekam

Henio · 3 tygodnie temu · "You Are My Driver: Przystawka"  

0
0

Strasznie wyrwane to wszystko z kontekstu, ciężko wejść w to opowiadanie.

Próbowąłem tez odnaleźć się na tej polecanej www, część po angielsku, części nie widać - może blogspot byłby lepszy jednak.

pepesza_41 · 3 tygodnie temu · "Nieposkromione marzenia (XIV) - Oczy szeroko otwarte"  

0
0

@Randomowy_Czytelnik Pozdrawiam i dziękuję za wymianę opinii.

pepesza_41 · 3 tygodnie temu · "Nieposkromione marzenia (XIV) - Oczy szeroko otwarte"  

0
0

@Randomowy_Czytelnik Pozdrawiam, ja jestem zwolennikiem relacji na zasadach zdrady kontrolowanej, ale na zasadach sensownych - obecność męża w trakcie spotkania bierna(obserwator), lub czynna(uczestnik). jednak nie akceptuję poniżania i dyskredytowania męża -za zgodę dla żony powinien być tylko wywyższony, nigdy poniżony. Poniżenie wszystko psuje, wywyższenie za to relacje buduje. No chyba, że mąż wszelkie poniżenie akceptuje i że takowe poniżenie sprawia mu przyjemność, a może i też podnieca- ale to już inna para kaloszy. Jeszcze raz pozdrawiam.

Henio · 3 tygodnie temu · "Intryga profesorki (I)"  

0
0

Szybko się akcja rozwija, ale też z chęcią zobaczę następną część

Krzys · 3 tygodnie temu · "Intryga profesorki (I)"  

0
0

Zapowiada się ciekawie.
Czekam na więcej.

Midnight_Candy_Stories · 3 tygodnie temu · "Kurier Maksym. Cash on Delivery"  

0
0

@Marek To co tu opisałX to dopiero początek... 💋🍬😉

Marek · 3 tygodnie temu · "Kurier Maksym. Cash on Delivery"  

0
0

Ciekawe....zastanawiam sie czy takie pary istnieja naprawde...

Oczekujący · 3 tygodnie temu · "Aktorska gra Patrycji (III)"  

0
0

Come on, autorze wróć.

jamer106 · 3 tygodnie temu · "Z Marką do Kasi"  

+1
0

Cześć! To moja pierwsza historia, która wydarzyła się naprawdę.


Chciałby w to wierzyć Autorze, i gdybyśmy to przekonwertowali w takie wyznanie "To moja pierwsza historia, chciałbym, by wydarzyła się naprawdę" to tutaj mamy pełna prawdę... ale niech Ci będzie.
@Agnessa "przeorała" i wskazała główne bolączki i niedociągnięcia. , z którymi w 100% się zgadzam.

Tak, tekst jest na swój sposób "uroczy", ma swoją niewinność i spory ładunek chłopięcych fantazji. Czy to źle? Jak na debiut wystarczająco. Nikt tu nie wymaga epopei narodowych, ma być lekko, łatwo i "pieprznie".
Zacznę od pozytywów.
Porwałeś się na niszowy temat "przebieranek/crossdresingu" i to się chwali. Mało jest tego typu opowiadań i przykładając się możesz zyskać grono wielbicieli (w tym równiez mnie).
Uderzyłeś w klimat softowy, bez "trójcy", jęków, ogromu orgazmów, monstrualnych członków i wytrysków jak ze strażackiego węża. Kolejny plus (przynajmniej u mnie). Bohater nie jest przedstawiony jako napalony młodzian, co to kopuluje ze wszystkim co nie zdąży mu uciec. Ba, jest bardziej zaskoczony tym wszystkim, wzbrania się, próbuje coś zdziałać, kapituluje jednak stopniowo, aż w końcu damskie fatałaszki "przemawiają do niego". Tu postarałeś się, nie ma, że po założeniu od razu mu się spodobało. Wychodzi ten proces prawie naturalnie... Prawie.
Bardzo zaplusowałeś tym, że pomimo wcześniejszego odrzucenia tekstu, poprawiłeś go i ponownie podesłałeś. Brawo, postawa godna wskazania innym. Dostrzegasz mankamenty tekstu, CHCESZ go poprawić, a co za tym idzie dowiedzieliśmy się, że nasze uwagi padają na żyzny grunt. Na tym jednak pochwały zakończyć trzeba.
Być może fabuła byłaby bardziej "do przyjęcia", "realistyczna" tylko wszystko psuje wykreowana postać cioci. Jej zachowania w stosunku do bohatera i córki są irracjonalne. Gdybyś zamiast niej dorzucił siostrę/drugą kuzynkę/ koleżankę kuzynki, to mój odbiór byłby inny. Ciocia, koncertowo psuje cały Twój pomysł. Ani nie kreujesz ja na "kobietę wyzwoloną" dla której takie zachowania to norma, ani na jakąś dewiantkę, która lubuje się widokiem chłopaka w damskich fatałaszkach. Jest przedstawiona jako normalna kobieta, tylko te zachowania i dialogi takie... Toleruje wypady córki do łóżka bohatera. To wszystko to się tak nie klei i jest fantazją i to taką wybujałą.
O dialogach wspomniała już @Agnessa, staraj się "wsadzać" bohaterom naturalną konwersację , bo tu wszystkim bohaterom czasami wsadzasz tak nienaturalne, że aż zęby bolą.
Główny bohater to też trochę taki dziwny w wiadomych sprawach. Nie kreujesz go jako nastolatka , gdzie hormony buzują. Wpada mu do wyra dziewucha, robi ręczną robotę, a on taki kloc. Gdyby go jeszcze czymś szantażowała to pal sześć. Po raz kolejny realizm tej opowiastki jest na niskim poziomie.
Czuć , że końcówka była pisana, by szybciej skończyć opowiadanie i tu już te dialogi o kucaniu, że dziewczyny tak nie robią itp. są naprawdę bardzo sztuczne i to widać.
Pominę kwestie przepierek i to , że zawsze jego ubrania, dziwnym trafem nie są prane. Tu @Agessa się wypowiedziała, powtarzał się nie będę.
I ostatnia kwestia - tagi. Cześć nie pasuje bo ani on trans, a już feminizm to całkowita pomyłka. Pozostawić te trzy i będzie dobrze.
Warsztat - jak nigdy spłycę ten temat, choć ostatnimi czasy wskazywałem konkretne błędy w tekście. Szału nie ma, ale do dramatu daleko. Słowem, jest nad czym popracować ( nieszczęsna tabliczka znamionowa bohatera na przykład).
Głowa do góry, jak na debiut nie jest źle. Podszlifuj styl jak radzi @Agnessa i będzie good.
Pozdrawiam.

Kasia_TS · 3 tygodnie temu · "Z Marką do Kasi"  

0
0

@Agnessa_Novvak Dzięki za opinie! Tak, pomagam sobie różnymi programami, bo mam zaawansowaną dysleksję i dysortografia . pisanie idzie mi trudno (i tylko wykorzystuję to do poprawiania tekstu, a nie pisania za mnie). Co do fabuły, szukałem czegoś ciekawego na start i wiem, że trochę z tym poleciałem, ale chętnie przyjmę każdą radę i krytykę na moje pierwsze opowiadanie. A co do wieści, jest już jakiś pomysł?

Randomowy Czytelnik · 3 tygodnie temu · "Nieposkromione marzenia (XIV) - Oczy szeroko otwarte"  

0
0

@pepesza_41 Jeszcze jedna rzecz przyszła mi do głowy a'propos akceptacji lub nieakceptacji opowiadania. Czechow kiedyś napisał, że jeżeli w pierwszym akcie pojawia się strzelba, to w którymś z następnych części sztuki powinna ona wypalić. Nie chciałbym być w związku opisanym przez autora ale z niecierpliwością czekam na to, co autor wymyślił dla ich małżeństwa. Biorąc pod uwagę ilość pracy, którą autor włożył w utworzenie opowiadania i rozwijania wątku ewolucji małżeństwa, nie wierzę że skończy się ono beznamiętnym, pozbawionym emocji rozwodem. Czyżby zasada strzelby Czechowa nie miała zastosowania?

Agnessa Novvak · 3 tygodnie temu · "Z Marką do Kasi"  

+1
0

Na początek witam nowego autora (?) na Pokątnych i od razu muszę docenić, że nie poddał się po pierwszym odrzuceniu tekstu. Powiem więcej: nawet jeśli w ewentualnych poprawkach brało udział AI (aczkolwiek nie wiem, czy chcę wiedzieć), to efekt jest nawet lepszy niż można było oczekiwać. Owszem, parę drobiazgów wymagało poprawy, na przykład zapis liczb w pierwszym zdaniu - inna sprawa, że zaczynając opowiadanie od zdania na poziomie "Mam na imię Wojtek i też mam 13 lat"* od razu strzelamy sobie nawet nie w stopę, a w kolano - jednak całość jest zapisana zaskakująco sprawnie, choć faktycznie czegoś takiego jak "styl" raczej próżno tu szukać.

Co się tyczy fabuły, to jeżeli odrzucimy pomniejsze bzdurki (torba z ubraniami zaginęła, ale nawet nie spróbujemy jej poszukać, mokre ubrania przy takiej pogodzie schną od samego patrzenia, więc można było je uprać nawet w umywalce przy użyciu mydła i rano byłyby suche, rozmowy między bohaterami też niespecjalnie pasują do ich wieku i tego, co się dokoła nich dzieje), to opowiadanie czyta się całkiem przyjemnie. Tym bardziej że mamy do czynienia z mocno niszową tematyką, w której bardzo łatwo jest niechcący (chcący tym bardziej) skręcić w wulgarne kontrowersje dla kontrowersji. Tymczasem mamy tu w zasadzie softowy erotyk, jakich zdecydowanie brakuje na Pokątnych.

Nie ukrywam, że czekam na więcej, @KasiuTS. Z pewna obawą, ale zawsze 😉

*kto pamięta, ten wie. To ten sam poziom "miało być poważne, wyszło niezamierzenie zabawne", co "zupa była za słona".

Jakub · 3 tygodnie temu · "Intryga profesorki (I)"  

0
0

zaczyna się interesująco... pytanie czy spotkanie w kontekście Pan plus Pan zohydzi wszystkim całą historię, czy będzie w takim klimacie ze damy radę to znieść🙂

Marek · 4 tygodnie temu · "Intryga profesorki (I)"  

0
-2

Czekam na ciag dalszy...lubie podobne klimaty...

jamer106 · 4 tygodnie temu · "Cnoty i wybryki (V)"  

0
0

wesoły i pełen pomysłów, z zapałem uczył swoje

- to zdanie mi skrzypi. Uczył swoje. Może uczył swojego przedmiotu.

te młode panny.

- wyraz "te" można pominąć.

ruchami dłoni obsługiwał gwałtowne skurcze

- przekombinowane, ten wyraz obsługiwał mi nie pasuje.

Buchającą gorącem, napięta twarz milczała jednak głupio.

-to głupio mi nie pasuje. Lepszy efekt dałoby krótkie "milczał"

Złapał przez kieszeń porzucone prącie.

- to porzucone, tak mi średnio leży.

Wkręcała miękką podeszwę w ziemię

- sugeruję w podłogę, jest w budynku, a tam nie ma chyba klepiska. Drobnostka, w ostateczności może pozostać.

półdupki.

- operujesz ładnym językiem. Wiem, że dupa to nie jest wulgaryzm, ale tu aż się proszą pośladki.

założyła bieliznę, jak bardzo wpija się to gorące ciało

- bielizna jest rodzaju żeńskiego i wtedy właściwym jest ona, druga opcja "w to gorące ciało".

Zdyszana Natalia dobiegła na miejsce!

- zastanawiam się czy (!) jest potrzebny.

Za moment stanie przed nimi odważna, wyniosła, obojętna na ich prośby.

- czy aby na pewno prośby? To raczej polecenia/rozkazy.

– Na biurko. Kładź się – warknął.

- tu pasuje dodać (!)

Kompletnie zażenowana

- wyraz kompletnie to taki wypełniacz nic nie wnoszący w tym zdaniu, bez niego też będzie dobrze. Do rozważenia.

nie wierząc, jak mocno piecze.

- nie wierząc, że to może tak piec, nie wierząc, że tak to piecze. że to tak mocno zapiecze. Tak bym zmienił.

– Kładź się.

- aż się prosi wykrzyknik.

Trzaskające drewno wbiło w nią od tyłu stalową chmurę rozpalonych gwoździ!

- jeżeli to metafora to tak trochę niezrozumiała. Odczytałem, że ta deseczka była naćwiekowana gwoździami. Nie czytałem wcześniejszych częsci, jeżeli tak jest to OK.

Oszołomiona chciała bezmyślnie wstać, ale przytrzymał ją w talii!

-pasuje wskazać kto? Niby, ostatnia domyślna osoba to Dyrektor, ale to kilka zdań wcześniej. Gdyby byli tylko sami to OK, Tu mamy kilka osób. Można bezosobowo ( silna dłoń). Do rozważenia.

Skąpane we wrzącym kleju półdupki

-te półdupki znów, no i klej jest dla mnie enigmatyczny.

Pragnęła się dotknąć

-czy aby nie" je".

Nie dawała rady.

-to stwierdzenie jest takie do wszystkiego pasujące. Szczególnie gdy składa się z tych trzech wyrazów. zamieniłbym na poddałą się/ skapitulowała/ była u kresu wytrzymałości. Coś w tym stylu. Możesz zostawić, też będzie OK.

Dyrektor obszedł biurko. Po czerwonej buzi ciekły łzy. Spojrzała na niego pełna gniewu i przerażenia.


- o takich przeskokach możemy porozmawiać na priv, bo "szkoły" i "mentorzy" różnie o tym mówią. Jest OK, ale można by takie przeskoki poprawić. Twoja decyzja ( przyznam się, że ja też na początku takie przeskoki robiłem, spoko).

Tam, gdzie niedawno wżynały się majtki, ciągnął się długi otworek, ściśnięty owłosionymi wałeczkami.


- czy to zdanie jest na pewno potrzebne? Wyrzuciłbym.

Spojrzała na niego z pogardą!

- to stwierdzenie nie niesie za sobą emocjonalnego przekazu i ten wykrzyknik to tak sobie. "Jakże ona na niego spojrzała!" - tu mamy pewne nacechowanie, nie sądzisz?

gdy brała porządnie w tyłek

-dostawała razy. lub w cudzysłowie. Przez większość tekstu operujesz ładnym językiem, takie slangi, no niby tak, ale trochę kłują.

uczennice pisały swoje wypracowania

- "swoje" bym wyrzucił.

Nie wiem, czy o takie podpowiedzi Ci chodziło? To tak, na szybko.
Zastanowiłby się w kwestii (!), bo dla mnie w niektórych miejscach ów nie daje zamierzonego efektu.
Niby nie mój klimat, ale Ci powiem, że zasób słownictwa, prowadzenie akcji, no jest w porzo.
Resztę, jeżeli chcesz możemy obgadać na priv, bo jakieś tam drobnicowe sprawy jeszcze wychwyciłem.
Pozdrawiam.

Randomowy Czytelnik · 4 tygodnie temu · "Nieposkromione marzenia (XIV) - Oczy szeroko otwarte"  

0
0

@pepesza_41 Czytając zamieszczone tutaj opowiadania należy, jak sądzę, odróżnić klimat czy treść od jakości opowiadania (od strony fabularnej czy gramatyczno-ortograficznej). Opowiadanie może nam nie odpowiadać bo nie lubimy BDSM ale może posiadać interesującą fabułę. Z drugiej strony, może być napisane super poprawnie ale być o niczym.

xxxedko · 4 tygodnie temu · "Wizyta u wujostwa (II)"  

0
0

@Dominik Oczywiście! Miałem sporo pracy ale część trzecia powoli powstaje 🙂

Tomek · 4 tygodnie temu · "Agnieszka i jej mężczyźni (VI)"  

0
0

Twoje opowiadania są fenomenalne, siedzę i czytam z zapartym tchem (i ze wzwodem w spodniach). Totalnie.moje klimaty, nie przestawaj pisać bo jesteś w tym świetna.

Agnessa Novvak · 4 tygodnie temu · "Cnoty i wybryki (V)"  

0
0

@TomekS / @Jamer106 - możliwe, że ta opcja nie była zaznaczona od razu przy wgraniu opowiadania na Pokątne. Później, gdy go zatwierdzę w panelu moderatorskim i tekst czeka na publikację, jego edycja nie jest już możliwa i dopiero po publikacji znów można z poziomu panelu użytkownika.

Co do moich ingerencji - tak, na początku było ich więcej, bo zawsze daję debiutantom fory, a poza tym zaciekawiło mnie, dokąd historia będzie zmierzała. Natomiast w kolejnych częściach nie będę już wykonywać czyjejś pracy (poza ewentualnymi problemami z formatowaniem, akapitami itp.), a i fabuła niestety stała się przewidywalna, będąc jedynie pretekstem dla kolejnych scen lania po tyłku. Stąd ograniczam się jedynie do minimalnych ingerencji.

Tomek_S · 4 tygodnie temu · "Cnoty i wybryki (V)"  

0
0

@jamer106 – tak, bardzo proszę o uwagi. Wydaje mi się, że natknąłem się na problem techniczny. Staram się zwracać uwagę, żeby zawsze zaznaczyć, że jestem autorem i proszę o korekty, etc, ale chyba działa to tylko przy pierwszym załadowaniu tekstu. Zgoda znika, według mnie, jeżeli próbuję edytować nieopublikowane jeszcze opowiadanie, a niestety robię to za każdym razem. Mimo, że po takiej edycji zaznaczam zgodę ponownie, efektu widać nie ma niestety. Nie wiem czy to problem platformy, przeglądarki, jakiś ciasteczek…

W każdym razie, zależy mi na bardzo na wszystkich komentarzach! Chciałbym zrozumieć, skąd się biorą skrajnie negatywne oceny (!), ale szczególnie chciałbym zrozumieć, co robię ok / co nie ok, co się podoba, etc. Uczciwie jestem bardzo zaskoczony ich brakiem, w sytuacji gdzie opowiadania mają ponad tysiąc odsłon.

Dostałem pewne uwagi od @Agnessa Novvak – za które bardzo dziękuję (!), ale ewidentnie nie trafiam w gust @Agnessa Novvak. Treść jest mroczna, ciężkawa, otwarcie pornograficzna, pewnie trudna dla wielu, a moja pisanina mocno nieudolna. Miałem jednak nadzieję, na komentarz od osób, które podzielają mój ciemny fetysz lania po tyłku, dominacji i poniżania. Na coś konstruktywnego, również z ich strony. Mam kolejnych 20 rozdziałów w dość już zaawansowanym stadium i chętnie bym je poprawił, doszlifował. W każdym razie, będę bardzo wdzięczny za wszystkie komentarze. Bardzo za nie dziękuję.

pepesza_41 · 4 tygodnie temu · "Nieposkromione marzenia (XIV) - Oczy szeroko otwarte"  

0
0

@Randomowy_Czytelnik Pozdrawiam, popieram ocenę Doroty w odnoszeniu się do podobno kochanego męża. Polecam mój komentarz w dwóch cześciach.

pepesza_41 · 4 tygodnie temu · "Nieposkromione marzenia (XIV) - Oczy szeroko otwarte"   ·

0
0

Kontynuacja wczorajszej pierwszej części mojego komentarza.

Ta kumulacja tej małżeńskiej miłości Doroty do Piotra to obrażanie, poniżanie i wyśmiewanie męskości Piotra i jego problemów zdrowotnych. Nie będę przytaczał cytatów z treści kilku ostatnich odcinków, zwłaszcza tego. Jak można tak męża podobno kochanego zeszmacić?? To jest podobno kochająca żona, czy dupodajka wyzwolona?? Podziwiam Piotra, że jeszcze mu się chce trwać w tym emocjonalnym i stresującym horrorze, że jeszcze nie odwiedził prawnika od rozwodów. Przecież wszelki stres i złe emocje to prosta droga do pogłębiania się problemów zdiagnozowanych u urologa, w tym do trwałej impotencji. Ale gdzie się ma biedak podziać, mieszkać i jak żyć, skoro jego egzystencja na chwilę obecną zależy od podobno kochającej go żony i na dodatek świata poza Dorotą nasz Piotr nie widzi. Na miejscu Piotra walnąłbym pięścią w stół i powiedział(i to od samego początku)- chcesz mieć innych facetów, ok, ale ja chcę być obecny osobiście na każdym twoim spotkaniu, gdy się z kimś ruchasz i nie ma dyskusji - albo tak, albo nie ma zgody na twoje ruchanie się z mojej strony-koniec kropka, bywaj Gienia. Zgoda Piotra na to, by Dorota miała innych facetów jest z jego strony wielkiego heroizmu małżeńskiego, a podobno kochająca żona za tą zgodę powinna go nosić na rękach, po piętach całować i wyrażać się o nim i jego męskości w samych superlatywach. Określenie przez podobno kochającą żonę męskości Piotra w rozmowie telefonicznej z Wojtkiem jako "ołówek i fiutek" przy jednoczesnym zachwalaniu rozmiarów Wojtka, to po prostu...w pale się nie mieści, to małżeński skandal i obrzydliwe świństwo. A co do obu panów, to Piotr z Wojtkiem powinien się umówić na kulturalną oczywiście rozmowę sam na sam przy kawie lub piwie albo drinku, opisać swój stan zdrowia, przedstawić historię konsultacji urologicznej i zaleceń, powiedzieć, że zgodził się na innych facetów w życiu żony właśnie ze względu na swoje problemy zdrowotne, bez dyskusji zażyczyć sobie obecności na spotkaniach Doroty i Wojtka. A może Wojtek w ramach męskiej solidarności zainterweniuje, by choćby Dagmara zajęła się terapią Piotra na spotkaniach z Dorotą, żeby mu np masowała prostatę i pomagała kończyć po hiszpańsku. To moje osobiste przemyślenia. A co do wystrzałów Wojtka w Dorocie , to ona tą spermę powinna zachować dla siebie w całości, wybierać palcami z cipy lub z tyłka, lub jak chce to silikonową łyżeczką i na oczach Piotra i Wojtka, lub tylko Piotra zmysłowo konsumować. W końcu przecież wystrzały spermy są dla niej. Ewentualnie może wcierać spermę z niej wyciekającą w penisa Piotra. Konsumowanie spermy obcego faceta zwłaszcza pod jakąkolwiek presją jest odrzucające, no chyba, że mąż się tego "przysmaku" osobiście i zdecydowanie domaga. Nie dla mnie takie smakołyki. Pozdrawiam i w razie gdy coś mi jeszcze do głowy przyjdzie dopiszę komentarz.

pepesza_41 · 2 lipca 2026 · "Nieposkromione marzenia (XIV) - Oczy szeroko otwarte"   ·

0
0

Szanowny autorze, z początkowym zainteresowaniem obecnie pomieszanym z coraz większym niesmakiem czytam kolejne odcinki. Jeżeli nie jest to opowiadanie skądś przepisane, a własne autora, to mam coraz więcej krytycznych uwag, a po lekturze odc XIV postanowiłem wrzucić swoje trzy grosze. Nie wiem czy Dorota w ogóle kocha Piotra, może kiedyś go kochała, ale teraz jest obrzydliwą, próżną, zapatrzoną w siebie, w swoje ego, oraz w swoje seksualne zwłaszcza przyjemności kobietą. Za to wiem, że Piotr kocha Dorotę jak przysłowiowy zaślepiony szczeniak i świata poza nią nie widzi. Piszę co piszę dość emocjonalnie, bo nie trawię opisu coraz bardziej aroganckiego, egoistycznego i momentami chamskiego traktowania Piotra przez podobno kochającą żonę, opisu jego poniżenia w różnych sytuacjach. Od kiedy Dorota załapała się na obecne stanowisko i zarabia ile zarabia, to woda sodowa uderzyła jej do głowy totalnie. Od kiedy musiała zająć się terapią zaburzeń erekcji i prostaty u Piotra zaleconą przez urologa jej arogancja i egoizm przybrały na sile. Miała prowadzić tą terapię jak najczęściej, a z każdym odcinkiem mam wrażenie że coraz mniej jej się chce. Złośliwe uwagi pod adresem Piotra, coraz częstsze tresowanie Piotra- to możesz a to nie, ja o tym decyduję kiedy, co i jak- to nie jest postawa kochającej podobno żony. Wszystko się nasiliło po finansowym odbiciu się Doroty w pracy, oraz od chwili gdy Piotr zgodził się by Dorota ruchała się z innymi facetami w ramach zdrady kontrolowanej cuckloudem zwanej. Od tego momentu odbiło Dorocie totalnie. W każdym kolejnym odcinku coraz więcej jest zwrotów ubliżających Piotrowi jako mężczyźnie i podobno ukochanemu mężowi. Kumulacja tej "małżeńskiej miłości " to na chwilę obecną odc.XIV. Koniec części pierwszej mojego komentarza.

jamer106 · 2 lipca 2026 · "Nieposkromione marzenia (XIV) - Oczy szeroko otwarte"  

0
0

@Henio
Wytłumacz mi, bo nie bardzo zrozumiałem sens wypowiedzi.
Mam zrobić listę zmian i błędów? I to tego opowiadania?
Większość to literówki, pozjadane końcówki itp.
Grok to ingerencja sztucznej inteligencji, którą nie za bardzo tu tolerujemy.
Pozdrawiam.

Henio · 1 lipca 2026 · "Nieposkromione marzenia (XIV) - Oczy szeroko otwarte"  

+1
0

@jamer106 są rzeczywiście te błędy.

Natomiast do autora: sprawdziłem: na Groku można poprosić o poprawę tego typu tekstów:

popraw nadesłany tekst uwzględniając zasady poprawnej polszczyzny w szczególności uwagi na które zwraca społęczność pokatne.pl, zrób mi na dole listę zmian i listę błędów

Randomowy Czytelnik · 30 czerwca 2026 · "Nieposkromione marzenia (XIV) - Oczy szeroko otwarte"  

+1
0

Mam mieszane uczucia czytając Twoje opowiadanie. Z jednej strony poświęciłeś dużo czasu na stworzenie fabuły a z drugiej, nie przeczytałeś z uwagą swojej twórczości i pozostawiłeś dużo oczywistych błędów. To trochę jest niechlujne
Opowiadanie przypomina mi sytuację z początków Giełdy Papierów Wartościowych w Polsce. Spółek było mało a chętnych dużo i ceny akcji rosły. Wielu młodych ludzi stało się bogatych bo posiadało drogie akcie. Oglądali duże mieszkania, chcieli zamawiać drogie samochody itp. Nagle giełda się załamała. I owi ludzie dostali "kopa" w dół i skończyły się rozbudowane plany. Małżonka dorobiła się pieniędzy. Jej pozycja względem męża wzrosła. Zaczęła czuć władzę i go poniżać. Co będzie jak giełda "padnie" czyli np. zewnętrzna kontrola w firmie stwierdzi machlojki i trzeba będzie oddać pieniądze a jej pozycja względem męża spadnie drastycznie?

jamer106 · 30 czerwca 2026 · "Nieposkromione marzenia (XIV) - Oczy szeroko otwarte"  

0
0

@Henio
Albo czytaliśmy inne opowiadanie albo...

Dorota wskazał


a ona dokładała mu kolejnych.


nawet na obcych mężczyzn…


gdy z najmniejszymi szczegółami opowiadała co z nimi robił,


Kotara odsunęła.


Ludzie w pobliżu zerkali dyskretnie na to widowisku.



Wystarczy, czy ma szukać dalej, a ruszyłem może 10% tekstu.
"W porównaniu do innych kończyłem politechnikę, nie kierunki polonistyczne, i nie umiem nawet, jakbym chciał, dopatrzyć się błędów." - no tak się składa, że ja również kończyłem uczelnie politechniczne i dostrzegam, wiec albo .... nie dokończę z szacunku.
Tek s jest surowym nieobrobiony i niech mi Autor, drobnych kawałków nie wali, że przejechał do choćby głupim "ortografem" bo nie uwierzę. Ten program takie błędy wyłapuje w mig.
"Napisałem, a tę loże to mam w dupie, co oni tam wiedzą", dodając jeszcze starą śpiewkę, ze ci z CLA , to się liżą po jajach, lub wargach sromowych, o annusie nie wspominając.
Walisz Autorze, te opowiastki na potęgę, rajcują Cię wyświetlenia, komentarze, nie zwracając uwagi na Nasze uwagi. Napisałem, nawet nie przeczytam drugi raz, od razu walę kolejną część na portal. I potem zachwycasz się... pytanie tylko czym?
Zastanów się co robisz, bo bardziej wnikliwi, Twoje dzieła czytają, a tu zachwytu nie ma.
Pozdrawiam, mając nadzieję, ze mój komentarz, wpłynie na Twój warsztat i kolejnym razem, nie popełnisz tych błędów.

jamer106 · 30 czerwca 2026 · "Cnoty i wybryki (V)"  

0
0

Prosisz o poprawę i sugestię we wstępie, ale nie zaznaczyłeś tego. Nie wiem jak to rozumieć.

pokątne opowiadania erotyczne
Witamy na Pokatne.pl

Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich.
Decydując się na wejście na strony serwisu Pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.

Pliki cookies i polityka prywatności

Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze mnie ze stron internetowej lub serwisów oraz innych parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych i w celach analitycznych.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w regulaminie serwisu.