Pozdrawiam autora. Krótko i konkretnie zapytam - a gdzie ciąg dalszy, bo w opowiadaniach drzemie moc i potencjał na zajebistą kontynuację we dwoje, a może we troje,lub czworo- w końcu Bea i Rafał mogą też poczuć do siebie ogień pożądania .
Pozdrawiam autora. Zapowiadało się zajebiście, ale od 15ej do rana bardzo dużo czasu jeszcze... ze względu na zapał do seksu obu osób z którym się nie kryją oczekuję na gorącą i obfitą kontynuację pełną ognistego seksu, bo tak się zapowiadało.
Zanim coś napiszesz, przeczytaj ze 2-3 razy, czy to ma sens, bo wyprodukowałeś takie bzdury, że ekran smartfona mi pociemniał z poczucia żenady...
A jak nie potrafisz, to użyj AI.
Jak widać, komentarz ukazał się i nawet dostałeś na niego trzy odpowiedzi, na pewno bardziej merytoryczne i brzmiące z sensem, niż Twój oskarżycielski bełkot. Wystarczy absolutne minimum wysiłku, żeby zorientować się, że nie ma tu żadnej "kliki", ale żeby dokonać tego przełomowego odkrycia na miarę złamania kodu Enigmy, należy posiąść jakże skomplikowaną i sekretną wiedzę czytania ze zrozumieniem, co jak obrazuje się na Twoim przykładzie, niestety zbyt powszechne w społeczeństwie nie jest.
@Anon
Ty czytasz że zrozumieniem o czym ja piszę w komentarzu, czy ułomny umysłowo jakiś jesteś?
Co ma pisanie o młodych, starych, niskich, wysokich, kulawych, czy garbatych do tego? Autor może pisać nawet o seksie niepełnosprawnych umysłowo, o stosunku karlicy z olbrzymem, tylko niech to ma ręce i nogi w sferze warsztatowej i fabularnej i do tego mam uwagi, a nie do wieku bohaterów. Widzę że mam cichego wielbiciela w Twojej osobie, niestety nie odwzajemnie Twojego uczucia.
I przestań już z tym kółkiem adoracji, bo się powtarzasz.
Piszesz te komentarze, nie związane z opowiadaniem w żaden sposób, zdobądź się wreszcie na jakiś konstruktywny komentarz oceniajacy opowiadanie, a nie szczeniackie zaczepki.
@Anon - tu nie chodzi o kółka, kwadraty czy inne stożki wzajemnej adoracji, ale o proste stwierdzenie: tekst jest napisany dobrze / źle / tak sobie / wybierz, co chcesz. A ten wyżej jest słaby nawet jak na początkującą autorkę (?).
Co się zaś tyczy @jamera, to sam ostatnio zebrał zasłużoną krytykę za opowiadanie, jakiego przy swoim dorobku nie powinien w ogóle publikować. Więc wierz lub nie, ale naprawdę przeganiamy stąd święte krowy, a już na pewno te samozwańcze.
PS A jeśli chcesz już komentować, bo przecież pojawiasz się na Pokątnych nie po raz pierwszy, to się zarejestruj. Bo ostatnie, czego nam tu potrzeba, to anonimowe "stare autory to sie tylko chwalom, a nowych szkalujom bo dom leprze HURRDURR". I zatwierdzenie (lub nie) następnego takiego komentarza będzie nie tyle dowodem odwagi (lub nie), co zwyczajnej przyzwoitości.
Pozdrawiam autora. Opowiadanie zajefajne i wciągające- super się czyta. w tym ostatnim odcinku pojawił się wątek i sugestia seksu w trójkącie z innym facetem. Osobiście proponuję by tym drugim został mąż. Po umiejętnie przeprowadzonych rozmowach z żoną dałby się namówić na trójkąt, odkryłby głęboko skrywane perwersyjne i wyuzdane fascynacje widokiem żony rżniętej przez innego, ale już nie obcego faceta. A żona miałaby z mężem więcej odkrytego i dzikiego seksu. Proszę o pozytywne rozpatrzenie mojej sugestii. Przeszłość żony stałaby się nie tak ważna, jak dzikie odkrywanie i uprawianie wspólnego seksu - mąż odkryłby to co wcześniej nieodkryte, żona miałaby do dyspozycji dwóch napalonych na nią samców.
O proszę, a tu mamy delikwenta (w domyśle, Autora), który od razu dał do zrozumienia, że ma głęboko w poważaniu korektę i stan techniczny publikowanych historii. I takiemu podejściu mogę częściowo przyklasnąć, bo gdyby opublikował cokolwiek w przyszłości, wiem czyje tytuły omijać szerokim łukiem...
A poważnie, to ludzie naprawdę są dziwni (że bezczelni i chamscy, to inna sprawa i zdążyłem się do tego przyzwyczaić, nie tylko tutaj...) - wbijasz tu, pisać umiesz na poziomie średnio zaawansowanego, początkującego licealisty, dostajesz darmową chęć pomocy i odszczekujesz się pseudobłyskotliwymi ripostami rodem z piaskownicy...
Dno.
1. Fabuła niestety nie jest odkrywcza i nawet jeśli zdarzyła się w rzeczywistości, nie na tyle interesującą, aby wciągnąć Czytelnika. Nie każde zdarzenie z naszego życia, nawet najbardziej pikantne czy ciekawe dla nas nadaje się na opowiadanie, książkę czy generalnie na podzielenie się historią z publiką.
2. W nawiązaniu do pkt. 1, nawet przeciętną historię da się sprzedać tak, żeby choć trochę wciągnęła Czytelnika. Ot choćby wprowadzić go w klimat, dać poznać bohaterom i przygotować klasyczne "tło" pod scenę bzykania, czyli mięso opowiadań porno (bo pornosem ww. treść oczywiście jest). Niestety tutaj również tego zabrakło, z prostej przyczyny - Autorce brakuje oprócz umiejętności technicznych, czyli poprawnego budowania zdań, wiedzy jak stworzyć odpowiednią narrację, zbudować scenariusz i fabułę, wciągnąć Czytelnika i doprowadzić do sytuacji, że będzie on czekał z wypiekami oraz penisem w dłoni lub palcem w waginie na rzeczone bzykanie 😜
3. Dochodzimy do zmasakrowanych przez Jamera technikaliów. Niestety Autorka spała lub zbijała bąki na lekcjach języka polskiego. Brakuje niemal wszystkiego - kropek na końcach zdań, przecinków, odstępów między znakami interpunkcyjnymi, poprawnej składni, właściwie zapisanych zaimków osobowych (wielka litera występuje TYLKO w listach lub korespondencji w komunikatorach/SMS, w innych przypadkach zawsze mała), liczebniki piszemy zazwyczaj słownie (są wyjątki, ale nie w przypadku określenia wieku).
Podsumowując: to opowiadanie niestety może służyć za modelowy przykład listy większości błędów, popełnianych przez debiutantów, a fabuła niestety nie powala, więc zgadzam się z @Tejotem.
Autorko, jeśli chcesz bawić się dalej w pisanie, sugeruję na początek dokształcenie się choć w podstawowym zakresie z umiejętności poprawnego budowania zdań od strony technicznej (czyli nauczenie się, gdzie stawiać przecinki i kropki, bo to absolutne podstawy oraz innych baboli, wskazanych w komentarzach.) Sugerowałbym również sporo czytać, bo ewidentnie brakuje Ci otrzaskania, wystarczającego zasobu słownictwa oraz umiejętności budowania zdań. W trakcie pisania należy mieć otwarty dowolny słownik synonimów online, ponadto na Twoim miejscu przeczytałbym kilka/kilkanaścue opowiadań ze Strony Głównej. Dowolnych, żeby porównać ze swoją historią i przekonać się, co możesz zaadoptować u siebie i gdzie masz braki - nie ma się czego wstydzić, wszyscy tak robimy (mimo, że się do tego nie przyznajemy 😉), do tej pory podglądam teksty kolegów i koleżanek po fachu i sporo biorę do swoich.
Droga Autorko (sądząc po nicku),
Powiastka, ani specjalnie odkrywcza, ani porywająca, ale przede wszystkim (co wytknął w dużym stopniu @jamer106) pod każdym względem kompletnie niedopracowana. Szkoda, bo przy dołożeniu odrobiny wysiłku, obudowaniu samej „akcji” w jakiekolwiek emocje i odczucia głównej bohaterki, dało się z tego wyrzeźbić zdecydowanie więcej.
Przede wszystkim jednak kwestia fundamentalna. Postawienie ostatniej kropki to nie koniec pracy nad opowiadaniem, to właściwie dopiero jej początek. Wrzucenie tekstu bez redakcji i korekty, bez chociażby przepuszczenia przez ortografa czy sentence checker'a, to strzelanie samemu sobie w stopę.
@XXX_Lord
Rzadko kiedy daję taki negatywny komentarz, ale tutaj nie da się nic zrobić
.
Wilgoć naszych cipek zrobiła robotę.
Masowałam swoją szparkę na zewnątrz
Miała ciekawy styl, nie ruszała się tylko do góry, a dodatkowo poruszała się na boki.
- A to jakaś zabawa? Uśmiechnął się – Myślę że teraz Dominika a wcześniej Ty
@Lordzie, wystarczy Ci tych kwiatków?, a mamy tego cały ogród, ba hektary. Za ostatnie opowiadanie dostałem joby, i szybciuteńko wycofałem, ale to był Pulitzer, w stosunku do tego.
Czy tu mamy fabułę. Może był zalążek, tylko tak koncertowo to... że głowa mała. Dialogi tez jakieś, jakby rozmowa była pomiędzy bohaterami z lekkim uposledzeniem.
To co? Napatrzone? Zapytał Kuba
- Straszne nie, ale trochę zapomniane
- Zgadnij, kogo dłoń miałeś teraz i wcześniej?
- A to jakaś zabawa? Uśmiechnął się – Myślę że teraz Dominika a wcześniej Ty
- Serio? Nie poznałeś ręki dziewczyny? Zaśmiałam się-
Nie będę komentował. Zapis fatalny, dialogi drętwe.
Zastanawiam się, czy nie potrzeba dodatkowej opcji - wyrzucenie z Poczekalni.
@Agnessa pisała ostatnio bodajże na czacie, że skończyła się pierwsza, podstawowa korekta na poziomie moderacji i najwyraźniej jesteś królikiem doświadczalnym 😉
Nie ma co się pastwić na technikaliami, na początek trzeba sprawdzić, czy historia do czegoś się nadaje, bo nawet małpę da się nauczyć w miarę poprawnego stawiania przecinków i kropek (to nie wrzutka do Autorki, a stwierdzenie faktu) i w zależności od fabuły - pomóc w korekcie lub spuścić opowiadanie w toalecie...
Zerknę na to później i dam komentarz.
Dominiką.Znaliśmy się już z czasów liceum zawsze dobrze się dogadywałyśmy. - odstęp i chyba znałyśmy się.
Dominika była punktualnie o 15. -15 zapisujemy słownie, taki zapis jest dopuszczalny ale w takiej postaci 15:00.
wino. Z winem -powtórzenie.
- Cześć Kochanie! -dlaczego kochanie jest dużą literą? To nazwisko?
mówiła Ci -ci z małej litery.
Nawet nie minęła dłuższa chwilę i słyszę. - co to za zdanie? OMG.
Zapomniałem - brak kropki.
Chwilę później słyszę otwierające się drzwi z łazienki. -kolejne zdanie dziwnej treści.
- Jak ci spadnie to dopiero będzie, dodała Dominika - zły zapis dialogu.
Wszyscy się na tę myśl uśmiechnęliśmy. - kolejne zdanie dziwak.
Ci nie straszne -ORTOGRAF i ci z małej litery.
Wyrwało mi się w jednym momencie. -co się wyrwało?
jego kutasa - czy w tym czasie łapała też inne? Po co to jego?
- Dominika! Starałam się ją uciszyć - zły zapis dialogu.
Dość, wystarczy i zadam moderacji jedno pytanie. JAKIM CUDEM DO JASNEJ CHOLERY, TEN TEKST TU SIĘ ZNALAZŁ?
Przecież ósmoklasista napisze lepszy. Warsztat, leży, kwiczy i robi pod siebie. To nie jest dno, przebite ono zostało i Autor/ka puka do nas spodu. Mamy tu wzorcowy przykład GNIOTA, tak, gniota i piszę to z pełną odpowiedzialnością, bo tak marnego tekstu, nie uświadczyłem w Poczekalni dawno. Opowiadania @Indygo, przy tym to perełki, bo tam przynajmniej fabuła, czasami była ciekawa.
Fabuła? Tu mamy jakąś fabułę? Pornol klasy D, ten taki najpodlejszy. Mokry sen nastolatka. Dno i siedem metrów mułu, to naprawdę łagodne określenie.
To nie jest poziom Lol-a, to nawet nie Watpad, to nie nadaje się do niczego i proponuję Autorowi szybciutko wycofać ten tekst, bo nie dostanie wiadrem pomyj w komentarzach, to będzie beczkowóz gnojowicy.
Moderacjo? Czy już tak szorujemy po dnie, że , aby coś ukazało się w Poczekalni puszczamy takie gnioty?. Pierwsze dwie minuty czytania, dają obraz tego "dzieła".
Zasłużone jeden, choć chętnie dałbym zero.
Każdy zarejestrowany Użytkownik klikając w nazwę innego Użytkownika/Autora może sprawdzić szczegółowe dane, w tym datę założenia konta oraz datę ostatniego logowania. W przypadku tego Autora wypada ona na rok 2023, dodatkowo info o nie działającym linku zewnętrznym do profilu na innej stronie sugeruje, za Autor zakończył karierę pisarską (przynajmniej pod tym nickiem) i nie spodziewałbym się odpowiedzi na Twoje pytanie...
Pozdrawiam autora lub autorkę tej serii, opowiadania coraz lepsze, podobnie jak inni czekam na więcej opowiadań i liczę, że będzie dużo ciekawiej, a seks grupowy będzie bardziej urozmaicony w gronie które się poznało.
No dobra.
Komentarz dotyczy obu części, różnych od siebie.
Pierwsza to tylko emocje. Erotyka i emocje bohaterki. Początek jedynki, bardzo plastyczny, przypomniał mi trochę styl @deal, zanim zabrała się za pisanie tasiemców o Koreańcach (zastosowany choćby w opowiadaniu "Orzechowe"). To było naprawdę dobre i weszło bez popity.
Cześć druga zawiera scenę seksu i nie zgodzę się z @Tejotem, że jest to tartak. Być może zostałaby odebrana inaczej, gdyby połączyć ją z częścią pierwszą, natomiast nawet "solo" jest dobra i na pewno wybija się ponad Poczekalnię fabularnie i narracyjnie. Mamy emocje, mamy strach, mamy przemoc (tak, szantaż to przemoc i tu zgadzam się z @Tejotem), mamy uzasadnienie tych emocji, niezłą wizualizację seksu, realizm - szantażyści mają małe pindole, więc nie występuje syndrom "macho", jakże popularny wśród debiutantów, gdzie bohaterowie są zbudowani jak greccy bogowie i tryskają ejakulatami na kilka metrów po efektownym rżnięciu. Jest brzydota (też na plus) - choćby penis jednego z nich, smakujący papierosami.
Swoją drogą, to jest realne? Niech ktoś z Pań się wypowie. Dla mnie to jakaś abstrakcja, żeby członek smiedział fajami, ile ten palacz musi kopcić dziennie? Dwie ramki?
Uważam, że masz potencjał i powinnaś kontynuować serię, skupiając się na tym, co dobrze Ci wychodzi, czyli plastyczne opisy emocji oraz ciekawe, realistyczne sceny seksu bez sztampy.
Natomiast:
- obie części scaliłbym w jedną, są powiązane fabularnie, odbyłoby się to bez szkody dla treści i flow historii, a i odbiór byłby lepszy (tak mi się zdaje, choć to oczywiście całkowicie subiektywna opinia i mogę nie mieć racji).
- w kolejnych częściach (zakładam, że jednak powstaną) zadbałbym o długość, tak, aby nie były krótsze niż ~ 20 minut. Dla tego typu narracji wydaje się to być optymalny czas czytania, ale to Autorka decyduje oczywiście i prowadzi historię wedle swojego pomysłu.
- No i na koniec, błędy techniczne do poprawy. Nie skupiałem się nad tym zbytnio, zwłaszcza że obie części przeorał @jamer106, jednak nieprawidłowy zapis dialogów i gdzieniegdzie literówki wpadają w oczy. Popraw je, proszę, Patrycjo.
Chętnie zagłosuję na wyjście z Poczekalni, warunek minimalny - poprawienie baboli, warunek opcjonalny - scalenie obu części w jedną.
@Agnessa_Novvak No właśnie ja zauważyłem ... Że poświęcacie czas staracie się . A później ktoś to olewa i domyślam się że to co widzę na puplucnych komentarzach to nic w porównaniu z prywatnymi wiadomościami .i właśnie boli ten brak szacunku do innego człowieka do waszej pracy . Ale i do czytelnika , bo nie każdy wchodzi tu tylko dla tartaku ale szuka też czegoś więcej
Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich. Decydując
się na wejście na strony serwisu Pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.
Pliki cookies i polityka prywatności
Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO).
Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich
danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze mnie ze stron internetowej lub serwisów oraz innych
parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych i w celach analitycznych.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w regulaminie serwisu.
pepesza_41 · 11 maja 2026 · "Część druga: Iwona spotkanie drugie"
Pozdrawiam autora. Krótko i konkretnie zapytam - a gdzie ciąg dalszy, bo w opowiadaniach drzemie moc i potencjał na zajebistą kontynuację we dwoje, a może we troje,lub czworo- w końcu Bea i Rafał mogą też poczuć do siebie ogień pożądania .
pepesza_41 · 11 maja 2026 · "Anita - usłużna nauczycielka (III)"
@jamer106 Pozdrawiam. Mam nadzieję że się obudzi,że nie zasnął na wieki, że dzieła dokończy.
pepesza_41 · 11 maja 2026 · "Pierwszy raz z młodszym"
Pozdrawiam autora. Zapowiadało się zajebiście, ale od 15ej do rana bardzo dużo czasu jeszcze... ze względu na zapał do seksu obu osób z którym się nie kryją oczekuję na gorącą i obfitą kontynuację pełną ognistego seksu, bo tak się zapowiadało.
XXX_Lord · 11 maja 2026 · "To miało być tylko spotkanie przy winie" ·
@Anon
Zanim coś napiszesz, przeczytaj ze 2-3 razy, czy to ma sens, bo wyprodukowałeś takie bzdury, że ekran smartfona mi pociemniał z poczucia żenady...
A jak nie potrafisz, to użyj AI.
Jak widać, komentarz ukazał się i nawet dostałeś na niego trzy odpowiedzi, na pewno bardziej merytoryczne i brzmiące z sensem, niż Twój oskarżycielski bełkot. Wystarczy absolutne minimum wysiłku, żeby zorientować się, że nie ma tu żadnej "kliki", ale żeby dokonać tego przełomowego odkrycia na miarę złamania kodu Enigmy, należy posiąść jakże skomplikowaną i sekretną wiedzę czytania ze zrozumieniem, co jak obrazuje się na Twoim przykładzie, niestety zbyt powszechne w społeczeństwie nie jest.
jamer106 · 10 maja 2026 · "To miało być tylko spotkanie przy winie"
@Anon
Ty czytasz że zrozumieniem o czym ja piszę w komentarzu, czy ułomny umysłowo jakiś jesteś?
Co ma pisanie o młodych, starych, niskich, wysokich, kulawych, czy garbatych do tego? Autor może pisać nawet o seksie niepełnosprawnych umysłowo, o stosunku karlicy z olbrzymem, tylko niech to ma ręce i nogi w sferze warsztatowej i fabularnej i do tego mam uwagi, a nie do wieku bohaterów. Widzę że mam cichego wielbiciela w Twojej osobie, niestety nie odwzajemnie Twojego uczucia.
I przestań już z tym kółkiem adoracji, bo się powtarzasz.
Piszesz te komentarze, nie związane z opowiadaniem w żaden sposób, zdobądź się wreszcie na jakiś konstruktywny komentarz oceniajacy opowiadanie, a nie szczeniackie zaczepki.
Agnessa Novvak · 10 maja 2026 · "To miało być tylko spotkanie przy winie" ·
@Anon - tu nie chodzi o kółka, kwadraty czy inne stożki wzajemnej adoracji, ale o proste stwierdzenie: tekst jest napisany dobrze / źle / tak sobie / wybierz, co chcesz. A ten wyżej jest słaby nawet jak na początkującą autorkę (?).
Co się zaś tyczy @jamera, to sam ostatnio zebrał zasłużoną krytykę za opowiadanie, jakiego przy swoim dorobku nie powinien w ogóle publikować. Więc wierz lub nie, ale naprawdę przeganiamy stąd święte krowy, a już na pewno te samozwańcze.
PS A jeśli chcesz już komentować, bo przecież pojawiasz się na Pokątnych nie po raz pierwszy, to się zarejestruj. Bo ostatnie, czego nam tu potrzeba, to anonimowe "stare autory to sie tylko chwalom, a nowych szkalujom bo dom leprze HURRDURR". I zatwierdzenie (lub nie) następnego takiego komentarza będzie nie tyle dowodem odwagi (lub nie), co zwyczajnej przyzwoitości.
Anon · 10 maja 2026 · "To miało być tylko spotkanie przy winie"
Jamek, jak Ty piszesz pornosy o starych dziadach i babach, to spoko, ale inni jak piszą o młodszych to już nie.
Takie kółko wzajemnej adoracji że fuj.
Będziecie mieć odwagę puścić ten komentarz...?
jamer106 · 10 maja 2026 · "Anita - usłużna nauczycielka (III)"
@pepesza_41
Raczej nie liczyłbym na kontynuację. Autor milczy już ponad dwa lata. Ostatnia aktywność to 30.04.2024.
pepesza_41 · 8 maja 2026 · "Anita - usłużna nauczycielka (III)"
Pozdrawiam autora, opowiadania coraz lepsze, podobnie jak i inni czytający też czekam na kolejne części...
pepesza_41 · 7 maja 2026 · "Szkolny praktykant"
Pozdrawiam autora. Opowiadanie fajne, dobre i wciągające. Czekam na więcej- i w szkole,i w domowej atmosferze.
pepesza_41 · 6 maja 2026 · "Wyjątkowa przyjaźń (I). Spotkanie przy grillu"
Pozdrawiam autora.Opowiadanie super, oczekuję kontynuacji w wariancie swingersowego czworokąta.
pepesza_41 · 6 maja 2026 · "Delegacja - Praca (V)"
Pozdrawiam autora. Opowiadanie zajefajne i wciągające- super się czyta. w tym ostatnim odcinku pojawił się wątek i sugestia seksu w trójkącie z innym facetem. Osobiście proponuję by tym drugim został mąż. Po umiejętnie przeprowadzonych rozmowach z żoną dałby się namówić na trójkąt, odkryłby głęboko skrywane perwersyjne i wyuzdane fascynacje widokiem żony rżniętej przez innego, ale już nie obcego faceta. A żona miałaby z mężem więcej odkrytego i dzikiego seksu. Proszę o pozytywne rozpatrzenie mojej sugestii. Przeszłość żony stałaby się nie tak ważna, jak dzikie odkrywanie i uprawianie wspólnego seksu - mąż odkryłby to co wcześniej nieodkryte, żona miałaby do dyspozycji dwóch napalonych na nią samców.
XXX_Lord · 5 maja 2026 · "Dzikie żądze"
O proszę, a tu mamy delikwenta (w domyśle, Autora), który od razu dał do zrozumienia, że ma głęboko w poważaniu korektę i stan techniczny publikowanych historii. I takiemu podejściu mogę częściowo przyklasnąć, bo gdyby opublikował cokolwiek w przyszłości, wiem czyje tytuły omijać szerokim łukiem...
A poważnie, to ludzie naprawdę są dziwni (że bezczelni i chamscy, to inna sprawa i zdążyłem się do tego przyzwyczaić, nie tylko tutaj...) - wbijasz tu, pisać umiesz na poziomie średnio zaawansowanego, początkującego licealisty, dostajesz darmową chęć pomocy i odszczekujesz się pseudobłyskotliwymi ripostami rodem z piaskownicy...
Dno.
XXX_Lord · 5 maja 2026 · "To miało być tylko spotkanie przy winie"
Okej, przeczytałem zgodnie z obietnicą.
1. Fabuła niestety nie jest odkrywcza i nawet jeśli zdarzyła się w rzeczywistości, nie na tyle interesującą, aby wciągnąć Czytelnika. Nie każde zdarzenie z naszego życia, nawet najbardziej pikantne czy ciekawe dla nas nadaje się na opowiadanie, książkę czy generalnie na podzielenie się historią z publiką.
2. W nawiązaniu do pkt. 1, nawet przeciętną historię da się sprzedać tak, żeby choć trochę wciągnęła Czytelnika. Ot choćby wprowadzić go w klimat, dać poznać bohaterom i przygotować klasyczne "tło" pod scenę bzykania, czyli mięso opowiadań porno (bo pornosem ww. treść oczywiście jest). Niestety tutaj również tego zabrakło, z prostej przyczyny - Autorce brakuje oprócz umiejętności technicznych, czyli poprawnego budowania zdań, wiedzy jak stworzyć odpowiednią narrację, zbudować scenariusz i fabułę, wciągnąć Czytelnika i doprowadzić do sytuacji, że będzie on czekał z wypiekami oraz penisem w dłoni lub palcem w waginie na rzeczone bzykanie 😜
3. Dochodzimy do zmasakrowanych przez Jamera technikaliów. Niestety Autorka spała lub zbijała bąki na lekcjach języka polskiego. Brakuje niemal wszystkiego - kropek na końcach zdań, przecinków, odstępów między znakami interpunkcyjnymi, poprawnej składni, właściwie zapisanych zaimków osobowych (wielka litera występuje TYLKO w listach lub korespondencji w komunikatorach/SMS, w innych przypadkach zawsze mała), liczebniki piszemy zazwyczaj słownie (są wyjątki, ale nie w przypadku określenia wieku).
Podsumowując: to opowiadanie niestety może służyć za modelowy przykład listy większości błędów, popełnianych przez debiutantów, a fabuła niestety nie powala, więc zgadzam się z @Tejotem.
Autorko, jeśli chcesz bawić się dalej w pisanie, sugeruję na początek dokształcenie się choć w podstawowym zakresie z umiejętności poprawnego budowania zdań od strony technicznej (czyli nauczenie się, gdzie stawiać przecinki i kropki, bo to absolutne podstawy oraz innych baboli, wskazanych w komentarzach.) Sugerowałbym również sporo czytać, bo ewidentnie brakuje Ci otrzaskania, wystarczającego zasobu słownictwa oraz umiejętności budowania zdań. W trakcie pisania należy mieć otwarty dowolny słownik synonimów online, ponadto na Twoim miejscu przeczytałbym kilka/kilkanaścue opowiadań ze Strony Głównej. Dowolnych, żeby porównać ze swoją historią i przekonać się, co możesz zaadoptować u siebie i gdzie masz braki - nie ma się czego wstydzić, wszyscy tak robimy (mimo, że się do tego nie przyznajemy 😉), do tej pory podglądam teksty kolegów i koleżanek po fachu i sporo biorę do swoich.
Powodzenia.
Tejot · 5 maja 2026 · "To miało być tylko spotkanie przy winie" ·
Droga Autorko (sądząc po nicku),
Powiastka, ani specjalnie odkrywcza, ani porywająca, ale przede wszystkim (co wytknął w dużym stopniu @jamer106) pod każdym względem kompletnie niedopracowana. Szkoda, bo przy dołożeniu odrobiny wysiłku, obudowaniu samej „akcji” w jakiekolwiek emocje i odczucia głównej bohaterki, dało się z tego wyrzeźbić zdecydowanie więcej.
Przede wszystkim jednak kwestia fundamentalna. Postawienie ostatniej kropki to nie koniec pracy nad opowiadaniem, to właściwie dopiero jej początek. Wrzucenie tekstu bez redakcji i korekty, bez chociażby przepuszczenia przez ortografa czy sentence checker'a, to strzelanie samemu sobie w stopę.
jamer106 · 5 maja 2026 · "To miało być tylko spotkanie przy winie"
@XXX_Lord
Rzadko kiedy daję taki negatywny komentarz, ale tutaj nie da się nic zrobić
.
@Lordzie, wystarczy Ci tych kwiatków?, a mamy tego cały ogród, ba hektary. Za ostatnie opowiadanie dostałem joby, i szybciuteńko wycofałem, ale to był Pulitzer, w stosunku do tego.
Czy tu mamy fabułę. Może był zalążek, tylko tak koncertowo to... że głowa mała. Dialogi tez jakieś, jakby rozmowa była pomiędzy bohaterami z lekkim uposledzeniem.
Nie będę komentował. Zapis fatalny, dialogi drętwe.
Zastanawiam się, czy nie potrzeba dodatkowej opcji - wyrzucenie z Poczekalni.
Pozdrawiam.
XXX_Lord · 5 maja 2026 · "To miało być tylko spotkanie przy winie"
@jamer106
@Agnessa pisała ostatnio bodajże na czacie, że skończyła się pierwsza, podstawowa korekta na poziomie moderacji i najwyraźniej jesteś królikiem doświadczalnym 😉
Nie ma co się pastwić na technikaliami, na początek trzeba sprawdzić, czy historia do czegoś się nadaje, bo nawet małpę da się nauczyć w miarę poprawnego stawiania przecinków i kropek (to nie wrzutka do Autorki, a stwierdzenie faktu) i w zależności od fabuły - pomóc w korekcie lub spuścić opowiadanie w toalecie...
Zerknę na to później i dam komentarz.
jamer106 · 5 maja 2026 · "To miało być tylko spotkanie przy winie" ·
Dominiką.Znaliśmy się już z czasów liceum zawsze dobrze się dogadywałyśmy. - odstęp i chyba znałyśmy się.
Dominika była punktualnie o 15. -15 zapisujemy słownie, taki zapis jest dopuszczalny ale w takiej postaci 15:00.
wino. Z winem -powtórzenie.
- Cześć Kochanie! -dlaczego kochanie jest dużą literą? To nazwisko?
mówiła Ci -ci z małej litery.
Nawet nie minęła dłuższa chwilę i słyszę. - co to za zdanie? OMG.
Zapomniałem - brak kropki.
Chwilę później słyszę otwierające się drzwi z łazienki. -kolejne zdanie dziwnej treści.
- Jak ci spadnie to dopiero będzie, dodała Dominika - zły zapis dialogu.
Wszyscy się na tę myśl uśmiechnęliśmy. - kolejne zdanie dziwak.
Ci nie straszne -ORTOGRAF i ci z małej litery.
Wyrwało mi się w jednym momencie. -co się wyrwało?
jego kutasa - czy w tym czasie łapała też inne? Po co to jego?
- Dominika! Starałam się ją uciszyć - zły zapis dialogu.
Dość, wystarczy i zadam moderacji jedno pytanie. JAKIM CUDEM DO JASNEJ CHOLERY, TEN TEKST TU SIĘ ZNALAZŁ?
Przecież ósmoklasista napisze lepszy. Warsztat, leży, kwiczy i robi pod siebie. To nie jest dno, przebite ono zostało i Autor/ka puka do nas spodu. Mamy tu wzorcowy przykład GNIOTA, tak, gniota i piszę to z pełną odpowiedzialnością, bo tak marnego tekstu, nie uświadczyłem w Poczekalni dawno. Opowiadania @Indygo, przy tym to perełki, bo tam przynajmniej fabuła, czasami była ciekawa.
Fabuła? Tu mamy jakąś fabułę? Pornol klasy D, ten taki najpodlejszy. Mokry sen nastolatka. Dno i siedem metrów mułu, to naprawdę łagodne określenie.
To nie jest poziom Lol-a, to nawet nie Watpad, to nie nadaje się do niczego i proponuję Autorowi szybciutko wycofać ten tekst, bo nie dostanie wiadrem pomyj w komentarzach, to będzie beczkowóz gnojowicy.
Moderacjo? Czy już tak szorujemy po dnie, że , aby coś ukazało się w Poczekalni puszczamy takie gnioty?. Pierwsze dwie minuty czytania, dają obraz tego "dzieła".
Zasłużone jeden, choć chętnie dałbym zero.
pepesza_41 · 4 maja 2026 · "Dzikie żądze"
Pozdrawiam,opowiadanie zajebiste, aż się prosi o kontynuację w zbliżonym gronie. Kiedy można się spodziewać kontynuacji i rozwoju akcji?
ppp · 2 maja 2026 · "Pikantne uniesienia w Tunezji"
Ten fanfik będzie się ciągnął za knurdelizą do końca świata i dzień dłużej...
Henio · 1 maja 2026 · "Nieposkromione marzenia (IX) - Mihi servies"
Jak można: ja też czekam na kolejną część
XXX_Lord · 30 kwietnia 2026 · "Wyrwa - fragment"
@pepesza_41
Każdy zarejestrowany Użytkownik klikając w nazwę innego Użytkownika/Autora może sprawdzić szczegółowe dane, w tym datę założenia konta oraz datę ostatniego logowania. W przypadku tego Autora wypada ona na rok 2023, dodatkowo info o nie działającym linku zewnętrznym do profilu na innej stronie sugeruje, za Autor zakończył karierę pisarską (przynajmniej pod tym nickiem) i nie spodziewałbym się odpowiedzi na Twoje pytanie...
pepesza_41 · 30 kwietnia 2026 · "Wyrwa - fragment"
Czy to chodzi na allegro o książkę Wojciecha Chmielarza"Wyrwa" ?
pepesza_41 · 30 kwietnia 2026 · "Wyrwa - fragment"
Pozdrawiam, niestety podany link do bloga się nie otwiera- poproszę o aktualny namiar.
pepesza_41 · 30 kwietnia 2026 · "W końcu weekend (VIII) - Sukcesy"
Pozdrawiam autora lub autorkę tej serii, opowiadania coraz lepsze, podobnie jak inni czekam na więcej opowiadań i liczę, że będzie dużo ciekawiej, a seks grupowy będzie bardziej urozmaicony w gronie które się poznało.
XXX_Lord · 29 kwietnia 2026 · "Kłopoty Patrycji (II)"
No dobra.
Komentarz dotyczy obu części, różnych od siebie.
Pierwsza to tylko emocje. Erotyka i emocje bohaterki. Początek jedynki, bardzo plastyczny, przypomniał mi trochę styl @deal, zanim zabrała się za pisanie tasiemców o Koreańcach (zastosowany choćby w opowiadaniu "Orzechowe"). To było naprawdę dobre i weszło bez popity.
Cześć druga zawiera scenę seksu i nie zgodzę się z @Tejotem, że jest to tartak. Być może zostałaby odebrana inaczej, gdyby połączyć ją z częścią pierwszą, natomiast nawet "solo" jest dobra i na pewno wybija się ponad Poczekalnię fabularnie i narracyjnie. Mamy emocje, mamy strach, mamy przemoc (tak, szantaż to przemoc i tu zgadzam się z @Tejotem), mamy uzasadnienie tych emocji, niezłą wizualizację seksu, realizm - szantażyści mają małe pindole, więc nie występuje syndrom "macho", jakże popularny wśród debiutantów, gdzie bohaterowie są zbudowani jak greccy bogowie i tryskają ejakulatami na kilka metrów po efektownym rżnięciu. Jest brzydota (też na plus) - choćby penis jednego z nich, smakujący papierosami.
Swoją drogą, to jest realne? Niech ktoś z Pań się wypowie. Dla mnie to jakaś abstrakcja, żeby członek smiedział fajami, ile ten palacz musi kopcić dziennie? Dwie ramki?
Uważam, że masz potencjał i powinnaś kontynuować serię, skupiając się na tym, co dobrze Ci wychodzi, czyli plastyczne opisy emocji oraz ciekawe, realistyczne sceny seksu bez sztampy.
Natomiast:
- obie części scaliłbym w jedną, są powiązane fabularnie, odbyłoby się to bez szkody dla treści i flow historii, a i odbiór byłby lepszy (tak mi się zdaje, choć to oczywiście całkowicie subiektywna opinia i mogę nie mieć racji).
- w kolejnych częściach (zakładam, że jednak powstaną) zadbałbym o długość, tak, aby nie były krótsze niż ~ 20 minut. Dla tego typu narracji wydaje się to być optymalny czas czytania, ale to Autorka decyduje oczywiście i prowadzi historię wedle swojego pomysłu.
- No i na koniec, błędy techniczne do poprawy. Nie skupiałem się nad tym zbytnio, zwłaszcza że obie części przeorał @jamer106, jednak nieprawidłowy zapis dialogów i gdzieniegdzie literówki wpadają w oczy. Popraw je, proszę, Patrycjo.
Chętnie zagłosuję na wyjście z Poczekalni, warunek minimalny - poprawienie baboli, warunek opcjonalny - scalenie obu części w jedną.
Powodzenia 🙂
antechinus · 29 kwietnia 2026 · "Nieposkromione marzenia (IX) - Mihi servies"
@Amadeusz mam półtora odcinka do zrobienia, zaraz potem prawdopodobnie wjadą dwa dalsze, już napisane 🙂
Hakdak · 29 kwietnia 2026 · "Dom w górach"
A wystarczyło by napisać było fajnie tu być ale zmieniły mi się priorytety interesuje mnie coś innego żegnajcie
Hakdak · 29 kwietnia 2026 · "Dom w górach"
@Agnessa_Novvak No właśnie ja zauważyłem ... Że poświęcacie czas staracie się . A później ktoś to olewa i domyślam się że to co widzę na puplucnych komentarzach to nic w porównaniu z prywatnymi wiadomościami .i właśnie boli ten brak szacunku do innego człowieka do waszej pracy . Ale i do czytelnika , bo nie każdy wchodzi tu tylko dla tartaku ale szuka też czegoś więcej
Dżon Staś · 29 kwietnia 2026 · "Lockdown (V)"
To co. Może chociaż na rocznicę się wyrobisz z następną częścią?
Pulsująca intymność
Takie urozmaicenie...
Anhedonia
Kartka z pamiętnika
Niegrzeczna dziewczynka
Wizyta u wujostwa (II)
Justyna i Mateusz. Wesele (I)
Po lekcjach
Dziedzictwo Cienia
Wizyta u wujostwa (I)