jamer106 · 5 dni temu · "Cena milczenia"   ·

0
-1

Tak, jeszcze raz przepraszam za wyraz "dopierdalam", który rzeczy jest w pewnym stopniu lekkiego kalibru wulgaryzmem.
Gdybym napisał o czyimś opowiadaniu w komentarzu " ale żeś np. @Lordzie, pierdolnal zajebiste opowiadanie" to też byłoby to zakwalifikowane jako wulgaryzm. Pewnie tak.
Mój komentarz, prócz tego wyrazu ( bo wyraz dupa jest tu używany dość często) nie ma charakteru wulgarnego.
Stwierdziłem fakt, że grupa czytelników ma obiekcje do członków loży, którego przedstawicielem jestem. Jako jedyny wypowiedziałem się w "krytycznym" tonie o zauważonych błędach, które Autor powtarza w kolejnych opowiastkach, powstrzymując się od głębszej analizy tekstu (nie było prośby o pomoc w korekcie).
Następnie stwierdziłem co zamierzam w dalszym czasie zrobić, gdyż najwyraźniej mam już dość czytania tego typu uwag. Czy mam prawo decydować jak mam tu dalej działać? Chyba tak, mam dość, po prostu przelało mi się i stwierdziłem, że to najlepsza decyzja, bym czuł się bardziej komfortowo, wskazując że inni z Loży od dawna taką strategię przyjęli i mają święty spokój.
Czy gdybym zamiast dopierdalania użył wyrazu dopieprzania wszystko byłoby OK? Zgłupiałem, bo nie wiem czy Wam nie podoba się całość mojego komentarza, czy tylko ten jeden wyraz.
Na temat późniejszych tłumaczeń @Jorga, nie będę się wypowiadał, by nie generować burzy z pewnej części ciała.
Jeżeli bardzo ów chce znać moje zdanie, zapraszam go na priv.

jamer106 · 1 tydzień temu · "Cena milczenia"  

0
-1

@Jorg
Widzę, że do mnie pijesz w kwestii uwag i zarzucasz mi, że zniechęcam nowych Autorów ich nie promując bo według Was ( dorzucam @pepesza 41) dopierdalam się o przecinki i gramatykę.
Otóż o przecinki nie dopierdalam się w ogóle w tym tekście. Autorowi dwukrotnie wcześniej zwracałem uwagi na błędy jakie są tutaj (przepraszam, dla Was to nie są błędy, to dopierdalactwo). Autor prosił o pomoc to się z tego starałem wywiązać, tylko według Was nie tak jak powinienem. Mialy być peany, i głos na główną po przeczytaniu.
Powiem szczerze, mam już dość takiego dopierdalania się do mnie o to, że wskaże błędy, tracąc cenny czas, wali mnie już to serdecznie. Od dzisiaj głos na tak lub nie, zero komentarza i pomocy za free.
Jeżeli tak bardzo chcecie, by to opowiadanie poszło na Główną, macie @koko, tak on też jest w CLA. Proszę jego poproście, jego głos równy mojemu, pewnie to dla Was uczyni.
Od dzisiaj zmieniam swoje podejście, wszak większość w CLA, ma serdecznie w dupie promowanie i pomoc innym, czas wsiąść z nich przykład, sporo według Was już tu spieprzylem i co niektórzy pewnie przez moją osobę zaprzestali tu publikować.
Przepraszam za wulgaryzmy.

jamer106 · 1 tydzień temu · "Cena milczenia"  

0
-2

Autorze, walisz znów powtórzenia i zaimkoze.
Naprawdę, ile razy można wskazywać Ci to samo.
Nie będę liczył ile razy mamy "jej" i "jego", a spokojnie połowę można wyrzucić. Policz ile razy jest Natalia i inne imiona. Toż to kalka błędów wskazywanych Ci w poprzednich opowiastkach.
Poprawiasz starsze i prosisz o przeczytanie ponownie i głos, ale nic nie robisz z nowymi.
Albo jesteś drugim @Darjimem i zaimkozy za cholerę z Ciebie nie wypełnimy, albo nasze uwagi masz w ....
Masz talent fabularny, naprawdę poprawić warsztat w Twoim przypadku to prosty zabieg, trzeba tylko chcieć, a ja nie wiem czy Tobie się chce.
Nie jestem tak zafascynowany opowiadaniem jak @Lord, gdyż wiem, że nie przylozyles się w kwestii warsztatowej do końca.
Trochę przykro, bo myślałem, że moje uwagi i @Agnessy wziąłeś sobie do serca.
Pozdrawiam.

jamer106 · 2 tygodnie temu · "Kurier Maksym. Cash on Delivery (IV)"  

+1
0

@Midnight_Candy_Stories i @Jorg.
Panowie, nie przesadzacie trochę z tymi nic nie wnoszącymi komentarzami "obrazkowymi".
Mamy priv, tam możecie sobie wysyłać tego typu korespondencję do woli.

jamer106 · 2 tygodnie temu · "Bi mąż w ciemności kina"  

0
0

Mógłbym się pastwić nad Autorem, ale sobie daruję.
Warsztatowo dno, wszystko kuleje , może z wyjątkiem ortografii. Fabuła, płytka, nierealna, rodem z pornola klasy C.
Moderacja miała chyba słabszy dzień, że przepuściła takie opowiadanie.

jamer106 · 20 sierpnia 2026 · "Dwa serca, dwa smutki (III) "Oczy bestii""  

0
0

@Wombat
Drogi Czytelniku,
Chętnie bym to uczynił lecz z dwóch powodów na razie jest to chwilowo niemożliwe. Primo - jestem po zawale serca (11.07.2026) i ostatnie co mi przychodzi do głowy to pisanie kontynuacji. Stać mnie chwilowo na poprawę starych odcinków, celem publikacji tutaj. Czeka mnie wyjazd do sanatorium na turnus rehabilitacyjny i wiele innych przedsięwzięć, celem podratowania nadwątlonego zdrowia. Secundo - chwilowo po napisaniu 11 stron, siadła mi wena, pewnie z przyczyn opisanych w punkcie pierwszym.
Mimo szczerych chęci, na razie na pokrewnym portalu musicie uzbroić się w cierpliwość. Nic na to nie poradzę, nawet, gdybym bardzo chciał.
Pozdrawiam i dziękuje za komentarz.

jamer106 · 19 sierpnia 2026 · "Dwa serca, dwa smutki (III) "Oczy bestii""  

+1
0

@Anonim
Serdecznie dziękuję za komentarz. Postaram się niedługo dodać kolejną część, mając nadzieję, że nadal fabuła będzie wciągająca.
Pozdrawiam.

jamer106 · 7 sierpnia 2026 · "Trzy spojrzenia. Anka"  

0
0

Fajne @Tejotowe opowiadanko. Napisane w jego specyficznym stylu, który stał się pewnego rodzaju wizytówką Autora.
Proszę o więcej, a ocena może być tylko jedna -10/10
Pozdrawiam.

jamer106 · 5 sierpnia 2026 · "Zamieć – gość na noc"  

0
-1

Szykuj ilustrację Autorze.
Skoro poprawiłeś to masz mój głos.
Ale, jak w następnym zobaczę ponownie te same błędy, to...
Pozdrawiam

jamer106 · 4 sierpnia 2026 · "Karty na stole"  

0
0

@Jmalkowich
"Chyba rzeczywiście jestem trochę raptusem." - nie chyba tylko na pewno. Walisz teksty średnio co dwa dni z identycznymi błędami. Spasuj chłopie. Nawet nie wiesz jak ciężko jest zmusić kogoś z CLA by ponownie przeczytał tekst, który opublikowałeś najpierw z błędami, a potem poprawiłeś. Poodbijasz się od jednego do drugiego (a aktywnych CLA jest jak na lekarstwo). Ten nie będzie miał czasu, tamtemu nie podpasi klimat, a trzeciemu najzwyczajniej nie będzie się chciało. Uwierz mi, wiem co pisze, bo też miałem taką gonitwę jak tu debiutowałem, że waliłem opowiadania na potęgę, a potem gdy poprawiłem to skamlałem u CLA (a wtedy było ich więcej), by ponownie przeczytali. I tak mam nadal dwa opowiadania w Poczekalni.
Zwolnij, przysiądź i popraw, według naszych zaleceń. Zwykli Czytelnicy, będą Cię poganiać, kadzić, pisać peany, ale to CLA puszcza opowiadania na Główną (musisz zdobyć dwa głosy).
Nie masz naprawdę dużo do poprawy, raptem powtórzenia i zaimkoza, sprawy , które ogarniesz momentalnie i wcale nie trzeba robić nie wiadomo jakiej analizy. Nie siedziałem i nie liczyłem każdego Filipa i Niny w tekście , robi to Word. Klawisze Ctrl +F i wpisujesz wyraz, a program sam Ci pokazuje ilość wpisanego wyrazu i jego miejsce w tekście. Spisz sobie wyrazy, które często używasz a zawsze są to jej, jego, on, ona, Już, tego, wtedy, tylko, ten, jeszcze (podaje z własnego doświadczenia). Korzystaj z synonim.net. czasami pomaga Ikorektor i czytaj tekst na głos przed publikacją. Wtedy dostrzeżesz kolejne z powtórzeń (np. sukienka w dwóch następujących po sobie zdaniach).
Jeżeli nadal będziesz tak robił, to nawalisz kilkanaście opowiadań, które na zawsze utkną w Poczekalni (będą miały po jednym głosie na tak) i dwa na Głównej. Te wcześniejsze pomimo poprawek, trudno Ci będzie przerzucić wyżej, a im dłużej będą tam tkwiły, tym prawdopodobieństwo ich awansu będzie mniejsze.
Tyle podpowiedzi starszego kolegi. Co z tym zrobisz to twoja sprawa.
Pozdrawiam.

jamer106 · 2 sierpnia 2026 · "Glina pamięta (I) - Za zamkniętymi drzwiami"  

+2
-1

Autorze,
Miałeś podane wcześniej niedociągnięcia, które dostrzegliśmy w tekście. Jeżeli mnie pamięć nie myli, sporo było o powtórzeniach. Nie będę analizował całego opowiadania, zrobiłem to przy Twoim debiucie. Owszem, dostrzegam postęp, ale nadal walisz powtórzenia i zaimkozę. Nie chcesz tego dostrzec, chyba niesiony falą pozytywnych komentarzy Czytelników ( gratuluję).
W tekście o parametrach wynoszących 31993 znaki (bez spacji), gdzie użyto 5722 wyrazy- imiona bohaterów występują:
Filip - 62x
Alicja - 52x
Marek i Nina - oba po 49x
Barbara - 11x
zaimkoza: wyraz jej - 83x, jego 67x.
wyraz powiedział/ła - 45 razy.
Nie sądzisz (z wyjątkiem Barbary), ze to stanowczo za dużo?
Gdyby te imiona często przewijałyby się w dialogach, to pal licho, ujdzie, ale tak nie jest , bodajże pięć czy sześć razy pada tylko imię Filipa i co chwila Filip to, Alicja to, jakby nie można było ich sportretować i operować choćby kolorami włosów, czy ich długością, tudzież kolorem oczu, znakami szczególnymi., ba czasami akcja jest w duecie, gdzie wiadomo , kto z kim i te imiona są zbędne.
Zaraz usłyszę, nie da się, czepiasz się @jamer.
Dobrze, podam przykład swojego ostatniego opowiadania (pisane również w III osobie) "W matni".
Tekst o długości 72091 znaków, 12712 wyrazów (ponad 2 x dłuższe)
Imię głównej bohaterki (Klaudia) występuje 43 razy z czego 16 razy w dialogu (co nie jest klasyfikowane jako powtórzenie).
wyraz jej - 67 razy
jego 40 x
Jak widać w tekście dwa razy dłuższym, można ściąć do minimum i zaimkozę i nieszczęsne imiona.
Nadal jeszcze kuleją dialogi (ich pewna sztuczność i kwestia połączenia, zapisu z didaskaliami), ale może to taki urok Autora.
Pozdrawiam.

jamer106 · 31 lipca 2026 · "Dwa serca, dwa smutki (II) "W matni""  

0
0

@Agnesso.
Czyżbyś sugerowała bym stworzył jakieś opowiadanie w klimacie zoofilii?
Słyszałem o pewnej kobiecie, która w ramach badań NASA, zajmowała się delfinami i nawet z jednym kopulowala. Również czytałem o facecie, który to samo robił z delfinica.
Niestety, finał tych doświadczeń, dla zwierząt nie zakończył się szczęśliwie, oba osobniki zdechły, gdy ludzki partner opuścił ich, tak bardzo były emocjonalnie związane.
Foki (po angielsku seal) , to część nazwy elitarnej jednostki marynarki wojennej USA (Navy Seal), nasza polska Formoza, to takie polskie Navy Seal, i w tym odcinku występują, więc masz jakąś namiastkę foczek.
Pozdrawiam.

jamer106 · 30 lipca 2026 · "Zamieć – gość na noc"  

0
-1

Ten już nie był ostrożny.

-rozumiem niedopowiedzenia, ale tu warto wskazać co.

wsunął język między jej usta.

- mało poprawnie. Wsunąć język między wargi – najbardziej precyzyjne anatomicznie; usta to całe narzędzie mowy, a język znajduje się fizycznie między wargami (górną i dolną).
Wsunąć język między zęby – jeśli język zatrzymuje się wcześniej, przed linią warg.
Wsunąć język w usta – jeśli chodzi o pocałunek lub włożenie języka głębiej do wnętrza ust.

ona znalazła odwagę nazwać to, wokół czego wszyscy troje krążyliśmy od kolacji.

-wydaje mi się , że ona niczego nie nazwała (albo znów nieuważnym czytelnikiem jestem), raczej zainicjowała działania.

– No – powiedziała. – To mamy za sobą.

- nie za bardzo rozumiem sensu zapisywania w ten sposób dialogu. Stwierdzenie powiedziała wychodzi samo z siebie, gdyby było szepnęła zrozumiałbym. Tu aż prosi się po owym No, dać (...) - przerwała na chwilę - To mamy za sobą - dodała i nerwowo przełknęła ślinę. To tak na przykład.

Radek zaśmiał się cicho.

– Mówisz tak, jakbyśmy zdali egzamin.

- połączyć.

do mnie i usiadła bokiem na moich kolanach. Pocałowała mnie bez pośpiechu, nadal smakując herbatą i cudzymi ustami. Wiedziałem, że robi to także dla mnie: nie po to, żeby przepraszać, tylko żeby wciągnąć mnie

- zobacz ile razy jest wyraz mnie, na dodatek mamy moich. Za dużo tego.

Ujął ją i pocałował każdą kostkę palca. Potem odwrócił dłoń wnętrzem ku górze

- teraz zbyt precyzyjnie. Wystarczy napisać, ze odwrócił i reszta sama wychodzi.

Marta zadrżała

- bez Marta

Została w czarnym koronkowym biustonoszu

- chyba jesteś fetyszystą koronkowej bielizny, bo enty raz przypominasz dokładnie jaki jest to biustonosz.

Zdanie trafiło we mnie celniej, niż zamierzała.

- skąd bohater wie jaki ona miała zamiar? To atrybut narratora wszechwiedzącego w III osobie, tu mamy narratora w I osobie. Nadinterpretacja.

– Teraz patrzą obaj – powiedział.

- dziwny ten dialog Radka, ale nie zawsze dialogi muszą być logiczne.

zacisnął palce mocniej

- zacisnął mocniej palce.

Nie były próbą naśladowania młodszego ciała.

-nie rozumiem przesłania tego zdania. Kłóci się z resztą tekstu.

Marta uderzyła go lekko w ramię.

– Uważaj.

- połączyć

Kiedy stanęła przed nami zupełnie naga, Radek zrozumiał, gdzie podziała się druga połowa kompletu.

– Gdzie druga połowa? – zapytał.

- to się kłóci. Zrozumiał, a się pyta. Czyli nie wie i nie rozumie.

Marta położyła się na plecach. Mnie przyciągnęła do swojej głowy, Radka gestem skierowała między uda.

- połączyć te zdania i zmodyfikować.

wiatr i tak zabierał dźwięk w komin.

-dość niezrozumiała metafora. Wiatr hulał po domu?

Przez kilka sekund byliśmy zbyt blisko, splątani oddechem i ramionami.

- co oznacza wyraz zbyt w tym zdaniu, jaką pełni funkcję?

– Wody – powiedziała w końcu.

-nie rozumiem dlaczego w końcu, przecież ona cały czas coś mówi.

Siedzieliśmy na kocu, dając ciału wrócić.

- wrócić do czego? i czy ciału, czy ciałom.

Wstałem po prezerwatywy.

- kolejny skrót myślowy.

Na lewym barku biegła stara blizna po upadku, której nie pamiętałem.

- nie pamięta blizny, ale wie dlaczego powstała. Ciekawe.

– Kiedy?

– Trzy lata temu. Zakręt przed Pułtuskiem.

– Nic nie powiedziałeś.

– Nikt nie pytał.

- nie wiadomo kto pyta? Są trzy osoby, nie wychodzi jasno pomiędzy kim jest rozmowa.

sprawdziła ciężar i temperaturę,

- naprawdę kobieta przed kopulacją sprawdza temperaturę i ciężar męskiego organu? Chyba jakaś pracownica służby zdrowia z mocnym przekrzywieniem zawodowym.

Radek zamknął oczy.

– Patrz – poleciła.

Otworzył.

-połączyć

Usiadłem za nią na kocu. Objąłem piersi od tyłu, a ona oparła plecy o mój tors

- jedno wychodzi z drugiego. Jeżeli siedział za nią, to musiał chwycić piersi od tyłu.

drugą przesuwałem po brzuchu między uda.

- skrót myślowy (kierując ją miedzy uda)

Rozsunęła kolana, wpuszczając mnie bez przerywania.

- przerywania czego?

Radek zacisnął dłoń na krawędzi kanapy, nie na jej głowie.

- czy to ważne, że nie na głowie?

Dokończyła kilka ruchów dłonią, doprowadzając go blisko, a potem zatrzymała się zupełnie.

- ojeju, ojeju, ojeju. Co to jest?! Ale skroiłeś potworka. Straszne zdanie. Natychmiast popraw.

Ujęła mnie dłonią,

- mnie? Kobieta siłaczka? Podnosi/obejmuje całego faceta jedną dłonią?

Przyjęła mnie do końca, z długim oddechem w moją szyję.

- wsunął się cały w jej wnętrze? Znowu skróty myślowe.

Znała mój kąt i tempo

- niefortunne to.

a ona nadal prowadziła ruch.

- niefortunne stwierdzenie. Nie w opisie intymnym.

Łapała oddech w moje usta

- jest to jak najbardziej poprawne gramatycznie , ale brzmi bardzo poetycko, metaforycznie i nienaturalnie. Jeśli chcesz, aby brzmiało to bardziej naturalnie zastąp np
„Wdmuchiwała oddech w moje usta.”
„Chwytała powietrze z moich ust.”
„Zabierała mi dech swoimi ustami.”

– Źle?

- kto pyta?

Marta doszła z twarzą przy mojej.

- straszne zdanie, sensualności w nim tyle....

Ja trzymałem

-bez ja.

Przez minutę piła wodę,

-znowu ta zegarmistrzowska precyzja. Ojejku.

Napięcie wróciło do właściwej temperatury.

- napięcie i temperatura to dwa różne światy, nie można tego tak porównywać.

Nie podawała mu ust automatycznie.

-proszę bez takich stwierdzeń, to tak burzy zmysłowy nastrój, jak walonki do smokingu.

patrzyła na niego. Ja patrzyłem na jej plecy, talię i krągłe biodra w moich dłoniach. Radek patrzył

- policz wyraz patrzył/patrzyła.

Mógł dotrzeć do łechtaczki od przodu, ale nie od razu.

-ale nie zrobił tego od razu ( znów walisz skrót)

Marta jęknęła z frustracją.

– Nie drażnij.

- połączyć

To było bardziej intymne niż wszystko, co robiliśmy ciałami.

-toporne zdanie ( co wyprawiały nasze ciała).

żonę z osiemnastu lat

-a po licho po raz kolejny wrzucać te 18 lat?

Usiadła mu okrakiem,

-niegramatyczne.

Przez kilka ruchów zwolniła niemal do bezruchu.

- ruchu bezruchu, powtórzenia.

Próbował przejąć, ale Marta nacisnęła dłońmi na jego ramiona.

-kolejny skrót myślowy.

Nie wyglądała na młodszą, niż była.

- co to zdanie ma na celu?

Jego oddech rozpadł się na urwane dźwięki, a potem znieruchomiał pod nią.

-oddech znieruchomiał?

Doszedł w prezerwatywie

- wiemy , że w prezerwatywie.

Był obecny, ale zostawił nam środek.

- ???? O co chodzi?

Przez chwilę nikt nic nie mówił.

- Nastała cisza da o wiele lepszy efekt.

Napięcie rozpadło się na śmiech, a wraz z nim wrócił cały nasz dom.

- dziwne zdanie.

Była bez makijażu, miała rozczochrane włosy i twarz kobiety, która prawie nie spała. Wyglądała pięknie.

-wiem, że pojęcie piękności jest względne, ale wcześniejszy opis nie trochę idzie w kontrę z późniejszym zdaniem.

Oboje pamiętaliśmy, jak robił to Radek, i żadne z nas nie udawało, że nie.

-urwane zdanie.

Zastanawiała się uczciwie, dłużej, niż mi się podobało.

-to podobało, to raczej tak średnio pasuje.

Dobrze, dojechałem do końca. Teraz pytanie do Autora, czy życzy sobie oceny całości tutaj w komentarzu, czy tez na priv, bo jest nad czym popracować, a jak widać błędów różnego rodzaju jest sporo (to nie wszystkie, niektóre ominąłem).
Ogólnie tekst na Główna jest jeszcze za słaby. Sporo należałoby zmienić, ale to już decyzja Autora, bo moim zdaniem i delikatnie fabułę można, by podrasować.
Nie jest źle. W kwestii oceny - daje siedem, a w rozbiciu na składowe (skala 1-5). Pomysł -5, Fabuła-4, Warsztat- 3, Erotyka - cztery minus/ trzy plus.
Autorze, jak na debiut jest dobrze. Trzymam kciuki i czekam na decyzję. Skłonny jestem Ci pomóc, jeżeli tylko jesteś zainteresowany.

jamer106 · 29 lipca 2026 · "Powrót do domu"  

+1
0

@kussmar
" Głupawe wydało mi się natomiast stwierdzenie: "Najwyraźniej tekst ten nie spełniał warunków publikacji na naszym portalu." " - A spełniał?. Jeżeli nie spełniał, co sam później stwierdzasz , cytuję "Co do uwag technicznych - pełna zgoda. Przyjmuję bez zastrzeżeń. Fakt, zaniedbałem redakcję i ewentualną korektę." , to co tu jest głupawe, i kto na głupca się kreuje. Jak winien zostać przygotowany tekst, masz w zakładce i :
1. Stosujemy opcję sprawdzania pisowni. - nie dokonałeś.
2.Tekst wyraźnie dzielimy na akapity. - nie podzielony, lub podzielony błędnie.
3. Dobrą praktyką jest poprzedzanie nowego akapitu wcięciem akapitowym. - masz gdzieś ową dobrą praktykę.
To kwestie warsztatowe, abecadło by opowiadanie zagościło w Poczekalni. Olewasz je i masz uwagi, że nie przeszło dalej. Nie przeszło, bo nie spełniało wymogów. Podobnie jest z samochodem na stacji diagnostycznej, coś nie działa, nie jest zgodne z zaleceniami, do widzenia, masz dwa tygodnie na usunięcie usterek.
Jeżeli nie spełniasz warunków technicznych, nie przechodzisz do dalszego etapu, tak jak na starej maturze, uwaliłeś pisemny , zegnaj ustny z tego przedmiotu.
Zerknij na widok Twojego tekstu. Zbita bryła, przeorana na "jebał pies" wcięciami, które robiła maszyna losująca.
Publikujesz dla Czytelników , a takim podejściem pokazujesz gdzie ich masz. Szanuj owych, chyba , że piszesz dla siebie.
"Co do meritum...cóż, jeśli kutas i cipka są OK, a penis i prącie albo srom i pochwa to już porno..." - sam trzymasz się określeń srom, pochwa. penis, prącie, łechtaczka, wargi inne typowo medyczne i nikt z tego nie robi problemu, tylko po raz enty ta sama pochwa, powoduje odruch wymiotny, jest tyle zamienników. Gdyby ktoś inny cały czas nazywał te organy siurką, siusiakiem, cykusiem, płateczkami, jajeczkami i nie wychodził poza ten przerysowany zbiór to nie trafiłby Cię..., a akcja może się toczyć wśród 15 latków w latach 60-tych. Operowanie tylko jedna formą (medyczną, wulgarną, frywolną) powoduje niesmak. Mamy określenia uniwersalne i z nich należy czasami korzystać.
"Nie, żebym się użalał. Widzę tu sporo tekstów po pierwsze: z mnóstwem błędów, literówek itp. i po drugie: z trącącymi grafomanią "opisami przyrody", które i tak są zapewne przez niecierpliwych czytelników pospiesznie przewijane." - wskaż, tylko przepatrz daty, bo starocie z lat 2012-2017 były klasyfikowane według innych standardów.
Traktuje ten argument jako próbę wybielenia się za wszelką cenę.
Autorze, przyjmij krytykę na klatę jak facet, siądź i napisz coś nowego, według wytycznych jakie dostałeś, a ten epizod niech pozostanie jako "środek dydaktyczny" dla innych ( choć zawsze możesz go wycofać).
Pozdrawiam, wierząc, że niedługo dostanę od Ciebie smakowite opowiadanie do oceny.

jamer106 · 29 lipca 2026 · "Zamieć – gość na noc"  

0
0

zaczął puszczać rzeczy, których słuchaliśmy dwadzieścia lat wcześniej.

-rzeczy, hmmm, Chodzi chyba o piosenki, bo te rzeczy to mogą być kabarety, słuchowiska i co tam jeszcze sobie czytelnik wymyśli. Doprecyzować.

po trzeciej piosence


Przez pierwszą piosenkę byliśmy tylko my.

- to trochę się tak kłuje. Czy jest ważne po której piosence zaczęli tańczyć? Najpierw trzecia, potem pierwsza. Daj trochę romantyzmu , podaj tytuł "pościelówki", lub wskaż, że to była ta piosenka, przy której np. pierwszy raz się całowali. Troszkę harlekina nie zaszkodzi. Uwierz.

Przy drugiej Radek wstał.

– Odbijany.

-połącz w całość.

Twarze znaleźli dziesięć centymetrów od siebie.

- znalazły się

Radek nie pochylił się dalej. Marta odsunęła się po kubek.

– Piotr, masz świętą cierpliwość — powiedział Radek.

- Radek x 2 (zwrócił się do mnie)

dwa centymetry czarnej koronki.

- nie bądźmy już tak dokładni, to nie apteka.

jej biodra.

-bez jej, faceci nie noszą koronkowej bielizny w tym opowiadaniu (chyba).

uniosła brwi o milimetr.

- ależ Ty lubisz te dokładności!

Wstałem po lód do kuchni

- nie rób takich fikołków skrótowych, proszę.

Po drodze musiałem oprzeć dłoń o blat.

-chyba w kuchni, bo po drodze to chyba blatu nie było?

Marta obróciła się twarzą

- bez Marta, i tak imion Radek i Marta używasz w nadmiarze.

Przez pierwsze sekundy stałem nieruchomo, z ustami na karku. Potem zaczęła cofać biodra, więc odpowiedziałem.

- ten opis jest tak dziwaczny i nienaturalny, ze aż gryzie w oczy. Stał z ustami na karku- fatalne, cofnęła biodra więc odpowiedziałem fatalne po raz drugi. Zmień.

Jej piersi

-bez jej


Sięgnąłem dłonią do przodu i zacząłem pieścić łechtaczkę.

-prościej, bez opisów czy dłonią ruszał do przodu, czy do tyłu. Dłonią zacząłem pieścić ....

Sięgnąłem dłonią do przodu i zacząłem pieścić łechtaczkę. Marta przygryzła rękaw własnej bluzki. Brzuch stwardniał pod moją dłonią, uda zaczęły drżeć.

Doszła z cichym, urwanym jękiem. Musiałem przytrzymać ją w pasie, bo kolana zmiękły. Skurcze zaciskały się wokół mnie seriami. Kilka ruchów później doszedłem także, wciśnięty w nią, z twarzą w krótkich włosach i zapachem jej perfum.

-seria niedopowiedzeń. Czyj brzuch stwardniał? czyje uda drżały, czyje kolana zmiękły? wyraz "także" zbędny. Przerobiłbym to bo kwintesencję, czyli ich orgazm potraktowałeś tak po macoszemu, że aż przykro.

– To było od dawna potrzebne — powiedziała do blachy pralki.

- NIe, nie nie!!!! Rozmawia z blachą pralki!!!!. Na Boga, powiedziała cały czas mając wzrok utkwiony... Czy ta blacha jest aż tak ważna?

Zsunąłem jej dżinsy do połowy ud, potem bieliznę.


Podciągnęła dżinsy, ale bielizna została na podłodze. Podniosłem czarną koronkę i zacisnąłem w dłoni.

- tu występuje pewna nieścisłość, albo nie jestem zbyt dokładnym czytelnikiem. Nigdzie pomiędzy tymi akapitami nie ma , że ściągnęła spodnie i bieliznę. według mnie kochali się, ze ściągniętymi do kolan ubraniami. No chyba że ta koronkowa bielizna jest z dwóch stron rozpinana na sznurki , to wtedy tak. Do wyjaśnienia.

i wyszła do salonu bez majtek.

- to wiemy, takie stwierdzenie miałoby sens, gdyby wparowała tam ubrana tylko od pasa w górę.

w dżinsach, pod którymi nie miała nic.

- Autorze, to wiemy, nabijasz tylko znaki.

Około północy Marta wyciągnęła starą talię do tysiąca.

-znów skrót myślowy ( starą zgraną talię kart)

dało się ją rozpoznać w cudzej ręce.

- cudzej ręce wyrzucić.

Graliśmy przez godzinę jak ludzie.

-OMG, co to za stwierdzenie? , a potem grali jak zwierzęta?

i dwa rozwody.

- a czyj ten drugi rozwód, bo była mowa o jednym Radka.

Pierwsze przegrałem ja.

- przegrałem jako pierwszy/ przegrałem pierwsza partię - będzie brzmiało lepiej.


– Zero.

Odpowiedziała natychmiast.

- połączyć

Radek wyciągnął rękę.

– Wymasuję.

– Nie.

Cofnął dłoń natychmiast.

-połączyć.

Rozmawialiśmy przez następne dziesięć minut o oponach. Radek nie ponowił propozycji.

Po tych dziesięciu minutach

- znowu benedyktyńska dokładność i przez to powtórzenie owych dziesięciu minut. Jeżeli chcesz to zmień na piętnaście i dodaj kwadrans i po sprawie. I czy ważne jest , że rozmawiali o oponach?

Położyła nogi na jego kolanach sama.

- niewłaściwa budowa zdania Sama kładąc nogi na jego kolanach.

– Ja też tego chcę — powiedziałem.


– Chcę ciebie — powiedział do Marty


– No to chodźcie bliżej — powiedziała.

- trzy następujące po sobie dialogi i mamy powiedział/ła.

jamer106 · 29 lipca 2026 · "Zamieć – gość na noc"  

0
0

@Jmalkowich
Ależ proszę. Skoro jest odzew, to widzę, sens dalszej pomocy.
W kwestii niedostrzegania własnych błędów , a gdy ktoś wskaże palcem to wtedy Eureka!!!! - nie Ty jeden tak masz, tak ma większość i nie na darmo , każdy doświadczony tu Autor podpowie dwie rzeczy:
1. Opowiadanie po napisaniu musi się "uleżeć", dzień najlepiej dwa. Wtedy jeszcze raz je przeczytać , a dostrzeżesz pewne niedoróbki i konieczne zmiany. Zrób je tylko raz, góra dwa, bo potem dojdziesz do paranoi i będziesz zmieniał w nieskończoność, aż w końcu utworzysz wersje gorszą od tej pierwszej. Przekombinowaną, sztuczną, niestrawną.
2. Jeżeli masz możliwość, daj komuś obcemu do przeczytania. Nawet osoba niepisząca amatorsko dostrzeże pewne "sznurowadła" (zapożyczony zwrot od @Sensheia) i inne kwiatki, których Ty nie widzisz, bo tekst po entym czytaniu Ci się zlewa, a zmęczenie też robi swoje.
Cieszy mnie, że przystajesz przy swoim i nie łykasz wszystkich uwag na tak. Na tym powinna opierać się korekta/pomoc. Dialog pomiędzy nami, a nie suche zatwierdzenie uwagi. Poznaję Ciebie, Twój sposób rozumowania i myślenia, co jest bardzo pomocne.
"A uśmiech jednym kącikiem ust, „tym oznaczającym kłopoty" — to nie jest ogólne znaczenie tego gestu, tylko prywatny słownik narratora po osiemnastu latach małżeństwa. On wie, co ten konkretny uśmiech zapowiada u tej konkretnej kobiety." - wie Autor, opowiadający narrator pierwszoosobowy, ale nie wie Czytelnik. Jedno zdanie i wyjaśni wszystko ( po osiemnastu latach małżeństwa wiedziałem co ten grymas jej ust znaczy - .....).
Mocne ramiona, niech zostaną. Moje postrzeganie może być specyficzne, gdyż kobieta o mocnych ramionach mi od razu jawi jako sportsmenka rodem z NRD, podchowana na anabolikach i sterydach, ale to ja, stary zgred.
Pozdrawiam i zabieram się za dalszą część.

jamer106 · 29 lipca 2026 · "Zamieć – gość na noc"  

+1
-1

Osiemnaście lat małżeństwa, jeden kredyt, dorosła córka na drugim roku studiów

- może czepialstwo, ale osiemnastolatka to raczej końcówka szkoły średniej. Nie wyklucza to jednak faktu, że pociecha mogła urodzić się przed ślubem.

Ja miałem czterdzieści trzy lata, Marta czterdzieści dwa.

- bez tego ja, zamiast konkretnego wieku Marty podałbym informację, że była o rok młodsza.

że stoi na krajowej za Skarżyskiem i nawigacja pokazuje trzy kilometry na godzinę

- skróty myślowe, dwa w jednym zdaniu, to trochę za dużo. (porusza się z prędkością...., lub na drodze krajowej, a najlepiej oba rozwinąć).

Co pięć minut wychodziła do okna, wycierając ręce w ścierkę, choć nie miała czego wycierać.

- zamieniłbym na podchodziła i mamy powtórzenie wycierajać/wycierać.

Przez dwa miesiące siedziała na wykładach w ostatnim rzędzie, udając, że robi notatki. To ja pożyczałem jej swoje.

- to drugie zdanie jest trochę dziwnie dodane. ( Nie robiła, to ja wtedy pożyczałem jej swoje) - tak bym zamienił.

Marta miała czterdzieści dwa lata i nadal odwracali się za nią w markecie.

-wiemy ile ma lat, podawałeś wcześniej, czy tylko w markecie? ( przyciągała męski wzrok, coś w tym stylu)

mocne ramiona

-czepialstwo, ale mocne (silne) ramiona bardziej pasują do opisu faceta, może "ładnie zarysowane ramiona nadawały sylwetce wysportowany, elegancki i jędrny wygląd."

każdej spódnicy właściwy kształt.

-czy aby tylko spódnicy? sukience już nie? ( kreacji załatwia sprawę).

Krótko przycięte ciemne włosy odsłaniały szyję; wiedziała, że jej w tym dobrze.

- w czym dobrze? Ostatni domyślny podmiot to włosy, więc w nich.

Poruszała się bez pośpiechu, jak kobieta pewna, że nie musi nikomu ustępować miejsca.

-nie rozumiem sensu tego zdania.

Postawił ją dopiero, kiedy odzyskała kapcie.

-???, znaczy się mąż założył je , gdy była trzymana w powietrzu przez Radka?

Około dziesiątej sprawdziłem drogę w telefonie: nieprzejezdna, zamknięta do rana.

- ciekawa opcja w telefonie i wie, że do rana.

Martę, która sięgała po półmisek i musiała wyciągnąć się przez stół.

Marta wstała,

-powtórzenie Marta , samo wstała załatwia sprawę, tylko ona jest kobietą.

Wyszła, zanim zdążył odpowiedzieć.

Radek odstawił kieliszek.

- to aż prosi się by połączyć

Nie podniosła głowy.

– Wiem.

- połacz ( odparła nie podnosząc głowy)

i twardziej jednocześnie.

- twarz wyglądała twardziej? (Twardy lub surowy wygląd twarzy to efekt ostrych rysów, napięcia mięśniowego lub cieniowania strukturalnego, na który składają się mocno zaznaczona żuchwa, lwia zmarszczka oraz zapadnięte policzki). Czy o to chodziło Autorze?

Uśmiechnęła się jednym kącikiem ust, tym oznaczającym kłopoty.

- Uśmiech jednym kącikiem ust to wyraz twarzy, który oznacza ironię, pewność siebie, sekret lub lekceważenie. Pokazuje on złożone emocje zamiast prostej radości. Znaczenie w komunikacji Ironia i sarkazm: często pokazuje, że ktoś żartuje lub nie wierzy w to, co słyszy. Pewność siebie: wyraża dumę lub poczucie wyższości nad sytuacją. Tajemniczość: sugeruje, że dana osoba wie o czymś, o czym inni nie wiedzą. Nic o kłopotach

Butelka stuknęła o półkę. Przez pół sekundy stała nieruchomo, potem jej wolna dłoń znalazła się z tyłu mojej głowy.

-przez chwile myślałem że kolejne zdanie tyczy się butelki, bo ona jest ostatnim domyślnym podmiotem. By tak nie było, albo połącz to zdanie z butelką z poprzedzającym, albo wyrzuć w ogóle.

Ogień wydobywał z półmroku

- nic nie wspomniano o kominku, bo pewnie z niego wydobywał się ogień. Uzupełnij.

Zaśmiała się i schowała twarz w kubku z whisky.

- w kubku?, a może za kubkiem?

– Gorąco od kominka — wyjaśniła.

W salonie nie było gorąco.

- jakaś nieścisłość i walnąłeś to jak pewnik, burząc atmosferę. (wyjaśniła, a ja byłem zdziwiony, bo wcale nie odczuwałem gorąca).

Radek odstawił szklankę bardzo ostrożnie.

– Pokaż ręce — powiedział po chwili.

Marta spróbowała schować dłonie pod rękawy.

– Nie ma czego oglądać.

- to aż prosi się by połączyć ( didaskalia z dialogiem).

Radek nie dotknął jej od razu.

- chyba ich, albo doprecyzować, że chodzi o jedną z dłoni.

Marta położyła dłonie w jego dłoniach.

– Możesz.

Rozcierał je metodycznie. Najpierw grzbiety, potem wnętrza, potem każdy palec od nasady do opuszki. Chuchnął w złożone dłonie i zamknął w nich jedną jej dłoń.

– Boli?

– Wraca czucie. To najgorszy moment.

– Wiem.

Przyłożył jej dłonie

- tych dłoni nieco za dużo w tym wycinku tekstu.

Przyłożył jej dłonie do własnej szyi, tam gdzie skóra była najcieplejsza.

- Skóra człowieka jest najcieplejsza na tułowiu (klatka piersiowa i brzuch) oraz w głównych zgięciach stawowych, takich jak doły pachowe i pachwiny.


Skoro Autor we wstępie prosi o uwagi i konstruktywną krytykę to proszę bardzo. Podsyłam pierwszą część moich subiektywnych uwag, z którymi Autor zrobi co uważa za stosowne. Jak widać niektóre z nich, to moje czepialstwo, niektóre to szczególiki, które tez można sobie darować. Przesyłam cześć, gdyż nauczony doświadczeniem, nie mam zamiaru tracić czasu, w sytuacji gdy Autor nie odpowiada i być może taka forma mu nie pasuje.
Ogólnie, jak zauważyła @Agnessa jest dobrze, ba nawet bardzo dobrze. Kwestia powtórzeń i zbędnych zaimków osobowych (wcale nie ma tego dużo), to normalka u debiutantów. Akcja nakreślona (do momentu , do którego dotarłem) sprawnie, w odpowiednim tempie. Gdzieś tam zazgrzyta niefortunne wtrącenie wyrazu, jakieś zdanie wrzucone nie wiadomo po co, ale Autorze , JEST DOBRZE.
Nie oceniam, czekam na odzew od Autora, czy taka forma mu pasuje.
Pozdrawiam.

jamer106 · 28 lipca 2026 · "Powrót do domu"  

0
0

@bluesman
Kolega tak do mnie, czy obok mnie?
Nie za bardzo rozumiem aluzji. Zaczynamy poprawiać komentarze?
Piszę z telefonu, czasami coś słownik przekręci.
Jeżeli zwracasz się personalnie do kogoś z komentujących , to pod każdym z komentarzy jest żółta ikonka że strzałką. Wystarczy na nią najechać i wtedy będzie wiadomym do kogo się zwracasz, bo obecnie zwróciłeś się do wszystkich komentujących.
Pozdrawiam.

jamer106 · 28 lipca 2026 · "Okno"  

0
0

@XXX_Lord
Jeżeli coś dla mnie jest zagadką po przeczytaniu, daje do zastanowienia i zastanawiam się co Autor miał zamiar mi przekazać, to nie jest to moja krytyka, a bardziej słowa uznania, gdyż wzbudził we mnie ciekawość i dał szarym komórkom "robotę".
Mój komentarz nie jest krytyka tej miniaturki. Po prostu jest za krótkie, zbyt mało powiedziano, zbyt szybko się skończyło ( ono się ledwo zaczęło i już się zakończyło).
Zaciekawił mnie Autor, lecz po tak krótkim dziele, ciężko jest cos więcej o nim powiedzieć, dlatego wyrobię zdanie, dostając coś dłuższego. "To jest za krótkie EKG, żeby wypowiedzieć się na temat jego serca" - tak to medycznie ujmę.
Musze mieć większa próbkę, inaczej nadal nie wiem, w jakiego motyla ta gąsienica się przepoczwarzy

jamer106 · 28 lipca 2026 · "Powrót do domu"  

0
0

@XXX_Lord
Ilu ja proponowałem pomoc... szkoda gadać.
Dlatego teraz nie robię korekty całości. Walne 1/3 i czekam na reakcję. Mam wrażenie, że debiutanci, tą zakładkę o pomocy i korekcie, zaznczają jak większość ludzi zgody marketingowe przy zawieraniu umowy.
Zacząłem szanować swój czas, i cały czas to staram się przekazać @Agnessie. Rozumiem, że komuś się wysypało coś w kwestii formatowania, ale inne rzeczy, to przesada. Traci swój cenny czas na czasami takie potworki, że szkoda na nie przestrzeni.
Pozdrawiam.

pokątne opowiadania erotyczne
Witamy na Pokatne.pl

Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich.
Decydując się na wejście na strony serwisu Pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.

Pliki cookies i polityka prywatności

Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze mnie ze stron internetowej lub serwisów oraz innych parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych i w celach analitycznych.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w regulaminie serwisu.