@Anżu - @XXXLord przestawił sprawę kulturalnie i rzeczowo, więc ja nie muszę. I zapytam wprost: konto ci się znudziło? Bo nie dalej jak w zeszłym miesiącu jeden podobny cwaniak przelicytował, sprawdzając naszą tolerancję na prowokację. Ciebie ostrzegę juz teraz, zanim karty zostaną rozdane, żebyś wycofał się z tej gierki.
I żeby było jasne: każdy ma prawo do krytykowania opowiadań, autorów, administracji, do wyboru. Ale ewidentnie zaczynasz szukać zaczepki, z jednej strony zarzucając nam poświęcanie nadmiernej uwagi stronie językowej opowiadań, a z drugiej mając pretensje, gdy puszczamy tekst niedopracowany warsztatowo. I tak - erotyka ma przede wszystkim podniecać, tak jak jedzenie sycić, ale wolałbyś chyba świeżo usmażonego, babcinego schaboszczaka z mizerią niż odmrożonego mielonego z psa razem z budą, prawda? No właśnie. A przecież pornos to pornos... znaczy kotlet to kotlet 😉
Zapewne czytelnicy mnie za to zminusują, a możliwe, że i autor się obrazi, ale trudno. Mianowicie o ile doceniam, że kontynuujesz serię, @antechinusie, rozwijasz wątki, pogłębiasz relacje pomiędzy bohaterami i tak dalej, to ewidentnie poszedłeś w ilość, a nie jakość. Opisy (zwłaszcza seksu) stają się wtórne, miejscami całe fragmenty wyglądają jak bardziej szkic niż gotowy tekst, a o takich rzeczach jak interpunkcja nawet nie mówię, bo to nie jest choćby "średni poziom poczekalni", tylko pisanina na poziomie grupek facebookowych. Do tego zwracam uwagę, że nie każdy czytelnik musi wiedzieć "co autor miał na myśli" i jeśli na przykład używasz jakiegoś rzadkiego pojęcia, to miło byłoby go objaśnić w przypisie - ja wiem, co oznacza tytuł (i nie bez powodu zwrócił on moją uwagę), ale nie jest to słowo, którego używamy przy pogaduszkach do śniadania.
Także na przyszłość polecam zwolnić nieco z pisaniem kolejnych epizodów i przyjrzeć się tym już opublikowanym. Bo zdecydowanie nie jest to ten poziom, jakiego wszyscy byśmy sobie życzyli.
W porównaniu do pierwszej części historia podąża w bardziej konwencjonalnym kierunku, chociaż mam wrażenie, że w następnej może znów wpaść w ostry poślizg 😉 Technicznie faktycznie jest lepiej, choć i tak parę przecinków czy didaskaliów dialogowych wymagało lekkiej poprawy, a uważniejsi czytelnicy zapewne coś jeszcze znajdą. Niemniej całość czyta się całkiem dobrze.
Mam tylko jedną większą sprawę. Wydaje mi się, że fragment:
„Myślałeś o tym później?” – spytałam go potem. Odwzajemnił moje spojrzenie i pokiwał głową.
„Może skoczymy razem na kawę?” – zapytał cicho.
„Ja jestem z…” – wyszeptałam przerażona.
„To tylko kawa z kolegą” – uśmiechnął się, lecz wiedziałam, że to jedynie pozór.
powinien być zapisany jednak na normalny dialog. Owszem, jest to "opowieść w opowieści", jeśli dobrze rozumiem, jednak czy stosowanie cudzysłowów jest tu najlepszym rozwiązaniem? Najlepiej niech się mądrzejsi wypowiedzą.
@XXXLord - wiesz, jak to jest. Obiecuję sobie i całemu światu, że raz na zawsze przestanę pomagać komukolwiek w czymkolwiek, ale później i tak muszę przynajmniej porządnie przejrzeć tekst przed publikacją i jak czegoś przy okazji nie poprawię, to mnie skręca 😛 No i mam nadzieje, że autor po prostu nie zauważył tego pola. A jeśli jednak się mylę, to cóż - drugiej okazji na skorzystanie z moderatorskiej dobroci tak czy inaczej nie będzie.
Przepraszam bardzo, że znowu wylezie ze mnie #tawrednaagnyza, ale jeśli mam się czepiać debiutantów w poczekalni, to CLA na stronie głównej tym bardziej. Zbliżasz się do dwudziestego tekstu, @PauluJSimmonsie, a wciąż formatujesz wcięcia przy pomocy chyba tabulatora, używasz złej długości myślników w dialogach, przecinki wstawiasz czasami z głową, a czasami z dupą, praktycznie nie wyróżniasz zapisu myśli, która zlewa się z narracją, a do tego serwujesz nam takie powtórzeniowe kwiatki jak:
Chwyciła pośladki i pochyliła tak daleko do przodu, by nie upaść. Wypięła pośladki i rozciągnęła je na boki. Obie dziurki zaświeciły. Cipka mokrym różem a druga dziurka zakorkowanym błękitem.
Pomijam już w ogóle użycie słowa "dziurka" w sytuacji, w jakiej znajduje się bohaterka, bo to pasuje ono bardziej do opowiastki o nastolatkach, a nie czegoś, co zahacza momentami o dark erotic. I przez takie właśnie rzeczy zgrzytamy w trakcie lektury nie tylko zębami, ale i piczką, zamiast skupiać się na historii. A przecież pomysły masz i to zarówno te fabularne, jak i językowe (choćby zacytowane wyżej "mokry róż" i "zakorkowany błękit"), tylko marnujesz je przez najzwyklejsze niechlujstwo.
Nie chcę od razu powiedzieć "nie podobasz mi się", ale powoli zaczynasz. I uwierz, że ani ja, ani tym bardziej ty byśmy tego nie chcieli.
Witam serdecznie nowego autora na Pokątnych! Miło mi, że postanowiłeś podzielić się z nami swoją powieścią, @TomkuS, i jednocześnie mam nadzieję na jej dokończenie, bo różnie z tym bywa.
Moje uwagi są takie:
- zakładając, że mamy to samo na myśli, mówiąc "powieść", to nie bardzo rozumiem dzielenia historii na tak krótkie rozdziały. Owszem, nie każdy jest jak @AlexFenriss, która raczy nas ponad godzinnymi epizodami, ale na przyszłość warto się nad tym zastanowić. Chyba że podział jest podyktowany względami fabularnymi (ja już wiem, co się będzie działo w kolejnej części), to przymykam oko,
- wszelkie skróty jak np. "tj." należy rozwinąć, bo to beletrystyka, a nie pismo urzędowe. To samo dotyczy także zapisu słownego liczb,
- uważaj proszę na cudzysłowy, bo użyłeś dwóch standardów: „" oraz "",
- gdzieś trafi się jakiś krzywy przecinek albo kulawy podział zdania, ale nie mam zamiaru się o to czepiać na etapie debiutu,
- natomiast o samej historii się nie wypowiadam, bo jeszcze na to za wcześnie. Może poza tym, że jakoś sobie nie wyobrażam takiej rozmowy w prawdziwym (a znam osobiście osoby mocno obyte w klimacie) życiu. Niemniej fikcja literacka fikcją, więc także przymykam oko 😉
@Jorg - nie mylmy poziomu literackiego naszych "dzieł" (cokolwiek to nie znaczy) z byciem amatorem / zawodowcem. Póki nie zarabiamy na swojej pracy, a wedle definicji nie jest to wręcz nasze główne źródło dochodu, jesteśmy amatorami. I dla mnie osobiście to określenie nie żadną ujmą na honorze, choć znam i takich, których jakikolwiek "nieprofesjonalizm" boli, choć de facto wychodzą finansowo na zero lub wręcz dokładają do interesu.
@Jakub - a właśnie, Wattpad / LOL24. Tam nikt do nikogo nie ma pretensji za kszyw3 przecinki i inne błendy wiec mozesz sobie czytać co chcesz ile chcesz nawet twksty napisane od povzatku do końca takimi zdaniami jak to ale nie biore odpowiedzialnosci za ubytki w rozumie i godności czlowieka taka prawda iksde
@AlexFenriss - jako że jutro zatwierdzę promocję obecnej części, to możesz powoli przygotowywać kolejne. One już znajdą się na stronie głównej z pominięciem poczekalni, więc będzie konieczne ich odpowiednie formatowanie oraz zdjęcie (tradycyjnie wyślij mi na maila). W razie potrzeby ogarnę drobne poprawki, ale redakcję i korektę zostawiam Tobie.
@Jakub - no bez przesady. Nauczyciele i tak mają nadto własnych problemów, więc nie porównujmy ich jeszcze z jakimiś amatorskimi pornopisarzynami z internetów! 😛
Nie wiem, @LaugningCoffinie, na ile w przygotowaniu tego tekstu pomógł Ci ktoś z naszych kolegów-autorów, względnie jakaś koleżanka-AI 😉 ale widzę zdecydowaną poprawę jakościową. Bo o ile pomysły miałeś już wcześniej, tak wykonanie kulało i nawet wypromowana na stronę główną "Biblioteka" nie była wolna od wad. Tymczasem tutaj technicznie zrobiłeś duży postęp, a do tego dołożyłeś historię, która ma swój niezaprzeczalny urok. Owszem, jest może nieco cukierkowa, brakuje w niej jakiejś chwili zawahania / zagrożenia / czegokolwiek, co goryczą przerywałoby nieco zbyt lepką słodycz, niemniej... no cóż, #mniesiępodoba 🙂 A napisanie jej z formie delikatnego erotyku, a nie dosłownego porno, tylko dodaje jej uroku. Choć przyznam, że jak sobie pomyślę o tym, co by się mogło dziać w sypialni bohaterów, to mi się futro jeży. Niekoniecznie na ogonie 😛
Oddaję swój głos za odpoczekalniowaniem i przy okazji przypominam, że w takiej sytuacji autorzy mają prawo wybrać własną ilustrację. Może znasz kogoś, kto się bawi w fantasy furasy i chciałby się za darmo wypromować? 😉
@chameleoon - cóż, moim zdaniem też brakuje pewnego tagu (lub chociaż wstępu, sugerującego, co się będzie działo i przede wszystkim między kim a kim 😉 ), jednak widocznie autor chciał celowo zrobić niespodziankę czytelnikom. Czy udaną, czy nie, nie mnie oceniać 😛
Witam serdecznie na Pokątnych, @Xedosie. Gratuluję też odwagi, bo nawet doświadczeni autorzy nieczęsto sięgają po taką tematykę. I... tyle, jeśli chodzi o pochwały, bo o ile pomysł miałeś, to wykonanie ewidentnie za nim nie nadążyło. A i tak (mimo moich własnych deklaracji, że już się tym nie zajmuję) dostałeś w prezencie pakiet poprawek technicznych, bo bez niego było jeszcze gorzej.
Od siebie zalecam, byś przepuścił tekstu przez ortograf.pl / sentencechecker.com, przyjrzał się powtórzeniom i przy okazji zastanowił nad tym, czy słownictwo typu "brał do buzi" czy "wypływało z dziurki" pasuje do takiego tekstu.
Witam serdecznie nowego autora (?) na Pokątnych! I żeby nie przedłużać, od razu pochwalę, bo jest za co. Owszem, do detali można się tu i ówdzie doczepić, niemniej historia jest zwarta i bez niepotrzebnych dłużyzn, a jednocześnie napisana bardzo sprawnie. Widać całkiem solidny warsztat i może nawet pewną świadomość pisarską, o czym świadczą zmiany czasu narracji, bardzo rzadko spotykane w tak krótkich tekstach.
Przyznaję, że czekam na kolejną opowieść - najlepiej nieco dłuższą i tym razem koniecznie sformatowaną zgodnie z pokątnymi standardami 😉
Witam serdecznie na Pokątnych, @JanieCzarny. Doceniam też, że postanowiłeś samodzielnie poprawić powyższy tekst po odrzuceniu pierwszej wersji. Nawet jeśli wciąż jest mu daleko nie tylko do ideału, ale i momentami przyzwoitości. Przy czym wypisywanie "to źle, tamto jeszcze gorzej" zostawiam innym.
Sama fabuła nie jest może wybitnie oryginalna, a mocno naturszczykowy styl momentami kłuje w oczy (i inne części ciała też), niemniej takie prosty, chwilami niemal prostacki język pasuje do klimatu opowieści. Dostajesz też plusik za Wiercika - kto zna, ten wie 😉
W podsumowaniu - jeśli będziesz miał zamiar kontynuować historię i jednocześnie przysiądziesz nad warsztatem, może z tego wyjść co najmniej solidny średniak, o ile nie więcej.
Przyznam, @Wszechwszeteczny, że mało brakło, a zostałbyś powitany jako debiutant, a przecież opublikowałeś już u nas jedno opowiadanie. O ile mogę stwierdzić po jego szybkim przejrzeniu, zaskakująco dobre, a być może nawet niesłusznie tkwiące w poczekalni.
Tutaj jednak tak dobrze nie jest, bo o ile technicznie nie mam się za bardzo do czego przyczepić, o tyle cała reszta podoba mi się znacznie mniej. Udowodniłeś już przecież, że potrafisz napisać nieco dłuższą historię z interesującymi bohaterami, więc nie bardzo rozumiem, dlaczego tutaj zaprezentowałeś nam scenę, wyglądającą na wyciętą żywcem z większej całości. Bez kontekstu, bez budowania napięcia, za to z opisami jak z podręcznika do seksu - poprawnymi językowo, momentami wręcz przesadnie dokładnymi, lecz z emocjami na poziomie instrukcji składania mebli: "weź klucz numer 2 i przykręć nim śruby numer A8 do płyty X15". A przynajmniej jak tak to widzę.
No i co ja mam z Tobą zrobić, @LaughingCoffinie? Widać, że masz chęci, by wciąż pisać, masz coraz to nowe pomysły i coraz bardziej oryginalne ("Biblioteka" mogłaby być tekstem @Darjima lub @Historyczki, a ten powyżej pasowałby klimatem do uniwersum @AlexFenriss), jednak nijak nie chcesz się postarać na więcej niż mocne 30%, a i to niekoniecznie. Szkoda, ale to nie mój wybór.
(Uprzedzając komentarze, odnoszące się do tej nowej funkcji "Autor powyższego tekstu wyraził zgodę na korektę oraz udzielenie pomocy w poprawieniu swojego tekstu" - nie mylmy poprawek z koniecznością przepisywania całych zdań.)
@xxxedko - witamy serdecznie na Pokątnych! A skoro twierdzisz, że jesteś debiutantem nie tylko tutaj, ale w ogóle, to ograniczę się jedynie do ogólnych sugestii, a nie krytyki 😉
Po kolei:
1. Mieszasz czas przeszły z teraźniejszym w narracji, na przykład już na początku:
Eliza chyba szuka ustatkowania się, a ja nie mam jeszcze na to ochoty. Poza tym jest jeszcze jedna sprawa… (...) Hamulce Elizy niemal w ogóle nie puściły, ciągle twierdzi, że na więcej facet może liczyć po ślubie.
Nie ma żadnego powodu, by użyć "szuka/mam/jest/twierdzi" zamiast "szukała/miałem/była/twierdziła".
2. Podział zdań i interpunkcję robiła chyba maszyna losująca, bo momentami nie trzymają się one ani logiki, ani poprawności, a jeśli dołożymy do tego nadmiar jej/jego, zapis liczb cyframi oraz niespecjalnie wyrafinowane opisy seksu, dostajemy typowy pakiet startowy początkującego autora 😉 Aha, trafiają się jeszcze zabawne literówki typu:
morka plama
3. Fabuła jest... no cóż, jak się widzi po raz setny "cipeczka cioteczki była mokra od soczków po tym, jak wujek wyciągnął z niej swojego king-konga", to jedyną możliwą reakcją jest uśmieszek politowania. Przy czym wyzłośliwiać się nie będę, bo po pierwsze: nadto jest amatorów tego typu treści, a po drugie: niejeden doświadczony autor zbudował na podobnych treściach całą swoją karierę, więc dlaczego mam za to ganić debiutanta?
W sumie: "not great, not terrible". Chociaż, gdyby poprawić stronę techniczną oraz zastanowić się nad koniecznością używania określeń rodem z gimbazjum, byłby to całkiem solidny tekst, choć wciąż nie w moim klimacie. I szczerze mnie ciekawi, czy następne części przyniosą jakąkolwiek poprawę, czy będzie to samo, tylko gorzej, co niestety zdarza się zdecydowanie zbyt często.
Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich. Decydując
się na wejście na strony serwisu Pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.
Pliki cookies i polityka prywatności
Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO).
Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich
danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze mnie ze stron internetowej lub serwisów oraz innych
parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych i w celach analitycznych.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w regulaminie serwisu.
Agnessa Novvak · 9 godzin temu · "Kazimierz" ·
@Anżu - @XXXLord przestawił sprawę kulturalnie i rzeczowo, więc ja nie muszę. I zapytam wprost: konto ci się znudziło? Bo nie dalej jak w zeszłym miesiącu jeden podobny cwaniak przelicytował, sprawdzając naszą tolerancję na prowokację. Ciebie ostrzegę juz teraz, zanim karty zostaną rozdane, żebyś wycofał się z tej gierki.
I żeby było jasne: każdy ma prawo do krytykowania opowiadań, autorów, administracji, do wyboru. Ale ewidentnie zaczynasz szukać zaczepki, z jednej strony zarzucając nam poświęcanie nadmiernej uwagi stronie językowej opowiadań, a z drugiej mając pretensje, gdy puszczamy tekst niedopracowany warsztatowo. I tak - erotyka ma przede wszystkim podniecać, tak jak jedzenie sycić, ale wolałbyś chyba świeżo usmażonego, babcinego schaboszczaka z mizerią niż odmrożonego mielonego z psa razem z budą, prawda? No właśnie. A przecież pornos to pornos... znaczy kotlet to kotlet 😉
Agnessa Novvak · 18 godzin temu · "Nieposkromione marzenia (XI) - Zugzwang"
Zapewne czytelnicy mnie za to zminusują, a możliwe, że i autor się obrazi, ale trudno. Mianowicie o ile doceniam, że kontynuujesz serię, @antechinusie, rozwijasz wątki, pogłębiasz relacje pomiędzy bohaterami i tak dalej, to ewidentnie poszedłeś w ilość, a nie jakość. Opisy (zwłaszcza seksu) stają się wtórne, miejscami całe fragmenty wyglądają jak bardziej szkic niż gotowy tekst, a o takich rzeczach jak interpunkcja nawet nie mówię, bo to nie jest choćby "średni poziom poczekalni", tylko pisanina na poziomie grupek facebookowych. Do tego zwracam uwagę, że nie każdy czytelnik musi wiedzieć "co autor miał na myśli" i jeśli na przykład używasz jakiegoś rzadkiego pojęcia, to miło byłoby go objaśnić w przypisie - ja wiem, co oznacza tytuł (i nie bez powodu zwrócił on moją uwagę), ale nie jest to słowo, którego używamy przy pogaduszkach do śniadania.
Także na przyszłość polecam zwolnić nieco z pisaniem kolejnych epizodów i przyjrzeć się tym już opublikowanym. Bo zdecydowanie nie jest to ten poziom, jakiego wszyscy byśmy sobie życzyli.
Agnessa Novvak · 1 dzień temu · "Dzikość Karpat (II) - Ślady i powroty"
W porównaniu do pierwszej części historia podąża w bardziej konwencjonalnym kierunku, chociaż mam wrażenie, że w następnej może znów wpaść w ostry poślizg 😉 Technicznie faktycznie jest lepiej, choć i tak parę przecinków czy didaskaliów dialogowych wymagało lekkiej poprawy, a uważniejsi czytelnicy zapewne coś jeszcze znajdą. Niemniej całość czyta się całkiem dobrze.
Mam tylko jedną większą sprawę. Wydaje mi się, że fragment:
powinien być zapisany jednak na normalny dialog. Owszem, jest to "opowieść w opowieści", jeśli dobrze rozumiem, jednak czy stosowanie cudzysłowów jest tu najlepszym rozwiązaniem? Najlepiej niech się mądrzejsi wypowiedzą.
Agnessa Novvak · 4 dni temu · "Cnoty i wybryki (I)"
@XXXLord - wiesz, jak to jest. Obiecuję sobie i całemu światu, że raz na zawsze przestanę pomagać komukolwiek w czymkolwiek, ale później i tak muszę przynajmniej porządnie przejrzeć tekst przed publikacją i jak czegoś przy okazji nie poprawię, to mnie skręca 😛 No i mam nadzieje, że autor po prostu nie zauważył tego pola. A jeśli jednak się mylę, to cóż - drugiej okazji na skorzystanie z moderatorskiej dobroci tak czy inaczej nie będzie.
Agnessa Novvak · 4 dni temu · "Przebudzona (XIII-XIV)" ·
Przepraszam bardzo, że znowu wylezie ze mnie #tawrednaagnyza, ale jeśli mam się czepiać debiutantów w poczekalni, to CLA na stronie głównej tym bardziej. Zbliżasz się do dwudziestego tekstu, @PauluJSimmonsie, a wciąż formatujesz wcięcia przy pomocy chyba tabulatora, używasz złej długości myślników w dialogach, przecinki wstawiasz czasami z głową, a czasami z dupą, praktycznie nie wyróżniasz zapisu myśli, która zlewa się z narracją, a do tego serwujesz nam takie powtórzeniowe kwiatki jak:
Pomijam już w ogóle użycie słowa "dziurka" w sytuacji, w jakiej znajduje się bohaterka, bo to pasuje ono bardziej do opowiastki o nastolatkach, a nie czegoś, co zahacza momentami o dark erotic. I przez takie właśnie rzeczy zgrzytamy w trakcie lektury nie tylko zębami, ale i piczką, zamiast skupiać się na historii. A przecież pomysły masz i to zarówno te fabularne, jak i językowe (choćby zacytowane wyżej "mokry róż" i "zakorkowany błękit"), tylko marnujesz je przez najzwyklejsze niechlujstwo.
Nie chcę od razu powiedzieć "nie podobasz mi się", ale powoli zaczynasz. I uwierz, że ani ja, ani tym bardziej ty byśmy tego nie chcieli.
Agnessa Novvak · 4 dni temu · "Cnoty i wybryki (I)"
Witam serdecznie nowego autora na Pokątnych! Miło mi, że postanowiłeś podzielić się z nami swoją powieścią, @TomkuS, i jednocześnie mam nadzieję na jej dokończenie, bo różnie z tym bywa.
Moje uwagi są takie:
- zakładając, że mamy to samo na myśli, mówiąc "powieść", to nie bardzo rozumiem dzielenia historii na tak krótkie rozdziały. Owszem, nie każdy jest jak @AlexFenriss, która raczy nas ponad godzinnymi epizodami, ale na przyszłość warto się nad tym zastanowić. Chyba że podział jest podyktowany względami fabularnymi (ja już wiem, co się będzie działo w kolejnej części), to przymykam oko,
- wszelkie skróty jak np. "tj." należy rozwinąć, bo to beletrystyka, a nie pismo urzędowe. To samo dotyczy także zapisu słownego liczb,
- uważaj proszę na cudzysłowy, bo użyłeś dwóch standardów: „" oraz "",
- gdzieś trafi się jakiś krzywy przecinek albo kulawy podział zdania, ale nie mam zamiaru się o to czepiać na etapie debiutu,
- natomiast o samej historii się nie wypowiadam, bo jeszcze na to za wcześnie. Może poza tym, że jakoś sobie nie wyobrażam takiej rozmowy w prawdziwym (a znam osobiście osoby mocno obyte w klimacie) życiu. Niemniej fikcja literacka fikcją, więc także przymykam oko 😉
Agnessa Novvak · 1 tydzień temu · "Marta nałożnicą? Propozycja nie do odrzucenia"
@Jorg - nie mylmy poziomu literackiego naszych "dzieł" (cokolwiek to nie znaczy) z byciem amatorem / zawodowcem. Póki nie zarabiamy na swojej pracy, a wedle definicji nie jest to wręcz nasze główne źródło dochodu, jesteśmy amatorami. I dla mnie osobiście to określenie nie żadną ujmą na honorze, choć znam i takich, których jakikolwiek "nieprofesjonalizm" boli, choć de facto wychodzą finansowo na zero lub wręcz dokładają do interesu.
@Jakub - a właśnie, Wattpad / LOL24. Tam nikt do nikogo nie ma pretensji za kszyw3 przecinki i inne błendy wiec mozesz sobie czytać co chcesz ile chcesz nawet twksty napisane od povzatku do końca takimi zdaniami jak to ale nie biore odpowiedzialnosci za ubytki w rozumie i godności czlowieka taka prawda iksde
Agnessa Novvak · 1 tydzień temu · "Wilczyca (XX)"
@Tejot - sama się nauczyła. W walcowni 😉
@AlexFenriss - jako że jutro zatwierdzę promocję obecnej części, to możesz powoli przygotowywać kolejne. One już znajdą się na stronie głównej z pominięciem poczekalni, więc będzie konieczne ich odpowiednie formatowanie oraz zdjęcie (tradycyjnie wyślij mi na maila). W razie potrzeby ogarnę drobne poprawki, ale redakcję i korektę zostawiam Tobie.
Agnessa Novvak · 1 tydzień temu · "Marta nałożnicą? Propozycja nie do odrzucenia"
@Jakub - no bez przesady. Nauczyciele i tak mają nadto własnych problemów, więc nie porównujmy ich jeszcze z jakimiś amatorskimi pornopisarzynami z internetów! 😛
Agnessa Novvak · 1 tydzień temu · "Ciepło nieznanego" ·
Nie wiem, @LaugningCoffinie, na ile w przygotowaniu tego tekstu pomógł Ci ktoś z naszych kolegów-autorów, względnie jakaś koleżanka-AI 😉 ale widzę zdecydowaną poprawę jakościową. Bo o ile pomysły miałeś już wcześniej, tak wykonanie kulało i nawet wypromowana na stronę główną "Biblioteka" nie była wolna od wad. Tymczasem tutaj technicznie zrobiłeś duży postęp, a do tego dołożyłeś historię, która ma swój niezaprzeczalny urok. Owszem, jest może nieco cukierkowa, brakuje w niej jakiejś chwili zawahania / zagrożenia / czegokolwiek, co goryczą przerywałoby nieco zbyt lepką słodycz, niemniej... no cóż, #mniesiępodoba 🙂 A napisanie jej z formie delikatnego erotyku, a nie dosłownego porno, tylko dodaje jej uroku. Choć przyznam, że jak sobie pomyślę o tym, co by się mogło dziać w sypialni bohaterów, to mi się futro jeży. Niekoniecznie na ogonie 😛
Oddaję swój głos za odpoczekalniowaniem i przy okazji przypominam, że w takiej sytuacji autorzy mają prawo wybrać własną ilustrację. Może znasz kogoś, kto się bawi w fantasy furasy i chciałby się za darmo wypromować? 😉
Agnessa Novvak · 1 tydzień temu · "Takie urozmaicenie..."
@chameleoon - cóż, moim zdaniem też brakuje pewnego tagu (lub chociaż wstępu, sugerującego, co się będzie działo i przede wszystkim między kim a kim 😉 ), jednak widocznie autor chciał celowo zrobić niespodziankę czytelnikom. Czy udaną, czy nie, nie mnie oceniać 😛
Agnessa Novvak · 1 tydzień temu · "Wilczyca (XIX)"
To teraz jeszcze tylko XX epizod, @Tejocie, i startujemy wraz z @AlexFenriss z epopeją 😉
Agnessa Novvak · 1 tydzień temu · "Takie urozmaicenie..."
Witam serdecznie na Pokątnych, @Xedosie. Gratuluję też odwagi, bo nawet doświadczeni autorzy nieczęsto sięgają po taką tematykę. I... tyle, jeśli chodzi o pochwały, bo o ile pomysł miałeś, to wykonanie ewidentnie za nim nie nadążyło. A i tak (mimo moich własnych deklaracji, że już się tym nie zajmuję) dostałeś w prezencie pakiet poprawek technicznych, bo bez niego było jeszcze gorzej.
Od siebie zalecam, byś przepuścił tekstu przez ortograf.pl / sentencechecker.com, przyjrzał się powtórzeniom i przy okazji zastanowił nad tym, czy słownictwo typu "brał do buzi" czy "wypływało z dziurki" pasuje do takiego tekstu.
Agnessa Novvak · 1 tydzień temu · "Niegrzeczna dziewczynka"
Witam serdecznie nowego autora (?) na Pokątnych! I żeby nie przedłużać, od razu pochwalę, bo jest za co. Owszem, do detali można się tu i ówdzie doczepić, niemniej historia jest zwarta i bez niepotrzebnych dłużyzn, a jednocześnie napisana bardzo sprawnie. Widać całkiem solidny warsztat i może nawet pewną świadomość pisarską, o czym świadczą zmiany czasu narracji, bardzo rzadko spotykane w tak krótkich tekstach.
Przyznaję, że czekam na kolejną opowieść - najlepiej nieco dłuższą i tym razem koniecznie sformatowaną zgodnie z pokątnymi standardami 😉
Agnessa Novvak · 1 tydzień temu · "Anhedonia"
Witam serdecznie na Pokątnych, @JanieCzarny. Doceniam też, że postanowiłeś samodzielnie poprawić powyższy tekst po odrzuceniu pierwszej wersji. Nawet jeśli wciąż jest mu daleko nie tylko do ideału, ale i momentami przyzwoitości. Przy czym wypisywanie "to źle, tamto jeszcze gorzej" zostawiam innym.
Sama fabuła nie jest może wybitnie oryginalna, a mocno naturszczykowy styl momentami kłuje w oczy (i inne części ciała też), niemniej takie prosty, chwilami niemal prostacki język pasuje do klimatu opowieści. Dostajesz też plusik za Wiercika - kto zna, ten wie 😉
W podsumowaniu - jeśli będziesz miał zamiar kontynuować historię i jednocześnie przysiądziesz nad warsztatem, może z tego wyjść co najmniej solidny średniak, o ile nie więcej.
Agnessa Novvak · 2 tygodnie temu · "Wilczyca (XIX)" ·
Paulina ewidentnie chce wykończyć nie tylko swoich uległych, ale i mnie 😛
Agnessa Novvak · 3 tygodnie temu · "Wizyta u wujostwa (I)"
@Anżu - żebyś ty wiedział, co nam tu ludzie (?) przysyłają, to byś zwątpił w istnienie inteligentnych form życia na planecie 😛
Agnessa Novvak · 3 tygodnie temu · "Po lekcjach"
Przyznam, @Wszechwszeteczny, że mało brakło, a zostałbyś powitany jako debiutant, a przecież opublikowałeś już u nas jedno opowiadanie. O ile mogę stwierdzić po jego szybkim przejrzeniu, zaskakująco dobre, a być może nawet niesłusznie tkwiące w poczekalni.
Tutaj jednak tak dobrze nie jest, bo o ile technicznie nie mam się za bardzo do czego przyczepić, o tyle cała reszta podoba mi się znacznie mniej. Udowodniłeś już przecież, że potrafisz napisać nieco dłuższą historię z interesującymi bohaterami, więc nie bardzo rozumiem, dlaczego tutaj zaprezentowałeś nam scenę, wyglądającą na wyciętą żywcem z większej całości. Bez kontekstu, bez budowania napięcia, za to z opisami jak z podręcznika do seksu - poprawnymi językowo, momentami wręcz przesadnie dokładnymi, lecz z emocjami na poziomie instrukcji składania mebli: "weź klucz numer 2 i przykręć nim śruby numer A8 do płyty X15". A przynajmniej jak tak to widzę.
Agnessa Novvak · 3 tygodnie temu · "Dziedzictwo Cienia"
No i co ja mam z Tobą zrobić, @LaughingCoffinie? Widać, że masz chęci, by wciąż pisać, masz coraz to nowe pomysły i coraz bardziej oryginalne ("Biblioteka" mogłaby być tekstem @Darjima lub @Historyczki, a ten powyżej pasowałby klimatem do uniwersum @AlexFenriss), jednak nijak nie chcesz się postarać na więcej niż mocne 30%, a i to niekoniecznie. Szkoda, ale to nie mój wybór.
(Uprzedzając komentarze, odnoszące się do tej nowej funkcji "Autor powyższego tekstu wyraził zgodę na korektę oraz udzielenie pomocy w poprawieniu swojego tekstu" - nie mylmy poprawek z koniecznością przepisywania całych zdań.)
Agnessa Novvak · 4 tygodnie temu · "Wizyta u wujostwa (I)"
@xxxedko - witamy serdecznie na Pokątnych! A skoro twierdzisz, że jesteś debiutantem nie tylko tutaj, ale w ogóle, to ograniczę się jedynie do ogólnych sugestii, a nie krytyki 😉
Po kolei:
1. Mieszasz czas przeszły z teraźniejszym w narracji, na przykład już na początku:
Nie ma żadnego powodu, by użyć "szuka/mam/jest/twierdzi" zamiast "szukała/miałem/była/twierdziła".
2. Podział zdań i interpunkcję robiła chyba maszyna losująca, bo momentami nie trzymają się one ani logiki, ani poprawności, a jeśli dołożymy do tego nadmiar jej/jego, zapis liczb cyframi oraz niespecjalnie wyrafinowane opisy seksu, dostajemy typowy pakiet startowy początkującego autora 😉 Aha, trafiają się jeszcze zabawne literówki typu:
3. Fabuła jest... no cóż, jak się widzi po raz setny "cipeczka cioteczki była mokra od soczków po tym, jak wujek wyciągnął z niej swojego king-konga", to jedyną możliwą reakcją jest uśmieszek politowania. Przy czym wyzłośliwiać się nie będę, bo po pierwsze: nadto jest amatorów tego typu treści, a po drugie: niejeden doświadczony autor zbudował na podobnych treściach całą swoją karierę, więc dlaczego mam za to ganić debiutanta?
W sumie: "not great, not terrible". Chociaż, gdyby poprawić stronę techniczną oraz zastanowić się nad koniecznością używania określeń rodem z gimbazjum, byłby to całkiem solidny tekst, choć wciąż nie w moim klimacie. I szczerze mnie ciekawi, czy następne części przyniosą jakąkolwiek poprawę, czy będzie to samo, tylko gorzej, co niestety zdarza się zdecydowanie zbyt często.
Dzikość Karpat (II) - Ślady i…
Chcę więcej, kochanie (XI część 1)
Przebudzona (XIII-XIV)
Wilczyca (XX)
Marta nałożnicą? Propozycja nie do odrzucenia
Ciepło nieznanego
Wilczyca (XIX)
Iza i Tomek (XX)
Post mortem
Służka Krwi i Księżyca (III) –…