No to dałeś do pieca! Czytając Twoje teksty naprawdę ciężko nie nabawić się kompleksów.
Tejot miał tylko zerknąć, a nie wie, kiedy przeczytał całość i nawet psisko domagające się spaceru nie było w stanie mnie oderwać od lektury, a to jest wyczyn.
Jeśli na siłę miałbym się czegoś czepnąć, to tylko wątku Sylwii — dla mnie to taki meteoryt, który przez tekst przeleciał, właściwie nie wiadomo po co, ale bardzo prawdopodobne, że Tejot ma za mały rozumek, żeby to ogarnąć.
No i robi się naprawdę interesująco. Paulina to jednak nie tylko „zimna domina”, chwała jej za to. I tylko te cholerne pomidory się rozrastają, ale to już tylko i wyłącznie wina (czy raczej zasługa) @AlexFenriss i bezczelnie powiem, sama sobie jesteś winna. 😉
Sio mi z poczekalni, ale już!
No i mnie ubiegli skurczybyki! Tekst jest po prostu świetny, mimo być może jakichś tam niedociągnięć technicznych. Owszem przydałoby się parę linijek ożywczych dialogów, z drugiej strony w tak krótkim tekście to nie wada. Całość zaś niemal idealnie wstrzeliła się w gusta Tejota.
No i teraz mam dylemat. Nie wiem, czy Paulina to wyrachowana manipulatorka, bezkompromisowa domina, wampir emocjonalny czy też po prostu psychopatka, a może wszystkiego po trochu? Mam też coraz większą zagwostkę, czy coś takiego da się wymyślić, czy jednak trzeba, choć w jakimś stopniu, w taki czy inny sposób, przeżyć? Jednakże, jak @AlexFenriss słusznie zauważyła, w tej kwestii: "pomidor".
Samo w sobie opowiadanko całkiem sympatyczne (nawet więcej niż całkiem), ale ten wsiowy, postpegeerowski klimat jak na mój gust (i doświadczenie) przerysowany do poziomu trącącego karykaturą. Wybacz drogi @Jamerze, ale mam wrażenie, że trochę za dużo nawiązań do „czasów przełomu”, starałeś się upchnąć w nieco do tego zbyt krótkim tekście.
Dobrnął Tejot wreszcie do V części Wilczycy i... no właśnie.
Klimat nadal kompletnie nietejotowy, ale... no kurcze im więcej Tejot czyta, tym Wilczyca ma w sobie więcej tego cusia, co to się nie do końca da dookreślić, a który sprawia, że... no chce się więcej, a że V część wciąż w poczekalni tkwi, to sobie Tejot pozwoli pierwszy raz z uzyskanych świeżo uprawnień skorzystać.
Dość niesztampowe podejście, do bardzo oklepanego tematu, za to należy się pochwała. Jeśli wykażesz się drogi @Maracie zaangażowaniem weźmiesz sobie do serca i wdrożysz uwagi @Agnessy moim zdaniem można naprawdę pomyśleć o awansie na główną.
Witamy na Pokątnych.
Historia nie jest ani przesadnie odkrywcza, ani też w jakiś wybitny sposób podana. Mam wrażenie, drogi Autorze, że nieco zbyt pospiesznie zdecydowałeś się na wysłanie powyższego tekstu, stąd m.in. liczne powtórzenia i kłująca w oczy zaimkoza, myślę, że gdy za kilka, kilkanaście dni przeczytasz własny tekst jeszcze raz, zrozumiesz o Tejotowi chodzi.
Tak czy inaczej gratuluję debiutu.
@MikeEcho jak zawsze dzięki za komentarz.
Powtórzę, nie jestem do końca zadowolony z kształtu Kostki, ale... w momencie gdy zapętliłem się już tak mocno, że (w moim mniemaniu) każda kolejna próba korekty sprawiała, że Tejot był coraz mniej zadowolony z efektu, uznałem, w myśl zasady mówiącej: "lepsze jest wrogiem dobrego", że najwyższy czas dać sobie spokój. Trudno, Kostka jest taka, jaka jest, bo będąc zbyt odległą od naturalnego środowiska Tejota, prawdopodobnie nie może być lepsza, przynajmniej nie w moim wykonaniu, a powstać musiała, jako element absolutnie kluczowy dla całej serii.
Nie przepraszam, ani się nie tłumaczę, stwierdzam obiektywne fakty.
Ps.
"Czegoś tu brakuje, tamta Jagoda prędzej zamieszkałaby na ulicy, niż wbiła się w korporacyjny uniform i zadawała z pewnym siebie lalusiem."
Tamtej Jagodzie też się tak wydawało, jednak życie życiem, a serce nie sługa - tylko tyle mogę na chwilę obecną zdradzić, a to i tak chyba za dużo.
@Agnessa ani mi w głowie czemukolwiek zaprzeczać. Bywają teksty banalne, niemal infantylne, ale napisane w tak doskonałym stylu, że człowiek przestaje tę banalność zauważać, bywają również takie ze świetną fabułą i genialnymi pomysłami, ale sklecone tak, że nie da się tego przeczytać. Takie są fakty. Czasem również, zwłaszcza przy seriach, intencja i wizja autora, rozjeżdża się z oczekiwaniem czytelnika. To również jest fakt i wybacz, ale abstrahując od warsztatu, odnoszę wrażenie, że z tym dokładnie mamy do czynienia przy powyższym opowiadaniu.
@Artemis wybacz, ale Twoje, jakże piękne, marzenia o Pokątnych w formie książkowej świadczą wyłącznie o braku jakiejkolwiek znajomości współczesnego rynku wydawniczego. Czasy „mecenasów” już dawno i bezpowrotnie minęły, dziś wydaje się nie to, co wydania warte, lecz to, co bez wielkiego wysiłku i nakładu finansowego się sprzeda. Tym, nad czym w przypadku Pokątnych ewentualnie można by się zastanowić, to próba stworzenia antologii w formie e-booka (to jest do ogarnięcia niemal bezkosztowo). Problem tylko, czy ma to sens, skoro każdy czytelnik, może sobie dowolne opowiadanie w formie rzeczonego e-booka pobrać? (Pomijając już całkowicie, wielce prawdopodobne, gównoburze, wywoływane przez niektórych autorów, oburzonych brakiem ich opowiadania w antologii).
@Agnessa_Novvak Tak to nie jest tekst w moich rejestrach, lecz powstać (być może niestety) musiał, dla spójności całej historii Jagody. Twoje dwie sugestie już uwzględniłem, postaram się jeszcze pomyśleć nad innymi poprawkami.
Dlaczego jednak tekst pojawił się w takiej wersji? Być może to błąd, ale po paru miesiącach walki z materią, uznał Tejot, że co najwyżej może to wszystko jeszcze bardziej spier...ć i zamotać, więc zdecydował się na publikację, licząc na przychylność i konstruktywną krytykę, która pomoże uczynić Kostkę bardziej strawną.
„... to całość jest jakaś taka... zimna.”
Paradoksalnie, to największa pochwała odnośnie do tego opowiadania, jaką mogłaś mnie uraczyć.
Nie widziałem pierwotnej wersji tekstu, ale po ciężkiej pracy @Agnessy, jak na spaczony gust Tejota, nie jest aż tak źle. Całkiem ciekawy pomysł, a przede wszystkim ucieczka od sztampy przez twist w zakończeniu. Moim skromnym, pomysłowość i wyobraźnia (o ile to tylko to, bo dopisek pod ostatnim akapitem sugeruje coś innego) upoważnia Cię jak najbardziej do podejmowania dalszych prób. A warsztat? To tylko kwestia praktyki.
Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich. Decydując
się na wejście na strony serwisu Pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.
Pliki cookies i polityka prywatności
Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO).
Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich
danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze mnie ze stron internetowej lub serwisów oraz innych
parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych i w celach analitycznych.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w regulaminie serwisu.
Tejot · 6 godzin temu · "Króliczek (remastered)" ·
No to dałeś do pieca! Czytając Twoje teksty naprawdę ciężko nie nabawić się kompleksów.
Tejot miał tylko zerknąć, a nie wie, kiedy przeczytał całość i nawet psisko domagające się spaceru nie było w stanie mnie oderwać od lektury, a to jest wyczyn.
Jeśli na siłę miałbym się czegoś czepnąć, to tylko wątku Sylwii — dla mnie to taki meteoryt, który przez tekst przeleciał, właściwie nie wiadomo po co, ale bardzo prawdopodobne, że Tejot ma za mały rozumek, żeby to ogarnąć.
Tejot · 1 dzień temu · "Wilczyca (VIII)"
No i robi się naprawdę interesująco. Paulina to jednak nie tylko „zimna domina”, chwała jej za to. I tylko te cholerne pomidory się rozrastają, ale to już tylko i wyłącznie wina (czy raczej zasługa) @AlexFenriss i bezczelnie powiem, sama sobie jesteś winna. 😉
Sio mi z poczekalni, ale już!
Tejot · 1 tydzień temu · "Kostka"
No i mnie ubiegli skurczybyki! Tekst jest po prostu świetny, mimo być może jakichś tam niedociągnięć technicznych. Owszem przydałoby się parę linijek ożywczych dialogów, z drugiej strony w tak krótkim tekście to nie wada. Całość zaś niemal idealnie wstrzeliła się w gusta Tejota.
Tejot · 1 tydzień temu · "Wilczyca (VII)"
No i teraz mam dylemat. Nie wiem, czy Paulina to wyrachowana manipulatorka, bezkompromisowa domina, wampir emocjonalny czy też po prostu psychopatka, a może wszystkiego po trochu? Mam też coraz większą zagwostkę, czy coś takiego da się wymyślić, czy jednak trzeba, choć w jakimś stopniu, w taki czy inny sposób, przeżyć? Jednakże, jak @AlexFenriss słusznie zauważyła, w tej kwestii: "pomidor".
Tejot · 1 tydzień temu · "Wsi spokojna... (I) "Bibliotekarz""
Samo w sobie opowiadanko całkiem sympatyczne (nawet więcej niż całkiem), ale ten wsiowy, postpegeerowski klimat jak na mój gust (i doświadczenie) przerysowany do poziomu trącącego karykaturą. Wybacz drogi @Jamerze, ale mam wrażenie, że trochę za dużo nawiązań do „czasów przełomu”, starałeś się upchnąć w nieco do tego zbyt krótkim tekście.
Tejot · 2 tygodnie temu · "Światło pochodni (III). Julia"
No i znów zrobiło się do bólu i wręcz brutalnie życiowo.
Tejot · 2 tygodnie temu · "Wilczyca (VI)"
Im więcej części Tejot przeczytał, tym bardziej jest w szoku, że mu się to... czyta i to całkiem przyjemnie.
Tejot · 2 tygodnie temu · "Gdy opadnie kurz"
@Agnessa na mnie w tej materii nie licz, Tejot tylko bałaganić potrafi 😉
@W serdecznie dziękuję za komentarz. Mam nadzieję, że choć trochę udało mi się zadość uczynić niedosytowi po Kostce lodu.
Tejot · 2 tygodnie temu · "Światło pochodni (II). Grażyna"
No cóż, klimat mało tejotowy, ale styl i sposób prowadzenia opowieści warto docenić.
Tejot · 2 tygodnie temu · "Światło pochodni (I). Lilianna"
W całej swej metafizyce, to jest tak brutalnie życiowe, że aż boli.
Tejot · 2 tygodnie temu · "Wilczyca (V)"
"... a niektóre motywy fabularne są szyte już nawet nie grubymi nićmi, a klejone taśmą 😉"
@Agnessa ale tej taśmy to mógłby MacGyver pozazdrościć.
Tejot · 2 tygodnie temu · "Wilczyca (V)" ·
Dobrnął Tejot wreszcie do V części Wilczycy i... no właśnie.
Klimat nadal kompletnie nietejotowy, ale... no kurcze im więcej Tejot czyta, tym Wilczyca ma w sobie więcej tego cusia, co to się nie do końca da dookreślić, a który sprawia, że... no chce się więcej, a że V część wciąż w poczekalni tkwi, to sobie Tejot pozwoli pierwszy raz z uzyskanych świeżo uprawnień skorzystać.
Tejot · 13 lutego 2026 · "Żądza"
Dość niesztampowe podejście, do bardzo oklepanego tematu, za to należy się pochwała. Jeśli wykażesz się drogi @Maracie zaangażowaniem weźmiesz sobie do serca i wdrożysz uwagi @Agnessy moim zdaniem można naprawdę pomyśleć o awansie na główną.
Tejot · 10 lutego 2026 · "Gdyby nie ta plama na tapczanie"
Witamy na Pokątnych.
Historia nie jest ani przesadnie odkrywcza, ani też w jakiś wybitny sposób podana. Mam wrażenie, drogi Autorze, że nieco zbyt pospiesznie zdecydowałeś się na wysłanie powyższego tekstu, stąd m.in. liczne powtórzenia i kłująca w oczy zaimkoza, myślę, że gdy za kilka, kilkanaście dni przeczytasz własny tekst jeszcze raz, zrozumiesz o Tejotowi chodzi.
Tak czy inaczej gratuluję debiutu.
Tejot · 1 stycznia 2026 · "Jagoda (V). Kostka lodu"
@W dzięki za komentarz i zdecydowanie nie mam czego wybaczać, wręcz przeciwnie.
Tejot · 25 grudnia 2025 · "Jagoda (V). Kostka lodu" ·
@MikeEcho jak zawsze dzięki za komentarz.
Powtórzę, nie jestem do końca zadowolony z kształtu Kostki, ale... w momencie gdy zapętliłem się już tak mocno, że (w moim mniemaniu) każda kolejna próba korekty sprawiała, że Tejot był coraz mniej zadowolony z efektu, uznałem, w myśl zasady mówiącej: "lepsze jest wrogiem dobrego", że najwyższy czas dać sobie spokój. Trudno, Kostka jest taka, jaka jest, bo będąc zbyt odległą od naturalnego środowiska Tejota, prawdopodobnie nie może być lepsza, przynajmniej nie w moim wykonaniu, a powstać musiała, jako element absolutnie kluczowy dla całej serii.
Nie przepraszam, ani się nie tłumaczę, stwierdzam obiektywne fakty.
Ps.
"Czegoś tu brakuje, tamta Jagoda prędzej zamieszkałaby na ulicy, niż wbiła się w korporacyjny uniform i zadawała z pewnym siebie lalusiem."
Tamtej Jagodzie też się tak wydawało, jednak życie życiem, a serce nie sługa - tylko tyle mogę na chwilę obecną zdradzić, a to i tak chyba za dużo.
Tejot · 19 grudnia 2025 · "Rąbek małżeńskiej tajemnicy (IV). Na dywaniku u dyrektora - oczami jego i jej"
@Agnessa ani mi w głowie czemukolwiek zaprzeczać. Bywają teksty banalne, niemal infantylne, ale napisane w tak doskonałym stylu, że człowiek przestaje tę banalność zauważać, bywają również takie ze świetną fabułą i genialnymi pomysłami, ale sklecone tak, że nie da się tego przeczytać. Takie są fakty. Czasem również, zwłaszcza przy seriach, intencja i wizja autora, rozjeżdża się z oczekiwaniem czytelnika. To również jest fakt i wybacz, ale abstrahując od warsztatu, odnoszę wrażenie, że z tym dokładnie mamy do czynienia przy powyższym opowiadaniu.
@Artemis wybacz, ale Twoje, jakże piękne, marzenia o Pokątnych w formie książkowej świadczą wyłącznie o braku jakiejkolwiek znajomości współczesnego rynku wydawniczego. Czasy „mecenasów” już dawno i bezpowrotnie minęły, dziś wydaje się nie to, co wydania warte, lecz to, co bez wielkiego wysiłku i nakładu finansowego się sprzeda. Tym, nad czym w przypadku Pokątnych ewentualnie można by się zastanowić, to próba stworzenia antologii w formie e-booka (to jest do ogarnięcia niemal bezkosztowo). Problem tylko, czy ma to sens, skoro każdy czytelnik, może sobie dowolne opowiadanie w formie rzeczonego e-booka pobrać? (Pomijając już całkowicie, wielce prawdopodobne, gównoburze, wywoływane przez niektórych autorów, oburzonych brakiem ich opowiadania w antologii).
Tejot · 10 grudnia 2025 · "Jagoda (V). Kostka lodu"
@Agnessa_Novvak Tak to nie jest tekst w moich rejestrach, lecz powstać (być może niestety) musiał, dla spójności całej historii Jagody. Twoje dwie sugestie już uwzględniłem, postaram się jeszcze pomyśleć nad innymi poprawkami.
Dlaczego jednak tekst pojawił się w takiej wersji? Być może to błąd, ale po paru miesiącach walki z materią, uznał Tejot, że co najwyżej może to wszystko jeszcze bardziej spier...ć i zamotać, więc zdecydował się na publikację, licząc na przychylność i konstruktywną krytykę, która pomoże uczynić Kostkę bardziej strawną.
„... to całość jest jakaś taka... zimna.”
Paradoksalnie, to największa pochwała odnośnie do tego opowiadania, jaką mogłaś mnie uraczyć.
Tejot · 5 grudnia 2025 · "Pikantne uniesienia w Tunezji"
Czyżby Pokątne stały się, o zgrozo, kolejnym miejscem, w którym trzeba rozwiesić wielki baner z oczojebnym napisem: "NIE KARMIĆ TROLLI".
Tejot · 3 grudnia 2025 · "Kwestia ceny"
Nie widziałem pierwotnej wersji tekstu, ale po ciężkiej pracy @Agnessy, jak na spaczony gust Tejota, nie jest aż tak źle. Całkiem ciekawy pomysł, a przede wszystkim ucieczka od sztampy przez twist w zakończeniu. Moim skromnym, pomysłowość i wyobraźnia (o ile to tylko to, bo dopisek pod ostatnim akapitem sugeruje coś innego) upoważnia Cię jak najbardziej do podejmowania dalszych prób. A warsztat? To tylko kwestia praktyki.
Wilczyca (VIII)
Króliczek (remastered)
Wsi spokojna... (II) "Klechy"
Kostka
Przebudzona (III-VI)
Strażniczka Bałtyku (XII) "Trzeba zabić tę…
Iza i Tomek (XVIII). Historia zatacza…
Wilczyca (VII)
Wilczyca (VI)
Wsi spokojna... (I) "Bibliotekarz"