@MikeEcho jak zawsze dzięki za komentarz.
Powtórzę, nie jestem do końca zadowolony z kształtu Kostki, ale... w momencie gdy zapętliłem się już tak mocno, że (w moim mniemaniu) każda kolejna próba korekty sprawiała, że Tejot był coraz mniej zadowolony z efektu, uznałem, w myśl zasady mówiącej: "lepsze jest wrogiem dobrego", że najwyższy czas dać sobie spokój. Trudno, Kostka jest taka, jaka jest, bo będąc zbyt odległą od naturalnego środowiska Tejota, prawdopodobnie nie może być lepsza, przynajmniej nie w moim wykonaniu, a powstać musiała, jako element absolutnie kluczowy dla całej serii.
Nie przepraszam, ani się nie tłumaczę, stwierdzam obiektywne fakty.
Ps.
"Czegoś tu brakuje, tamta Jagoda prędzej zamieszkałaby na ulicy, niż wbiła się w korporacyjny uniform i zadawała z pewnym siebie lalusiem."
Tamtej Jagodzie też się tak wydawało, jednak życie życiem, a serce nie sługa - tylko tyle mogę na chwilę obecną zdradzić, a to i tak chyba za dużo.
No cóż, niektórzy jadą po bandzie, lub nawet poza nią, lecz oprócz przekraczania granic i wywołania skrajnych odczuć u czytelnika nic z tego nie wynika. Inni biorą na warsztat utwory, rzekłbym, kanoniczne i z lekkością godną mistrzów pędzą na setkę przez płotki profanacji, obrazoburczości i kontrowersji, tworząc dzieła pozostające w i z czytelnikiem na długo. Gratuluję @Ario.
@Agnessa ani mi w głowie czemukolwiek zaprzeczać. Bywają teksty banalne, niemal infantylne, ale napisane w tak doskonałym stylu, że człowiek przestaje tę banalność zauważać, bywają również takie ze świetną fabułą i genialnymi pomysłami, ale sklecone tak, że nie da się tego przeczytać. Takie są fakty. Czasem również, zwłaszcza przy seriach, intencja i wizja autora, rozjeżdża się z oczekiwaniem czytelnika. To również jest fakt i wybacz, ale abstrahując od warsztatu, odnoszę wrażenie, że z tym dokładnie mamy do czynienia przy powyższym opowiadaniu.
@Artemis wybacz, ale Twoje, jakże piękne, marzenia o Pokątnych w formie książkowej świadczą wyłącznie o braku jakiejkolwiek znajomości współczesnego rynku wydawniczego. Czasy „mecenasów” już dawno i bezpowrotnie minęły, dziś wydaje się nie to, co wydania warte, lecz to, co bez wielkiego wysiłku i nakładu finansowego się sprzeda. Tym, nad czym w przypadku Pokątnych ewentualnie można by się zastanowić, to próba stworzenia antologii w formie e-booka (to jest do ogarnięcia niemal bezkosztowo). Problem tylko, czy ma to sens, skoro każdy czytelnik, może sobie dowolne opowiadanie w formie rzeczonego e-booka pobrać? (Pomijając już całkowicie, wielce prawdopodobne, gównoburze, wywoływane przez niektórych autorów, oburzonych brakiem ich opowiadania w antologii).
Takie niewinnie grzeszne, subtelnie dosłowne i ... no ciepłe po prostu, a po walce z Kostką lodu Tejot ciepła potrzebował. Dziękuję.
Ps.
Zazwyczaj Tejot stroni od zwracania uwagi na takie rzeczy, ale gdy czyta się tak „przytulny” tekst, każde, nawet najdrobniejsze, potknięcie działa jak dźwięk paznokci drapiących szybę.
Od progu uderzył mnie zapach żywej choinka, goździków, pomarańczy z cynamonem, czegoś pieczonego.
Kiedy powiedziała „zostanę”, głos miała taki cichy, że prawie go nie usłyszałam tylko ja.
Cisza w kuchni stała się tak gęsta, że gdzieś zanikł szum wody i cichego jazz z salonu.
Leżała wtulona we mnie całą noc, z nogą między moimi, ręką na mojej piersi ioddechem na szyi.
Przeciągnęła się – ręce w górze, plecy wygięte, koszulka podjechała tak wysoko, że widziałam krzywiznę pupy, linię między pośladków, nawet delikatny ślad moich paznokci z nocy.
@Agnessa_Novvak Tak to nie jest tekst w moich rejestrach, lecz powstać (być może niestety) musiał, dla spójności całej historii Jagody. Twoje dwie sugestie już uwzględniłem, postaram się jeszcze pomyśleć nad innymi poprawkami.
Dlaczego jednak tekst pojawił się w takiej wersji? Być może to błąd, ale po paru miesiącach walki z materią, uznał Tejot, że co najwyżej może to wszystko jeszcze bardziej spier...ć i zamotać, więc zdecydował się na publikację, licząc na przychylność i konstruktywną krytykę, która pomoże uczynić Kostkę bardziej strawną.
„... to całość jest jakaś taka... zimna.”
Paradoksalnie, to największa pochwała odnośnie do tego opowiadania, jaką mogłaś mnie uraczyć.
Kurtka, przeczytałem jeszcze raz com napisał i to zabrzmiało trochę, jakbym się dopominał, cy-cuś. Ani mi to w głowie, siedzi sobie grzecznie Tejot w swoim kąciku i coś tam skrobie, czasem nie całkiem umyślnie.
Anime to zdecydowanie nie tejotowy klimat i przyznaję się bez bicia, poczułem się nieco "wiekowo" musząc wspomagać się wujkiem google, aby niektóre terminy zrozumieć. Mimo wszystko śmiem twierdzić, że to najlepsza z dotychczas opublikowanych części, choć w paru miejscach musiał Tejot czytać trzy razy by połapać się w "konfiguracji".
Nie widziałem pierwotnej wersji tekstu, ale po ciężkiej pracy @Agnessy, jak na spaczony gust Tejota, nie jest aż tak źle. Całkiem ciekawy pomysł, a przede wszystkim ucieczka od sztampy przez twist w zakończeniu. Moim skromnym, pomysłowość i wyobraźnia (o ile to tylko to, bo dopisek pod ostatnim akapitem sugeruje coś innego) upoważnia Cię jak najbardziej do podejmowania dalszych prób. A warsztat? To tylko kwestia praktyki.
Nie wiem, czy są jakieś potknięcia, błędy czy babole, ale wiem, że czytanie tego opowiadania przy kawie jest ryzykowne (na szczęście monitor i klawiatura przeżyły).
"Pornografia", potocznie "porno" - wizerunek/opis osób lub przedmiotów o cechach jednoznacznie seksualnych, utworzony z zamiarem wywołania pobudzenia lub podniecenia seksualnego u odbiorcy.
Tyle Słownik Języka Polskiego. Wobec powyższego, czy cała ta dyskusja, na stronie takiej jak Pokątne, w ogóle ma sens?
Drogi Autorze.
Zgodnie z zasadą, nie to ładne co ładne, lecz co się komu podoba, nie będę się rozwodził nad treścią i stylem. Powiem tylko tyle: jakakolwiek twórczość (nawet amatorska) nie powinna się cechować pośpiechem i niedbalstwem. Jestem w stanie zrozumieć potrzebę pisania, ogarniam chęć podzielenia się swoimi przeżyciami. Nie ogarniam natomiast strzelania sobie w kolano poprzez wrzucenie tekstu niedopracowanego. Do czego piję? Myślę mości @Vatrogasci, że gdybyś po napisaniu tego tekstu, zapomniał o nim na kilka - kilkanaście dni, a następnie jeszcze raz przeczytał, dostalibyśmy utwór być może nieco krótszy, ale z całą pewnością pozbawiony tej masy powtórzeń, powieleń myśli i zdań zbudowanych według schematu: "moja chcieć banan".
Jak ja uwielbiam te debaty loży autorsko-moderatorskiej 😁
Do meritum jednak.
Drogi Autorze.
Sympatycznie napisane. Krótko, zwięźle i na temat, Może i emocjonalnie trochę płaskie, ale to nie zarzut, jedynie efekt tejotowego postrzegania erotyki jako takiej.
@MikeEcho grafika jest moim dziełem i wyborem i nie obraź się, ale zostanie. Co prawda nieco przesadziłem z rozmiarem i parę kluczowych elementów znajdujących się w dole zdjęcia jest nieco przyciętych, ale dokładnie takiej grafiki dla Modelki chciałem.
Może i w tekście są jakieś potknięcia, czy mniej lub bardziej „boskie” kontrowersje, ale to kompletnie nie ma znaczenia.
Nie wiem, @Lordzie, jaki jest twój stosunek do szeroko rozumianej fantastyki i czy znana jest ci postać niejakiego Marka S. Hubreratha. Dlaczego o nim wspominam? Autor ten opublikował w 1991 r. opowiadanie pod tytułem „Kara większa". Tekst wielokrotnie nagradzany a dziś uznawane za jeden z najważniejszych w historii polskiej fantastyki. Ja „Karę większą” przeczytałem w 1991 r. w Nowej Fantastyce i zostałem rozjechany walcem. Dokładne tak samo rozjechał mnie „Ghosting".
Serdecznie dziękuję, za wypuszczenie Modelki na wolność. Jeszcze dzisiaj przyjrzę się wspomnianym przez Ciebie potknięciom i postaram się je skorygować.
Również jeszcze dzisiaj. postaram się przesłać grafikę (już na właściwy adres).
Ps.
Mój dość zabytkowy i dość prymitywny cyfrowy Canon, mimo że jest lustrzanką, nie „trzaska” sam z siebie, chyba że robi to bardzo cicho, W każdym razie, dla mnie, osoby „wychowanej” na niezniszczalnym Zenicie 11, jest to niesłyszalne bez generowanego dźwięku. Uznajmy więc ten fragment za licentia poetica, a nie błąd rzeczowy.
Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich. Decydując
się na wejście na strony serwisu Pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.
Pliki cookies i polityka prywatności
Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO).
Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich
danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze mnie ze stron internetowej lub serwisów oraz innych
parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych i w celach analitycznych.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w regulaminie serwisu.
Tejot · 3 tygodnie temu · "Jagoda (V). Kostka lodu"
@W dzięki za komentarz i zdecydowanie nie mam czego wybaczać, wręcz przeciwnie.
Tejot · 25 grudnia 2025 · "Jagoda (V). Kostka lodu" ·
@MikeEcho jak zawsze dzięki za komentarz.
Powtórzę, nie jestem do końca zadowolony z kształtu Kostki, ale... w momencie gdy zapętliłem się już tak mocno, że (w moim mniemaniu) każda kolejna próba korekty sprawiała, że Tejot był coraz mniej zadowolony z efektu, uznałem, w myśl zasady mówiącej: "lepsze jest wrogiem dobrego", że najwyższy czas dać sobie spokój. Trudno, Kostka jest taka, jaka jest, bo będąc zbyt odległą od naturalnego środowiska Tejota, prawdopodobnie nie może być lepsza, przynajmniej nie w moim wykonaniu, a powstać musiała, jako element absolutnie kluczowy dla całej serii.
Nie przepraszam, ani się nie tłumaczę, stwierdzam obiektywne fakty.
Ps.
"Czegoś tu brakuje, tamta Jagoda prędzej zamieszkałaby na ulicy, niż wbiła się w korporacyjny uniform i zadawała z pewnym siebie lalusiem."
Tamtej Jagodzie też się tak wydawało, jednak życie życiem, a serce nie sługa - tylko tyle mogę na chwilę obecną zdradzić, a to i tak chyba za dużo.
Tejot · 25 grudnia 2025 · "Opowieść Wigilijna Joanny Osińskiej" ·
No cóż, niektórzy jadą po bandzie, lub nawet poza nią, lecz oprócz przekraczania granic i wywołania skrajnych odczuć u czytelnika nic z tego nie wynika. Inni biorą na warsztat utwory, rzekłbym, kanoniczne i z lekkością godną mistrzów pędzą na setkę przez płotki profanacji, obrazoburczości i kontrowersji, tworząc dzieła pozostające w i z czytelnikiem na długo. Gratuluję @Ario.
Tejot · 19 grudnia 2025 · "Rąbek małżeńskiej tajemnicy (IV). Na dywaniku u dyrektora - oczami jego i jej"
@Agnessa ani mi w głowie czemukolwiek zaprzeczać. Bywają teksty banalne, niemal infantylne, ale napisane w tak doskonałym stylu, że człowiek przestaje tę banalność zauważać, bywają również takie ze świetną fabułą i genialnymi pomysłami, ale sklecone tak, że nie da się tego przeczytać. Takie są fakty. Czasem również, zwłaszcza przy seriach, intencja i wizja autora, rozjeżdża się z oczekiwaniem czytelnika. To również jest fakt i wybacz, ale abstrahując od warsztatu, odnoszę wrażenie, że z tym dokładnie mamy do czynienia przy powyższym opowiadaniu.
@Artemis wybacz, ale Twoje, jakże piękne, marzenia o Pokątnych w formie książkowej świadczą wyłącznie o braku jakiejkolwiek znajomości współczesnego rynku wydawniczego. Czasy „mecenasów” już dawno i bezpowrotnie minęły, dziś wydaje się nie to, co wydania warte, lecz to, co bez wielkiego wysiłku i nakładu finansowego się sprzeda. Tym, nad czym w przypadku Pokątnych ewentualnie można by się zastanowić, to próba stworzenia antologii w formie e-booka (to jest do ogarnięcia niemal bezkosztowo). Problem tylko, czy ma to sens, skoro każdy czytelnik, może sobie dowolne opowiadanie w formie rzeczonego e-booka pobrać? (Pomijając już całkowicie, wielce prawdopodobne, gównoburze, wywoływane przez niektórych autorów, oburzonych brakiem ich opowiadania w antologii).
Tejot · 17 grudnia 2025 · "St. Grey’s High School Diaries (IV): Grudzień - Lena"
Takie niewinnie grzeszne, subtelnie dosłowne i ... no ciepłe po prostu, a po walce z Kostką lodu Tejot ciepła potrzebował. Dziękuję.
Ps.
Zazwyczaj Tejot stroni od zwracania uwagi na takie rzeczy, ale gdy czyta się tak „przytulny” tekst, każde, nawet najdrobniejsze, potknięcie działa jak dźwięk paznokci drapiących szybę.
Tejot · 10 grudnia 2025 · "Jagoda (V). Kostka lodu"
@Agnessa_Novvak Tak to nie jest tekst w moich rejestrach, lecz powstać (być może niestety) musiał, dla spójności całej historii Jagody. Twoje dwie sugestie już uwzględniłem, postaram się jeszcze pomyśleć nad innymi poprawkami.
Dlaczego jednak tekst pojawił się w takiej wersji? Być może to błąd, ale po paru miesiącach walki z materią, uznał Tejot, że co najwyżej może to wszystko jeszcze bardziej spier...ć i zamotać, więc zdecydował się na publikację, licząc na przychylność i konstruktywną krytykę, która pomoże uczynić Kostkę bardziej strawną.
„... to całość jest jakaś taka... zimna.”
Paradoksalnie, to największa pochwała odnośnie do tego opowiadania, jaką mogłaś mnie uraczyć.
Tejot · 9 grudnia 2025 · "St. Grey’s High School Diaries (III): Listopad - Mia"
Kurtka, przeczytałem jeszcze raz com napisał i to zabrzmiało trochę, jakbym się dopominał, cy-cuś. Ani mi to w głowie, siedzi sobie grzecznie Tejot w swoim kąciku i coś tam skrobie, czasem nie całkiem umyślnie.
Tejot · 9 grudnia 2025 · "St. Grey’s High School Diaries (III): Listopad - Mia"
Jakby Tejot mógł, to by zagłosował, ale ni może 😶 Pozostaje więc liczyć na to, że się nieco senna ostatnio LA obudzi.
Tejot · 5 grudnia 2025 · "Pikantne uniesienia w Tunezji"
Czyżby Pokątne stały się, o zgrozo, kolejnym miejscem, w którym trzeba rozwiesić wielki baner z oczojebnym napisem: "NIE KARMIĆ TROLLI".
Tejot · 4 grudnia 2025 · "St. Grey’s High School Diaries (III): Listopad - Mia"
Anime to zdecydowanie nie tejotowy klimat i przyznaję się bez bicia, poczułem się nieco "wiekowo" musząc wspomagać się wujkiem google, aby niektóre terminy zrozumieć. Mimo wszystko śmiem twierdzić, że to najlepsza z dotychczas opublikowanych części, choć w paru miejscach musiał Tejot czytać trzy razy by połapać się w "konfiguracji".
Tejot · 3 grudnia 2025 · "Kwestia ceny"
Nie widziałem pierwotnej wersji tekstu, ale po ciężkiej pracy @Agnessy, jak na spaczony gust Tejota, nie jest aż tak źle. Całkiem ciekawy pomysł, a przede wszystkim ucieczka od sztampy przez twist w zakończeniu. Moim skromnym, pomysłowość i wyobraźnia (o ile to tylko to, bo dopisek pod ostatnim akapitem sugeruje coś innego) upoważnia Cię jak najbardziej do podejmowania dalszych prób. A warsztat? To tylko kwestia praktyki.
Tejot · 2 grudnia 2025 · "Matka, żona i kochanka, czyli nie tylko miłość bywa ślepa (Epilog – Kuchenne {seks}rewolucje)"
Koniec detoxu! Nareszcie! 😀
Nie wiem, czy są jakieś potknięcia, błędy czy babole, ale wiem, że czytanie tego opowiadania przy kawie jest ryzykowne (na szczęście monitor i klawiatura przeżyły).
Tejot · 29 listopada 2025 · "Rąbek małżeńskiej tajemnicy (IV). Na dywaniku u dyrektora - oczami jego i jej"
Przepraszam, że się wtrącam, ale:
"Pornografia", potocznie "porno" - wizerunek/opis osób lub przedmiotów o cechach jednoznacznie seksualnych, utworzony z zamiarem wywołania pobudzenia lub podniecenia seksualnego u odbiorcy.
Tyle Słownik Języka Polskiego. Wobec powyższego, czy cała ta dyskusja, na stronie takiej jak Pokątne, w ogóle ma sens?
Tejot · 27 listopada 2025 · "Ola - moje pierwsze opowiadanie" ·
Drogi Autorze.
Zgodnie z zasadą, nie to ładne co ładne, lecz co się komu podoba, nie będę się rozwodził nad treścią i stylem. Powiem tylko tyle: jakakolwiek twórczość (nawet amatorska) nie powinna się cechować pośpiechem i niedbalstwem. Jestem w stanie zrozumieć potrzebę pisania, ogarniam chęć podzielenia się swoimi przeżyciami. Nie ogarniam natomiast strzelania sobie w kolano poprzez wrzucenie tekstu niedopracowanego. Do czego piję? Myślę mości @Vatrogasci, że gdybyś po napisaniu tego tekstu, zapomniał o nim na kilka - kilkanaście dni, a następnie jeszcze raz przeczytał, dostalibyśmy utwór być może nieco krótszy, ale z całą pewnością pozbawiony tej masy powtórzeń, powieleń myśli i zdań zbudowanych według schematu: "moja chcieć banan".
Tejot · 25 listopada 2025 · "Biblioteka"
Jak ja uwielbiam te debaty loży autorsko-moderatorskiej 😁
Do meritum jednak.
Drogi Autorze.
Sympatycznie napisane. Krótko, zwięźle i na temat, Może i emocjonalnie trochę płaskie, ale to nie zarzut, jedynie efekt tejotowego postrzegania erotyki jako takiej.
Tejot · 6 listopada 2025 · "Spotkanie" ·
@Agnessa, @Pokątne_uściski
Bardzo dziękuję za komentarze i za uznanie (zaczynam się naprawdę bać 😅).
To, co było oczywiste, poprawiłem od razu; nad pozostałymi „aniołkami” muszę się jeszcze chwilę zastanowić.
Tejot · 20 października 2025 · "Jagoda (III). Modelka"
@MikeEcho grafika jest moim dziełem i wyborem i nie obraź się, ale zostanie. Co prawda nieco przesadziłem z rozmiarem i parę kluczowych elementów znajdujących się w dole zdjęcia jest nieco przyciętych, ale dokładnie takiej grafiki dla Modelki chciałem.
Tejot · 18 października 2025 · "Jagoda (III). Modelka"
@ichtiolog
Dzięki za komentarz i wytknięcie baboli, chyba znalazłem i poprawiłem wszystkie.
Tejot · 17 października 2025 · "Ghosting" ·
Może i w tekście są jakieś potknięcia, czy mniej lub bardziej „boskie” kontrowersje, ale to kompletnie nie ma znaczenia.
Nie wiem, @Lordzie, jaki jest twój stosunek do szeroko rozumianej fantastyki i czy znana jest ci postać niejakiego Marka S. Hubreratha. Dlaczego o nim wspominam? Autor ten opublikował w 1991 r. opowiadanie pod tytułem „Kara większa". Tekst wielokrotnie nagradzany a dziś uznawane za jeden z najważniejszych w historii polskiej fantastyki. Ja „Karę większą” przeczytałem w 1991 r. w Nowej Fantastyce i zostałem rozjechany walcem. Dokładne tak samo rozjechał mnie „Ghosting".
Tejot · 15 października 2025 · "Jagoda (III). Modelka" ·
@Agnessa_Novvak
Serdecznie dziękuję, za wypuszczenie Modelki na wolność. Jeszcze dzisiaj przyjrzę się wspomnianym przez Ciebie potknięciom i postaram się je skorygować.
Również jeszcze dzisiaj. postaram się przesłać grafikę (już na właściwy adres).
Ps.
Mój dość zabytkowy i dość prymitywny cyfrowy Canon, mimo że jest lustrzanką, nie „trzaska” sam z siebie, chyba że robi to bardzo cicho, W każdym razie, dla mnie, osoby „wychowanej” na niezniszczalnym Zenicie 11, jest to niesłyszalne bez generowanego dźwięku. Uznajmy więc ten fragment za licentia poetica, a nie błąd rzeczowy.
Iza i Tomek (XVI)
Gdy opadnie kurz
Iza i Tomek (XV)
Joanna na basenie
Fin de siècle, czyli miało być…
Domowe babeczki
Utulnia (remastered)
Opowieść Wigilijna Joanny Osińskiej
St. Grey’s High School Diaries (IV):…
St. Grey’s High School Diaries (III):…