@Agnessa_Novvak
Tejot się z wytykania błędów takich, siakich i owakich wypisuje i w tej materii na mnie nie licz (no ewentualnie literówki, bądź mieszanie czasów lub przypadków). Naprawdę nie wymagaj od kogoś, kto potrafi dupa przez „rz” napisać, poprawiania innych.
Tejot przeczytał, oblizał się i zaczął rozglądać za drugim kawałkiem szarlotki.
W tej miniaturce jest więcej Erotyki przez duże E, niż w niejednej epopei. Gratuluję debiutu.
Aby jednak sobie całkiem gęby cukrem i cynamonem nie zakleić zwróci Tejot uwagę na fragment zaczynający się zdaniem: "Niech dobrze wie, co ten język potrafi". Nagle przeskakujesz z rejestru chłodnej obserwacji i kalkulacji, w klasyczny (i moim zdaniem nie na miejscu w tym tekście) maczyzm.
Jakby dobrze poszperać to pewnie znalazłoby się parę potknięć i fikołków językowych, ale od tego to na pokątnych są od Tejota mądrzejsi.
Scena w restauracji! Tak Tejotowi dobrze, tak Tejotowi pisz (nieśmiało prosi). Paulina w akcji społecznej to osobny gatunek widowiska — wszystko pod kontrolą, wszystko na swoim miejscu, a Robert nie miał najmniejszych szans. Szczerze mówiąc, Tejot też nie.
@Jamer106
Dziękuję, tak po prostu. Ma Tejot świadomość, że to tekst być może nawet nie całkiem przystający do profilu Pokątnych, tym bardziej pozytywny odbiór cieszy.
Ps.
„Miłość to powolne zabijanie samego siebie, dla tej drugiej osoby.”
Nie chcę rozpoczynać filozoficznej dyskusji, ale z takim postawieniem sprawy Tejot się zgodzić nie może. Miłość nigdy nie „zabija”, miłość pozwala żyć naprawdę.
Wreszcie Tejot wziął i siadł i przeczytał... i jak przeczytał, to wstać nie może. @XXXLordzie ty mnie na prawdę w kompleksy wpędzasz i mówię to nie pierwszy raz.
Opowiadanie jest tak klimatycznie i sugestywnie napisane, że nie trzeba wiele by usłyszeć stukot kół, dźwięki nagrań, ba nawet poczuć smrodek dziadka.
@Hart61
Czy może autor usłyszeć coś piękniejszego ponad to, że ktoś nie tylko przeczytał, zrozumiał czy przeanalizował, ale przede wszystkim poczuł? Chyba nie. Tejot chyli łeb w pokorze i serdecznie dziękuje.
Powiedziałby Tejot, że mu kopara opadła do samej podłogi, tyle że ona już tam leży od lektury pierwszej części.
Zakrawa to na paradoks, ale nie może tejocina nie stwierdzić, że brak seksu jest jedną z najmocniejszych stron tej części, dzięki temu mamy bowiem czysty, brutalny political thriller i do tego podany w kapitalny sposób.
Ps.
Tejot nigdy specjalnym fanem klimatów okołowampirycznych nie był, ale chyba zacznie.
Paulina przy klockach, Paulina czytająca bajkę na dobranoc? Chyba najlepsze sceny w całej serii, nie przez brak dominacji czy seksu, ale przez ich nieustanną obecność gdzieś w głębokim tle, być może w cieniu, jaki postać Pauliny rzuca na ścianę.
A Tejot nie wnika czy i w jakim stopniu ten tekst macało Ai albo inne iA. Rozumie po części przesyt i zarzuty grona o znacznie dłuższym od Tejota stażu, ale powie tak: może to sentyment do lat młodzieńczych i wielkiej kariery naszej rodaczki za zachodnią granicą, ale przaśność powyższego tekstu ma dla Tejota jakiś urok, którego sam nie potrafię zdefiniować.
Droga Autorko (sądząc po nicku),
Powiastka, ani specjalnie odkrywcza, ani porywająca, ale przede wszystkim (co wytknął w dużym stopniu @jamer106) pod każdym względem kompletnie niedopracowana. Szkoda, bo przy dołożeniu odrobiny wysiłku, obudowaniu samej „akcji” w jakiekolwiek emocje i odczucia głównej bohaterki, dało się z tego wyrzeźbić zdecydowanie więcej.
Przede wszystkim jednak kwestia fundamentalna. Postawienie ostatniej kropki to nie koniec pracy nad opowiadaniem, to właściwie dopiero jej początek. Wrzucenie tekstu bez redakcji i korekty, bez chociażby przepuszczenia przez ortografa czy sentence checker'a, to strzelanie samemu sobie w stopę.
Czy możemy już nie toczyć dyskusji pt. Słowacki wielkim poetą był, bo zachwyca. A jak was nie zachwyca toście głąby!
To się całkowicie mija z celem.
Dla Tejota historia Nadalii to tekst orbitujący w okolicach absolutnego sufitu pokątnych, dla @Lorda to może nie grafomania, ale nic szczególnego, dla innych coś pomiędzy. I super! Tak właśnie powinno być! O tym, że jest to absolutnie nietuzinkowy tekst, najlepiej świadczy to, jakie emocje wywołuje, a to właśnie ma robić literatura (przynajmniej zdaniem Tejota).
Chciałby Tejot napisać coś równie błyskotliwego i mądrego jak @Agnessa, ale... najpierw musi pozbierać szczękę z podłogi i przypomnieć sobie jak się myśli, powie więc krótko:
wordbuilding - 10
fabuła - 10
postacie - 10
Wrona - 15
PS.
Aby nie było za słodko. Tejot uczciwie ostrzega, że jeśli ta opowieść zostanie porzucona na jakimś etapie pisania, to się bardzo mocno wkurzy, będzie wkurzony i mu tak zostanie, a wkurzony Tejot to nie jest coś, co świat chciałby oglądać. Proszę tę groźbę potraktować bardzo poważnie.
Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich. Decydując
się na wejście na strony serwisu Pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.
Pliki cookies i polityka prywatności
Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO).
Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich
danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze mnie ze stron internetowej lub serwisów oraz innych
parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych i w celach analitycznych.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w regulaminie serwisu.
Tejot · 1 tydzień temu · "Łyżeczka"
@Agnessa_Novvak
Tejot się z wytykania błędów takich, siakich i owakich wypisuje i w tej materii na mnie nie licz (no ewentualnie literówki, bądź mieszanie czasów lub przypadków). Naprawdę nie wymagaj od kogoś, kto potrafi dupa przez „rz” napisać, poprawiania innych.
Tejot · 1 tydzień temu · "Łyżeczka" ·
Tejot przeczytał, oblizał się i zaczął rozglądać za drugim kawałkiem szarlotki.
W tej miniaturce jest więcej Erotyki przez duże E, niż w niejednej epopei. Gratuluję debiutu.
Aby jednak sobie całkiem gęby cukrem i cynamonem nie zakleić zwróci Tejot uwagę na fragment zaczynający się zdaniem: "Niech dobrze wie, co ten język potrafi". Nagle przeskakujesz z rejestru chłodnej obserwacji i kalkulacji, w klasyczny (i moim zdaniem nie na miejscu w tym tekście) maczyzm.
Jakby dobrze poszperać to pewnie znalazłoby się parę potknięć i fikołków językowych, ale od tego to na pokątnych są od Tejota mądrzejsi.
Tejot · 15 czerwca 2026 · "Wilczyca (XX)"
Tejot się tylko, tak cichutko i nieśmiało, zapytuje, kto cię @Alexfenriss walcem uczył jeździć.
Tejot · 11 czerwca 2026 · "Wilczyca (XIX)"
@Agnessa
Sie przeczyta się zrobi, spokojna Twoja rozczochrana (abo i nie rozczochrana) 😉
Tejot · 8 czerwca 2026 · "Wilczyca (XIX)"
Scena w restauracji! Tak Tejotowi dobrze, tak Tejotowi pisz (nieśmiało prosi). Paulina w akcji społecznej to osobny gatunek widowiska — wszystko pod kontrolą, wszystko na swoim miejscu, a Robert nie miał najmniejszych szans. Szczerze mówiąc, Tejot też nie.
Tejot · 3 czerwca 2026 · "Post mortem"
@Randomowy Czytelnik
Serdecznie dziękuję, za docenienie i komentarz.
Tejot · 1 czerwca 2026 · "Post mortem"
"Dlaczego mi to pachnie Jagodą i Szczypiorem… zawsze te trawy z nimi będą chyba się kojarzyć 🙂"
@W_ja pewnie to efekt przesadnej "łąkowatości" Tejota, problem w tym, że ani łąki nie chcą wyjść z Tejota, ani Tejot za bardzo z łąki zejść.
A co do pytań i przemyśleń, seksy dla seksów są fajne, ale (zdaniem Tejota) seksy po coś, dla czegoś, przez coś, lub nawet dla kogoś, są ciekawsze.
Tejot · 29 maja 2026 · "Post mortem"
@Jamer106
Dziękuję, tak po prostu. Ma Tejot świadomość, że to tekst być może nawet nie całkiem przystający do profilu Pokątnych, tym bardziej pozytywny odbiór cieszy.
Ps.
„Miłość to powolne zabijanie samego siebie, dla tej drugiej osoby.”
Nie chcę rozpoczynać filozoficznej dyskusji, ale z takim postawieniem sprawy Tejot się zgodzić nie może. Miłość nigdy nie „zabija”, miłość pozwala żyć naprawdę.
Tejot · 29 maja 2026 · "Baltica Express"
Wreszcie Tejot wziął i siadł i przeczytał... i jak przeczytał, to wstać nie może. @XXXLordzie ty mnie na prawdę w kompleksy wpędzasz i mówię to nie pierwszy raz.
Opowiadanie jest tak klimatycznie i sugestywnie napisane, że nie trzeba wiele by usłyszeć stukot kół, dźwięki nagrań, ba nawet poczuć smrodek dziadka.
Tejot · 29 maja 2026 · "Post mortem"
@Hart61
Czy może autor usłyszeć coś piękniejszego ponad to, że ktoś nie tylko przeczytał, zrozumiał czy przeanalizował, ale przede wszystkim poczuł? Chyba nie. Tejot chyli łeb w pokorze i serdecznie dziękuje.
Tejot · 22 maja 2026 · "Służka Krwi i Księżyca (III) – Cień Światła"
Powiedziałby Tejot, że mu kopara opadła do samej podłogi, tyle że ona już tam leży od lektury pierwszej części.
Zakrawa to na paradoks, ale nie może tejocina nie stwierdzić, że brak seksu jest jedną z najmocniejszych stron tej części, dzięki temu mamy bowiem czysty, brutalny political thriller i do tego podany w kapitalny sposób.
Ps.
Tejot nigdy specjalnym fanem klimatów okołowampirycznych nie był, ale chyba zacznie.
Tejot · 20 maja 2026 · "Wilczyca (XVIII)"
No i Tejot znów... Nie! Cicho, bo się wyda. 😉
Paulina przy klockach, Paulina czytająca bajkę na dobranoc? Chyba najlepsze sceny w całej serii, nie przez brak dominacji czy seksu, ale przez ich nieustanną obecność gdzieś w głębokim tle, być może w cieniu, jaki postać Pauliny rzuca na ścianę.
Tejot · 14 maja 2026 · "Wiejskie wesele"
A Tejot nie wnika czy i w jakim stopniu ten tekst macało Ai albo inne iA. Rozumie po części przesyt i zarzuty grona o znacznie dłuższym od Tejota stażu, ale powie tak: może to sentyment do lat młodzieńczych i wielkiej kariery naszej rodaczki za zachodnią granicą, ale przaśność powyższego tekstu ma dla Tejota jakiś urok, którego sam nie potrafię zdefiniować.
Tejot · 5 maja 2026 · "Wilczyca (XVII)"
No i proszę, jeszcze więcej Pauliny w Paulinie i to takiej w pełni, a nie tylko dominatorki. Tejot kupiony (tylko bez kajdanek, proszę).
Tejot · 5 maja 2026 · "To miało być tylko spotkanie przy winie" ·
Droga Autorko (sądząc po nicku),
Powiastka, ani specjalnie odkrywcza, ani porywająca, ale przede wszystkim (co wytknął w dużym stopniu @jamer106) pod każdym względem kompletnie niedopracowana. Szkoda, bo przy dołożeniu odrobiny wysiłku, obudowaniu samej „akcji” w jakiekolwiek emocje i odczucia głównej bohaterki, dało się z tego wyrzeźbić zdecydowanie więcej.
Przede wszystkim jednak kwestia fundamentalna. Postawienie ostatniej kropki to nie koniec pracy nad opowiadaniem, to właściwie dopiero jej początek. Wrzucenie tekstu bez redakcji i korekty, bez chociażby przepuszczenia przez ortografa czy sentence checker'a, to strzelanie samemu sobie w stopę.
Tejot · 30 kwietnia 2026 · "Służka Krwi i Księżyca (I) – Echo Tańca" ·
Czy możemy już nie toczyć dyskusji pt. Słowacki wielkim poetą był, bo zachwyca. A jak was nie zachwyca toście głąby!
To się całkowicie mija z celem.
Dla Tejota historia Nadalii to tekst orbitujący w okolicach absolutnego sufitu pokątnych, dla @Lorda to może nie grafomania, ale nic szczególnego, dla innych coś pomiędzy. I super! Tak właśnie powinno być! O tym, że jest to absolutnie nietuzinkowy tekst, najlepiej świadczy to, jakie emocje wywołuje, a to właśnie ma robić literatura (przynajmniej zdaniem Tejota).
Tejot · 29 kwietnia 2026 · "Służka Krwi i Księżyca (II) – Ułuda Dnia"
Chciałby Tejot napisać coś równie błyskotliwego i mądrego jak @Agnessa, ale... najpierw musi pozbierać szczękę z podłogi i przypomnieć sobie jak się myśli, powie więc krótko:
wordbuilding - 10
fabuła - 10
postacie - 10
Wrona - 15
PS.
Aby nie było za słodko. Tejot uczciwie ostrzega, że jeśli ta opowieść zostanie porzucona na jakimś etapie pisania, to się bardzo mocno wkurzy, będzie wkurzony i mu tak zostanie, a wkurzony Tejot to nie jest coś, co świat chciałby oglądać. Proszę tę groźbę potraktować bardzo poważnie.
Tejot · 28 kwietnia 2026 · "Kłopoty Patrycji (II)"
@jamer106 szantaż to też przemoc.
Tejot · 28 kwietnia 2026 · "Służka Krwi i Księżyca (I) – Echo Tańca" ·
@Nadalia nie ma za co przepraszać, to po pierwsze, po drugie jak najbardziej o tę autorkę chodzi.
Tejot · 28 kwietnia 2026 · "Kłopoty Patrycji (II)"
Niestety z całkiem intrygującej i ciekawej miniaturki zrobił się sztampowy tartak, z elementami przemocy, szkoda.
Niebieska Sukienka (II)
Lekcja rozkoszy. Powrót zła
Prima aprilis
Łyżeczka
Niebieska Sukienka (I)
Iza I Tomek (XXI)
Dzikość Karpat (III) - Wezwanie z…
Królowa Mieczy
Dzikość Karpat (II) - Ślady i…
Chcę więcej, kochanie (XI część 1)