Mamo, jestem sparaliżowany... (I)

silimarillo silimarillo

6 października 2020

20 min

Poniższe opowiadanie zawiera wyjątkowo kontrowersyjne sceny!
Poniższe opowiadanie znajduje się w poczekalni!

- Michał, halo. Słyszysz mnie?
Michał powoli otworzył oczy. Wszystko go bolało, dosłownie wszystko. Próbował coś odpowiedzieć, jednak wyszedł z tego niewyraźny bełkot. Był wycieńczony.
- No, nareszcie się obudziłeś. Miałeś wiele szczęścia. – powiedziała postać siedząca obok niego. Tą postacią była jego matka.

- Wreszcie się obudziłeś – powtórzyła. - Pamiętasz co się stało?

- Tak. Pamiętam tylko światła samochodu, potem już nic. Podejrzewam że mnie potrącił?

- Niestety. Ale i tak miałeś kupę szczęścia.

Okazało się, że kilka dni wcześniej pijany kierowca potrącił z dużą prędkością chłopaka na pasach. O dziwo Michał nie miał nawet złamań, wydawało się że nic mu się nie stało. Dopiero potem okazało się że poszkodowany doznał uszkodzenia kręgosłupa i wstrząsu mózgu. Został wprowadzony w śpiączkę farmakologiczną. I właśnie teraz został wybudzony. Jednak to nie był koniec przygód. Michał zauważył, że praktycznie nie może się poruszyć.

- Jestem sparaliżowany!?

- I tak i nie – odpowiedziała spokojnie matka. - Lekarz powiedział że specjalnie zostałeś wprowadzony w taki stan, by kręgosłup mógł się zregenerować. Po dwóch- trzech tygodniach będziesz mógł normalnie chodzić.

W oczach Michała można było wyczuć wyraźną ulgę. Jednak wcale się nie ucieszył.

- Ledwie mogę poruszyć palcami. Ręki nawet nie podniosę.

Matka uśmiechnęła się.

- Tyle co przełączyć program pilotem dasz radę. Musisz przecierpieć jeżeli chcesz w ogóle chodzić.

- Racja. Jakoś damy radę – powiedział – Jestem zmęczony, chyba muszę jeszcze przymknąć oczy.


***

 

Następnego dnia był już w domu. Tam powitała go jego siostra, Ewelina. Była od niego rok starsza, ona miała 17 lat, on 16. Ucieszył się na widok tej blond główki, tak bardzo podobnej do mamy. Leżał na łóżku w swoim pokoju, na skraju siedziała Ewelina a mama, Edyta, siedziało obok na krześle przy biurku. Omawiali plan działania w związku z potrzebą opieki nad Michałem. Na szczęście były wakacje, więc Ewelina mogła się nim opiekować.

- Jest jeszcze jedna sprawa. Może wam się wydać dziwna, no bo w sumie to będzie dziwne. – poinformowała ich Edyta.

Dzieci spojrzały na nią pytającym wzrokiem.

- Jakby to powiedzieć. - Matka była wyraźnie zmieszana. – Młody będzie musiał przyjmować bardzo silne leki. I z tego co powiedział mi doktor, one bardzo mocno stymulują różne rzeczy. A konkretnie będą przy okazji stymulować, no, ten tego, penisa Michała.

- CO? W jaki sposób? – zapytał przerażony Michał.

-. Z tego co mi wiadomo, tak jak powiedział lekarz po prostu będziesz miał mocną erekcję. - Było widać że nie było jej łatwo o tym mówić. Była bardzo zmieszana, zresztą jak Michał i Ewelina. -Tak jakbyś łykną mocną viagrę.

- Ja pierdolę. - wypaliła siostra.

- Właśnie. Mówiłam że to będzie dziwne. A że Michał przez to że nie może się ruszać nie będzie mógł… No… Się zaspokoić, będziemy musiały mu pomagać.

Ewelina wyraźnie się zaczerwieniła. Spuściła wzrok w podłogę.

- Chodzi ci o masturbację?- Spytał Michał.

- Tak. Erekcja będzie długotrwała jeżeli nie zostaniesz zaspokojony. A po jakimś czasie to jest bolesne, a zresztą bardzo niedobre dla twojego prącia. Po każdej dawce leku gdy będziesz miał wzwód i będziemy musiały ci ulżyć. – Matka spojrzała na córkę. - Wiem co czujesz, dla nas trojga jest to dziwne i krępujące. Uwierz mi że ja też jestem zdenerwowana tą sytuacją. Ale nie mamy wyjścia. Nikt za nas tego nie zrobi, a w obecnej sytuacji Michał nie jest w stanie obsłużyć się sam. Chodź, pokażę ci dawkowanie leku, podasz sama bo ja muszę się dziś chociaż pokazać w pracy, a od jutra muszę iść normalnie. Rano sama będziesz musiała podawać lek. No… i zrobić coś jeszcze.

 

***


Ewelina podniosła Michała w łóżku. Był trochę bardziej mobilny niż po przebudzeniu, jednak takie czynności jak jedzenie czy podanie leku nie wchodziły jeszcze w grę. Połknął płyn, który był zatrważająco niedobry. Ewelina usiadła na fotelu obok łóżka i rozmawiała z bratem o zaistniałej sytuacji. Razem czekali aż penis Michała zrobi się twardy.

- Już zaczynam czuć. Zaraz stanie. – ostrzegł Michał. - Tak, już twardnieje.

Wyraźnie zakłopotana siostra odkryła koc którym przykryty był chłopak. W bokserkach było widać znaczny namiot. Dziewczyna jakby wahała się czy je ściągnąć, jednak nie miała wyboru. Ściągnęła je, a spod spodu wyskoczył jak sprężyna kutas brata. Był imponujący jak na szesnastolatka. Gdy Ewelina ujęła go w dłoń, nie zdołała go zakryć całego. Wystawał jeszcze sporo.

- To co, zaczynamy? – zapytała siostra, wykonując kilka ruchów w górę i w doł.

- Chyba nie mamy wyboru. - Potwierdził chłopak. - Jednak zanim zaczniesz, ogarnij jakiś ręcznik papierowy czy chusteczki. I jakiś balsam do poślizgu, na półce stoi mój krem nawilżający.

- Ok. Nie pomyślałam.

Po chwili dziewczyna zjawiła się z kremem i chusteczkami. Usiadła na łóżku przy bracie i zabrała się do pracy. Trzeba przyznać że chciała to zrobić dobrze, wykonywała powolne acz zdecydowane ruchy, nie machała ręką aby szybciej.

- Dobrze ci? -zapytała zakłopotana. - To znaczy, czy robię wszystko dobrze. -Poczerwieniała. - Wiesz, nie mam wprawy.

- Rób tak jak to robisz. Nie wal szybko, bo to nieprzyjemne. To znaczy teraz tak, później możesz przyśpieszyć gdy będę… u końca.

Pomimo zdenerwowania i skrępowania dziwną sytuacją, chłopak zaczynał odczuwać rozkosz. Siostra starała się, jej ruchy wydobywały głębię satysfakcji z każdego posunięcia. Czasem trzymała kutasa mocno, czasem rozluźniała uścisk i tylko gładziła go dłonią.

- Dobrze to robię?- Zapytała ponownie. - No bo wiesz… Korzystając z okazji trochę się podszkolę. Sam rozumiesz, kiedyś się może przydać.

Dziewczyna uśmiechnęła się. Powoli oswajała się z sytuacją, w końcu będzie musiała robić to przynajmniej raz dziennie. Zresztą, wszystko jest dla ludzi, pomyślała. W końcu pomagam bratu, nie robię tego z jakichś perwersyjnych pobudek.

- Jeżeli masz jakieś specjalne, hm, życzenia to powiedz. Tak jak ty sam się masturbujesz. W ogóle powiedz, co chłopcy lubią przy waleniu.

- No wiesz, każdy chyba ma swoje własne preferencje. Ja lubię powoli ale stanowczo, tak jak robisz to teraz. Przyśpieszam pod koniec, wtedy liczy się tylko dojście. Jeżeli mogłabyś, drugą ręką możesz co nieraz popieścić moje jajka. Oooo, tak. Pouciskaj je, tylko delikatnie.

Ewelina z większą werwą wzięła się do pracy, stosując polecenia Michała. Usiadła bliżej i drugą ręką zaczęła bawić się jądrami. Brat zauważył, że zaczęło to sprawiać jej przyjemność, była zajęta tym jak jakąś wciągającą grą. Misją było jak największe spełnienie masturbowanego.

- Właśnie tak. To jest boskie. - Michał odpłyną w świat rozkoszy, zabawa jądrami dała mu gigantycznego kopa przyjemności.

Ewelina ciągle z pasją waliła konia Michałowi. Przestali ze sobą rozmawiać, siostra była zbyt skupiona na nowej „zabawie”, a chłopak był już u szczytu przyjemności. Czuł że niedługo będzie ekscytujący finał.

- Ewelina, aaaa - powiedział, a raczej wydyszał. - Przygotuj się, zaraz będę tryskał. Przyśpiesz trochę, ale nie za dużo.

Dziewczyna złapała kilka chusteczek, trzymając je w pogotowiu obok penisa. Drugą ręką coraz szybciej trzepała bratu. W końcu nadszedł ten moment, Michał aż krzyknął zduszonym głosem. Z jego penisa zaczęła tryskać sperma. Mocno wystrzeliwała do góry, bo dziewczyna w zapamiętaniu zapomniała przyłożyć chusteczki. Biała ciecz ciężko spadała na brzuch chłopaka i ręce jego siostry. W końcu ostatnia fala wystrzeliła z kutasa.

- O kurwa. - Zaklął Michał głosem spełnienia, ale również szoku. Nie spodziewał się takich doznań, nigdy w życiu nie miał takiego orgazmu.

- O kurwa. - Tym razem zaklęła siostra, widząc dużą ilość spermy naokoło.

Oboje byli zaskoczeni zaistniałą sytuacją. Chociaż Michał już dawno doszedł, Ewelina dalej gładziła go po penisie. Zastygli tak na dobre kilka sekund.

- Ekhm, ekhm. - Odkaszlnęła Ewelina, budząc się z zastygnięcia. - No i jak? Szczerze mówiąc nie spodziewałam się takich… emocji.

Michał głęboko westchnął. Jeszcze rozpamiętywał przebyty dopiero co orgazm.

- To chyba zasługa tych leków. Orgazm był niesamowity.

Ewelina stała nad bratem, jakby nie wiedząc co dalej robić. Dopiero po chwili przypomniała sobie, że jeszcze musi posprzątać „bałagan”. Zabrała się do wycierania brzucha ze spermy.

 

***

 

Michał leżał na kanapie w salonie oglądając telewizję. Matka wróciła już z pracy, krzątała się po kuchni, zmywając po obiedzie który przygotowała Ewelina. Ona sama poszła do swojego pokoju, mówiąc że musi zrobić coś na komputerze.

- No dobra młody, czas wziąć lek. Ale najpierw cię umyjemy. – Edyta przerwała synowi oglądanie jego ulubionego programu. - Ewelina! Chodź, musimy umyć twojego brata!

Siostra wyjrzała zza drzwi swojego pokoju.

- Jesteśmy potrzebne do tego dwie? Nie możesz zrobić tego sama?

- Nie mogę. - zaprzeczyła Edyta. - Niby jak miałabym to zrobić? Mamy tylko prysznic. A Michał przecież sam stać nie będzie.

- To jak chcesz to zrobić? Przecież nie położysz mnie w brodziku. – zaciekawił się chłopak.

- Zrobimy to tak: Ewelina wejdzie z tobą pod prysznic i będzie cię trzymać, a ja będę cię myła. Innej opcji nie widzę.

Ewelina pokręciła głową. Chyba ten plan się jej nie podobał.

- No ale jak? Przecież się cała pomoczę. – zapytała zdziwiona.

- Naprawdę? No co ty nie powiesz. – Matka uśmiechnęła się szyderczo. - A wiesz że to normalne pod prysznicem? Michał też będzie mokry.

- Ale chyba on będzie nago, prawda? To normalne. A ja?

- Ty też będziesz nago. Wejdziecie razem pod prysznic i będziecie stać pod wodą. Innej opcji nie widzę.

- Co?! - wykrzyknęła dziewczyna, nie spodziewając się takiego obrotu sprawy. - Ale jak to? Michał musi być nago, inaczej go nie umyjesz. Ale ja nie jestem chora!

Matka była jednak zdecydowana, nie obchodziły ją protesty. Nie widziała innego wyjścia na umycie syna, przecież nie mógł leżeć dwa lub trzy tygodnie nie umyty, tym bardziej że było to lato, duże temperatury powodowały że każdy był spocony, nawet ktoś kto tylko leży. A nawet jeżeli, przecież każdy musiał utrzymywać higienę! Opory zawstydzonej córki nie miały znaczenia.

Razem rozebrały brata z koszulki i bokserek, które miał na sobie. Nic więcej nie nosił bo było to zbędne, było ciepło a on nigdzie się nie ruszał.

- Ty też już się rozbieraj. Tutaj, bo od razu wchodzicie pod prysznic. No już, pośpiesz się. Rano Michał leżał przed tobą goły jak święty turecki, teraz zresztą też jest nagi. Nie masz tam nic czego nikt inny by nie miał.

Dziewczyna spuściła wzrok. Próbowała jeszcze coś powiedzieć, jednak matka swoimi uwagami zniechęciła ją do odgryzania się. Zaczęła zdejmować bluzkę, spod której wyskoczyły jędrne i młode piersi w biustonoszu, które nomen omen jak na swój wiek miała całkiem spore. Michał bez skrępowania przyglądał się temu dziwnemu striptizowi, od początku będąc podniecony faktem że jego siostra będzie nago, a do tego będzie się przytulał do jej piersi czy ocierał kutasem o jej ciało. Z rosnącym apetytem obserwował jak siostra ściąga krótkie spodenki, odsłaniając kuse figi w żółtym kolorze. Sam jej widok w bieliźnie wywoływał erotyczną euforię w bracie, a fakt świadomości że zaraz zobaczy wszystko tylko to potęgował. W końcu z ramion zsunął się rozpięty stanik, pokazując dwie dorodne i jędrne piersi. Były naprawdę duże, czego nie było widać gdy była w ubraniu. Takie idealne do ręki, w sam raz. Jest się czym pobawić, acz materiału nie było za dużo, i nie zwisały tylko były wypięte i naprężone. Siostra tymczasem szybko ściągnęła majtki i szybko spróbowała ukryć biust w dłoniach, jednak zaraz opuściła rękę wiedząc że to nie ma sensu.

- Ok, jedziemy z tym tematem. – Ponagliła matka. - Ewelina, szybko zbieraj ubrania z podłogi i chodź tutaj, zaprowadzimy Michała do łazienki.

Dziewczyna odwróciła się i schyliła po ubrania leżące na podłodze, dając okazję bratu do otaksowania jej drugiego atrybutu, czyli pośladków. A te nie odstawały w niczym piersiom, już teraz wiedział po co siostra tak zawzięcie chodziła na siłownie. Pomijając atletyczną figurę całego ciała, pośladki były tak kształtne, tak okrągłe że na myśl przychodziło tylko to by położyć na nich rękę i sprawdzić czy są tak samo jędrne jak wyglądają. A Michał chociaż nie mógł tego sprawdzić to wiedział że są. Gdy Ewelina pochyliła się dwie bułeczki pokazały się w pełnej krasie. Chłopak zauważył kątem oka, że nawet matka spogląda z podziwem na pupę swojej córki. Chyba jej zazdrościła, chociaż sama nie mogła nazwać siebie niezgrabną.

Gdy Ewelina już sprzątnęła ubrania obie wzięły go pod pachy i poprowadziły do łazienki. Sam nie mógłby utrzymać się na nogach, jednak paraliż nie był na tyle mocny by nie mógł im pomóc przestawiając nogę za nogą. Zawsze to jakieś odciążenie. Gdy podeszli do prysznica, matka „przejęła” Michała by Ewelina mogła wejść. Następnie „podała” go siostrze, a ta przytuliła go tyłem do siebie, trzymając zaplecione ręce na jego klatce piersiowej. Poczuł przyjemny dotyk dwóch sutków siostry, jak i miękkość samych piersi.

Tymczasem Edyta puściła wodę i zaczęła ich oblewać. To znaczy miała na celu zwilżyć skórę Michała, jednak nie była w stanie nie zmoczyć córki. Następnie wzięła tubę z płynem do kąpieli i nałożyła go na gąbkę. Delikatnie zaczęła pocierać gąbką tors syna, a biała piana zaczęła ciec po całym jego ciele. Dokładnie namydlała całe jego ciało, po czym spłukała pianę wodą. Z przedniej strony została do umycia tylko jedna rzecz. Mianowicie jego kutas. O dziwo matka nie nałożyła płynu na gąbkę, tylko nalała sobie na drugą rękę i zaczęła myć jego miejsce intymne bez użycia gąbki. Najpierw masowała wewnętrzne części ud i pachwiny, by następnie przejść do spodu jego przyrodzenia, masując od dołu jego jądra. Robiła to tak delikatnie i zmysłowo, jakby nie chciała go tylko umyć, a zarazem zrobić to co będzie potrzebne po zażyciu leku. Michał starał się powstrzymywać, tak by nie dostać erekcji. Co innego gdy nie miał na nią wpływu przez leki, a w tym momencie mogłoby wyjść niezręcznie.

Edyta po dokładnym umyciu prącia kazała córce obrócić chłopaka, by umyć tylną część jego ciała. Tym razem swoim torsem wtulił się w piersi siostry, za to jego ręce zwisały teraz tak że delikatnie opierały się na pośladkach. Michał na tyle na ile mógł spróbował poruszyć dłońmi by spróbować chociaż trochę objąć pośladki. Jednak na niewiele się to zdało, gdyż miał bardzo ograniczony zakres ruchu.

- Podnieś go trochę bardziej. – powiedziała matka po umyciu pleców. - Tak żebym miała lepszy dostęp do jego pupy. No, przysuń go bliżej swojego ciała.

Mówiąc to dopchnęła jego biodra do bioder siostry. Byli podobnego wzrostu, więc jego penis wylądował oparty o łono Eweliny.

- Mamo! – wykrzyknęła zaskoczona Ewelina. - Jego penis dotyka mojej cipki! Nie przysuwaj go tak blisko!

- Przestań narzekać. Przecież cię nie zgwałci. Musi tak być, inaczej jest mi niewygodnie umyć jego pupę.

I zabrała się do pracy. Intensywnie myła jego pośladki, co powodowało że środek jego ciała poruszał się delikatnie w przód i w tył. Co za tym idzie jego penis również, co powodowało że ocierał się o jej myszkę. Ostatnimi siłami woli Michał powstrzymywał się od erekcji, chociaż kutas zdążył już trochę nabrzmieć.

- No, skończone. Wycieramy się.

Chłopak westchnął z ulgą. Nie czuł parcia na spełnienie jak każdy inny na jego miejscu, bo wiedział że zaraz i tak będzie szczytował. Za to erekcja w tym momencie mogłaby być odebrana niemiło, szczególnie przez zawstydzoną siostrę, dla której ta sytuacja była niekomfortowa.

Szybko został wytarty przez matkę, która po fakcie zarzuciła jego rękę na swoją szyję i poprowadziła go do jego pokoju. Zrobiła to sama by córka korzystając z okazji mogła sama się umyć. Powoli i ostrożnie zaprowadziła, a raczej zaciągnęła syna do pokoju i położyła go na łóżku.

- Nie ma sensu bym cię ubierała. Idę po lek, a potem… czas na twój rytuał.

 

***

 

Po raz kolejny poczuł obrzydliwy smak leku. Tym razem podała go Edyta, która również miała walić mu konia. Było to kolejnym kopem podniecenia dla chłopaka, bo jeszcze bardziej dziwnym przeżyciem niż masturbowanie przez siostrę jest masturbowanie przez matkę.

Nie musiał jej przypominać o wzięciu balsamu i chusteczek, zapewne jego matka wiedziała o zabawie kutasem więcej niż on sam. Bez skrępowania ujęła penisa gdy tylko stwardniał i nawilżyła go balsamem.

- No, no – powiedziała z dozą zaskoczenia matka. - Mój chłopiec zmężniał. Urósł, i to… Bardzo urósł.

Edyta była bardzo zaskoczona rozmiarami kutasa swojego syna. Wpatrywała się w niego z dziką satysfakcją, jakby przez chwilę chciała na niego wsiąść. Michał nie dziwił się. Minęło już kilka lat odkąd zmarł ich ojciec. Nie wiedział tego, ale podejrzewał że od tamtej pory nie miała mężczyzny. Była bardzo zajęta pracą by sama utrzymać dzieci.

Matka bardzo skupiała się na zaspokajaniu syna. Intensywnie masowała członka, mówiąc sobie różne rzeczy pod nosem.

- Oooo, tak. W górę i w dół, bardzo dobrze. Płynne ruchy, przecież mamy dużo powierzchni do masowania. Naprawdę synu, jestem pod wrażeniem, wyrósł z ciebie seksowny mężczyzna. I jeszcze zajmijmy się jajkami, niech nie będą czuły się pominięte…

Edyta cały czas mruczała pod nosem różne rzeczy, czasem całkiem bezsensowne. Chyba chciała dodać sobie animuszu, by nie czuć się skrępowana chorą sytuacją. Za to Michał nie zwracał kompletnie na nic uwagi, odpływał w świat rozkoszy. Doświadczenie matki plus natężenie erekcji spowodowane lekami były mieszanką wybuchową. A propos wybuchu…

Orgazm ponownie był niesamowity. Duże strumienie spermy uderzały o chusteczkę, oblewając penisa. Michał krzyknął zduszonym głosem. Aż z wrażenia udało mu się zacisnąć pięść, co wcześniej było niewykonalne.

- Dzięki, mamo - wydyszał. - To było wspaniałe.

- Wszystko dla mojego synka. - Ucałowała go w czoło, po czym zajęła się sprzątaniem „bałaganu”. Gdy oczyściła penisa ze spermy widać było, że nadal mocno pulsuje. Michał wiedział już, że najbliższe dwa tygodnie będą ciekawym, ale i przyjemnym przeżyciem…

 

5,783
6.97/10
Dodaj do ulubionych
Podziel się ze znajomymi

Jak Ci się podobało?

Średnia: 6.97/10 (32 głosy oddane)

Komentarze (9)

Agnessa Novvak

Agnessa Novvak · 14 września 2020

+5
-2

Czytam, czytam i nie wierzę. Ja rozumiem, że są różne fantazje i tematy, ale to jest aż niesmaczne. Pomijam bzdurne bzdury, typu wypuszczenie chłopaka do domu dzień po wybudzeniu ze śpiączki, albo pominięcie istnienia masturbatorów typu flashlight (nie wiem, czy ma to jakąś jedną rozpowszechnioną nazwę w języku polskim) z nakładkami wibracyjnymi, które wystarczy tylko nałożyć i wcisnąć guziczek, to całość jest mokrym snem gimbusa. Co ciekawe, zaskakująco składnie napisanym - okej, są typowe błędy początkujących (powtórzenia, przecinki, niezgrabne zdania), ale znacznie gorsze warsztatowo teksty zapełniają poczekalnię.
Autorze - nie idź tą drogą fabularną. Stać cię na więcej.

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?
Krystyna

Krystyna · 14 września 2020

+7
-3

Autorze, mam do ciebie jedno pytanie: Wiesz coś o osobach sparaliżowanych całkowicie (bo o takim przypadku tu mowa) lub sparaliżowanych od pasa w dół? Chodzi mi jedynie o informacje dotyczące odczuwania w sferze seksualnej. Ja znam odpowiedź na to pytanie, ty zapewne też - nie masz bladego pojęcia.

Tak ogólnie, to treść się kupy nie trzyma, zdanie zaprzecza zdaniu, a warsztatowo - nie powiem, że leży i kwiczy, za to powiem: Poczytaj, jak zapisuje się dialogi w opowiadaniu, do czego służy interpunkcja i jak się jej używa.

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?
silimarillo

silimarillo · Autor · 15 września 2020

+5
-6

W opowiadaniu fantasy też czepialibyście się że wilkołaki nie istnieją? To jest fikcja literacka. Opowiadanie erotyczne, mające głównie na celu rozpalenie i pobudzenie, a nie kontemplacji nad tym czy ten paraliż może zaistnieć czy nie. Jeżeli chodzi o braki warsztatowe to ok, przyjmuję wszelką krytykę gdyż piszę czysto hobbystycznie, błędów pewnie jest tu wiele.

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?
MrHyde

MrHyde · 20 września 2020

+3
-1

Mokry sen gimbusa? Chyba na tym ma właśnie polegać erotyczność opowiadania erotycznego. Co? No, może jeszcze ewentualnie mógłby być mokry sen gimbuski albo licestki, technikumki, studentki (a propos, jak nazwać uczennicę 7 lub 8 klasy podstawówki - dawnej "gimbuski"?)

Wbrew pozorom fabuła i wpisanie jej w rzeczywistość (obojętnie czy realistyczną, czy fantazyjną) należy do warsztatu. Dlatego po pierwsze primo: motyw wypadku, brak powierzchownych uszkodzeń i koma farmakologiczna, cały ten wstęp jest, mówiąc w ogródku, mało wiarygogny, a mówiąc wprost jak kozie na miedzy, jest do tego organu z przodu przed podaniem leku na impotencję. Nadaje się do wymyślenia od nowa.

Fragment cyckologiczny też bym radził skrócić i to drastycznie, żeby nie powtarzać x razy, że są jędrne i duże albo jeszcze większe.

Co do innych drobiazgów: liczby zapisujemy słowami, zaimków używamy, gdy są niezbędne, a gdy niezbędne nie są, raczej pomijamy, w zdaniach złożonych stosujemy przecinki zgodnie z zaleceniami poradników interpunkcyjnych (zobacz odpowiedni wątek na Forum), kreski dialogowe są dłuższe niż łączniki ("minusy")

Całość możnaby zakończyć zdaniem: "Szkoda, że się obudziłem", albo: "W tym miejscu muszę skończyć opowieść, bo flashlight odmawia posłuszeństwa". Amen. 😉

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?
Em

Em · 6 października 2020

+7
-1

Naprawdę? Nie ma czucia nigdzie poza penisem? Nie można go umyć na leżąco? Podczas sceny kąpieli z rogu łazienki dochodziło z ciche łkanie - to zgwałcona logika płakała nad swoim losem...

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?
Kuba

Kuba · 8 października 2020

0
-2

no to ja już chyba jestem całkiem zboczony bo kilka obrazów mnie podnieciło.. ale chyba były bardziej drastyczne treści na tym portalu.. nie szukając daleko matka i córka jako dojne "krowy" - pełna fantazja i nasze czytelniczki powinny się obrazić równie intensywnie..

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?
Oriol

Oriol · 9 października 2020

+4
-2

Jakież to było piramidalnie głupie.
I wbrew temu, co napisano wyżej, językowo nawet nieosiągające progu przeciętności. Smutek mnie ogarnął na stan świata, dotkliwy i dojmujący.

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?
KrytykLogiki

KrytykLogiki · 9 listopada 2020

+4
0

No to tak, na wstępie powiem, że odpadłem na początku. Niemniej do momentu do którego doczytałem mam takie uwagi:
Jak rozumiem, zamysłem autora było to było to by rodzina postawiona w tak niezręcznej sytuacji poznała, poznała smak zakazanego seksu i od konieczności przeszło do chęci. Niemniej jeśli taki był zamysł to jest to poprowadzone nienaturalnie i absurdalnie. Pominę komentarz poprzednika o funkcjonowaniu osób sparaliżowanych, to w końcu fikcja, możemy odrobinę nagiąć takie rzeczy by skupić się na rozwoju sytuacji. Jednakże, rodzina postawiona w tak niezręcznej sytuacji (jeśli nie zakładamy, że od początku dążyli do takich zboczeń), w pierwszej kolejności powinna szukać rozwiązań które pominą lub umniejsza tą niezręczność, a autor powinien wytłumaczyć jaka jest przyczyna niepostąpienia w najbardziej logiczny sposób. Tak więc na początek wspomniany przez poprzedników masturbator, inną oczywistą opcją byłoby wynajęcie jakiejś dziewczyny, która zrobiłaby to za pieniądze, czy też nawet pielęgniarki. Cóż stało się, na to też mogę przymknąć oko. Wyłożyłem się natomiast w scenie z prysznicem. Cóż, matka postanawia, że jedynym sposobem na umycie chłopaka jest wejście z nim nago pod prysznic i kiedy jedna będzie go trzymała, druga będzie go myła. Mój wniosek jest taki, albo obie bohaterki od początku są całkiem zepsute i tylko udają niezręczność (co raczej nie jest prawdą, sądząc po tym jak autor opisuje reakcje siostry), albo są kompletnie głupie. Nie wiem czy wiecie, ale istnieje coś takiego jak kostium kąpielowy, można się w nim zmoczyć, nie prześwituje i służy do pływania lub moczenia się właśnie. Idealne kiedy trzeba wejść z kimś pod prysznic, a nie chcesz pokazać się nago prawda? Chętnie dowiem się, dlaczego matka upierała się by dziewczyna weszła nago, a dziewczyna która była temu niechętna nie zaproponowała że wejdzie w kostiumie. Jest ku temu jakieś sensowne wytłumaczenie?

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?
VeryBadBoy

VeryBadBoy · 18 listopada 2020

0
0

Zgadzam się z przedmówcą. Można to było napisać o wiele lepiej, zarówno jeśli chodzi o logiczność, jak i styl.
Jest to opowiadanie fikcyjne, a więc nie wszystko musi się trzymać kupy, ale jakiegoś minimum powinno się wymagać.
Rozwinął bym wątek dziewczyny do wynajęcia. Tu przypomina mi się film "Sesje" z Helen Hunt, który podstawę fabuły ma podobną. Chłopak prosi o taką przysługę matkę, a ona zgadza się by taką pomoc pielęgniarską zatrudnić, która za dodatkową opłatą zaspokoi młodego mężczyznę. Gdyby chciało się dodać kontrowersyjny wątek bliższej relacji matki i syna, można sytuację skomplikować. Wynajęta pani nie może dłużej pomagać swemu klientowi. A nowej kandydatki (pielęgniarki, lub innej), mimo poszukiwań, brak, która zgodziła by się, poza zwykłą pielęgnacją niepełnosprawnego, wykonywać dodatkową usługę, tłumacząc to również sytuacją Covidową.
Matka postanawia zakupić masturbator. Zakłada mu go tylko, a urządzenie całą robotę wykonuje samo. Niestety, młodzieniec nie może uzyskać satysfakcji. Przyzwyczaił się do fizycznego kontaktu. W takim wypadku matka, będąc w rozterce po długim namyśle, nie mogąc patrzeć na męczenie się syna, pomaga mu. Chce uniknąć jak najbardziej się da kontaktu, również wzrokowego. Stoi za nim, sugerując mu że to jego poprzednia pielęgniarka mu dogadza, aby to sobie wobraża. Od tego momentu możliwości rozwinięcia jest wiele. Autor oczywiście nie musi stosować się do żadnych wskazówek, nie ma przymusu. Ale materiału do przemyślenia, jeśli będzie chciał kontynuować pisanie, jest pod dostatkiem. Mnie osobiście pociąga w tego typu opowiadaniach nie sam akt finalnego spełnienia bohaterów, ale sama droga, często trudna, z wieloma zakrętami, wątpliwościami, zawierająca duży ładunek emocjonalny, napięcie.

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?

Opowiadania o podobnej tematyce:

Pokątne opowiadania erotyczne
Witamy na Pokatne.pl

Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich.
Decydując się na wejście na strony serwisu Pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.

Pliki cookies i polityka prywatności

Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze mnie ze stron internetowej lub serwisów oraz innych parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych i w celach analitycznych.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w regulaminie serwisu.