Opiekunka Sandra

michalski michalski

20 października 2020

32 min

Poniższe opowiadanie znajduje się w poczekalni!
Mój pierwszy tekst, biorę to na klatę...

Tak na oko, pierwsza-druga klasa liceum, ok 160cm wzrostu, 45kg. szczupła zgrabna brunetka. Mieszkała naprzeciwko nas razem z matką, i chyba starszym bratem, ale jego dawno nie było widać, podobno się gdzieś wyniósł jak tylko skończył 18 lat. Matka, Wiola, ok 35 lat, lubiła imprezować i ma zdecydowany problem z używkami, od narkotyków po alkohol. W sumie to Sandra bardziej dbała o dom niż jej matka, ojca nigdy nie widziałem. 

Ja mam 32 lata, mieszkamy na przedmieściach  z żoną i 4 letnią córeczką. Układa nam się dość dobrze, raczej nie możemy narzekać. Prowadzę firmę jednoosobową, żona rano wychodzi do pracy, mała do przedszkola, więc do tej 16 mam spokój i mogę pracować w domu, dzięki czemu nie wydaję na biuro ani nie tracę czasu na dojazdy. Sprawy trochę się pokomplikowały na początku 2020 roku, z powodu pandemii koronawirusa zamknięte zostały szkoły i przedszkola - nasze także, pojawił się problem opieki nad małą. Żona chodziła do pracy mimo, że wiele osób w firmie zostało zwolnionych, więc nie mogła sobie pozwolić na marudzenie, Ja zleceń miałem mniej ale nie na tyle by móc w pełni poświęcić się opiece nad Dominiką. 

- Musimy poszukać opiekunki - powiedziała Marta. 

- Ok - odpowiedziałem i razem zaczęliśmy myśleć o znajomych którzy mogliby nam pomóc, zatrudnienie kogoś obcego raczej nie wchodziło w grę.  

Niestety szło nam dość słabo mimo, że wiele osób szukało teraz jakiegoś zajęcia nie mogliśmy znaleźć nikogo odpowiedniego, chodziła nam po głowie nawet Wiola z naprzeciwka, ale obawialiśmy się, że może się to źle skończyć z jej zamiłowaniem do imprez. 

- A może jej córka, Sandra? - zapytała Marta. - Wygląda na bardziej ogarniętą niż jej matka, jest młoda, ale też ma teraz zamkniętą szkołę, może chciałaby sobie dorobić. 

Zgodziłem się bez namawiania, Sandrę znaliśmy raczej słabo ale robiła dobre wrażenie, z resztą cały czas będę w domu więc będę kontrolował sytuację. 

- OK, to dobry pomysł - powiedziałem, a żona od razu poszła do sąsiadów porozmawiać. 

Po paru minutach wróciła zadowolona, mówiąc, że rozmawiała z Sandrą, która bardzo się ucieszyła na naszą propozycję, bo nie dość, że nie będzie musiała siedzieć w domu z matką która znów jest bezrobotna, to jeszcze wpadnie jej parę złotych za pomoc. Dla mnie sprawa miała jeszcze drugie dno - wolałem młodą opiekunkę niż starszą babcię plączącą się po domu. 

Następnego dnia rano, mała była już po śniadaniu, żona szykowała się do pracy. Zgodnie z ustaleniami, punktualnie o 9.00 zadzwonił dzwonek. Poszedłem otworzyć drzwi, przed którymi stała Sandra. Ubrana w czarne legginsy i obcisłą białą koszulkę, na to zarzucona kurtka. 

- Dzień dobry, przyszłam do Dominiki - powiedziała uśmiechając się dziewczyna. 

- Zapraszam - odpowiedziałem wpuszczając ją do środka. 

Weszła do domu, zdjęła sportowe buty oraz kurtkę, którą stając na palcach odwiesiła na wieszak. Lekko zawiesiłem się na widok jej napiętego ciała, w tych obcisłych ubraniach wyglądała bardzo ładnie..

- Wchodź do środka, żona pozna cię z małą i pokaże dokładnie co i jak. 

Po jakichś 20 minutach Marta wyszła do pracy, dziewczyny zostały same a Ja pracowałem w swoim biurze, kilka razy wychodziłem do salonu zobaczyć jak sobie radzą ale szło im bardzo dobrze, widać było, że Sandra ma rękę do dzieci a Dominika świetnie się bawiła. To był dobry wybór. Dzień minął szybko, ustaliliśmy, że na razie wystarczy 5 godzin więc o 14.00 Sandra zbierała się do domu, nie chcieliśmy zajmować jej za dużo czasu, bo miała także swoje zajęcia szkolne. Przy drzwiach wręczyłem jej umówioną zapłatę, po wyjściu odprowadziłem wzrokiem do samych drzwi jej domu. Gdy je otwierała obróciła się w moja stronę a do mnie dopiero dotarło, że cały czas gapiłem się na jej tyłek… Jak gdyby nigdy nic, schowałem się do środka - ciekawe czy to widziała? Pytałem sam siebie, ale przypał.. 

Sandra przychodziła do nas codziennie, od poniedziałku do piątku. Sprawa gapienia się na szczęście obeszła się bez echa, a ja przyznam, że coraz częściej mój wzrok wędrował po jej ciele. Niestety przez całe to zamieszanie z koronawirusem, żona więcej czasu spędzała w biurze, wracała zmęczona i raczej bez ochoty na cokolwiek. Tak, że musiałem radzić sobie sam szczególnie, że ciśnienie podnosiła seksowna nastolatka codziennie kręcąca się po domu. Muszę też przyznać, że bardzo dobrze się dogadywaliśmy, mimo różnicy wieku mieliśmy o czym pogadać, powiedziałem jej też żeby mówiła mi po imieniu, nie lubię jak ktoś mówi mi per pan, no, zależy kiedy :)  Starałem się jednak nie przekraczać granicy jaka powinna między nami być. 

Minęło trochę czasu, był czerwiec, sobota ok. 23.30. Dominika już dawno spała, Marta oglądała Lucyfera na Netfliksie kiedy zaczął dzwonić jej telefon. Zerknęła zdziwiona na wyświetlacz, dziwna pora na telefony.  - To Sandra - powiedziała patrząc na mnie i kliknęła zieloną słuchawkę na wyświetlaczu. 

 

- Hej Sandra, coś się stało? - Zapytała osobę po drugiej stronie słuchawki. - OK, zaraz coś wymyślimy, prześlij adres. 

- Coś się stało? - zapytałem z ciekawości. 

- Sandra pytała czy nie mogłabym po nią podjechać do miasta, była z koleżankami gdzieś w pubie i nie ma jak wrócić bo jest jakaś awaria PKP, pytała czy nie przyjadę po nią, bo nie ma do kogo zadzwonić. 

- I pojedziesz? - zapytałem zastanawiając się czemu nie zadzwoniła do mnie, ale może uznała, że tak będzie grzeczniej niż dzwonić do żonatego faceta w nocy. 

- W sumie nie bardzo mi się chce, może ty po nią skoczysz? 

- Spoko, mogę podjechać, miałem jechać jutro odebrać paczkę z paczkomatu to przy okazji to sobie załatwię po drodze. 

Po chwili wyprowadzałem z garażu mojego Focusa RS, lubiłem nim jeździć, więc taka nocna przejażdżka była dla mnie przyjemnością, do miasta było jakieś 20 km, w głośnikach “polskie rapy” umilały trasę. Po 20 minutach byłem pod wskazanym adresem. Z daleka dojrzałem dwie osoby, ale dziewczyny wyglądały na starsze, pewnie Sandra czeka w środku. Podjechałem bliżej i stanąłem jak wryty, to jednak była Ona. Sandra wyglądała zupełnie inaczej niż ta dziewczyna która opiekowała się moją córką, miała na sobie dość wysokie szpilki, połyskujące rajstopy w cielistym kolorze, skórzaną dopasowaną spódniczkę która świetnie opinała jej zgrabny tyłek, oraz czarną prześwitującą bluzkę pod którą widać było czarny stanik. Całość uzupełniał fajny make-up na twarzy. Momentalnie zrobiło mi się gorąco, ona wyglądała zajebiście.. Od razu rozpoznała moje auto, pożegnałą się z koleżanką i ruszyła w moją stronę, akurat stałem tak, że jej nogi oświetlały światła samochodu. 

- Hej, dziękuje! ratujesz mi życie..  - powiedziała wsiadając do środka, a ja od razu poczułem alkohol, mimo, że Sandra nie wyglądała na bardzo pijaną. 

- Nie ma za co, to dla mnie przyjemność - odpowiedziałem uśmiechając się. 

Ruszyliśmy w drogę powrotną, przez chwilę rozmawialiśmy, opowiadała o spotkaniu po czym moja towarzyszka zasnęła, pewnie pod wpływem wypitego alkoholu. Po drodze odebrałem jeszcze paczkę z paczkomatu, nie spieszyłem się za bardzo bo przyjemność sprawiało mi zerkanie na nogi koleżanki a jeszcze większą uwagę zwracał jej dekolt widoczny pod przejrzystym materiałem cieniutkiej bluzeczki. Czułem jak mój penis robi się twardy, bardzo kusiło aby jej dotknąć, odważyłem się jednak jedynie na pstryknięcie kilku fotek.. 

- Wstawaj śpiąca królewno! - powiedziałem stając pod furtką Sandry. - Jesteśmy na miejscu. 

- Już?!?! przepraszam, zasnęłam, strasznie mi głupio - zaczęła się tłumaczyć. - Najpierw cię wyciągam a potem do tego zasypiam, sooorki - mówiła zakłopotana. 

- Naprawdę nic się nie stało, było miło - bo nawet pewnie nie zdawała sobie sprawy jaką przyjemność sprawiło mi oglądanie jej ciała. 

- Dziękuję, kiedyś się odwdzięczę - powiedziała uśmiechając się. Wysiadła z auta, a ja znów odprowadziłem ją wzrokiem do drzwi. Szczególnie jej tyłek w skórzanej spódniczce.. 

Żona już spała, było ok pół godziny po północy, poszedłem do swojego biura, chciałem jak najszybciej zgrać zdjęcia na kompa, żeby przypadkiem Marta ich nie zobaczyła, do komputera raczej nigdy nie zaglądała, miałą swojego laptopa. Popatrzyłem jeszcze chwilę na fotki, ale zauważyłem, że w domu naprzeciwko zapaliło się światło. Szybko wyłączyłem monitor i stanąłem w oknie. Sandra weszła do pokoju, zazwyczaj nic nie widać poprzez zasłonięte rolety, dziś po imprezie zapomniała tego zrobić, alkohol robi swoje. Stanęła przed szafą, zdjęła z siebie bluzkę, w czarnym staniku jej cycki prezentowały się świetnie, wyglądały na bardzo jędrne, w tym momencie marzyłem, żeby ich dotknąć, wsunąłem rękę w dresowe spodnie i powoli zacząłem masować swojego już twardego z podniecenia kutasa. Sandra rozpięła stanik który zaraz wylądował na ziemi, rękami pomasowała piersi jakby poczułą wielką ulgę uwalniając je. Zaraz po tym pochyliła się i mogę sobie tylko wyobrażać jak ściąga dolne części garderoby, niestety ściana zasłaniała ją od pasa w dół. Musiało mi wystarczyć to co widziałem. 

Od podwózki minęło kilka tygodni, od kilku dni było bardzo gorąco, a Ja miałem kilka dni wolnego, przypomniało mi się, że w zeszłym roku kupiłem basen. Nie miałem czasu się wtedy nim zająć, więc stał spakowany w kartonie. Pomyślałem, że to jest dobry moment, żeby zająć się tym tematem. Po kilku godzinach teren był wyrównany a basen rozstawiony, woda powoli lała się z węża, pozostało tylko czekać aż wypełni basen i nagrzeje się do odpowiedniej temperatury. W czwartek Marta postanowiła, że weźmie małą i pojadą do teściów, korzystając z faktu, że też dostała kilka dni urlopu, Ja miałem zostać w domu, ostatnio nie bardzo nam się układało i chyba chciała od tego wszystkiego odpocząć. Dla mnie też była to okazja, żeby trochę odpocząć od małej, w końcu siedziałem z nią w domu praktycznie cały czas, a one mogły spędzić teraz trochę czasu razem. 

W sobotę od rana siedziałem na tarasie, od czwartku własnymi siłami robiłem na nim drewnianą pergolę, wczoraj udało się skończyć a efekt w mojej ocenie był bardzo fajny, w połączeniu z betonowym tarasem i basenem obok dawało to fajny efekt. Zadowolony z siebie o 12 piłem już drugiego zimnego Heinekena, gdy nagle zadzwonił dzwonek do drzwi. Ku mojemu zadowoleniu przed drzwiami stała Sandra, ubrana w białą koszulkę z dekoltem i krótkie jeansowe spodenki.  

- Hej co tam? - zapytałem patrząc w jej zielone oczy. 

- Cześć, mam nadzieję, że nie przeszkadzam. Chciałam poprosić o pomoc. Skończył mi się tusz w drukarce a muszę wydrukować kilka rzeczy, mógłbyś pomóc? 

- Jasne, wchodź - powiedziałem trzymając butelkę piwa w ręku. 

- O, widzę, że dziś sobota pod znakiem relaksu? - zapytała Sandra. 

- Aaa, tak, skończyłem prace na podwórku i dziś świętuję chcesz zobaczyć? 

- Jasne - odpowiedziała. 

- To zapraszam na drugą stronę - powiedziałem, po czym udaliśmy się na taras za domem. 

Widać było, że taras zrobił na niej wrażenie, a ja poczułem się doceniony, opowiadałem jej wcześniej o moich planach więc wiedziała ile pracy musiałem w to włożyć. 

- Super! naprawdę, wyszło pięknie! 

- Dziękuję - odpowiedziałem. 

- No i basen, zazdroszczę, w taką pogodę nie ma chyba nic lepszego niż chłodna woda.

Faktycznie, mimo wczesnej pory było już bardzo gorąco. W mojej głowie szybko pojawił się pomysł. 

- Jeśli masz ochotę to wskakuj, nie widzę problemu żebyś skorzystała.

- No co ty!- odpowiedziała speszona. -  Co na to Marta? 

- W sumie to Marty nie ma, wraca dopiero jutro. 

- Hmmmm, mówisz poważnie? 

- Jasne, masz kostium? 

- No pewnie, coś znajdę, ale najpierw bym druknęła te pliki ok? - zapytała pokazując pendrivea. 

- Ok, to skocz na górę do biura, komputer jest włączony, poradzisz sobie? 

- Tak, Jasne. 

Sandra udała się na piętro, nie musiałem jej prowadzić bo znała dom bardzo dobrze, wiedziała gdzie jest moje biuro bo nieraz przynosiła mi kawę kiedy opiekowała się Dominiką, Po kilku minutach zeszła uśmiechnięta z plikiem kartek w formacie A4, była bardzo uśmiechnięta… aż za bardzo, nie wiedziałem o co jej chodzi. 

- Wydrukowałam, zaniosę kartki do domu, przebiorę się i wpadam na basen, oczywiście jeśli propozycja aktualna.

- Jasne, zapraszam. 

Nie mogłem się szczerze mówiąc doczekać, w głowie już wizualizowałem sobie Sandrę w kostiumie kąpielowym, dobrze, że działka ogrodzona jest dookoła lamelowymi przęsłami, to może nikt nie doniesie żonie, że małolata korzystała z naszego basenu. Niby nic, ale mogło by się jej to nie spodobać. 

Dźwięk telefonu dał znać o nadchodzącej wiadomości, przerywając moje rozmyślenia.

- woli Pan czarny czy czerwony? - Brzmiała wiadomość od sąsiadki.

- Intrygujesz. Czarny - odpowiedziałem

- OK :) 

Po chwili Sandra była z powrotem na tarasie, ubrana jak wcześniej w jeansowe spodenki i koszulkę, jednak wiedziałem, że pod spodem ma coś co chcę już zobaczyć. Miała ze sobą ręcznik, paczkę chipsów oraz czteropak piwa Lech Mohito 

- Pewnie matka się wnerwi jak zobaczy, że zniknęło jej piwo - powiedziała

- A ty możesz pić alkohol? - zapytałem zadziorczo. 

- A kto mi zabroni? - odpowiedziała pewna siebie. 

Siedziałem na krześle opróżniając kolejną butelkę heinekena, Sandra zrobiła kilka powolnych kroków, stanęła tyłem do mnie, powoli ściągnęła białą koszulkę, jakby robiła przedstawienie, miała pięknie opalone plecy. Następnie rozpięła guzik jeansowych spodenek które zsunęły się na kostki, odkopnęła je na bok. Zanim obróciła się przodem zrobiło mi się gorąco, jej tyłek wyglądał bosko w czarnych majtkach które swoją drogą dużo nie zasłaniały. Było to jednak nic w porównaniu do tego co zobaczyłem gdy szybkim ruchem obróciła się w moją stronę. Czarne bikini ze złotymi łańcuszkami zamiast sznurków zasłaniało niewielką część jej jędrnych piersi, sprawiając, że w połączeniu z jej idealną figurą wyglądała mega seksownie. Patrzyłem na nią jakbym złapał jakiś błąd systemu, nie wiedziałem co powiedzieć, jednocześnie czując rosnące podniecenie. 

- Czarny, jak Pan sobie życzył - powiedziała sięgając po butelkę Lecha. - Podoba się?

- Wyglądasz bosko. Odpowiedziałem nie myśląc jak zostanie to odebrane. 

Ale jej to nie zdziwiło, poza momentem kiedy pierwszego dnia gapiłem się na jej tyłek byłem dyskretny,  raczej nie dawałem po sobie poznać jak ona na mnie działa. Może po prostu wiedziała, jak działa na facetów, była pewna siebie, miałem wrażenie, że mówi “wiem, że chcesz mnie przelecieć”. Jednym słowem po delikatnej dziewczynce która opiekowałą się moją córką jeszcze jakiś czas temu nie było śladu, zamiast niej była seksowna kobieta. A Ja nie wiedziałem, jak mam to rozegrać, bo może to tylko moje fantazje, nad którymi już nie umiem panować, może alkohol.. Nie, no poza tym mam żonę. Ochłoń.. Mówiłem do siebie w myślach...

Sandra podeszła do drabinki i za jej pomocą dostała się do basenu, a ja śledziłem każdy jej ruch. Szybko zanurzyła się w wodzie  a jej mokre ciało wyglądało obłędnie. Basen miał 100cm głębokości, jego ścianka przylegała do tarasu. Podszedłem bliżej i usiadłem na jego krawędzi zanurzając w wodzie tylko nogi. 

- Nie wchodzisz? - zapytała Sandra pływając w basenie. 

- Nie, dla mnie woda jest zdecydowanie za zimna. 

Sandra zaśmiała się, zobaczyła, że obok mnie leży mój telefon. 

- Wodoodporny? - zapytała patrząc na mojego samsunga. 

- Chyba tak, odpowiedziałem, mimo tego, że odpowiedź była dla mnie pewna.

- Podasz na chwilę? 

- Jasne - odpowiedziałem i sięgnąłem po komórkę. 

Dziewczyna wzięła telefon i odeszła kilka kroków, włączyła aparat i zaczęła robić sobie selfie. Zrobiła kilka zdjęć, zmieniając pozy, miny, prężąc swój seksowny biust. Mogłem się tylko domyślać, że zdjęcia będą ekstra, a co najlepsze, robiła je moim telefonem, co trochę mnie dziwiło.  Podeszła oddając mi telefon. 

- Ładne? obejrzyj. 

Wziąłem telefon w rękę i zacząłem przeglądać zdjęcia, Sandra stanęła bardzo blisko mnie opierając ręce o moje kolana, jej dotyk i cała sytuacja bardzo mnie podniecała a miałem na sobie tylko krótkie spodenki do pływania, więc pomyślałem, że w razie czego erekcję ciężko  będzie ukryć… 

- Szczerze? są piękne, masz boskie ciało..

- To możesz dodać je do folderu “Sandra” na twoim komputerze.. - odpowiedziała.

- Yyyy… Grzebałaś mi w komputerze? - zapytałem zdziwiony, jednocześnie dotarło do mnie czemu miała taką minę schodząc z góry. W folderze poza zdjęciami z nocy kiedy ją odwoziłem było jeszcze kilka fotek zrobionych przez okno gdy się przebierała i kilka zwykłych w legginsach kiedy przychodziłą do nas opiekować się małą.

- Były na pulpicie w folderze o moim imieniu, widać było miniaturkę z moją twarzą więc weszłam z ciekawości. Zdziwiło mnie to ale i podnieciło..

Kiedy to mówiła poczułem, że jej ręce przesuwają się po moich udach wyżej, że palce wsuwają się pod materiał spodenek, odłożyłem telefon na bok i spojrzałem jej w oczy, nasze twarze zbliżyły i połączyły w namiętnym pocałunku, zaczęliśmy się lizać, moja ręka wplotła się w jej włosy a jej ręce szybko znalazły mojego stojącego kutasa w luźnych spodenkach. Zaczęła ruszać go w dół i górę sprawiając mi niesamowitą przyjemność, całowaliśmy się namiętnie a ona waliła mi konia, moja ręka powędrowała niżej, wsuwając się w dół od bikini zanurzonego w wodzie. Jej cipka była idealnie gładka, zacząłęm masować ją delikatnie suwając po niej paluszkiem. Sandra przerwała zabawę i odepchnęła mnie lekko do tyłu więc zabrałem rękę i położyłem się podpierając na łokciach. Sięgnęła do sznurków spodenek i rozwiązała je, uniosłem lekko tyłek do góry aby pomóc jej je zsunąć. Wzięła ponownie w rękę mojego penisa, pochyliła się i zbliżyła usta, zaczeła lizać jego główkę patrząc mi w oczy, po czym zobaczyłem jak znika on w jej ustach. Zaczęła obciągać mojego kutasa i miałem wrażenie, że nie robi tego pierwszy raz, robiła to idealnie, jej wargi jeździły po nim w dół i w górę a ja jęczałem z rozkoszy, jej zielone oczy patrzyły co chwilę na moją twarz a ja odlatywałem, widziała, że jest mi dobrze. 

Chyba czuła, że jestem blisko, bo zwolniła, wyjęła go i delikatnie pomasowała ręką, patrzyłem na nią, jej mokry biust wyglądał bosko, a ona jakby czytała mi w myślach. Zbliżyła się i pochyliła się nade mną, wsunęła penisa pod łańcuszek łączący dwie górne części bikini, zacisnęła na nim swoje jędrne cycki i zaczęła poruszać po nim w górę i w dół obdarzając mnie doznaniami seksu hiszpańskiego. Jęczałem z przyjemności a Sandra widząc, że jestem już na krawędzi uwolniła go z piersi i zaczęła mi szybko walić konia ręką, drugą masując swoje cycki których sztywne sutki odbijały się przez materiał, uwodzicielsko przygryzając przy tym wargę. 

- chodź kotku, dojdź dla mnie, chcę zobaczyć jak tryskasz - mówiła kusząco. 

- ochhh, dochodzę.. nie przestawaj. 

Sandra przyspieszyła a ja trysnąłem strumieniem spermy na swój brzuch jęcząc przy tym z rozkoszy, ruszała nim jeszcze chwilę patrząc jak odlatuję, wycisneła z niego chyba ostatnią kroplę nasienia, na koniec oblizując go całego. Pomyślałem, że w sumie fajnie jak by w ogóle dokończyła ustami, ale i tak było bosko, byłem w raju. 

- Dziękuję - powiedziałem głęboko jeszcze oddychając. 

- Mówiłam, że się odwdzięczę - powiedziała wspominając noc kiedy po nią pojechałem. 

- Nie miałaś się za co odwdzięczać, to nie był zaden problem. Szczególnie, że wyglądałaś wtedy tak seksownie..

- Że aż zrobiłeś sobie zdjęcia na pamiątke? - zapytała przez śmiech. 

- Tak, lubię ogólnie dziewczyny w rajstopach..

- Serio? co jeszcze lubisz?

- Rajstopy, kabaretki, legginsy, skórzana spódniczka też wyglądała fajnie.

- Ok, ok, może kiedyś mi opowiesz o swoich preferencjach, teraz idź się ogarnij - powiedziała Sandra zerkając na mój brzuch cały w białej mazi. Ja sobie popływam. 

- Ok, idę pod prysznic, może chcesz dołączyć? Teraz Ja jestem ci coś winien... 

- Kuszące, ale na razie starczy wrażeń -  pocałowała mnie w usta  po czym odpłynęła a ja znów zerknąłem na jej seksowne młode ciało. Wstałem i udałem się pod prysznic…

Pod prysznicem powoli zacząłem wracać na ziemię, specjalnie odkręciłem chłodniejszą wodę, docierało do mnie, że właśnie małolatka robiła mi loda i zadowalała mnie swoimi cyckami, no i że pierwszy raz w życiu zdradziłem żonę. Myśli mi się plątały. Umyłem się cały i wyszedłem z pod prysznica, zajęło mi to paręnaście minut, może dłużej, straciłem rachubę. 

Gdy wróciłem na taras Sandra miała już na sobie ubrania, powiedziała, że musi już lecieć i wskazując na telefon powiedziała, że jest w nim dla mnie niespodzianka. Znów pocałowała mnie w usta i wyszła, ja z ciekawości sięgnąłem po telefon, było w nim kilka nowych zdjęć w basenie, tyle, że góra od bikini rozsunięta była na boki ukazując jej piękne cycki w całej okazałości. Były doskonałe. 

Dzień minął mi pod znakiem przemyśleń, miałem trochę wyrzuty sumienia, w końcu zdradziłem żonę, ale z drugiej strony kiepsko nam się układało ostatnio, seksu prawie nie uprawialiśmy, a ja sam nie byłem pewny jej wierności, często wracała późno z pracy lub wychodziła gdzieś niby ze znajomymi. Raz się żyje pomyślałem, nie żałuję. 

Wieczorem piwo zamieniłem na szklankę Chivasa z colą i lodem, usiadłem przed telewizorem i zacząłem przerzucać kanały. Nie znalazłem nic ciekawego dlatego zostawiłem na  “Savages”, w sumie już to oglądałem ale miałem słabość do Blake Lively. Nie chciało mi się kombinować z kolacją, dlatego postanowiłem zamówić pizze, wziąłem większą, żeby zostało coś na rano. Chwilę po 21 kurier dostarczył zamówionego placka, zamknąłem za nim drzwi i poszedłem do kuchni ale dzwonek zadzwonił ponownie. Zapomniał czego? może pomylił pudełka, w sumie jeszcze nie sprawdziłem co jest w moim. Gdy wróciłem otworzyć drzwi zamurowało mnie. 

W drzwiach stała Sandra, ubrana w szpilki i błyszczące legginsy, takie przypominające latex. Na górze miała czarną bluzkę z dekoltem a pod nią  biustonosz push-up który sprawiał, że jej cycki wyglądały jeszcze lepiej choć na basenie ciężko mi było sobie wyobrazić, by mogło być lepiej. Ale to legginsy przykuły moją uwagę, w sumie widywałem takie tylko na instagramie i w galeriach handlowych, moja żona nie nosiła takich rzeczy, miałem kiedyś nawet plan by jej takie kupić ale bałem się, że źle to odbierze. 

- Hej, nie przeszkadzam? - zapytała

- Nie, oczywiście, że nie, zapraszam.

Weszła do środka, odłożyła torebkę na krzesło a sama unosząc się na rękach usiadła na stole kuchennym i spojrzała na mnie przygryzając wargę. Zamknąłem za nią drzwi i podszedłem bliżej, stanąłem między jej nogami i położyłem na nich ręce, przesuwając je lekko po śliskim materiale legginsów. Nasze usta bez słów połączyły się w pocałunku rozpoczynając namiętną grę języków, a moje ręce szybko wsunęły się pod jej obcisłą bluzkę. Po chwili całowałem jej szyję, i schodziłem niżej w stronę piersi ale Sandra powstrzymała mnie.

- Powoli - powiedziała i odepchnęła mnie ręką po czym zsunęła się ze stołu i sięgnęła po torebkę. - Zrób mi drinka, zaraz wrócę. 

Widziałem tylko jak pewnym krokiem znika w korytarzu, patrząc jak błyszczący materiał w stylu wetlook opina jej dupę myślałem o tym co się zaraz wydarzy, pozostało mi tylko poczekać co znów wymyśliła moja kochanka. Korzystając z jej nieobecności zrobiłem drinki, przygasiłem światła i usiadłem na kanapie. 

Po chwili moja towarzyszka pojawiła się w salonie ubrana komplet koronkowej czarnej bielizny, pończochy oraz szpilki, podeszła do mnie wolnym krokiem i usiadła na mnie okrakiem a ja położyłem ręce na jej ciele. 

- Podoba Ci się? nie wiedziałam co wybrać..

- Jest idealnie, wyglądasz zjawiskowo

- To teraz mnie zerżnij, chcę poczuć cię w sobie.. 

Łapiąc ją za dupę uniosłem lekko jej ciało i zacząłem całować szyję, odchyliła głowę jednocześnie wypinając piersi w moją stronę, rozpięła biustonosz i odrzuciłą go na bok a ja całowałem jej szyję, dekolt i cycki po czym wstałem z kanapy razem z nią. Oplotła mnie nogami i po chwili znów znaleźliśmy się  na stole. Położyła się na nim plecami i wygięła seksownie prężąc żebra, a ja całowałem jej ciało coraz niżej, aż moja twarz znalazła się na wysokości koronkowych majtek. Zacząłem całować i lizać jej cipkę przez materiał bielizny, Sandra zaczęła jęczeć, rozchyliła nogi prosząc o więcej a rękami zaczęła masować swoje cycki, odchyliłem materiał majteczek na bok i zacząłem lizać jej soczki, była taka mokra, lizałem ją i powoli w suwałem do środka paluszki słuchając jak małolatka jęczy z rozkoszy. 

Uniosłem się i patrzyłem na nią z góry, w jej oczach widać było pożądanie, czekała na więcej. Zdjąłem koszulkę i zsunąłem w dół spodnie razem z bokserkami, mój kutas stał na baczność. Ugięła nogi a Ja ściągnąłem z niej majtki i zbliżyłem się do Sandry, była tak mokra, że bez problemu wsunąłem go w jej ciasną szparkę za pierwszym pchnięciem, ręce położyłem na biodrach i zacząłem powolnymi ruchami wbijać się w jej ciało. Patrzyłem na nią a ruchy stawały się coraz szybsze, moje dłonie powędrowały na jej cycki, były tak jędrne, że moje podniecenie wzrosło jeszcze bardziej, masowałem je i drażniłem jej sterczące sutki a ona piszczała z podniecenia. Pochyliłem się bardziej nad jej ciałem oblizując i całując na zmianę jej cycki jednocześnie nie przestając wbijać w nią swojego kutasa. 

Po chwili przestałem i popatrzyłem w jej oczy, ona uniosła się ze stołu i po krótkim ale jak ognistym pocałunku bez słowa obróciła się plecami w moją stronę łokciami opierając się na stole. Wypięła w moją stronę swój zgrabny tyłeczek, jej długie nogi w szpilkach prezentowały się wspaniale. Wsunąłem swojego kutasa w mokrą cipkę od tyłu, moje ręce złapały jej biodra i znów czułem rozkosz posuwając młodziutką sąsiadkę, wbijałem się w nią coraz mocniej i słyszałem jak jęczy i stęka, światło odbijało się od jej spoconych pleców a ona zerkała na mnie obracając głowę. Uniosła się lekko a ja sięgnąłem jedną ręką do jej piersi, drugą wciąż trzymając ją za biodra i dociskając do siebie. Zacząłem rżnąć ją z całej siły, wypuściłem z ręki piersi i złapałem ją za włosy pociągając w swoją stronę, w tym momencie jęknęła głośno dostając orgazmu i zaczęła wyginać się seksownie na stole jęcząc głośno, Ja czułem, że też już jestem blisko, sekundy dzieliły mnie od dojścia kiedy uświadomiłem sobie, że nie mamy gumki. Wyjąłem z niej kutasa i szybkim ruchem, wciąż trzymając jej włosy sprowadziłem ją na podłogę. Uklęknęła przede mną, rozchyliła usta a ja wsunąłem się w nie, trzymając jej głowę i ruszając biodrami zacząłem je posuwać. Patrzyła mi w oczy, obejmowała go ustami i chciała, żeby było mi jak najlepiej, po chwili poczułem niesamowitą rozkosz, fala spermy trysnęła prosto w usta Sandry, obciągała go jeszcze przez chwilę, sperma wylewała się bokiem z jej ust razem ze śliną i ściekała na cycki, a ona je masowała patrząc na mnie pewna, że ten widok sprawia mi przyjemność. Wysunęła go z buzi a ostatnie krople spermy trysnęły na jej biust. Złapała go ręką i delikatnie ruszała, dając mi jeszcze trochę przyjemności. 

Sandra wstała i oparła się o stół, a ja dysząc patrzyłem na nią powoli dochodząc do siebie, miała na sobie tylko szpilki, pończochy i moją spermę, nie wiedziałem co powiedzieć, było mi tak dobrze gdy nagle z ekstazy wyrwał nas dziwny dźwięk. Był to przekręcający się klucz w drzwiach. 

W tym momencie do domu weszła Marta a Ja wiedziałem, że za te kilka chwil  rozkoszy z młodziutką sąsiadką przyjdzie mi zapłacić bardzo wysoką cenę.

6,931
8.22/10
Dodaj do ulubionych
Podziel się ze znajomymi

Jak Ci się podobało?

Średnia: 8.22/10 (23 głosy oddane)

Komentarze (2)

Rebus

Rebus · 3 listopada 2020

+1
0

Na drugi raz to klucz w zamku zostawisz.

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?
michalski

michalski · Autor · 13 listopada 2020

0
0

@Rebus, niestety wkładka zamka z jednej strony posiada gałkę, nie było takiej możliwości 😉

Dziękuję wszystkim za oceny! Jestem w szoku, nastawiałem się, że jak będzie powyżej 5 to będzie ok!

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?

Opowiadania o podobnej tematyce:

Pokątne opowiadania erotyczne
Witamy na Pokatne.pl

Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich.
Decydując się na wejście na strony serwisu Pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.

Pliki cookies i polityka prywatności

Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze mnie ze stron internetowej lub serwisów oraz innych parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych i w celach analitycznych.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w regulaminie serwisu.